Dodaj do ulubionych

mąż śpi... co robić?

21.04.13, 08:36
Śpi, będąc sam w domu z 4-letnią córką.
Poprzednio zdarzyło mu się to, gdy ponad miesiąc temu zostawiłam ich i pojechałam do CH na jakieś 3-4h. Dziecko mi powiedziało, że tata spał.
Wczoraj znów nie było mnie w domu (długo bo od 8 do 17). Pomiędzy tymi dwoma wyjściami nigdzie sama nie szłam. Wczoraj przed wyjściem walnęłam mu pogadankę, że mamy już na tyle sprawne i na tyle pomysłowe dziecko, że naprawdę może zrobić sobie krzywdę niepilnowane. Wracam... Widzę przez szklane drzwi, że mąż śpi...
Mam wrażenie, że nie mogę ich samych zostawiać w domu. Czuję się lekko przerażona (kiedy myślę, co mogło się stać) i sterroryzowana (boję się następny raz wyjść sama i ich zostawić w domu). Chyba muszę dziecko wozić do babci/babcie przywozić do domu, jeśli jeszcze kiedyś będę chciała wyjść, w innych godzinach niż te, gdy mała jest w przedszkolu.

Co o tym sądzicie?
Macie jakieś racy?
Bo ja nie wiem, jak postępować sad

Obserwuj wątek
    • taniec_pingwina Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 08:39
      Jeszcze sytuację pogarsza to, że mieszkamy w domu i mała umie otwierać drzwi na taras. Mogła wyjść z domu, kiedy on spał... A brama była otwarta jak przyjechałam...

      A może panikuję, bo dziecko w tym wieku, jest na tyle rozsądne, że sytuacja jest normalna?



    • rosapulchra-0 Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 08:41
      Racy nie posiadam tongue_out, ale na twoim miejscu, jeśli tak bardzo się boisz o dziecko, nie zostawiałabym ich samych w domu.
      • taniec_pingwina Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 08:43
        "Rady" big_grin big_grin big_grin
        Choć może faktycznie i raca by się przydała big_grin
        • rosapulchra-0 Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 11:43
          Teraz mi przyszlo do glowy.. Twoj maz czesto tak posypia w dzien? Jaka ma prace? Czesto bywa az tak zmeczony, ze musi sie zdrzemnac? Jak spi w nocy?
    • kropkacom Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 08:43
      Moment, chyba znasz swojego męża. Jest nieodpowiedzialny? Głupi? Pije? Bo jeśli nie, to zamiast załatwiać babcię zwróć uwagę czy to nie problem zdrowotny lub skrajne przemęczenie.
      • taniec_pingwina Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 08:48
        Bywa nieodpowiedzialny, ale nie sądziłam, że mógłby się posunąć tak daleko. Chociaż...
        Kiedyś mi z dzieckiem na rękach (miała ponad rok) próbował rozdzielać gryzące się duże psy (jeden nasz). Wszystko skończyło się dobrze (złapał naszego, zanim ja zdążyłam podbiec i zabrać mu dziecko), ale do tej pory mam dreszcze, jak o tym myślę. Nasz pies to labrador, tamten - amstaff.

        Przemęczony też bywa (jak przy hobby zawali noc...). Nie pije smile
        • kropkacom Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 08:50
          Nie zostawiaj dzieciaka z nim. Nie zazdroszczę.
        • fifiriffi Re: mąż śpi... co robić? 22.04.13, 11:02
          taniec_pingwina napisał(a):

          > Bywa nieodpowiedzialny, ale nie sądziłam, że mógłby się posunąć tak daleko. Cho
          > ciaż...
          > Kiedyś mi z dzieckiem na rękach (miała ponad rok) próbował rozdzielać gryzące s
          > ię duże psy
          (jeden nasz). Wszystko skończyło się dobrze (złapał naszego, zanim
          > ja zdążyłam podbiec i zabrać mu dziecko), ale do tej pory mam dreszcze, jak o t
          > ym myślę. Nasz pies to labrador, tamten - amstaff.


          masz świra w domu...delikatnie mówiąc.
          >
          > Przemęczony też bywa (jak przy hobby zawali noc...). Nie pije smile
    • myszmusia Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 08:49
      hm.. a znasz własne dziecko i ona raczej z tych "pomysłowych " co to jak spuscisz na minute z oka to sie wrzatkiem poleje?
      A tata to spi przez całyten czas czy na moment drzemke sobie ucina?

