Dodaj do ulubionych

Martwię się

18.06.13, 19:19
Zawsze miałam b. dobre wyniki i ciśnienie ok.

Ostatnie 2 miesiące miałam bardzo ciężkie i naprawdę bardzo stresujące.

Wczoraj - zawroty głowy, mdłości, osłabienie, ból żołądka. Prawie zasnęłam w autobusie, a to mi się normalnie nie zdarza.
Dziś byłam u lekarza, ciśnienie 170/120. Cudnie.
Zostałam leki (po których nie zanotowałam wcale spadku ciśnienia, może po 1-2 tabletkach za wcześnie na takie wyniki), zalecenie codziennej kontroli ciśnienia tętniczego, zwolnienie i zalecenie, aby przyjść do kontroli w poniedziałek.

I martwię się.

I odpoczywam, staram się relaksować, nie denerwować, luzować.

Pocieszcie.
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: Martwię się 18.06.13, 19:24
      Powinnaś zastosować się do zaleceń.
      Zrobili ci EKG ?
      • yenna_m Re: Martwię się 18.06.13, 19:26
        nie
        • amoreska Re: Martwię się 18.06.13, 19:30
          A powinni.
          Poproś w poniedziałek na kontroli.
          I oczywiście bierz leki.

          Aha, czy miewałaś wcześniej dziwne bóle głowy, takie typu migrenowego?
          • amoreska Re: Martwię się 18.06.13, 19:32
            P.S. To już TEN wiek.
            Akurat ja dokładnie wiem co mówię wink
            • yenna_m Re: Martwię się 18.06.13, 19:35
              no tak
              TEN big_grin
          • yenna_m Re: Martwię się 18.06.13, 19:32
            raczej nie
            za to, po zapaleniu ucha, pozostał mi taki feler, że gdy idę, to w głowie mi stuka, przy każdorazowym następowaniu na lewą nogę wink
            • majenkir Re: Martwię się 18.06.13, 19:39
              Nie masz przypadkiem wody w tym uchu?
              • yenna_m Re: Martwię się 18.06.13, 19:41
                a mam naprawdopodobniej
                wczesniej mialam smile
                miałam przedmuchiwać ucho, ale generalnie nie pomogło

                w zasadzie nie zauważam stukania, przyzwyczaiłam się chyba
    • nenia1 Re: Martwię się 18.06.13, 19:53
      Kup sobie ciśnieniomierz, chyba że masz, bo u lekarza czasem ciśnienie skacze z emocji "syndrom białego fartucha". Mogę ci polecić z własnego doświadczenia Omron (nie wiem, wywalają za reklamę?).
      Ciśnienie po lekach na ogół nie stabilizuje się tak od razu, trochę to trwa.
      • yenna_m Re: Martwię się 18.06.13, 19:55
        ciśnieniomierz sobie dziś kupiłam
        dobrze, że piszesz, że ciśnienie się tak od razu nie stabilizuje, bo się trochę nakręciłam, że lek na mnie nie działa
        • amoreska Re: Martwię się 18.06.13, 19:57
          Mam nadzieję, że nie kupiłaś nadgarstkowego?
          • verdana Re: Martwię się 18.06.13, 19:58
            A przestałaś moze ostatnio brac pigułki antykoncepcyjne?
            • yenna_m Re: Martwię się 18.06.13, 19:59
              nie, ale może powinnam mirenę wyjąć
              • gazeta_mi_placi Re: Martwię się 19.06.13, 09:09
                Wyjmij, wyjmij, w tym wieku grozi Ci najwyżej menopauza big_grin
                • misterni Re: Martwię się 19.06.13, 17:41
                  Ta jasne wink
                  To ciekawe skąd coraz więcej matek 40 + wink
                • yenna_m Re: Martwię się 19.06.13, 18:20
                  się już doczekać nie mogę
                  na menopauzę też trza zapracować
            • klubgogo Re: Martwię się 19.06.13, 17:41
              > A przestałaś moze ostatnio brac pigułki antykoncepcyjne?

              a to grozi skokami ciśnienia?
          • yenna_m Re: Martwię się 18.06.13, 19:58
            no oczywiście, że nadgarstkowy
            pani w aptece poradziła uncertain
            • amoreska Re: Martwię się 18.06.13, 20:01
              Może da się wymienić? albo zwrócić?
              w końcu masz paragon pewnie, a to NIE jest lek.
              • yenna_m Re: Martwię się 18.06.13, 20:04
                pani gwarancję podbiła, więc pewnie nie

                ale ciśnieniomierz pokazuje jak w przychodni
                koleżance pokazał inne wyniki, miała jakieś normalne ciśnienie
                • elizabeta1972 Re: Martwię się 18.06.13, 20:14
                  Jak masz możliwość zrób szybko badania tarczycy - TSH fT3 i fT4. W ubiegłym roku nagle z dnia na dzień zaczęłam się coraz gorzej czuć, coraz wyższe tętno i ciśnienie, duszności, osłabienie, rozdygotanie itp. Zrobiłam badania i wyszła mi ogromna nadczynność.. Jeżeli przyczyną skoku ciśnienia jest tarczyca same leki obniżające ciśnienie nie pomogą. Przy takich problemach zawsze warto zbadać najpierw tarczycę, a potem diagnozować dalej. Powodzeniasmile
                • dziennik-niecodziennik Re: Martwię się 20.06.13, 10:13
                  jak masz tylko czasową kontrolę, bez stwierdzonego nadciśnienia do kontroli ścisłej, do nadgarstkowy wystarczy. tylko reke dobrze układaj do pomiaru.
                  • yenna_m Re: Martwię się 20.06.13, 10:15
                    układam dobrze (mam nadzieję)

                    ciśnienie spadło do sensownych wskazań, choć bywają momenty, że podskoczy gwałtownie wink
              • verdana Re: Martwię się 18.06.13, 20:04
                Na razie się nie przejmuj. Mnie raz zdarzyło sie ciśnienie 170, w sytuacji stresowej, potem dwa dni było 140, a potem wróciło do normy i juz wiecej nie szalało.
                A jesli nawet masz za wysokie, to przede wszystkim nalezy mierzyć codziennie przez pare tygodni, zapisywać i ew uregulować lekami.
                • nenia1 Re: Martwię się 18.06.13, 20:22
                  Generalnie masz rację z tym "nie przejmuj się", bo organizm przez jakiś czas spokojnie znosi wyższe wartości ciśnienia, rujnuje zdrowie ciśnienia nieleczone, dłużej trwające.
                  Gdyby było inaczej ludzie padaliby jak muchy - choćby po większym wysiłku.

                  A yenna już się leczy, więc nie jest źle. Natomiast jeśli chodzi o wartości ciśnienia 140 (wartość graniczna) lub nawet 170 (sporadycznie) to nie jest taki problem, trochę gorzej u yenny wygląda druga wartość ciśnienia - czyli 120.

                  Co do reszty zupełna zgoda, trzeba mierzyć regularnie, podobno najważniejszy pomiar to poranny, zaraz po obudzeniu.

                  • verdana Re: Martwię się 19.06.13, 14:07
                    Toteż własnie leczyć sie trzeba, ale nie od pierwszego za wysokiego pomiaru ciśnieniasmile Trzeba, jak ucza lekarze, mierzyć co najmniej dwa-trzy tygodnie, regularnie. Bo leki obniżające ciśnienie, jesli był to krótki epizod, obniżają ciśnienie prawidłowe i to tez nie jest dobrze.
                    A nie przejmuj się, bo wysokie ciśnienie dobrze się leczy i nie ma zazwyczaj powodu do obaw - tylko lekarstwa trzeba brać.
    • wespuczi Re: Martwię się 18.06.13, 20:14
      idz na spacer, zapisz sie na jakas joge, zacznij solidnie cwiczyc codziennie, cos co lubisz - z mojego doswiadczenia wysilek fizyczny jest lepszy na sters, nerwice i cisnienie niz tabletki..
      • redheadfreaq Re: Martwię się 19.06.13, 13:13
        ...ale NAJPIERW trzeba wykluczyć problemy somatyczne.

        Owszem, u mnie było tak, że arytmia, skoki ciśnienia, kołatanie serca i inne takie były spowodowane nerwicą. Ale wcześniej zrobiono mi dwukrotnie EKG i wszystkie możliwe badania.

        I tak, joga też pomogła wink
    • mamusia1999 Re: Martwię się 19.06.13, 13:23
      pocieszam. mocno, z calej sily.

      luz trudno z definicji wymusic crying

      na to tez potrzeba ci czasu.
      trening autogenny, relaksacja wg jacobsena. minimum 3 miesiace do osiagniecia wynikow.
      trening aerobowy pod kontrola fachowca i z pulsomierzem, lajtowy start.
    • asia_i_p Re: Martwię się 19.06.13, 17:32
      Spokojnie.
      Mierz to ciśnienie przez kilka dni, bo nerwowym osobom przy mierzeniu u lekarza skacze z okazji mierzenia.
      Wysokie jest, ale do wyprowadzenia. Mój ojciec miał górne podobne, dolne trochę niższe, ma dobrane leki, pilnuje niskosodowej diety i wszystko wróciło do normy.
      • myelegans Re: Martwię się 19.06.13, 18:27
        Sie podpisze pod wespuczi, leki moze warto zaczac, ale trzeba pomyslec nad zmiana trybu zycia poprzez diete i regularne cwiczenia, nie spacer po parku.

        Mam kolezanke, szczupla, biegaczka, z wysokim ciesnieniem i na lekach od lat, i nienawidzila tego stanu. 2 lata temu przeszla na diete roslinna, zwana przez niektorych weganska, i.... zeszla z lekow, cisnienie w normie. Lat 46.
    • dziennik-niecodziennik Re: Martwię się 20.06.13, 10:14
      spokojnie, mialam wyższe, obecnie na lekach spokojnie mam 120/70 smile poczatkowo czulam sie koszmarnie, teraz sie dziwie jak ja w ogole wczesniej zyłam...
      • yenna_m Re: Martwię się 20.06.13, 10:17
        uffff
        tak się we wtorek wystraszyłam tym ciśnieniem, że już widziałam siebie po wylewie albo po rychłym zawale wink

        zluzowałam, jest duuuużo lepiej, ale dobrze, że piszesz, bo naprawdę się zestrachałam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka