Dodaj do ulubionych

Brokuły i larwy

16.08.13, 08:31
Chcę sie i pochwalić i pożalić.

Jakis czas temu byly w promocji brokuły w Tesco po 1,99zł.Wzięlam 4 sztuki bo uwielbiam brokuły.Zrobiłam sałatkę brokułową,mial byc sos serowo-brokułowy,wyszła zupa brokułowo-serowa( zjadliwa),pozniej plackuszki z brokułami i zabieralam sie wczoraj za ostatniego brokula czyli salatkę brokułową.Brokuł wypłukalam i wrzuciłam do garnka.Ugotowalam,zaczynam robic salatkę a tam jedna larwa,pozniej druga,trzeci i na talerzu znalazla sie i czwarta!Wielikosci 1cm,białe,z członami,grube,mięsiste o fuj!I ja te wszystkie larwy wczesniej zjadłam!Odechcialo mi sie juz na zawsze brokułów.
Obserwuj wątek
    • z_pokladu_idy Re: Brokuły i larwy 16.08.13, 08:55
      Też tak kiedyś trafiłam. Od tej pory kupuję tylko mrożone. Może i mniej zdrowo, ale porcję białka wolę dodawać sama.
    • rhaenyra Re: Brokuły i larwy 16.08.13, 09:15
      no i masz sie czym chwalic smile
      jak robale jadly to znaczy ze brokul dobry big_grin
      a nastepnym razem wymocz brokuła ( kalafiora tyz )przed ugotowaniem w wodzie z octem
    • z_lasu Re: Brokuły i larwy 16.08.13, 09:42
      Naprawdę wolisz kilogramy chemii??? Skoro były robale, znaczy, że to się nadaje do jedzenia przez żywe organizmy. Żeby żaden robal tego nie tknął to trzeba to "uniejadalnić".
    • totorotot Re: Brokuły i larwy 16.08.13, 09:47
      Obawiam się, że jakbyś je wcześniej zjadła, to by nie były takie bialutkie i ladniutkie. Może to były jakieś inne larwy?
    • kasamandri Re: Brokuły i larwy 16.08.13, 09:47
      Wcale nie masz pewności czy w tamtych też były larwy.

      Odkąd znalazłam larwy w kalafiorze - bardzo dokładnie oglądam przed ugotowaniem - namaczam w soli lub occie - i jeszcze rozchylam różyczki i zaglądam. Po ugotowaniu tez kontrolnie kroję kilka różyczek i oglądam dokładnie czy nie ma w środku (w kalafiorze były w środku właśnie).

      Tak bardzo brzydzę się larw, że zanim zjem muszę sprawdzić każdą czereśnię i śliwkę.
      • login.do.komentowania Re: Brokuły i larwy 16.08.13, 10:11
        Larwy, gąsienice i wszystkie stworzenia w tym stylu to mój najgorszy koszmar. Tak więc wiem co czujesz i współczuję szczerze.
        Kiedyś robiłam curry, jednym ze składników były mini kukurydze z puszki. Każdą wcześniej kroilam na pół, nic podejrzanego nie zauważyłam. Danie gotowe, pyszne, konsumuje w zachwycie. Przegryzam kukurydzę, część zaczynam gryźć, widelec odsuwam od ust, a tu z drugiej części kukurydzy patrzy na mnie jakiś mały czarny łeb umieszczony na przeźroczystym ciele. O rany, wyskoczyłam do toalety jak z procy, a tam plulam, rzygalam a na koniec się popłakałam.
        • kota_marcowa Re: Brokuły i larwy 16.08.13, 11:30
          Ble, współczuję. Ja na szczęście nie zdążyłam ugryźć, znalazłam robala jak rozkroiłam, ale gdym zdążyła spróbować, też na pewno bym rzygała.
          Ja w ogóle jestem "brzydliwa", nie daj Boże trafię na jakąś chrząstkę np. w kiełbasie.
          Dlatego bojkotuję jedną z firm mleczarskich, po tym jak po otwarciu śmietany, znalazłam w niej grube, czarne, długie, obleśne włosisko. Już nigdy nie kupiłam żadnego ich produktu, blee.
    • kota_marcowa Re: Brokuły i larwy 16.08.13, 09:58
      Odkąd kiedyś znalazłam taką właśnie larwę w brokułach, nie tykam ani brokułów ani kalafiorów (tych drugich zresztą nie lubię).
    • kosheen4 Re: Brokuły i larwy 16.08.13, 11:56
      e tam bez paniki
      to czyste proteiny
      wink
    • ilonka001988 Re: Brokuły i larwy 17.08.13, 12:03
      Nie masz nawyku sprawdzania wszystkiego (szczególnie owoców i warzyw) w poszukiwaniu żyjątek.
      Dlatego, że często mam takie z pola, niepryskane smile

      Ale np potrafię zjeść robaczywą śliwkę, jak uznam że robaczywa jest tylko mała część a reszta ślicznie dojrzała smile po prostu odrzucam tylko część, w sadzie rosną takie drzewka, które owocują takimi wielkimi śliwami... mniam... nic z nimi nie robimy, więc wiadomo że robaczki będą.
    • super-mikunia Re: Brokuły i larwy 17.08.13, 13:52
      Wczoraj, przeżyłam coś chyba jednak bardziej brzydliwegi i przerażającego. W nocy wlazł mi na biurku wielki spasiony konik polny i jeszcze zaczął wydawać jakieś dziwne dźwięki coś jakby warczenie. Patrzył się na mnie i warczał. Wydarłam się tak, że cały blok mnie słyszał , na szczęście dziecko się nie obudziło. Miałam straszny problem z uśmierceniem go - a za bardzo bałam się go zebrać coby na mnie nie skoczył lub gdzieś odskoczył więc wzięłam największego buta..Ale nie poszlo łatwo suspicious A nastepnie musialam wysprzątać biurko z jego wnętrzości coś jakby siemienia lnianego fuj. Biedny konik. Po co właził.
    • zofijkamyjka Re: Brokuły i larwy 17.08.13, 14:42
      to że jedna zaatakował szkodnik, nie znaczy że wszystkie. Nie martw się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka