31.07.13, 19:36
Czy słyszałyście o jakimś przypadku zachorowania na gruźlicę w swoim otoczenia (rodzina, znajomi, praca)? Zaczęło mnie to nurtować odkąd po raz kolejny przeczytałam w prasie popularnej o zwiększającej się liczbie zachorowań w krajach Zachodu. A może wiecie jak to jest ze szczepieniami na gruźlicę w przypadku osób dorosłych, które nie wybierają się w podróż do żadnych egzotycznych miejsc? Ja sama byłam szczepiona jakoś zaraz po urodzeniu i potem było raz obowiązkowe szczepienie w szkole (chyba w piątej klasie SP). Zastanawiam się czy nie powtórzyć takiego szczepienia. Choć wiadomo, że szczepionka nie daje pełnej ochrony, zawsze to chyba lepsze niż nic.
Obserwuj wątek
    • kerri31 Re: gruźlica 31.07.13, 19:38
      Tak, mój kolega z pracy był chory. Zaraził się od kogoś prawodpodobnie w komunikacji miejskiej.
      Całe piętro w pracy musiało być zbadane i prześwietlone. Na szczęście ja się nie zaraziłam.
    • malgosiek2 Re: gruźlica 31.07.13, 20:21
      W Polsce odnotowuje się wzrost zachorowan.
      W mojej przychodni kilka wykrytych przypadków w ciągu roku.
      Ostatnio kilka dni temu cała 10 osobowa rodzina( tatuś na pewno, reszta raczej też prątkuje)
      Szczepienie jest bez sensu.
      Zrób rtg płuc, to zwykle wystarczy.
    • run_away83 Re: gruźlica 31.07.13, 20:48
      Zdarza się, ponoć nawet dość często. Kuzynka która skończyła medycynę ostatnio mi opowiadała - w moim miescie był przypadek gruźlicy w którejś ze szkół (ktoś z pracowników, chyba woźna) wszyscy uczniowie i kadra musieli przejsć badania przesiewowe i dostali przypominajacą dawkę szczepionki.

      Dostępne szczepienia nie chronią całkowicie przed zakażeniem jedynie zmniejszają jego prawdopodobieństwo, prawie stuprocentowa ochrona jest tylko przed zachorowaniem na najgroźniejszą postać (gruźlica atakująca mózg i układn nerwowy) na którą najbardziej narażone są malutkie dzieci stąd obowiązkowe szczepienia noworodków.

      Powinno się szczepić co ok. 8-10 lat, ja miałam dawki przypominające chyba w 3 kl. podstawówki, potem jako dwudziestolatka (sanepid mi przysłał karteczkę). Teraz mam 30, więc teoretycznie znowu powinnam powtórzyć ale jestem w ciąży, jak urodzę to będę ogarniać temat.

      Najbardziej narażeni na gruźlicę są bezdomni, bo żyją w strasznych warunkach sanitarnych i zazwyczaj są poważnie niedożywieni. Tylko oni na ogół nie chodzą do lekarza i nie są swiadomi że są chorzy i zarażają. Można się wiec zarazić od kaszlącego bezdomnego który stanie obok w autobusie, ryzyko nie jest duże, ale owszem - jest sad
    • fredka01 Re: gruźlica 31.07.13, 20:51
      Mój mąż był chory jakieś 15 lat temu. Wyszło przypadkiem, zmieniał pracę i robił standardowe wtedy RTG. Na szczęście był to stadium początkowe, nie prątkował, więc skończyło się tylko na bodajże miesięcznym leczeniem stosem tabletek. Od kogo się zaraził, nie wiadomo.
    • gulcia77 Re: gruźlica 31.07.13, 20:55
      12 lat temu na gruźlicę zachorowała moja własna babcia. Nikt nie ma pojęcia, gdzie się zaraziła, ale na szczęście sprawę szybko wyłapano. Spędziła dwa miesiące w szpitalu i przez pół roku łykała garściami tabsy,a cała nasza okoliczna rodzina miała obowiązkowe prześwietlenie płuc. W tym samym czasie na gruźlicę zachorowała 9-letnia córka mojej promotorki.
      • annakate Re: gruźlica 31.07.13, 21:06
        Tak, spotkałam się. Chorowała około 50-letnia kobieta, prawie pół roku kasłała i była kilkakrotnie z tym u lekarza, który najpierw leczył ja na gardło, potem na alergię i dawał (skądinąd niegłupie) rady, żeby nie palić. Dopiero jak schudła jak szczapa dostała skierowanie na RTG, a potem na badania w kierunku gruźlicy - i wtedy migiem trafiła do szpitala, ona, jej córka i dwumiesięczny wnuczek. Martwi mnie, że lekarze nie biorą pod uwage od razu chorób, które wracają - jak gruźlica, jak koklusz - w zeszłym roku rozpoznano u mnie jak kasłałam trzeci miesiąc, tylko kaszel często tłumaczą alergią i zwalczają lekami przeciwkaszlowymi.
        • gulcia77 Re: gruźlica 31.07.13, 21:19
          Syn mojej przyjaciółki też kasłał parę miesięcy i był "leczony" coraz to nowymi antybiotykami, zanim przyjaciółka nie zrobiła prześwietlenia i nie okazało się, że na węzłach chłonnych w śródpiersiu ma potężne guzy i ostrą białaczkę sad Tak, że proszę Cię...
          Mnie też ŻADEN lekarz 20 lat temu nie skierował na JEDNO badanie krwi, które dałoby mi 20 lat do przodu w leczeniu hormonalnym.
        • czastka_elementarna Re: gruźlica 31.07.13, 22:18
          Właśnie trochę się obawiam reakcji lekarzy - że ktoś stwierdzi, że wydziwiam i że nie ma zupełnie potrzeby przypominania szczepienia. Jasne, mogę co jakiś czas prywatnie robić RTG, zwłaszcza że palę jak smok, ale wolałabym przede wszystkim uniknąć zarażenia się.
          Zabrzmi to pewnie niezręcznie, ale mam bardzo częste kontakty z ludźmi z krajów byłego Związku Radzieckiego (studiuję na UW, pełno mamy tutaj studentów ze Wschodu) i zastanawiam się, czy samo to nie podwyższa mi ryzyka zarażenia, przecież tam sytuacja jest znacznie gorsza niż u nas.
          • kocianna Re: gruźlica 31.07.13, 22:24
            Zawsze możesz naściemniać, że kolega z Białorusi w akademiku prątkuje, wtedy masz gwarantowane RTG + próbę Mantoux + wg wyników próby szczepienie, a jak się trafi nadgorliwy lekarz, to pół roku leków profilaktycznie.
    • kocianna Re: gruźlica 31.07.13, 22:21
      W PL - nie. Tutaj - na okrągło (w Rosji zapadalność wynosi 90 przypadków na 100 000 mieszkańców, w Polsce 22 na 100 000). Z prątkiem miało do czynienia 90% ludzkości, zainfekowanych (co nie znaczy, że chorych) jest ok. 2 mld ludzi. Szczepionka u dorosłych jest bez sensu, chyba że jest negatywny wynik próby tuberkulinowej (brak jakiegokolwiek odczynu), co się właściwie nie zdarza. Najłatwiej zachorować przy spadku odporności, złym odżywianiu się etc. Szczepionka nie chroni przed formą płucną, tylko takimi zjadliwymi formami, na które zapadają malutkie dzieci.
    • podkocem Re: gruźlica 31.07.13, 22:23
      Na zachodzie szczepienie na gruźlicę nie jest obowiązkowe, w każdym razie nie w Wielkiej Brytanii. Jednak w Londynie notuje się przypadki gruźlicy głównie w środowiskach imigrantów, więc z tego co wiem w niektórych częściach zaleca się tę szczepionkę.
      • verdana Re: gruźlica 31.07.13, 22:29
        Sporo - córka przyjaciół, starsza pani profesor itd. Michnik też był chory, o ile wiem, ale go nie znam osobiściesmile
    • mama-osama Re: gruźlica 31.07.13, 22:44
      W klasie maturalnej wyszła mi wielka próba tuberkulinowa przed szczepieniem na gruźlice. Stwierdzono, że to oznacza nosicielstwo i przez pół roku codziennie łykałam 5 tabletek isoniazydu (dostawałam za darmo, leczenie przymusowe). Złapałam zapewne odwiedzając mamę na oddziale pulmonologicznym. Dla chorych na gruźlicę nie było tam żadnych izolatek, tylko osobne sale. Z łazienki, świetlicy korzystali wspólnej.
    • szmytka1 Re: gruźlica 31.07.13, 22:51
      tak, znam 1 panią, sąsiadka. Od wielu lat leczy się na gruźlicę.
      • andaba Re: gruźlica 31.07.13, 22:52
        Znam.

        Nie jestem fanką szczepienia na wszystko, ale zaniechanie szczepień p/gruźliczych uważam za skandal.
    • sanciasancia Re: gruźlica 31.07.13, 22:53
      Ostatnio mama przyjaciela zapadła na gruźlicę. A oprócz tego słyszę raz na jakiś czas, głównie wśród znajomych znajomych.
    • czastka_elementarna Re: gruźlica 31.07.13, 22:57
      A myślałyście o tym, żeby przynajmniej zrobić sobie znowu próbę tuberkulinową? I gdzie można się z czymś takim zgłosić?
      • andaba Re: gruźlica 31.07.13, 23:07
        Do przychodni?
        Może mają możliwość, choć pewności nie mam.

        Ja gruźlicę mam w genach, jak mam dostać to dostanę. Kiedyś wszystko było za darmo dla gruźlików - leki, sanatoria, może dalej tak jest.
      • run_away83 Re: gruźlica 01.08.13, 10:10
        Do lekarza rodzinnego albo do lokalnego sanepidu.
      • run_away83 Re: gruźlica 01.08.13, 10:35
        A tak na marginesie, szczepienia to tylko jeden z elementów profilaktyki przeciwgruźliczej. Równie ważnym i skutecznym czynnikiem jest tzw. zdrowy tryb życia - odpowiednie odżywiania, właściwa ilość snu, dbanie o higienę i odpoczynek. Najbardziej narażeni na zachorowanie są ludzie mający osłabiony organizm - niedożywieni, przemęczeni, żyjący w niedogrzanych pomieszczeniach, narażeni na przewlekły stres.
    • polifonia1983 Re: gruźlica 31.07.13, 23:06
      dwie podopieczne (nastolatki), jedna spędziła pół roku w szpitalu.
      tata koleżanki.
      sąsiadka, nie leczy, z tego co wiem.
    • morgen_stern Re: gruźlica 01.08.13, 10:29
      Dwie osoby, koleżanka i kolega z pracy (różnych miejsc), oboje byli w szoku, kiedy zachorowali. Wiele miesięcy leczenia, ogromna ilość leków, przerąbane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka