Dodaj do ulubionych

Mój 12 latek....

07.02.14, 17:16
Dziś miał "dzień przemyśleń"big_grin
Stwierdził że w sumie bez sensu wstawiać sobie silikony, bo taka osoba mając lat 70 będzie wyglądala beznadziejnie: obwisłe, pomarszczone ciało i takie sterczące cyckibig_grin


Cóż....że dzieci dojrzewają wiedziałam, ale żeby od razu myśleć, tak "perspektywiczne" i w takich kategoriach....!
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: Mój 12 latek.... 07.02.14, 17:38
      Ma racje. Dlatego osoby, ktore robia powazna operacje, czesto wpadaja w ciag. Ta jedna zrobiona czesc zaczyna sie odrozniac. Dlatego taka Demi ma kilkadziesiat operacji za soba, w tym uda, pupe, kolana itp. Widzialam kiedys we Wloszech na plazy taka starowinke z megabiustem. Wygladala kosmicznie. Starsza, moze 70letnia kobieta i taki wielki sterczacy biust. Ludzie na jej widok stawali jak porazeni. Mnie tez zatkalo.
      • saszanasza Re: Mój 12 latek.... 07.02.14, 22:32
        Ano...moim zdaniem najmniej inwazyjne i katastrofalne efekty przynosi ingerencja w "kości".(czyli operacje plastyczne nosa, owalu twarzy, uszu-choć tu mowa raczej o chrząstce). Natomiast wszystko co wykracza poza ten zakres, w dalekiej przyszłości nie będzie stanowiło atutu.
        Tu przykład: www.plotek.pl/plotek/56,78649,12984467,Co_za_duzo__to_niezdrowo,,3.html
        • kkalipso Re: Mój 12 latek.... 07.02.14, 22:45
          Zależy, jak pani do starości sylwetkę zachowa to będzie widoczna różnica, jak przytyje co jest bardziej prawdopodobne to"rozejdzie się po kościach". Nie wszystkie kobiety podejmują się tego zabiegu tylko i wyłącznie ze względów estetycznych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka