Wpadł do nas w przedwczoraj szwagier, przenocował i został na śniadanie. Po raz kolejny stwierdziłam, że gdybym nie była żoną własnego męża i miała co najmniej 10 lat i kilogramów mniej to poważnie bym się zastanowiła nad potencjalnym związkiem

- facet jest mega przystojny, dosyć specyficzny (mnie akurat taki styl bycia nie przeszkadza), wysportowany... Chwilowo w związku, ale to chyba raczej przejściowe...
Wątek lajtowy