Dodaj do ulubionych

Tata wymiata czyli warek humorystyczny

13.07.13, 07:55
Czy jest cos co was niesamowicie wkurza w partnerze jako ojcu i chcialibyscir go zabic za to? Ja mam dwie rzeczy.
1. Wkurza mnie ze zamiast zajac sie dzieckiem wlacza mu telwizor (dziecko ma prawie rok telewizja non stop nie wydaje mi sie super rozwiazaniem)
2. Rzuca dziecku puste butelki plastikowe do zabawy (jak mielismy psa to psu rzucal i pies je uwielbial - gryzl sobie, potem porzucal gdzies) o ile z psem mnie to srednio irytowalo (on to naprawde lubil wiec nie mialam serca mu odbierac przyjemnosci) to dziecko w ogole sie tymi bulelkami nie interesuje a ja w kazdym pokoju mam walajace sie butelki... Mam wrazenie ze mu sie nie chce do smietnika chodzic wiec rzuca na podloge usprawiedliwiajac sie dzieckiem a wiadomo elfy pozbieraja...
Grrrrrrrrrrrrr
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 08:09
      OK, tylko ja nigdzie humoru nie dostrzegłam w tych rzucanych jak psu butelek waszemu rocznemu dziecku. Niespełna roczne i włączony telewizor też mnie nie śmieszą.. Możesz wyjaśnić, co ma wspólnego tytuł z opisaną sytuacją?
      • ichi51e2 Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 09:08
        Musze sie z twgo smiac inaczej zadusze uncertain
        • rosapulchra-0 Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 09:14
          Piłaś coś? Dopiero świt minął..
          • ichi51e2 Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 09:28
            z reka na sercu - jak wstaje i widze te butelki to mam ochote otworzyc piwko...

            --
            Albo ty albo ono! d(^_^o)
            • rosapulchra-0 Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 09:31
              To wypij moje zdrowie, proszę. Mało go mam, czasem się pomoc taka przyda, prawie jak modlitwa.. wink
              • gazeta_mi_placi Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 09:34
                Krzepka Rzepka.
              • pearlinee Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 09:47
                czuję autorko że mogłabym się wódki z Tobą napić wink lubię Twoje podejście do rzeczywistości wink
                a w temacie: mam ochotę zatłuc gazetą gdy tata:
                robi córce na obiad zawsze jajecznicę.
                jak chce córkę uspokoić to włącza jej pingwiny z madagaskaru, oglą da to z nią i rży jak upośledzony
                potrafi zaprojektować stadion a nie umie małej zrobić kucyka. Po uczesaniu przez tatę córka wygląda jak pensjonariusz DPS-u z lat siedemdziesiątych
                po całym dniu spędzonym z małą zachowuje się jakby wrócił właśnie ze znakowania bydła w arizonie
                kiedy po wielu miesiącach rozłąki odnajdzie się wreszcie z mopem , zachowuje się jak bohater we własnym domu
                znęca się psychicznie nade mną, czepiając się codziennie, że nie wkładam sitka do odpływu zlewu
                każdą chorobę małej chce leczyć moczeniem nóg w wodzie z solą - nawet biegunkę
                jak odbierał córkę z przedszkola regularnie przyprowadzał ją do domu w ciapach
                kilkukrotnie córka została zawieziona przez niego do przedszkola w jakiejś części pidżamy
                • mamaemmy Pearlinee popłakałam się ze śmiechu przez Ciebie! 13.07.13, 10:36
                  dawno sie tak nie smiałam big_grin
                  • ichi51e2 Re: Pearlinee popłakałam się ze śmiechu przez Cie 13.07.13, 10:45
                    Ja tez smile))))) moj egzemplarz bardzo podobny smile jeszcze jedna rzecz mi sie przypomniala - jak zmieni dziecku pieluche nigdy nie zalozy po tym spodenek - super jak bodziaka zapnie (ostatnio powiedzialam ze sie szarpne i kupie mu taka ramke montessori uczaca zapinac zatrzaski) i jak powiem zeby przebral zawsze zalozy pizame.
                    Ostatnio tez wyslalam do sklepu gdzie zwykle kupujemy ubranka bo jest wyprzedaz myslac ze tego sie nie da spieprzyc i na 4 ubranka 3 byly dokladnie tymi ktore dziecko juz posiada.
                    • pearlinee Re: Pearlinee popłakałam się ze śmiechu przez Cie 13.07.13, 11:36
                      moja córka też wiecznie łaziła z niezapiętym body, wywalonym na zewnątrz spodni. A te body tak zwisały niczym poły fraka u kelnera z restauracji meduza
                      ja dziecko było niemowlęciem, mąż wymyślił jej kołysankę o treści: "tygrys bobry mówi wam dzień dobry tadam tadam tadam tatatatatadam" to była perwsza zwrotka, natomiast refren brzmiał : takie tygryski są takie tygryski są takie sąąąąąąąąąąąą tygryyyyski" Najgorsze ze to działało i potem jak debil śpiewałam to samo. Ale przed pierwszym odśpiewaniem musiałam walnąć pięćdziesiątkę.
                      Miał tabelkę w exelu, w której zaznaczał ilość i pore karmień, ilość i porę wypróżnień i ilość i porę snu. Jak zagroziłam sanitariuszami z kaftanem, zaprzestał.
                      Zawsze jak wychodzi z córką na misję z cyklu JESTEM SUPER TATA wraca poturbowany. Ostatnio zwichnął sobie bark podczas puszczania latawca na plaży. Potknął się o zamek z piasku.
                      • pearlinee Re: Pearlinee popłakałam się ze śmiechu przez Cie 13.07.13, 11:53
                        jak się szarpnę i zrobię dwudaniowy obiad z deserem, umyję okna i odgruzuję dom, absolutnie nie zauważy. Ale za to pamięta, że w 2005 zmienił pościel w sypialni
                        Ma nieregularne godziny pracy i wraca do domu niespodziewanie, narażając mnie na stres i zmuszajac do odstawiania różnego rodzaju mistyfikacji ( rozstawiona deska do prasowania, podłączony odkurzacz w lokalizacji takiej, do ktorej mam pewność że doskoczę jednym susem jak usłysze klucz w zamku itp), mających na celu pokazanie mu że jestem utyrana a nie jestem zajęta siedzeniem w necie
                        • totorotot Re: Pearlinee popłakałam się ze śmiechu przez Cie 13.07.13, 18:59
                          smile))))))))
                        • paliwodaj Re: Pearlinee popłakałam się ze śmiechu przez Cie 14.07.13, 04:12
                          > Ma nieregularne godziny pracy i wraca do domu niespodziewanie, narażając mnie n
                          > a stres i zmuszajac do odstawiania różnego rodzaju mistyfikacji ( rozstawiona d
                          > eska do prasowania, podłączony odkurzacz w lokalizacji takiej, do ktorej mam pe
                          > wność że doskoczę jednym susem jak usłysze klucz w zamku itp), mających na celu
                          > pokazanie mu że jestem utyrana a nie jestem zajęta siedzeniem w necie

                          to nie humor to sie nazywa ubezwlasnowolnienie jezeli ty mu musisz dowodzic ze tyrasz a nie jestes wolnym czlowiekiem. Wspolczuje tego zachowoania przed panem i wladca, pewnie jedynym zarabiajacym w domu no bo sytuacja bardzo typowa
                          • przeciwcialo Re: Pearlinee popłakałam się ze śmiechu przez Cie 14.07.13, 08:38
                            Brak poczucia humoru utrudnia życie.
                            • aneta-skarpeta Re: Pearlinee popłakałam się ze śmiechu przez Cie 16.07.13, 09:35
                              big_grin
                      • rhaenyra Re: Pearlinee popłakałam się ze śmiechu przez Cie 13.07.13, 16:20
                        kołysanka wymiata big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                      • helka.pentelka Jestem waszym mężem 13.07.13, 17:30
                        Nie cierpię zapinać body i gdy tylko była okazja, młody paradował z ogonkiem.
                        • pearlinee Re: Jestem waszym mężem 13.07.13, 17:38
                          skoro jesteś moim mężem racz wrócić do domu, bo półtorej godziny temu wyszedłeś do apteki po ibuprom i cię nie ma. wink
                          • morgen_stern Re: Jestem waszym mężem 13.07.13, 20:03
                            Popłakałam się ze śmiechu big_grin Napisałaś to jakoś tak, że niby ręce opadają, ale widać, że się kochacie smile
                            • pearlinee Re: Jestem waszym mężem 13.07.13, 20:25
                              morgen_stern napisała:

                              > Popłakałam się ze śmiechu big_grin Napisałaś to jakoś tak, że niby ręce opadają, ale
                              > widać, że się kochacie smile
                              >

                              no kochamy się jak cholera wink
                        • totorotot Re: Jestem waszym mężem 13.07.13, 19:03
                          Mój ucinal te poły i robił z bodziakow koszulki
                      • totorotot Re: Pearlinee popłakałam się ze śmiechu przez Cie 13.07.13, 18:58
                        >Miał tabelkę w exelu, w której
                        zaznaczał ilość i pore karmień,
                        ilość i porę wyp

                        smile))) jak bym o moim czytała, ten sam charakter widzę smile))

                      • grave_digger Re: Pearlinee popłakałam się ze śmiechu przez Cie 13.07.13, 20:14
                        pearlinee, jestem twoją fanką smile
                      • nanuk24 Re: Pearlinee popłakałam się ze śmiechu przez Cie 13.07.13, 20:16
                        A co Ty chcesz od tej fajnej kolysanki?
                      • goodnightmoon pearlinee 14.07.13, 00:47
                        Czepiasz się męża, ot co tongue_out
                        Nawet nie przytoczę Ci kołysanki, którą wymyśliłam dla syna, powiem tylko, że jest o ciężko pracującym w polu panu traktorzyście ...
                        I też prowadziłam szczegółowe notatki ze spożywanych posiłków smile
                  • pearlinee Re: Pearlinee popłakałam się ze śmiechu przez Cie 13.07.13, 11:59
                    mamaemmy napisała:

                    > dawno sie tak nie smiałam big_grin

                    to fajnie, śmiech to zdrowie, szczególnie w sobotę z rana wink
                • inguszetia_2006 Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 11:20
                  pearlinee napisała: znęca się psychicznie nade mną, czepiając się codziennie, że nie wkładam sitka do odpływu zlewu
                  Witam,
                  Rozwiedź się! Używanie sitka do znęcania się nad żoną to byłby precedens na skalę światową;-P
                  Puścisz go z torbami;-D
                  Pzdr.
                  Ing
                • rosapulchra-0 Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 16:06
                  pearlinee i to jest rzeczywiście śmieszne i wesoło podane smile
                • totorotot Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 18:47
                  Ale wątek smile)))
                  Jak mój posprząta to jest większy bajzel niż był smile))
                • kodam3 Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 14.07.13, 09:59
                  pearlinee-wymiatasz
                  jak dobrze się pośmiać w niedzielny poranek big_grin

    • inguszetia_2006 Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 11:08
      Witam,
      Te butelki dla bobaska to jak rozumieć? Aportować ma? Czy tylko pogryźć?;-P
      Pzdr.
      Ing
      • bei Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 11:24
        Butelki - nalewalam wody, wsypywalam koraliki i syn raczkowal za taką zabawką....
    • saszanasza Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 11:53
      Mój m. od dwóch lat przy okazji mycia córce głowy (co najczęściej ma miejsce raz w tygodniu) zawsze pyta się który to jest jej szampon i mydło a ze względu na jej alergię używamy ciągle tego samegosmile
      Do naszego 11 latka mówi "syńciu" co mnie wku...a nieprzeciętnie. Wczoraj przeszedł samego siebie stwierdzając że "gnoję dziecko", bo nie pozwoliłam młodemu korzystać z komputera przez kolejny kwadranssad
    • jematkajakichmalo Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 13:18
      Eeeeeee moj mi nie dostarcza takich rozrywek wink Jedyne co to kiedys regularnie ubieral corce rajstopy tylem na przod chociaz zawsze kupowalam takie co na pupie mialy dwa szewki a z przodu jeden... nawet przekrecone piety mu nie przeszkadzaly big_grin
      • mamb79 Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 20:04
        U nas często te dwa szwy z przodu,ale tak umie rajty dziecku przekręcić,że stopy są OK smile
        • jematkajakichmalo Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 14.07.13, 01:13
          O jej.... to musi byc dopiero niewygodne big_grin
    • wyznawczyniwielkiegoczerwia84 Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 13:38
      Opisane w tym wątku sytuacje nie są śmieszne. Są strasznie smutne. Nie wyobrażam sobie mieć dziecko z którymś z tych panów.
      • pearlinee Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 13:43
        wyznawczyniwielkiegoczerwia84 napisał(a):

        > Opisane w tym wątku sytuacje nie są śmieszne. Są strasznie smutne. Nie wyobraża
        > m sobie mieć dziecko z którymś z tych panów.

        bardzo mnie to cieszy, wku....wiłabym się , gdybyś miała lub chciała mieć dziecko z moim mężem
        • twoj_aniol_stroz Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 20:58
          Padłam!!! big_grinbig_grinbig_grin
        • aneta-skarpeta Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 16.07.13, 09:38
          nie mogębig_grin
      • ichi51e2 Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 15:45

      • ichi51e2 Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 15:49
        To cie zniecheca? Przeciez to sa wszystko drobiazgi.. uncertain
        • mia_siochi Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 15:56
          Się ciesz, że zniechęca. A jakby się zdeklarowała "jutro poluję na waszych mężów i chcę sobie zrobić z nimi dziecko"? He?
          • ichi51e2 Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 19:12
            Dopisze w takim razie ze jest czepialskim starym dziadem - w sumie sama sie dziwie ze dalam sobie dziecko zrobic ;D
    • grave_digger Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 13.07.13, 20:18
      Mój mąż nie jest biologicznym ojcem moich dzieci i swoich własnych nie ma, więc nie miał na kim ćwiczyć, ale powiem wam, że nie dorównuje waszym tongue_out
    • guderianka Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 14.07.13, 08:59
      Wprawdzie nie mam tu pola do popisu ale mogę się pochwalić, że mój M ma super pamięć do moich ubrań. Super dla mnie suspicious Mogę nałożyć starą sukienkę która miałam pierdylion razy a on zapyta czy nowa, mogę kupić nowy ciuch i udawać, że to stary i też łyknie wink
      A co do kołysanki- ja 11 lat temu wymyśliłam piosnkę o kupie suspicious Czasami z dziewczynami śpiewamy ją Najmłodszemu, wpada w ucho i ma fajny tekst suspicious
    • aneta-skarpeta Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 16.07.13, 09:33
      staję sie powoli Twoją fanką
      babcia zgarnia pleśń i podaje zupę, mąż rzuca dziecku puste butelki do zabawy...czekam na więcej
      big_grin
    • gazeta_mi_placi Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 16.07.13, 09:43
      Zamieńmy słowo "tata" na "teściowa" i wątek błyskawicznie zmieni się z humorystycznego (tata tylko puszcza dziecku telewizor, ha ha, hi, hi i tak zabawnie ubrał body - ha ha hi hi) na ulewanie jadu (ta głupia teściowa tylko dziecku puszcza telewizor i nawet body nie umie ubrać).
      • aneta-skarpeta Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 16.07.13, 09:58
        big_grin

        najgorsze jest to, że potrafię tak wytężyć umysł, żeby wyobrazic sobie, ze tata rzuca dziecku pustą butelkę, ale nie umiem sobie wyobrazić, że robi to teściowabig_grin
    • nihiru Re: Tata wymiata czyli warek humorystyczny 16.07.13, 09:56
      mój mnie wkurza, bo lepiej się znajduje w swoim bałaganie niż ja w swoim porządku, wobec czego nie mam na niego argumentu, żeby ogarniał swoje gratysmile

      Jak młody był jeszcze zapieluchowany, a ja byłam w domu, to nie było opcji żeby go przewinął. bo on wrażliwy na cudzą kupę i mu się rzygać chce jak poczuje.
      ale za to jak mnie nie było, to go przewijał, a nie czekał jak ja wrócę. rzygał do zlewu, trzymając małego zasrańca jedną ręką na przewijaku, żeby nie spadł, ale przewijał. wiele mu za to wybaczałamsmile

      ------------------------------------------------------
      forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka