Dodaj do ulubionych

Szpital a praca

06.03.13, 09:08
Mam takie pytanko dot. pobytu w szpitalu. Mam ustalony termin na taki zabieg ale raczej zabawię tam ok tygodnia. I teraz pytania dla zorientowanych:
kto powiadomi pracodawcę, że jestem w szpitalu: ja mam to zrobić, czy szpital? czy dopiero jak wyjdę to im mam dać, ale właśnie co? Dostanę na ten czas L4 czy wystarczy jakieś zaświadczenie o pobycie w szpitalu?
Po wyjściu ze szpitala czy dostanę jeszcze jakieś L4? Czy to już ew. lekarz rodzinny?
I pytanie za 100 pkt. Czy powiedzieć już o tym pracodawcy? Czy po prostu: jestem w szpitalu radźcie sobie, zobaczycie wtedy, że moja praca jest coś warta.
W zasadzie załatwiam sprawy, które są terminowe i obarczone karami pieniężnymi za niezałatwienie w terminie. A boję się, że pracodawca nie jest na tyle bystry żeby dać za mnie zastępstwo i wszystko zostanie na mój powrót po. Z resztą w pracy nie ma osoby, która zastąpiłaby mnie na stanowisku. Każdy robi swoje w razie urlopu wszystko zostaje na po.
Doradźcie.
Obserwuj wątek
    • ziarenko-piasku Re: Szpital a praca 06.03.13, 09:14
      upartamama napisała:

      > Mam takie pytanko dot. pobytu w szpitalu. Mam ustalony termin na taki zabieg al
      > e raczej zabawię tam ok tygodnia. I teraz pytania dla zorientowanych:
      > kto powiadomi pracodawcę, że jestem w szpitalu: ja mam to zrobić, czy szpital?

      Będąc w szpitalu informowałam pracodawcę o tym - ja, to raczej nie jest w gestii placówki szpitalnej
      > czy dopiero jak wyjdę to im mam dać, ale właśnie co? Dostanę na ten czas L4 czy
      > wystarczy jakieś zaświadczenie o pobycie w szpitalu?
      Ja dostałam L4 i miałam też zaświadczenie o pobycie w szpitalu-mąż dostarczył je po moim wyjściu.

      > Po wyjściu ze szpitala czy dostanę jeszcze jakieś L4? Czy to już ew. lekarz rod
      > zinny?
      Jeśli jest konieczność po zabiegu pozostania w domu, to L4 dostaniesz ze szpitala, natomiast kolejne już z poradni, do której zostaniesz skierowana na kontrolę.

      > I pytanie za 100 pkt. Czy powiedzieć już o tym pracodawcy? Czy po prostu: jeste
      > m w szpitalu radźcie sobie, zobaczycie wtedy, że moja praca jest coś warta.
      > W zasadzie załatwiam sprawy, które są terminowe i obarczone karami pieniężnymi
      > za niezałatwienie w terminie. A boję się, że pracodawca nie jest na tyle bystry
      > żeby dać za mnie zastępstwo i wszystko zostanie na mój powrót po. Z resztą w p
      > racy nie ma osoby, która zastąpiłaby mnie na stanowisku. Każdy robi swoje w raz
      > ie urlopu wszystko zostaje na po.
      > Doradźcie.

      Ja bym powiedziała wczesniej, by możnabyło jakoś to zorganizować na twoja nieobecność.
    • kai_30 Re: Szpital a praca 06.03.13, 09:14
      Szpital nie będzie powiadamiał pracodawcy, musisz to sama zrobić. Jeśli zabieg jest planowany, to w dobrym tonie byłoby uprzedzić wcześniej, że Cię nie będzie, nie sądzisz? Przy wypisie dostaniesz L-4 na czas pobytu w szpitalu i - jeśli będzie taka potrzeba - na okres poszpitalny, o tym decyduje lekarz prowadzący.

      A z tym:
      > I pytanie za 100 pkt. Czy powiedzieć już o tym pracodawcy? Czy po prostu: jeste
      > m w szpitalu radźcie sobie, zobaczycie wtedy, że moja praca jest coś warta.
      to sobie jaja chyba robisz? Pracownika, który stawia mnie w takiej sytuacji, a mógł uprzedzić wcześniej (bo co innego nagła choroba, wiadomo), pozbyłabym się w pierwszej kolejności.
    • mruwa9 Re: Szpital a praca 06.03.13, 09:16
      zwykla przyzwoitosc nakazuje uprzedzenie pracodawcy o planowanym pobycie w szpitalu i szacowanym okresie nieobecnosci. Zeby mozliwie gladko przebrnac, zaplanowac podzial obowiazkow, pokonczyc pilne rzeczy. Inna jest sytuacja, gdy w nocy zabiera kogos pootowie , wtedy nie ma duzej mozliwosci manewru. Ale przy planowanym zabiegu , jesli nic nie powiesz, tylko pewnego dnia po prostu radosnie oswiadczysz ze dzis nie przyjdziesz do pracy, jest po prostu swinstwo i moze sie skonczyc bezpowrotna utrata zaufania pracodawcy do ciebie. Zupelnie zrozumiala.
    • demonsbaby bywa różnie, ale już 2 krotnie się przejechałam 06.03.13, 09:26
      Raz będąc w szpitalu jako opieka dziecka i drugi przy moim pobycie. Uratowała mnie kadrowa w sumie... bo to człowiek, a nie chore ogniwo wink Szpital nikogo z pracodawców nie informuje. U nas jest spychologia, więc najlepiej zapytać rodzinnego. Generalnie obowiązek wystawienia l4 ma szpital - najpóźniej w 3 dni od wypisu ze szpitala.
      Możesz już teraz poinformować o planowanym zabiegu / pobycie w takim i takim okresie, nikomu tu nie zaszkodzi i dajesz pracodawcy możliwość zaplanowania zastępstwa na okres twojej nieobecności, a jak nie jest bystry to poproś współpracowników o odciążenie choćby częściowe albo informowanie / przesyłanie informacji na służbowy e-mail.
    • princy-mincy Re: Szpital a praca 06.03.13, 09:28
      przy naglej hospitalizacji powiadamiasz Ty lub ktos z bliskich (jesli Ty nie jestes w stanie), na nagle wypadki losowe nie ma innej rady, jak postawic pracodawce przed faktem dokonanym

      jednak w dobrym tonie chyba byloby chyba powiadomic pracodawce o planowanej hospitalizacji wczesniej tak, by mozna bylo gladko podzielic prace (potraktuj to jak planowany urlop- tez musisz pozalatwiac swoje sprawy przed urlopem i przekazac obowiazki osobie zastepujacej Cie)

      szpital wystawia L4 na czas pobytu i ewentualnie jeszcze na okres rekonwalescencji
    • upartamama Re: Szpital a praca 06.03.13, 09:40
      Ok, dzięki za informacje. Powiadomię ich jakieś 2 tygodnie wcześniej żeby się jakoś zorganizowali.
    • wuika Re: Szpital a praca 06.03.13, 09:45
      A to pewnie zależy od układu z pracodawcą. Jak miałam być w szpitalu, ale nie wiedziałam dokładnie kiedy (tylko plus minus dwa tygodnie za jakieś 2-3 miesiące), to powiedziałam, że będzie taka sytuacja, że nie będzie mnie ok. tygodnia, będę wiedziała 2 dni przed. Potem po prostu informowałam, że to już i tyle. Za pobyt w szpitalu dostałam L4. Jakby był dłuższy pobyt, poprosiłabym szpital o oficjalną informację do pracodawcy (normalnie masz tydzień na dostarczenie l4). Zwolnienia po szpitalu nie potrzebowałam, bo to były badania, ale osoby, które badania miały bardziej inwazyjne i dłużej dochodziły do siebie, zwolnienie dostawały, bądź zaświadczenie, z którym miały iść do swojego lekarza (zwłaszcza, że miały jeszcze potem kontrolę) i wtedy ew. dalsza część zwolnienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka