Pamiętam taki uroczy wątek tu lub na małym dziecku, gdzie panie opowiadały o tym, czego o dzieciach i podstawowej fizjologii nie wiedzieli ich faceci. Bywało zabawnie, ale chwilami wiało grozą, chyba nawet lipcowa tam dołożyła swoje trzy grosze
Byłam niedawno u gina i zeszło właśnie na te tematy, facet sam przyznał, że oczywiście i u kobiet zdarzają się ignorantki (szczególnie w starszym pokoleniu), ale faceci często biją rekordy. Ostatnio jakiś znajomy (dorosły facet) zapytał go, czy to prawda, że mocz wydostaje się tą samą dziurką co sperma... Słyszałam też o gigancie, który myślał, że wystające wargi sromowe mniejsze to oznaka, że kobieta jest "rozepchana" i wypadają jej narządy... SERIO.
Proponowałabym warsztaty edukacji seksualnej dla dorosłych, nie sądzicie, że by się przydało?