Dodaj do ulubionych

kurs gimnazjalny

12.05.14, 14:57
co prawda problem będzie mnie dotyczył dopiero za rok, ale mam pytanie
mój syn to typ "zdolny, ale leniwy". Nie ma żadnych zajęć dodatkowych typu korki

ale w 6 klasie chciałaby go zapisac na zajecia przygotowujące do egzaminy ( wiem, ze nie da się tego nie zdaćwink) z angielskiego i może z matmy
chodzi mi o to, zeby usystematyzowac mu wiedze i przede wszystkim przymusic do regularności nauki

generalnie syn uczy się mało- to, że jest zdolny to jest jego przekleństwo, bo uważa że uczyc się nie musiwink

sama nie podejmę się siedzenia nad nim w angielskim i matematyce- dlatego pomyslalam o jakiś nazwijmy to kursach przygotowawczych

czy jest sens?

proszę o przemyslane odpowiedzitongue_out
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 15:01
      Co prawda mam zwykłe wg mnie dzieci, jedno już licealne, ale nawet nie wiedziałam,że do testów gimnazjalnych sa kursy. Na lekcjach było ich wystarczająco.
      • mx3_sp Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 15:04
        może pogoń dzieciaka do nauki, a nie podajesz wszystko na tacy. Systematyczność, odpowiedzialność, obowiązkowość - tego nie nauczą na kursach.
        • aneta-skarpeta Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 15:36
          właśnie go gonię, ale nie mam na co pieniędzy wydawaćtongue_out

          sama jestem niesystematyczna i po kilku próbach wiem, że nawet ja nie jestem w stanie systematycznie go motywować, sprawdzać, pomagac w nauce.


          ja wiem, że tutaj jest trend aby zostawic 11 latka na pastwe losu, najwyzej sobie życie zmarnuje;P, ale mimo, że bardzo sie zmienił od poczatku roku(pisałam o tym kiedyś), to chciałabym aby dodatkowo ktos go uczył- usystematyzował wiedze, a jak bedzie miał usystematyzowana to jak najbardziej ponadprogramowo rozszerzac materiał- np raz w tygodniu

          dla niego to jest "kurs przed testem gimnazjalnym"

          dla mnie dodatkowa nauka - usystematyzowana

          nie chodzi o to, że czegoś nie ogarnia- chciałabym aby miał jakiś dodatkowy obowiazek szkolny

          inna kwestia, ze ani ja, ani mąz nie mamy zaciecia pedagogicznego i współpraca naukowa idzie średnio-szczególnie panom wspólnie
          • klamkas Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 20:41
            A skąd pewność, że to go zmobilizuje - wy wydacie kasę, a młody jak się nie uczył tak się uczyć nie będzie. Znam przypadki dzieciaków, które proponowały korepetytorom stawkę równą tej, którą płacą rodzice, za to, żeby korepetytor nie doniósł rodzicom o lenistwie uczniów.

            Dawno temu udzielałam korepetycji, od tamtej pory dużo się zmieniło - dzieciaki się nie uczą, rodzice od nich nie wymagają, za to wymagają cudów od nauczyciela. Skoro ty nie potrafisz dziecka zmusić do nauki, to jak ma to zrobić ktoś widzący syna raz w tygodniu? I jak go mobilizować? Korepetytor zagrozi, że więcej nie przyjdzie? (ja tak robiłam, ale w tamtych czasach rodzic raczej nakopałby do tyłka dziecku niż wykopał korepetytora).

            Jeśli masz gwarancję, że to młodego zmusi do pracy i nie masz co robić z pieniędzmi, to spoko. Pytanie czy to pierwsze jest możliwe. I weź też pod uwagę, że zdejmując z dziecka odpowiedzialność za jego naukę uczysz go, że sam nie musi tego robić, planować i ponosić konsekwencji. Koleżanka nauczycielka udzielała ostatnio korepetycji studentowi 1 roku politechniki, chłopak zdolny ale leniwy do tego stopnia, że nie otworzył sam książki żeby spisać wzór (albo wikipedii nie włączył) - matka (też nauczycielka) zamiast kopnąć lenia w tyłek przez 10 lat opłacała mu korepetycje, potem zapłaciła za poprawkę i w semestrze poprawkowym nadal płaciła za korepetycje, a leń śmierdzący jak się nie uczył, tak się nie uczył - bo mama i tak zapłaci... Młody ze studiów wyleciał, nie pracuje bo nie ma czasu (mama mu płaci za korepetycje przygotowujące do powrotu za studia).
    • gryzelda71 Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 15:04
      Pospieszyłam się.
      Test po 6klasie zawiera język obcy?
      • aneta-skarpeta Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 15:37
        nawet nie wiem, ale język ma tez obejmować dodatkowa naukasmile
        • b-b1 Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 16:01
          Test po 6klasie nie zawiera języka obcego-chyba, że chcesz posłać do gimnazjum, gdzie może być egzamin z angielskiego -moje zdawały.

          Warto spróbować przejść na taki system "korków"-na pewno młodemu nie zaszkodzi. Zawsze możesz przecież zrezygnować. Potraktuj jako naukę sposobu uczenia się.(np systematyczności)
          Pierwsza gimnazjum to dla części dzieciaków spory szok,(nie tylko nowi nauczyciele, ale sposoby oceniania) chociaż część materiału to powtórki- nie zaszkodzi jak młody będzie lepiej przygotowany-taka dodatkowa nauka zaowocuje na pewno.
          • mama303 Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 16:26
            b-b1 napisała:

            > Test po 6klasie nie zawiera języka obcego-chyba, że chcesz posłać do gimnazjum,
            > gdzie może być egzamin z angielskiego -moje zdawały.
            W przyszłym roku juz zawiera. Mamy nowy program i nowy egzamin!
      • przeciwcialo Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 15:59
        Za rok szostoklasiści będą zdawac obowiązkowo angielski na teście.
      • jakw Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 18:56
        gryzelda71 napisała:

        > Pospieszyłam się.
        > Test po 6klasie zawiera język obcy?
        Chyba od przyszłego roku.
    • przeciwcialo Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 15:58
      Licea prowadza kursy powtórkowe. Popytaj może gimnazja tez cos takiego prowadzą albo znajdź studenta/studentkę ktory pomoże.
    • demonii.larua Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 16:28
      Moim zdaniem szkoda kasy. No chyba, że młody w głowie nic nie ma i teraz w rok musicie nadgonić całość klas 4-6 big_grin
      Na początku 6 klasy piszą próbny, jak pójdzie źle to wtedy pomyśl o ewentualnym douczeniu - a może się okaże że chłopak dozna oświecenia i sam się ogarnie. Mój najstarszy z podobnym nastawieniem "ja się uczyć nie muszę" (fakt, pamiętał skubaniec całą masę z lekcji i oceny miał bardzo dobre) napisał test na 38 pkt. i zdał egzamin wstępny do dwujęzycznej klasy bez żadnych dodatkowych przygotowań, poza tymi które mieli w szkole w ramach przygotowań do testu.
      Zderzenie z rzeczywistością w gimnazjum, w którym jednak trzeba się uczyć to oddzielna sprawa big_grin
      • aneta-skarpeta Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 16:38
        > Moim zdaniem szkoda kasy. No chyba, że młody w głowie nic nie ma i teraz w rok
        > musicie nadgonić całość klas 4-6 big_grin
        > Na początku 6 klasy piszą próbny, jak pójdzie źle to wtedy pomyśl o ewentualnym
        > douczeniu - a może się okaże że chłopak dozna oświecenia i sam się ogarnie.

        no własnie, nie upieram się- chcialabym jak najlepiejwink

        ale faktycznie może poczekam na ten próbny, a tylko na angielski go zapiszę, żeby miał dodatkowy
        • aneta-skarpeta Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 16:39
          aha i boję sie tego zderzenia- mój długo wychodził z szoku w 4 klasiewink
          • demonii.larua Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 20:23
            Mój wychodził dwa pierwsze lata gimnazjum oświeciło go pod koniec 2 klasy, ale za szkołą generalnie i tak nie przepada smile
    • mama303 Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 16:29
      moim zdaniem jeśli syn sobie by nie radził z nauka albo jakims konkretnym przedmiotem to bym mu korepetycje załatwiła. Chyba nie ma czegos takiego jak kurs przygotowujcy do egzaminu szóstoklasisty. Do tego przygotowuje szkoła podstawowa, dzieci w w szóstych klasach sporo tego ćwiczą.


      • jakw Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 18:54
        mama303 napisała:

        > Chyba nie ma czegos takiego jak kurs przygotowujcy do egzaminu szóstoklasisty.
        Oj, chyba są. Przynajmniej tak się nazywają. Nie wnikam w to, czy rzeczywiście powodują jakiś przyrost wiedzy.
    • joa66 Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 16:57
      Sprawdzian sprawdzianem i nie jets on moim zdaniem problemem. Zarówno matematyka i angielski (języki obce) są takimi przedmiotami gdzie zaległosci BARDZO przeszkadzają w dalszej nauce. Jeżeli masz wątpliwosci co do stanu wiedzy dziecka, to warto, żeby ktos KOMPETENTNY sprawdził/uporządkował tę wiedzę - nie z powodu sprawdzianu, ale z powodu dalszej nauki.

      Podkreslam "kompetentny" ponieważ zapisywanie na piewrszy lepszy kurs też nie ma sensu. Rozmawiałaś z nauczycielami obu przedmiotów?
      • aneta-skarpeta Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 17:07

        tak, rozmawialm. W angieakim ma wiedzę ale ma jeden wielki bałagan w głowie, miesza mu się etc. Z matma mniejszy kłopot, ale podobnie. Ale w matmie chodzi o pojedyncze zagadnienia
        Myślałam właśnie o kimś z kompetenjami, który też będzie umiał na nim wymusić wysiłek, zainteresowanie. Nie wiem czy miałyby to być kursy czy spotkania indywidualne. Chyba ind. Bo syn będzie bardziej zmuszony di skupienia się na nauce
        • joa66 Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 20:32
          Jeżeli problem wygląda tak jak opisujesz, to chyba warto wziąc pomoc indywidualną. Pewnie kilka-kilkanaście godzin z każdego przedmiotu wystarczy.
    • cathy_bum Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 16:57
      Wszystko zależy od miasta - w Warszawie kursy dla szóstoklasistów są. Chodziło na takie zajęcia w ferie dziecko przyjaciółki. Powtórzyło sobie pewne zagadnienia, rozjaśniło jej się w głowie. Niewątpliwie efekt był, bo nagle zaczęło o niebo lepiej pisać egzaminy próbne. Sam egzamin też poszedł dobrze.
      Moja córka chodziła na semestralne zajęcia z przedmiotów matematyczno -przyrodniczych przed egzaminem gimnazjalisty. Uczy się nieźle, ale sama znalazła sobie dodatkowy kurs. Była zadowolona, że powtórzyła materiał z innymi nauczycielami niż w szkole i spojrzała na trudniejsze zagadnienia z innej strony. Chyba rzeczywiście coś jej to dawało, bo bez namawiania gnała tam w każdy sobotni poranek. Wyników egzaminu jeszcze nie mamy, ale Młoda wstępnie bardzo zadowolona z siebie.
    • asia_i_p Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 17:07
      Nie ma sensu przy zdolnym dziecku. Oni tam będą powtarzali podstawy, a on będzie patrzył w okno i umierał z nudów.

      Jeżeli się bardzo denerwujesz, umów się z nim na jeden test tygodniowo, kupcie książkę, niech je trzaska, ty sprawdzaj (dasz radę, tylko kup książkę z kluczem, żebyś miała wyjaśnioną punktację). To absolutnie starczy, żeby wytropić ewentualne dziury w wiedzy i przyzwyczaić do kształtu testu, żeby wiedział, na co zwracać uwagę. Zaoszczędzone pieniądze można wydać na zwykły kurs angielskiego, który ma szansę być ciekawszy niż kurs przygotowawczy do egzaminów (bo twoje dziecko może już być powyżej poziomu egzaminów).
    • jakw Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 19:00
      Jeśli ogólnie ogarnia - szkoda czasu i kasy na kurs. Albo kupić mu jakieś książki z powtórkami i testami ( i skrupulatnie pilnować robienia) albo rozejrzyj się za jakimiś korkami - przyrost wiedzy i jej systematyzowanie będzie skierowane do niego indywidualnie.
    • klamkas Re: kurs gimnazjalny 12.05.14, 20:46
      Świat się kończy - kursy przygotowujące do sprawdzianu szóstoklasisty jako recepta na lenistwo?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka