Dodaj do ulubionych

Syndrom PRLowskiego belfra

25.04.14, 11:10
Znacie nauczycieli obarczonych takim podejściem?
Bo ja miałam ostatnio pecha poznać dwie takie osoby (poziom przedszkolny). Nic nie dociera, rodzic to wróg, którego należy ustawić. Ewentualnie (lajtowo) niesforny uczniak... Ale zdecydowanie nie partner w dyskusji.

To wszytko w opozycji do młodych zaangażowanych pedagogów, otwartych na różne sugestie, odnoszących się z szacunkiem do dzieci i rodziców.

Jako że otrzymałam - w pewnym sensie smile - potwierdzenie z ust zwierzchnika jednego z owych "PRLowskich belfrów", że problemy z komunikacją wynikają z nawyków, mających początek w byłym systemie, chciałaby Was zapytać, czy też widzicie takie dwa typy nauczycieli.
Czy często jeszcze w naszej edukacji trafiają się ci "skażeni" komunizmem i czy oni nie przekazują swego podejścia niektórym spośród tych młodszych?
Obserwuj wątek
    • chipsi Re: Syndrom PRLowskiego belfra 25.04.14, 11:20
      Jako rodzic poznałam narazie jedną taką osobę - katechetkę - tyle że nie wiem na ile to skażenie komunizmem a na ile zryta religią psychika. Spotykam za to takie osoby w innych instytucjach - głównie w przychodniach (tu jest to zaraźliwe), urzędach ale i w sklepach. Na szczęście osobniki te są na wymarciu - dosłownie i w przenośni.
      • gazeta_mi_placi Re: Syndrom PRLowskiego belfra 25.04.14, 11:24
        Podobnie jak Chipsi, są na wymarciu, kiedyś spotkałam taką jedną w jednym punkcie usługowym, oczywiście po wizycie napisałam stosowną opinię gdzie trzeba, a następnym razem (kilka miesięcy później) gdy przypadkowo przechodziłam koło tego lokalu widzę, zamknięty na sześć spustów, znikł szyld itp.
        Teraz na PRL owskim podejściu daleko nie zajedziesz (wyjątek państwowa służba zdrowia).
        • eo_n Re: Syndrom PRLowskiego belfra 25.04.14, 11:47
          Zamieszkałam na prowincji i mam niemiłe odczucie, że tu jednak takich więcej niż w wielkich miastach - w zasadzie odwykłam od roszczeniowej obsługi w spożywczym... Skoro już na inne branże nam zeszło wink
          A teraz muszę sobie z tym radzić. Ciekawe, kiedy takie podejście na dobre zaniknie. Jestem umiarkowaną optymistką, bo mam wrażenie, że starsze "kierowniczki" w niektórych miejscach przekazują ten model młodszym pracownicom... Być może moje doświadczenia są przypadkowe, jednak jakby w tych małych miejscowościach częściej obsługa była... z mojej perspektywy mało kompetentna wink

          • oqoq74 Re: Syndrom PRLowskiego belfra 25.04.14, 11:54
            Mieszkam w takim mniejszym mieście wiele lat. Niestety wszystkie te pozostałości po minionych latach świetnie się trzymają. Także władze takich mniejszych miast. W okolicy są miejscowości, gdzie włodarzami są ludzie naście lat, podobnie jak u nas, tacy, którzy w czasach komuny też sprawowali władze.
            Mentalność ludzi w takich miastach zmienia się bardzo wolno. Szczególnie, gdy panuje duże bezrobocie i najważniejsze są znajomości.
            Z drugiej strony, wielu młodych ludzi przejmuje te stare zwyczaje, nasiąkają podejściem, "klient jest dla nas, nie my dla klienta". Przykre, ale prawdziwe.
    • oqoq74 Re: Syndrom PRLowskiego belfra 25.04.14, 11:44
      Takim przykładem jest dyrektor szkoły, do której uczęszcza moje dziecko.
      Kobieta jest dyrektorem od czasów, gdy ja sama uczęszczałam do tej szkoły. Niereformowalna. Z wielką szkodą dla szkoły, którą prowadzi.
    • iwoniaw Re: Syndrom PRLowskiego belfra 25.04.14, 11:48
      A tak, to jest syndrom "rodzic ucznia jeszcze jednym moim uczniem, którego muszę ustawić do pionu" - teraz gatunek ten wymiera z powodów demograficznych, ale czasem się trafi. Wyjątkowo nieprzyjemne doznanie (dla rodzica) i pozostaje walczyć siłOM i godonościOM osobistOM.
    • paskudek1 Re: Syndrom PRLowskiego belfra 25.04.14, 12:02
      owszem, z jedną pracowałam niestety. I ona ma nie tyle syndrom co po prostu jest (na szczęście emerytowaną) belferką w najgorszym tego slowa znaczeniu. Taki typ co to ma ZAWSZE rację, błędów nie popełnia, a jak sie pokaże że jednak popelnia to winni są wszyscy dookoła. Na szczęście już nie uczy ale ma nadal kontakt ze studentami. Z tym że teraz wykorzystuje jako atut swój podeszły wiek. Koszmarna mieszanka
    • plater-2 "pedagogizacja rodzicow" czyli szkoła wie lepiej ! 25.04.14, 12:51
      www.eid.edu.pl/archiwum/2001,99/marzec,167/pedagogizacja_rodzicow_-_zadanie_szkoly,1103.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka