Pomocy, pomocy!
Łazanki umyśliłam sobie, noga ze mnie kuchenna, i nie wiem co dalej. Pomożecie?
Kapusta się dusi i śmierdzi, za chwilę poduszę pieczarki, z ugotowaniem makaronu powinnam sobie poradzić

Ale intryguje mnie, jak już ta kapusta się udusi, to rzadkie przecież jest. Żeby dać ją do makaronu, to co, mam ją odcedzić?!?!?
Nie śmiejcie się, ja naprawdę umiem tylko kotlet z kury i pomidorową z koncentratu...