      Bo tak sie bojac to moze zacznij sie tez bac co bedzie jak WSZYSCY jestescie w domu i mała np. obudzi sie wczesniej i sobie własnie chociazby wyjdzie czy wyleje ten wrzatek czy czegotam sie boisz?

      Ja bym sie skoncentrowała na tłumaczeniu dziecku i uczeniu go co wolno a co nie i co jest bezpieczne a co nie - nie zostaje sama w domu, jesli jest nauczona, ze jak cos to tato "daj" pomoz" "wyjdzmy" itp.. to sie nie boj - bo przyjdzie do taty jak cos bedzie chciala tak samo jak pewnie przychodzi jak jest z toba.
      Jak jest z toba nie ma momentow jak jestes w innym pomieszczeniu niz ona? wtedy przeciez tez moze cos wykombinowac.
      • kropkacom Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 08:52
        Małe dziecko ma być mądrzejsze niż opiekun. Piękna rada.
      • taniec_pingwina Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 08:53
        W sumie to jest rozsądna i raczej spokojna. Mąż nie śpi przez cały czas. Szczęśliwie smile Chyba to raczej były drzemki.

        Jak ja z nią jestem, to kiedy znika mi z oczu, co jakiś czas podglądam, co robi, albo przynajmniej "podsłuchuję" wink

        Boję się jeszcze jednego, wczoraj nie, ale czasami w domu pali się w kominku. Nie wiem, czy mała np. nie wpadłaby na pomysł, aby dołożyć drewna? Oczywiście mówiłam jej, że nie może nigdy sama otwierać kominka, ale ja wiem?

        Trochę uspokajają mnie Wasze głosy, że to jednak ja przesadzam (dobrze odczytuję? smile ).
        • taniec_pingwina Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 08:54
          smile

          Aj, dobrze że w najbliższym czasie się nigdzie nie wybieram. Będę "trawić" problem i Wasze wpisy smile
        • myszmusia Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 09:02
          > Jak ja z nią jestem, to kiedy znika mi z oczu, co jakiś czas podglądam, co robi
          > , albo przynajmniej "podsłuchuję" wink
          >

          no ale nie spi zawsze przyklejona do ciebie? sa momenty jak ty spisz a ona moze sie obudzic? wtedy sie nie boisz?
          I nie chodzi mi o całkowite usprawiedliwienie twojego meza bo wiadomo bezpieczniej na pewno miec dziecko na oku - ale w sumie chyba bez paniki jesli mała jest rozsadnasmile to jak cos po prostu jak napisałam pojdzie do taty i powie. A co corka robiła w momencie jak wracałas a tata spał? czym sie zajmowała?
          • taniec_pingwina Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 09:11

            > >
            >
            > no ale nie spi zawsze przyklejona do ciebie? sa momenty jak ty spisz a ona moze
            > sie obudzic? wtedy sie nie boisz?

            Mam czujny sen. Jak ona wstaje, zawsze się budzę. Serio.

            A co c
            > orka robiła w momencie jak wracałas a tata spał? czym sie zajmowała?

            Malowała łapy psu, na niby wink

            Dzień wcześniej sama zrobiła sobie kanapkę. Sama wpadła na to i wzięła wszystko co potrzebne. Zaskoczyła mnie, ale podglądałam smile i uznałam, że dobrze sobie radzi (nóż wzięła taki zwykły do smarowania raczej niż krojenia), więc ją pochwaliłam za samodzielność, jak już skończyła. No ale jakby wpadła na pomysł ugotować sobie ziemniaczki i je obrać? (obieraczkę mam b. ostrą)

            Wczoraj jej nie widziałam, bo nie wystaje jeszcze przez okno, a jak tylko mnie zobaczyła, to przybiegła.
            • myszmusia Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 09:19
              no to "tresuj" męza tzn sprobuj z nim normalnie ustalic to zostawianie bez zasypiania.
      • aagnes Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 08:54
        Ja bym sie skoncentrowała na tłumaczeniu dziecku i uczeniu go co wolno a co nie
        > i co jest bezpieczne a co nie - nie zostaje sama w domu

        to chyba jakis zart - dziecko masz tresowac na okolicznosc - faceta idioty. to on ma byc odpowiedzialny w 100 % i jemu trzeba klarowac i tlumaczyc a nie dziecku (dziecku to przy okazji, aczkowliek nie mozna wymagac, ze wszystko bedzie ok jak tatus "skrajnie przemeczony" se usnal).
        kolejna co chroni faceta zamiast dziecko. gratuluje postawy.
        • wegatka Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 11:03
          aagnes napisał:

          > to chyba jakis zart - dziecko masz tresowac na okolicznosc - faceta idioty. to
          > on ma byc odpowiedzialny w 100 % i jemu trzeba klarowac i tlumaczyc a nie dziec
          > ku (dziecku to przy okazji, aczkowliek nie mozna wymagac, ze wszystko bedzie ok
          > jak tatus "skrajnie przemeczony" se usnal).
          > kolejna co chroni faceta zamiast dziecko. gratuluje postawy.

          Tu nie chodzi tylko o tresowanie na okoliczność faceta idioty. Takie tłumaczenie chyba przyda się dziecku na przyszłość w ogóle. Czteroletnie dziecko, to nie jest maleńki dzidziuś, który nic nie kuma. Dzieci w tym wieku chodzą do przedszkola i bez problemu są w stanie przyswoić wiele zasad. Tak więc uczenie dziecka, że w domu nie wolno robić tego, czy tamtego, powinno być chyba normą i na pewno nie obciąża zanadto czteroletniego mózgu. Przecież matka siedząc z małą w domu na pewno nie stoi nad nią cały czas. Chyba są takie momenty, gdy mała jest w innym pomieszczeniu, niż matka i teoretycznie mogłaby sobie właśnie wtedy zrobić coś złego. Ja przynajmniej nie wyobrażam sobie, żebym musiała cały czas mieć na oku dziecko w tym wieku. Mało tego, byłam nawet taka wyrodna, że przygotowując obiad zostawiałam w pokoju niemowlaka w leżaczku, pod opieką czterolatki. A czterolatce pozwalałam również wychodzić samej na podwórko, które miałam przed oknami.

          A jeśli chodzi o ten konkretny przypadek, to oczywiście lepiej by było, żeby tatuś był bardziej zainteresowany dzieckiem, jednak biorąc pod uwagę wiek dziecka (z opisu wynika, że mała jest dość rozgarnięta) i fakt, że tata nie spał cały czas, tylko mu się na chwilę zdrzemnęło, nie robiłabym tragedii.
    • beverly1985 Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 09:45
      Wozić do babci? Masz dziecko ze swoim mężem, facet ma obowiązek sie nim opiekować gdy ciebie nie ma a nie ty masz załatwiać babcię bo on śpi!
      On tak zawsze miał, ze spi popołudniami? Musisz wymagać od męża odpowiedzialności i opieki nad potomkiem. Jak również szacunku do siebie- jeśli ci obiecał, ze spać nie będzie, a potem spi i ty się denerwujesz no to co to jest?
    • mruwa9 Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 09:48
      komu ty pozwlilas splodzic sobie dziecko?? Trzeba bylo zakladac rodzine z mezczyzna, a nie z dzieciuchem...
      Metoda kropli drazacej skal, mow za kazdym razem, co ma robic, bo chyba inaczej sie nie da. Uswiadamiaj mu zagrozenia, niech ruszy wyobraznia (w tym mozesz mu pomoc,w uswiadamianiu sobie zagrozen czyhajacych na dziecko, gdy jest pozostawione bez opieki).
      Pokusa niezostawiania dziecka z ojcem i wejscia w role matki dwojki- dziecka i partnera, traktowanego jako nieodpowiedzialnego szczeniaka, jest z pewnoscia duza i wydaje sie najlatwiejsza, ale to strzal we wlasna stope.
      Oczekujesz chyba, ze twoj maz bedzie sie zachowywal jak dorosly, odpowiedzialny czlowiek? To masz prawo tego od niego wymagac.
      • morekac Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 10:14
        komu ty pozwlilas splodzic sobie dziecko??
        Przede wszystkim jakim cudem - skoro pan śpi bez przerwy? wink
        Zmieniłabym porę wypraw do CH. Nie po obiedzie - drzemka jest wtedy taka kusząca. A towarzystwo na czas wyprawy wysłać na spacer, plac zabaw itp. - tam nie da się zdrzemnąć...
        • fajnedziewcze Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 10:22
          A ja bym "zagrala"mezowi na nerwach i pewnego pieknego popoludnia wyszla na kilka godz. po jakiejs godz.wrocila wczesniej z corka umowila zeby cichutko wyszla jak wroce,drzwi zostawila otwarte od balkonu i poszla na plac zabaw lub do sasiadki i przez okno patrzyla co bedzie robil a i jeszcze tel od niego nie odbierala dopiero po kilku razach dzwonienia odebralabym i jeszcze porzadnie zrabala jak sie zajmuje dzieckiem!!!
          • tully.makker Re: mąż śpi... co robić? 22.04.13, 11:29
            Ooo, to jest rozwiaqzanie warte zastosowania. zabierz dziecko i odjedz samochodem, niech sie pomartwi.
        • antyideal Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 10:25
          Na ławeczce na placu zabaw tez da sie kimnąć wink
          • morekac Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 10:34
            Na ławeczce na placu zabaw tez da sie kimnąć wink
            Na łąweczce może i tak, ale przy tych wyjących dzieciach?!
            • antyideal Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 10:37
              Nie widzialas takich tatusiów ?? ;D
    • taniec_pingwina Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 09:54
      Czasami śpi po obiedzie, ale krótko i rzadko.

      Problem polega na tym, że teraz boję się ich zostawić samych sad
      Uświadamiałam zagrożenia i rozmawiałam przed wczorajszym wyjściem...
      • mruwa9 Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 10:35
        potrzasnij nim. Zrob awanture, zeby dotarla powaga sytuacji. Nawet jesli udramatyzujesz troche. I tak za kazdym razem.
        Nie przyzwyczajaj meza do wygodnej dla niego sytuacji, ze sie nie nadaje do opieki nad dzieckiem. Krecisz bicz na sama siebie.
        • beverly1985 Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 10:48
          > Nie przyzwyczajaj meza do wygodnej dla niego sytuacji, ze sie nie nadaje do op
          > ieki nad dzieckiem. Krecisz bicz na sama siebie.

          O to to. To jak argumenty dziecka "nie bedę zmywac naczyń bo nie umiem"- no i mama zmywa. Twój partner "nie bedę sie zajmował dzieckiem, bo spię"- o ileż mu wowczas wygodniej!

          Ty siedzialas sama z dzieckiem wczesniejsze 4 lata, że dopiero teraz pojawil sie problem?
          • taniec_pingwina Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 10:52

            > Ty siedzialas sama z dzieckiem wczesniejsze 4 lata, że dopiero teraz pojawil si
            > e problem?

            Jak byłą malutka to nieraz spali razem, jak wyszłam, i tyle.

            Sama z nią siedziałam 2,5 roku. W tym czasie jak wychodziłam to maks na 2 h. Raz w tygodniu, albo co 2. tydzień. Potem poszła do przedszkola. Więc wiele rzeczy załatwiam, kiedy ona tam jest.

            Generalnie mąż jest b. niechętny moim wyjściom. Czasem się śmieję, że on marzy o "arabskiej żonie" wink, ale tak serio to przez długi czas mi to b. przeszkadzało. Potem przywykłam. To że jak wychodzę, zastaję w domu po powrocie armagedon, też nie jest fajne uncertain
    • gazeta_mi_placi Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 10:19
      Twój mąż to 15-latek?
    • edelstein Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 10:24
      Spimy u gory,dziecko na dole,Jak wstaje przed nami to sie bawi autkami,odpala Tablet albo tv.I jest cicho,by Nas nie obudzic.Od 4latka wymagam,by umialo sie soba zajac i znalo zasady.Wg mnie robisz z igly widly.
      • myszmusia Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 10:29
        edelstein napisała:

        > Spimy u gory,dziecko na dole,Jak wstaje przed nami to sie bawi autkami,odpala T
        > ablet albo tv.I jest cicho,by Nas nie obudzic.Od 4latka wymagam,by umialo sie s
        > oba zajac i znalo zasady.


        to miałam tez na mysli
      • alfabetta Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 10:35
        Dokładnie. Wydaje mi się, że dziecko jest już wystarczająco rozumne, żeby nie zrobić sobie krzywdy. Nie wyobrażam sobie spać i nasłuchiwać przez sen, czy aby młode nie wstały. Jak wstaną to mają przykazane, że mają być cicho i nas nie budzić bez powodu. Teraz też młoda (4,5lat) bawi się sama 2 piętra niżej. Tak więc zaczęlabym od tłumaczenia dziecku... A drzemki męża? Moze naprawdę jest chory? Bo to chyba nie jest normalne... Cukrzyca?
        • taniec_pingwina Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 10:44
          Raczej skutki oddawania się hobby po nocach wink
          Badania robi regularnie.

          Dzięki za wszystkie głosy smile
          Postaram się więc być mniej przestraszona i jeszcze dam mu szansę (i sobie - na normalny układ).

          To taki typ, że awanturą nic nie zdziałam... Niestety. Bo też uważam, że czasem zdrowa awantura może oczyścić sytuację wink
        • kawad Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 10:46
          >Wydaje mi się, że dziecko jest już wystarczająco rozumne, żeby nie zrobić sobie krzywdy.

          Masz rację, to tylko Ci się wydaje. 4 letnie dziecko nie jest w stanie przewidzieć konsekwencji swoich działań więc nie jest bezpieczne ze śpiącym rodzicem.
          • edelstein Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 12:00

            Chyba jakies niedorozwiniete.Moje dziecko swietnie zna konsekwencje swych dzialan.No,ale ja zyje w kraju gdzie 4latki wychodza z 7latkami na podworko,a do ogrodu wychodza same.
            “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
            Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
    • mearuless Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 10:57
      zaczaic sie i walnac czymś ciężkim w łeb.
      nie mozna przespac calego zycia.
      • pulcino3 Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 11:15
        Sama czasem po wyczerpującym dniu/tyg. padam na pysk. Dodatkowo jestem nisko cisnieniowcem więc mogę spac na stojąco, reaguję na zmiany pór roku, tzw, przesilenia. Mam 4 latke w domu którą najczęściej zajmuję się sama i zdarza mi sie zdrzemnąć ( raczej to takie stand by niż spanie), więc bez przesady. Moim zdaniem shizujesz i sama się nakręcasz.

        A mówię ci to ja- osoba mająca obsesję na punkcie bezpieczeństwa.
    • beliska Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 11:11
      Wprawdzie jak chcę się zdrzemnąć, to czuwa mąż o ile jest w domu lub babcia, ale zdarzyło się, że obydwie się zdrzemnełyśmy na chwilę nawet nie wiedząc kiedy, bo akurat córka była zajęta sobą, panowała cisza, a nas zmorzyło leżenie do góry brzuchem pełnym.
      Rano nie zawsze budzi mnie, częsciej babcię o ile babcia jeszcze śpi, ale czasem bawi się sama, bo akurat ma taką ochotę. Dziecko mam rozumne, zna zasady, wie co wolno, czego nie, bramka zamknięta. Normalnie też nie jestem obok niej na każdym kroku. Przebywam w innym pomieszczeniu, ona na ogrodzie itd. Funkcjonujemy bez schizowania i zrywania się na równe nogi o 6tej rano, bo akurat dziecię juz wyspane.
    • taniec_pingwina Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 11:25
      Chyba naprawdę mam lekkiego świra. Właśnie odbyłam taką rozmowę z córką.
      -A ja już umiem sama wchodzić na strych!
      (Mamy taki trap składany, jak drabina)
      - Jak to?
      - Bo wczoraj wchodziłam i schodziłam!
      - A tata gdzie był?
      - Na górze.

      Czy ja jestem wyjątkowo strachliwa i się nakręcam? Na placu zabaw mała łazi po drabinkach i jest ok siedzę na ławce i patrzę z daleka. Ale w domu, jeśli już pozwalam jej włazić po tym trapie, to idę za nią/schodzę przed nią, żeby w razie czego łapać.
      Może ja mam problem ze sobą a nie z mężem, bo ta powyższa informacja znów mnie zdenerwowała uncertain
      • pulcino3 Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 11:44
        To w waszej gestii jest by twój dom był w bezpieczny dla dziecka, mam na mysli schodki, bramki, drzwi, wtedy drzemka dorosłego nie jest wielkim zaniedbaniem ( nikt nie jest cyborgiem). Ale skoro twój mąz na jawie dopuszcza do sytuacji ze młoda wspina sie na strych sama czy cos w ten desen, to znaczy że tato to lekki ignorant bez wyobraźni.
      • annakate Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 11:44
        Z drugiej strony - moja córka dwa razy w życiu, kiedy zrobiła sobie poważniejszą krzywdę zrobiła to pod uważną opieką - raz ojca, drugi raz moją i dziadków. Nikt nie spał, ja byłam metr od niej, kiedy rozbiła sobie głowę tak,że skończyło się szyciem. Wszystkim nieszczęściom nie zapobiegniesz, a poza tym dziecko nie może żyć z wpajanym poczuciem, że świat -nawet ten najbliższy, domowy-jest miejscem niebezpiecznym, zagrażającym. Zorganizujcie dom tak, żeby był bezpieczny dla dziecka (schowane noże, leki, chemikalia, zabezpieczona elektryka, niepozostawianie bez nadzoru gotujących się garów na kuchence, niemożliwośc wyjścia na taras itp) i nie panikuj. Oczywiście nie twierdzę, że mężowi należy się pochwała, ale nie przesadzaj.
      • podkocem Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 11:46
        No po drabinie czterolatka to raczej umie wchodzić, trudno by nie umiała. A na placu zabaw po drabinkach sie nie wspina??? Dramatyzujesz.
      • edelstein Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 12:08

        Cos niesamowitego,moj 3latek lazil po drabinkach wszelkiego typu.No,als skoro ematczyne 4latki i starsze Maja Problem z opanowaniem jazdy na laufradzie to mnie niespecjalnie dziwi,ze chodzenie po drabinie w wieku lat 4to wyczyn Jak wejscie na Mount Everest.
        Od zawsze jestem zdania,ze faceci potrafia lepiej zajmowac sie dziecmi,bo nie robia z igiel widel.
        W przedszkolu tez nikt nie stoi nad kazdym dzieckiem,a plac zabaw upstrzony jest drabinami,gorkami itd.
    • podkocem Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 11:42
      Moja często się budzi gdy my spimy. Raz wstałam do pracy o 6:00, weszłam do pooju młodej (3.5 roku) - nie było jej. Poszłam do łazienki, nie ma. Wtedy uslyszałam odgłosy telewizora. Młoda spała na kanapie z pilotem w rece. W nocy albo nad ranem poszła sobie poogladać TV. I co mam zrobić? Do łózka przywiązywac?
      • edelstein Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 12:11

        Powinnas spac na materacu przy lozeczku,a do nog pociechy przywiazac kule i dzwonkibig_grin
        Ematki ostatnio pialy,ze nie da nadopiekuncze,lazenie za 4latkiem krok w krok jest nadopiekunczoscia.Potem rosna zyciowe ciamajdy.

        “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
        Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
    • jak.z.nut Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 11:53
      Zastanowiłabym się co robię z facetem, któremu boję się zostawić dziecko pod opieką. Jego własne.
      • pulcino3 Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 12:01
        like it big_grin
        • taniec_pingwina Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 12:14
          Dobra, kwestię rozwodu chwilowo zostawmy na boku wink Wolałabym rozwiązać problem, a nie małżeństwo big_grin

          Trap jest składany, czyli na stałe jest pod klapą na suficie. Mąż go rozłożył, żeby wejść i zostawił małą na dole (ja tak nie robię), a ona za jakiś czas zapragnęła do niego dołączyć.

          No właśnie wczoraj pochowałam przed wyjściem odplamiacze, ostre noże itp (z poczuciem że mam paranoję tongue_out). Drzwi od tarasu nie miałam jak zabezpieczyć, bo przecież z nich korzystali.

          Na placu zabaw dziecko ewentualnie spada na piach, w domu, może lecąc walnąć łbem o kant biurka np. (stoi akurat blisko klapy na strych) a potem upadnie na twardą podłogę (gdyby już). To jednak lekka różnica wink

          Fakt jednak, że moja matka jest wyjątkowo strachliwa (z tych co nie pozwolą dziecku po murku 50 cm wys. łazić, bo nóżki połamie wink ), a ja tak bardzo nie chcę zachowywać się tak jak ona pod tym względem, że momentami tracę trzeźwy osąd sytuacji. Dlatego pytam o Wasze opinie smile
    • ksionzka Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 12:18
      Nie czytałam całego wątku bo mi się nie chce. Tak wiem to straszne. Czy ten twój mąż zostaje z dzieckiem i on siedzi, siedzi i zasypia wbrew swej woli, czy świadomie kładzie się, przykrywa, daje małej zabawki i stwierdza, że nic się nie stanie jak na chwilę odleci?
      • taniec_pingwina Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 12:34
        ksionzka napisał(a):

        > Nie czytałam całego wątku bo mi się nie chce. Tak wiem to straszne.

        Zaiste big_grin

        zasypia wbrew swej woli, c

        Chyba raczej nie przywiązuje do tego wagi - pewnie odpoczywał, gdy ona się czymś zajęła i mu się zasnęło wink

    • kanna Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 12:22
      Czterolatka to kumaty dzieciak.
      Ucz ją, ze ma pytać przed wyjściem na taras - a jak nie ogarnie, to zablokuj drzwi.
      Przygotuj mieszkanie, żeby sobie nic nie zrobiła.

      I nie panikuj. Nic jej nie będzie, jak się pobawi przez 20 minut bez nadzoru.

      Moje dzieci w tym wieku spokojne zajmowały się same sobą, kiedy my z mężem rano dosypialiśmy.
      • pade Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 12:58
        Wszystko zalezy od dziecka.
        Starszy zawsze budził się przed nami i ogladał sobie tv póki nie wstalismy. Młodsza...głowy nie mozna było odwrócić, a co dopiero spać. Typ badacza, odkrywcy, uprawiała wspinaczkę po meblach po to by np. znaleźc klucz do klamki od drzwi balkonowych...Bałam się przy niej chodzić do toalety.
        Znasz swoje dziecko najlepiej, najwiecej wypadków zdarza się w obecnosci opiekunów, co oznacza, że Twój mąz powinien raczej wzmocnić czujność, a nie ją osłabiać.

        Ja się nie dziwię, że panikujeszsmile
    • komyszka obudzic go 21.04.13, 15:09
      I zapytac, gdzie jest dziecko. Corke wczesniej usunac z domu. Moze jak przez 5 minut posra w portki ze strachu, zrozumie realizm zagrozenia. Mozesz tez zaczac "utrudniac" mu zycie lekcewazac jego istotne prosby. Generalnie - metoda konkretnych odczuwalnych dla meza konsekwencji. Jesli kilka takich akcji nie podziala
      • komyszka c.d. 21.04.13, 15:11
        Oznacza to, ze masz za meza egoistycznego krotkowzrocznego muła bez wyobrazni. W zasadzie jestem tolerancyjna dla wielu slabostek ale takiej bezmyslnosci osobiscie nie trawie.
    • zebra12 Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 18:41
      Mój miał podobny sposób zajmowania się dzieckiem. Niestety tak samo "pilnował" niemowlaka raczkującego po domu. Efekt był taki, że cały czas sama musiałam zajmować się dzieckiem. Był wyspany, bo nie pracował i rano nie musiał wstawać, ale i tak przysypiał. Do tego na podwórku dziecko mu zawsze znikało z oczu, bo on jakoś nie umiał się skupić na pilnowaniu. Kiedyś patrzę przez okno, a on wysadził z auta trzyletnią wówczas córkę a sam zanurkował do auta i coś tam dłuższą chwilę grzebał. Dziecko stało na skraju ruchliwej ulicy... Ja widziałam to przez okno i nic nie mogłam zrobić, modliłam się tylko, żeby stała spokojnie. Albo znów urządza córkom huśtawkę nad kamieniołomem, gdzie jest ogromna przepaść. Ze strachem dawałam mu dzieci pod opiekę, gdy były małe. Teraz staram się, by moja 16 latka zawsze jechała z 6 latką i jej pilnowała, gdy ojciec je zabiera na weekend.
      Oczywiście ma prawo do widzeń, bo sąd uznał, że mamuśka przesadza i ojcu trzeba dać szansę się wykazać.
      Jak już ktoś tu proponował: uczyłam dzieci od małego samodzielności i instynktu samozachowawczego, bo co mogłam zrobić?
    • mgd3 Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 19:24
      - Co robisz żono?
      - Czytam wątek na ematce. Babka napisała, że mąż ŚPI zostając z CZTEROLATKĄ sam w domu. I normalnie nie wierzę w odpowiedzi - debil, kretyn, buc, idiota. No nic tylko się rozwieźć.
      - O! To się z Tobą rozwiodę. Swoją drogą ciekawe co by było jakbym napisał, że żona śpi będąc z dziećmi sama w domu. Pewnie, że kobieta musi mieć chwilę czasu dla siebie, jest przemęczona, za mało jej pomagam i takie tam.

      No i mam wrażenie, że ma rację. wink Ja bez problemu kładłam się spać będąc sama z trzylatką w domu. Zwłaszcza jak byłam w ciąży i oczy mi się zamykały. Mówiłam "Majeczko pobaw się cichutko w drugim pokoju bo chcę spać". No i się grzecznie (i niekiedy cichutko) bawiła. Jak spałam nie pół godziny a np. dwie godziny to w końcu przychodziła marudząc "no może już wstaniesz, bo mi się znudziła ta grzeczna zabawa". Fakt, że do kuchni/kominka/wyjścia się by nie dostała, bo siedziała na piętrze a nie na parterze.
      A, że coś może się stać... no może się stać. Jak pójdę na minutę do kibla to też może - a nie będę czterolatki do ubikacji z sobą ciągać. Dziesięciolatkowi też może się coś stać jak sam zostanie - nawet gorsze coś bo będzie bardziej samodzielny i przekonany do genialności swoich pomysłów. Więc gdzie jest ta granica kiedy można zasnąć?
      Fakt faktem, że moje dziecię jest nawet nie tyle ostrożne co tchórzliwe. Ze schodów do dziś sama nie zejdzie/wejdzie "bo mogłabym spaść" itp. I właściwie od urodzenia potrafiła się grzecznie i samodzielnie bawić. Nawet rok mając tatuś pracował obok, a ona zajmowała się sama sobą przez godzinę. A z kolei siostrzenica ma już dwa lata i na ćwierć sekundy nie można jej spuścić z oka. Więc też od dziecka zależy.
    • kerri31 Re: mąż śpi... co robić? 21.04.13, 20:06
      Mojemu też to się zdarza... Zrobiłam parę razy ambę i się ogarnął.
    • pibelle Re: mąż śpi... co robić? 22.04.13, 00:19
      Mnie też się zdarza przysnąć przy 3,5 latce.
      No ale ona nie ma pomysłów. Robi to co zawsze, czyli bawi się zabawkami.
      Ciągnie ją do wody, więc zdarza się, że jakieś pranie albo mycie podejmie i nachlapie, no ale siebie nie naraża. Już od dawna wie co jest gorące, ostre, strzelające czy jakie tam albo skąd można spaść i jakoś nie zastaję jej nigdy w niebezpiecznych sytuacjach bez względu na to czy się kąpię czy zdrzemnę.
      No nie wiem, jestem zaskoczona, że to problem. Chyba, że Twój mąż śpi tak kilka godzin, bo ja mam na myśli, takie pół godziny do godziny z otwieraniem oka od czasu do czasu.
    • ewa_mama_jasia Re: mąż śpi... co robić? 22.04.13, 09:55
      Przeczytałam cały watek i wydaje mi się, że dramatyzujesz. Mąż ma prawo się przespac jeśli naprawdę musi (przeciez nie śpi 7 - 8 godzin) a czteroletnie dziecko powinno już wiedzieć, czego mu absolutnie nie wolno. Oczywiście nie zwalnia to Was z elementarnych zasad bezpieczeństwa, tj. takiego zamknięcia drzwi na taras, żeby nie wyszło, przestawienia okien na uchylne, zamykania bramy i furtki na klucz kiedy się z domu wyjeżdża itp.
      Czterolatka musi mieć wdrukowany zasady bezpieczeństwa: nie otwieram okien, nie wychodzę na taras ani z domu, nie włączam kuchenki, nie biorę do buzi żadnych tabletek dostępnych w domu, nie dotykam zadnych butelek dostepnych w domu (poza sokiem/wodą itp), nikomu nie otwieram drzwi pod zadnym pretekstem.
      Dziwi mnie, że nie spuszczasz czterolatki z oka. Tak samo jak do tej pory nie pozwalałaś robić kanapek i innych rzeczy. No ale to Twoja sprawa.
      • taniec_pingwina Re: mąż śpi... co robić? 22.04.13, 10:03
        ewa_mama_jasia napisała:


        > Dziwi mnie, że nie spuszczasz czterolatki z oka.


        Nie no, oczywiście, że spuszczam z oka, tyle, że jak jestem w domu, to mam wrażenie, że jestem w stanie interweniować, jakby co, bo nie śpię wink Jak jest długo cichutko i w ogóle nic nie słychać z miejsca, gdzie się bawi, to zerkam, co robi. Ty nie?

        Tak samo jak do tej pory nie p
        > ozwalałaś robić kanapek No ale to Twoja sprawa.
        Skąd taki wniosek?
        Po prostu dotąd prosiła o kanapki. Teraz postanowiła sobie sama poradzić smile

        > i innych rzeczy.
        Jakich?
        Wchodzić samej na strych? To mi się nadal wydaje nierozsądne - na placu zabaw mało która drabinka ma 2,5 m. A jeśli już to takie dla starszych dzieci... To takie oburzające, że ją asekuruję, jak już koniecznie chce się wdrapać na ten trap?

        No dobra, trochę się zdystansowałam i chyba tragedii nie ma wink Jednak jeszcze z mężem pogadam. Dla własnego spokoju smile

        Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi smile
    • jowita771 Re: mąż śpi... co robić? 22.04.13, 10:11
      Jak będzie jeszcze sam z dzieckiem i będzie spał, to przyjdź dod domu, zabierz dziecko i wyjdźcie na podwórko. Jak będzie miał pretensje, to powiedz, że przecież równie dobrze mogła wyjść sama i też by nie słyszał. Jak mąż ma słabe serce, to bym jednak nie ryzykowała.
      • tully.makker Re: mąż śpi... co robić? 22.04.13, 11:32
        Jak mąż ma słabe serce
        > , to bym jednak nie ryzykowała.

        E tam, dziecko dostanie remte po mezu - latwiej ja wyegzekwowac niz alimenty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka