z.blanka.z
27.03.13, 07:40
Doradźcie proszę. Zostawiłam otwarte okno (parter), wracam do domu i zauważam brak kilku cennych rzeczy. Zgłosiłam kradzież na policję. Po paru dniach znalazłam te rzeczy w dziwnych miejscach (jestem bałaganiarą, ale pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego).
Dzwonić na policję i odwoływać zeznania, że była kradzież? Czy też olać to, bo i tak moja sprawa to tylko teczka z papierami, które gdzieś leżą?
Nie muszę dodawać, że czuję się jak kompletna idiotka.
Pewnie musiałabym jechać na komisariat i pisemnie odwoływać zeznania, a może nawet jakąś karę by na mnie nałożyli za wprowadzanie organów ścigania w błąd...
Co czynić?