Dodaj do ulubionych

dzwonię do serwisu

26.05.14, 12:13
wiecie co , dzownię do serwisu na umowienie się z samochodem, a pan obrazony, z pretensją odpowiada, jakiś niezadowolony. Oczywiście jest właścicielem to sie nie poskarżę. Ale ja nie rozumiem ludzi którzy prowadza interes i sie tak zachowuja. Szukam innego warsztatu bo to jaja.
Obserwuj wątek
    • moonshana Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 12:45
      masz rację, to są jaja. jacy ludzie są wstrętni. może ów pan ma kłopoty, może mu ktoś zmarł, może skarbówka wlazła, może ktos zachorował. ale nie ma prawa raz ( bo rozumiem, że to pierwszy raz) być nieuprzejmy bo się paniusia na forum poskarży. faktycznie, ale jaja.
      • gazeta_mi_placi Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 12:50
        A to wina dzwoniącego, jak mniemam uprzejmego klienta, że ktoś mu zmarł albo miał kontrolę skarbową?
        • moonshana Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 12:58
          gazeciarz, nie zniżaj lotów.
          • gazeta_mi_placi Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 13:04
            Mogę prosić o odpowiedź? Nie rozumiem ludzi których wkurzy kto inny lub co innego, a wyżywają się na przypadkowej Bogu ducha winnej osobie.
      • hellulah Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 13:02
        Jak ktoś ma kłopoty, to jest smutny, przygnębiony, nie musi być agresywny w stosunku do postronnych czy klientów.

        Brak panowania nad emocjami równa się brakowi profesjonalizmu w kontakcie z klientem.

        Jeśli ktoś nie daje rady emocjonalnie, to bierze urlop, ewentualnie wprost mówi "wie pani, bardzo panią przepraszam, ale z racji trudnej sytuacji osobistej dzisiaj zleceń nie przyjmuję, proszę zadzwonić jutro, zapraszam" a nie odgrywa się na kliencie.

        Minimum wyuczonego grzecznego podejścia można zachować także w sytuacji poważnego kryzysu. Klienta nie obchodzi nasz stan emocjonalny. Żeby przyjąć zlecenie nie trzeba pić z klientem wódki czy plotkować nad kawusią, wystarczy spokojnie i grzecznie - przyjąć zlecenie.
        • moonshana Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 13:06
          zgadzam sie w rozciągłości.
          aczkolwiek każdy z nas jest tylko człowiekiem.
          niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie stracił choć na chwilę panowania nad sobą - w pracy.
          ja nie znam nikogo takiego. każdy, dokładnie każdy choć raz zachował się źle w pracy.
          reasumując: jeśli to było pierwszy raz to wielce oburzona autorka wątku powinna strzelić sobie baranka. może empatii przybędzie.
      • a.n.a0 Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 13:38
        moonshana, on wcale nie musiał odbierać. a jak już to jakieś wychowaie chyba ma?
        • moonshana Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 13:41
          który raz to się zdarzyło? pierwszy? to nie rób wielkiego halo. kolejny? zmień warsztat.
          • a.n.a0 Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 14:07
            moonshana napisała:

            > który raz to się zdarzyło? pierwszy? to nie rób wielkiego halo. kolejny? zmień
            > warsztat.
            a co cie to boli? a moze to ty odebrałes?
            • moonshana Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 14:17
              wylazło szydło z worka. nie, nie ja odebralam. natomiast ty robisz z igły widły.
              co jest??? zakupiłaś pierwsze auto i tak strasznie chcesz aby ten fakt został zauważony na forum? dużo tu było problemów z d...y strony ale twój wącisz bije je na głowę.
              "ojej ojejj... ja tu dzwonię umówić się z samochodem, a pan jest nieupsejmy. ale jaja, ojej"
              błeh.
              • a.n.a0 Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 14:22
                moonshana napisała:

                > wylazło szydło z worka. nie, nie ja odebralam. natomiast ty robisz z igły widły
                > .
                > co jest??? zakupiłaś pierwsze auto i tak strasznie chcesz aby ten fakt został z
                > auważony na forum? dużo tu było problemów z d...y strony ale twój wącisz bije j
                > e na głowę.
                > "ojej ojejj... ja tu dzwonię umówić się z samochodem, a pan jest nieupsejmy. al
                > e jaja, ojej"
                > błeh.


                ale jestes stuknieta
                • moonshana Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 14:25
                  taaa. trafiłam. dawaj dalej. jak to dalej pociągniesz to może ktoś wreszcie zapyta o markę i "dlaczego tak dużo kosztował"
                  • a.n.a0 Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 14:35
                    moonshana napisała:

                    > taaa. trafiłam. dawaj dalej. jak to dalej pociągniesz to może ktoś wreszcie zap
                    > yta o markę i "dlaczego tak dużo kosztował"


                    zapomnialas leków czy juz nieuleczalnie jestes chora i leki nie pomogą?
                    • moonshana Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 14:38
                      dawaj. jest szansa.
                      albo sama sie już pochwal i skończ, bo to żenujące.
                    • moonshana Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 14:39
                      dawaj. jest szansa.
                      albo sama sie już pochwal i skończ, bo to żenujące.
                      pamiętam cię, zdaje sie od małego rasowego pieska, co to zadrasnął ząbkami. to ty? w takim razie już się nie dziwię.
    • jak-nie-ja-to-kto Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 13:02
      dzownię do serwisu na umowienie się z samochodem

      Może obraził się że nie z nim chciałaś się umówić na serwis, tylko z samochodem???
    • edelstein Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 13:03

      Tez bym byla obrazona gdyby ktos sie umawial z samochodem, a nie ze mnatongue_out
      • a.n.a0 Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 13:40
        edelstein napisała:

        >
        > Tez bym byla obrazona gdyby ktos sie umawial z samochodem, a nie ze mnatongue_out
    • kk345 Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 13:08
      Dopóki dobry, fachowy mechanik będzie na wagę złota, dopóty nie będzie musiał być miły dla klientów- i tak się ustawią do niego w długiej kolejcebig_grin
      • a.n.a0 Re: dzwonię do serwisu 26.05.14, 13:41
        kk345 napisała:

        > Dopóki dobry, fachowy mechanik będzie na wagę złota, dopóty nie będzie musiał b
        > yć miły dla klientów- i tak się ustawią do niego w długiej kolejcebig_grin


        jakby robił za połowe ceny albo za darmo to moze....
        ale ja go nie znam, kontakt ze strony internetowej, wybiore bardziej przyjemniejszy serwis. Przeciez pana nie bede zmuszała, po co ma zarobić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka