Dodaj do ulubionych

Crocsy w Lidlu

30.05.14, 11:34
Jutro maja być i się zastanawiam czy to coś warte i czemu tak tanio?
Obserwuj wątek
    • atena12345 Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 11:40
      dz1dka napisała:

      > Jutro maja być i się zastanawiam czy to coś warte i czemu tak tanio?

      ja wiem czy tanio? to przecie gumowe klapki tylko..
      A już sobie wyobrażam jutro ten dziki szał big_grin
      nie, ja dziekuję
    • helufpi Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 11:46
      Tak tanio, bo to są prehistoryczne albo niemłode modele butów z tworzywa sztucznego (koszty produkcji nieduże).
      W lidlu miewają też czasem podobne chodaki, ale nie tak smrodliwe, produkcji europejskiej i jeszcze tańsze, ale jakoś nasze numery zawsze znikają zanim tam dojdę.
    • run_away83 Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 11:47
      Zerknęlam na tę promocję - oryginalne crocsy, cena jak w firmowym outlecie za te modele.

      Jak chcesz kkasyczne crocsy to bierz, oryginalnych taniej nie kupisz. Jako letnie buty dla dzieci klasyczne crocsy są IMHO niezastąpione. Dla dorosłych ten model to bardzo fajne obuwie domowe/ogrodowe/plażowe.
    • heca7 Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 11:53
      Od poniedziałku będzie widać na moim osiedlu kto robi zakupy w Lidlu big_grin
      To samo było z softszelami.
    • aagnes Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 12:21
      Jak zdazysz przed handlarzami z allegro to kup, jak na oryginalne to niedorgo.
      • tabakierka2 Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 12:25
        rozumiem, że Lidl nie może napisać "crocsy' jeśli to podróbka? jak to jest?
        • run_away83 Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 12:28
          Nie może, to byloby złamanie prawa. A w gazetce masz nie tylko nazwę ale i logo użyte, ceny też wskazują raczej na oryginalne crocsy, podróbki sprzedawali by za 30 zeta
          • tabakierka2 Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 12:30
            właśnie widziałam krokodylkawink a podróbki ich nie mają, stąd moje pytanie.
            Zastanawiam się, czy kiedyś robili crocsy z innego materiału? mam po starszaku - i one są bardziej 'piankowe' (made in canada na podeszwie), takie miękkie, a własne z zeszłego roku (baleriny) już z innego tworzywa - bardziej twardego...zauważyłyście taką zależność?
            • run_away83 Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 12:35
              Różne modele mają różną twardość. Najbardziej miękkie są te klasyczne własnie i niektóre klapki i sandały. Te z serii "crocband", czyli z paseczkiem z boku, balerinki i inne są ciut sztywniejsze.
    • hermenegilda_zenia Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 13:25
      Tanio to pojęcie względne - jak na crocsy tanio, jak na buty z gumy - drogo. Cena znacznie niższa najpewniej ze względu na fakt, że Lidl pewnie kilkadziesiąt tysięcy par tego zamówił, więc nawet z niewielką marżą producent zarobi sporo pieniędzy. Proste
      • schiraz Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 13:29
        Czy tanio? Zależy. W outlecie crocsowym bardzo często są te modele w tych cenach plus wysyłka gratis więc szału nie ma ale bez wątpienia plusem jest możliwość przymierzenia na miejscu bo crocs ma tą rozmiarówkę nietypową jednak.
        • olewka100procent Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 14:03
          a ile mają kosztować ? bo takich paździerzaków bym nie kupiła za więcej niż 5 zł i to tylko do chodzenia po działce
          • pochodnia_nerona Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 22:20
            No właśnie. Brzydkie toto, kiedy zobaczyłam wysyp tych butów na wystawach w Czechach parę lat temu, to aż mnie zgięło z obrzydzenia. Zwykłe ogrodowe buty, a takie ceny "okazjonalne". To ja podziękuję.
            • goodnightmoon Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 22:54
              pochodnia_nerona napisała:

              > No właśnie. Brzydkie toto, kiedy zobaczyłam wysyp tych butów na wystawach w Czechach parę lat temu, to aż mnie zgięło z obrzydzenia.

              Ja też nie jestem zachwycona wyglądem klasycznych Crocs'ów, ale wiesz co? Dzieciaki je uwielbiają! Nie wiem, co te buty mają w sobie, ale dzieci zapadają na miłość od pierwszego założenia.
    • mynia_pynia Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 14:48
      No nie wiem czy będą dzikie tłumy, bo kiedyś chciałam zakupić cośtam dla dziecka i z samego rana mężowi kazałam zajechać, po czym mąż do mnie że nikt oprócz niego nie poszedł do stoiska z dziecięcą odzieżą, ba nawet kilka dni później widziałam że leżało w koszach - tylko nie pamiętam co to było wink.
        • ichi51e Re: Będą 31.05.14, 13:16
          Ojp. Sport ekstremalny
        • mynia_pynia Re: Będą 31.05.14, 13:35
          A to nie Wrocław, przy Parku Południowym?
          Dramat jakiś.
          • mynia_pynia Re: Będą 31.05.14, 13:35
            Przyjrzałam się, nie.
        • a1ma Re: Będą 31.05.14, 14:49
          Ojp. Ile one sa tańsze od tych w normalnym sklepie? 20, 30 zł?
          Ciekawe, czy jakby ktos dawał tym ludziom po 2 dychy za zrobienie z siebie debili, to tez by na to poszli wink
        • landora Re: Będą 01.06.14, 13:09
          Masakra. Bitwa o gumiaki big_grin
    • goodnightmoon Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 15:18
      O nieeee ... a niemiecki Lidl nic takiego nie zamówił, a chętnie bym synowi kupiła sad
      • mardini Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 20:32
        Byly ale Online i juz wykupione.www.lidl.de/de/crocs-classic-kids-sandals/p84518
        • goodnightmoon Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 22:48
          Ehhhhh, przegapiłam sad
          Jedyne pocieszenie - nie były takie ładne, jak te w Polsce no i może koleżanka się spręży i kupi dla mnie smile
    • lauren6 Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 22:38
      Rok temu kupilam sobie podobne buty do ogrodu za jakies 15-20 zl w biedronce. Wystarczy dokleic znaczek firmowy i ludzie kupia 4x drozej myslac, ze to okazja.
      • goodnightmoon Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 22:51
        Jednak w przypadku tych butów (każdych, zresztą) materiał ma ogromne znaczenie.
        Ja jakurat nie mam dużego doświadczenia w Crocs'ach, ale "stali użytkownicy" mówią, że różnica jest ogromna.
        • 1maja1 Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 22:55
          a ja dzisiaj bylam w outlecie, byla promocja - druga para za 50% ceny. syn wybral czerwone z zigzakiem czy jak mu tam, cora pikne lazurowe, z dodatkiem rozowegowink ale takie cuda tylko w dojczlandiitongue_out i wyszlo mi 160zl za dwie pary. drogo?
          • goodnightmoon Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 23:04
            Na ich stronie internetowej też często jest ta promocja (druga para 50% ceny).
            Jeśli zaprenumerować newsletter to ma się na wstępie 20% zniżki.
          • naomi19 Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 20:18
            w dojczlandii płacisz w złotówkach? i możejeszcze w nich zarabiasz? rzeczywiście... cuda..
            • 1maja1 Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 22:32
              naomi19 napisała:

              > w dojczlandii płacisz w złotówkach? i możejeszcze w nich zarabiasz? rzeczywiści
              > e... cuda..

              no nie?big_grin
        • lauren6 Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 19:39
          Podejrzewam, że mają dysonans poznawczy i stąd te cudowne właściwości crocsów.
      • solange123 Naprawdę ktoś kupuje te gumofilce?????? 30.05.14, 22:54
        .
        • angielski7 Re: Naprawdę ktoś kupuje te gumofilce?????? 01.06.14, 17:54
          solange123 napisał(a):

          > .
          no własnie, ja za darmo tego nie założe
          • beverlyja90210 w Poznaniu nie wykupili:) 01.06.14, 18:55
            Widziałam filmik czytałam wątek i jakie było moje zdziwienie jak dzisiaj po 10 robiac zakupy w Lidlu widziałam w koszu ok 15 par. Nawet były w moim rozmiarze, ale tylko czerwone i sie nie skusiłam.
            Może to tylko w jedym sklepie ludzie sie o nie bili???
            Bo nie wiedziała aby jakoś specjalnie ktoś sie na nie rzucał
      • run_away83 Re: Crocsy w Lidlu 30.05.14, 22:57
        Nie do końca. Oryginalne od podróbek różnią się tworzywem - są trwalsze, wygodniejsze, nie wchłaniają potu więc nie śmierdzą, bez problemu znoszą gorącą wodę i silne detergenty.

        Gumowe japonki z sieciówek noszone jako obuwie domowe zadeptywałam zwykle na amen w ciągu kilku tygodni. Takie same japonki z krokodylkiem mam od trzech lat i ni hihu nie chcą się rozlecieć.
    • for.malina Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 12:12
      U mnie nie ma już crocsów w żadnym lidlu, ponoć kolejki były od 6.30, i wszystko rozeszło się w pół godziny po otwarciu.
      • ichi51e Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 12:53
        U
        Mnie tez. uncertain bylam o 10 i nawet nie bylo sladu uncertain
    • maja.london888 Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 13:05
      Ja kupiłam oryginalne crocsy w TK Max za 79,90 i różnią się od tych z Lidla - wyglądają trochę lepiej i mają napis na pasku, z przodu i z tyłu buta.
      • aurinko5 walka o crocsy .. 31.05.14, 13:24
        www.wykop.pl/link/2017110/lidl-walka-o-klapeczki-crocs-ludzie-ludzie/
        • liliawodna222 Żenada... n/t 31.05.14, 14:21
      • for.malina Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 13:31
        A kiedy kupiłaś? dawno?
        • maja.london888 Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 14:06
          Tydzień temu, w tym na Marszałkowskiej w Warszawie.
    • oqoq74 Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 13:43
      U nas były koło 10.00 i dziecięce, i dla dorosłych. Normalne oryginalne crocsy.

    • mia_siochi Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 14:11
      Na stronie crocsa, w czasie promocji (a miewają ich wiele) można kupić w podobnej cenie, i większy wybór.
      Na allegro bywają po 50zł.
      • hesperia1 Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 14:18
        U nas leżało kilka par. Śmierdziały gumą jak te najtańsze z bazaru.
      • vre-sna Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 14:47
        Po raz pierwszy w życiu uległam reklamie i postanowiła kupić te crocsy. A z racji tego, że nie chadzam do Lidla, najpierw w necie szukałam godzin otwarcia. Jest to w sumie dość kryta informacja, bo na smartfonie na proste zapytanie dopiero piąty link otwarcie odpowiedział.
        Nie jest dla mnie problemem wyszykować się na 8.00 rano w sobotę, więc 8.05 byłam w sklepie. A temu tak wcześnie gdyż słyszy się o popycie gdy padnie na dobry towar.
        I, w sklepie zlokalizowałam na końcu mały tłumek, to wiedziałam już, że to tam jest pożądany towar.
        Po podejściu bliżej okazało się, że koło każdej osoby w półokręgu leżą te gumobuty w ilości ok. 10 szt., różne rozmiary i kolory. I te wszystkie osoby, jak na giełdzie, gadają przez komórki, oczywiście pilnując swego dobytku.
        W koszu dla klientów zostały kajaki tak duże, zresztą dwie pary, że nie było chętnych.
        Była 8.05, a towaru już nie było.
        Nie wiem, to tak zawsze działa?
        • oqoq74 Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 17:02
          Z tego co słyszałam, tak. To są często osoby, które handlują w necie.

          Jak dziś byłam koło 10tej u nas, to jedna pani miała pretensje, że takie duże rozmiary tylko są. Jakoś kobiecie do głowy nie przyszło, że wcześniejsi klienci wykupili bardziej chodliwe rozmiary.

          Podobnie jest z ciuszkami dziecięcymi, akcesoriami rowerowymi.
          Do tego stopnia, że dziś trafiłam na resztki po okularach rowerowych. Były takie z wymiennymi szkłami, paskiem na głowę, odpinanymi zausznikami. Po okularach zostało pudełko i dwa komplety szkiełek, resztę ktoś ukradł. Żenada.
        • raszefka Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 20:37
          Byłyśmy w tym samym Lidlu? Wypisz wymaluj to samo dziś widziałam. Szczególnie ten widok mnie urzekł



          vre-sna napisała:

          >
          > Po podejściu bliżej okazało się, że koło każdej osoby w półokręgu leżą te gumob
          > uty w ilości ok. 10 szt., różne rozmiary i kolory. I te wszystkie osoby, jak na
          > giełdzie, gadają przez komórki, oczywiście pilnując swego dobytku.
          > W koszu dla klientów zostały kajaki tak duże, zresztą dwie pary, że nie było ch
          > ętnych.
          > Była 8.05,

        • dziennik-niecodziennik Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 09:24
          > Nie wiem, to tak zawsze działa?

          jak jest chodliwy towar to tak.
          było zobaczyc co sie działo jak torebki Wittchena rzucili big_grin
    • mary_lu Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 19:03
      Najpierw obejrzałam filmik, czy mnie tam nie ma big_grin

      U mnie pod sklepem stało tylko wink z 15 osób, "rzucili" tych crocsów może ze 30 par. Kto sumiennie ćwiczył bieganie od zeszłego roku, ten obuwie dla dziecka nabył big_grin Jezu, jak te crocsy śmierdzą! Mam damskie balerinki i są ok, co jest z tym cholerstwem?
      • feleedia tylko kretynik kupują "oryginały" 31.05.14, 19:18
        I to i tamto produkowane w Chinach na tej samej taśmie, w tej samej technologii.

        Emamusie mają mokro w gaciach kupując gumę za znaczkiem firmowym 3 razu drożej niż to samo bez znaczka big_grin
        • mary_lu Re: tylko kretynik kupują "oryginały" 31.05.14, 19:28
          Znawca...

          Z pewnością są różne linie produkcyjne i inne technologie, bo poprzednie klapki dziecka - z biedronki i ccc ani trochę nie śmierdziały big_grin
          • wtopek Re: tylko kretynik kupują "oryginały" 31.05.14, 21:08
            ma rację, wiele "podróbek" to pełnowartościowe prodkty, niczym się nie różniące od oryginałów, wytwarzane u dalekowschodnich poddostawców "po godzinach" na tej samej taśmie produkcyjnej, płaci się za znaczek firmowy
            • mary_lu Re: tylko kretynik kupują "oryginały" 31.05.14, 21:10
              Podaj konkretne przykłady, chętnie coś kupię.
            • kropkacom Re: tylko kretynik kupują "oryginały" 31.05.14, 22:49
              Tak piszą ludzie, którzy nie kupują oryginałów. Niestety taka jest prawda. Moje dzieciaki użytkują już któreś oryginalne i ich żywot kończy się kiedy robią się za małe. A wiadomo, ze każda firma ma lepsze i gorsze modele. O te buty w Lidlu bym się pewnie nie biła, ale jakby mi wpadły w rękę i rozmiar pasował... A ludziom się nie dziwię, ze chcą kupić markowy produkt w dobrej cenie. Może tylko umiaru zabrakło.
            • jamesonwhiskey Re: tylko kretynik kupują "oryginały" 31.05.14, 23:11
              Ciebie tez zrobil po godzinach na chinskiej tasmie z odpadow
    • yotsukaido Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 19:22
      Crocsy mam i uwielbiam. Są bardzo wygodne i praktyczne. Idealne butysmile super na upał, deszcz i kałuże, piach, plażę, morze, do ogrodu, do domu. Nie martwię się, że je pobrudzę - zawsze można je po prostu umyć wodą, wysuszyć i są jak nowe. Mam je kilka lat, chodzę w nich po domu oraz w wakacje - były ze mną tu i tamsmile w ogóle nie są zniszczone. Absolutnie nie śmierdzą. Noga się w nich nie poci, nie obciera. I polecam kupowanie w oryginalnym sklepie - często są promocje, posezonowe wyprzedaże - nie trzeba się koniecznie tłoczyć w lidlu i wybierać wśród wielkich rozmiarów w dwóch kolorach. Na stronie internetowej jest mnóstwo modeli we wszystkich barwach tęczy. Jeśli ktoś chce je kupić nieco taniej, to najlepiej zapisać się do newslettera i poczekać na informację o promocji.
      • mary_lu Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 19:29
        Śmierdzą jak cholera.
    • empirical Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 20:13
      O te Crocsy była w Lidlu niezła walka big_grin
      • naomi19 Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 20:18
        ale zryte główki, za 20zł robią z siebie bydło
        • naturella Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 22:34
          Piszecie, ze te Lidlowe śmierdzą - i to mnie dziwi... Bo jestem fanka Crocsow, kupiłam w życiu juz kilkanaście par, rożne modele i żadne nie smierdzialy. Pachną guma, ale bardziej taka jak gumka-myszka, a nie taka jak chińskie trampki.
          • kagrami Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 23:04
            Kiedyś widziałam na Gallileo program o toksycznym plastiku. Guma i plastik nie powinny smierdzieć, bo to znaczy że zawierają toksyczne (tańsze) dodatki. To może przechodzic przez skórę. Mam podejrzenie że po prostu sprzedali wadliwa partię w Lidlu..

            Zapomniałam o nich ale chyba dobrze, bo nie kupiłabym śmierdzących chemikaliami.
          • cilantre Re: Crocsy w Lidlu 31.05.14, 23:08

            Ja byłam dziś w Lidlu tuż po 7,00, gdyż wyjeżdżałam i wpadłam po napoje i jakieś przegryzki na drogę. Zastanowił mnie tłum, aaaa Crocsy, przypomniałam sobie. Zerknęłam więc na nie.
            Błyszcząca, twardawa guma, smród z daleka. Mam takie buty z USA, one nie są z gumy, tylko z pianki.
            Kolory i fasony - tragedia. No ten wzór z białym pasem na wys. podeszwy bardzo mi się nie podoba (chyba, że dla dzieci). Gdzie w tym chodzić ? Ja używam do ogrodu, ale biały pas do ogrodu niepraktyczny. A faceta w takich to już sobie wcale nie wyobrażam - mój to nawet za dużą dopłatą by nie założył.
            Suma sumarum - szału nie rozumiem ...
            • kropkacom Re: Crocsy w Lidlu 01.06.14, 12:06
              > A faceta w takich to już sobie wca
              > le nie wyobrażam - mój to nawet za dużą dopłatą by nie założył.

              To mi przypomniało jak właściciel mieszkania, które wynajmujemy (lata temu) przyszedł raz w Crocsach z przypiętą do nich biedroneczką smile Tak się dowiedziałam o istnieniu takich butów. A to bardzo przystojny (obiektywnie) i zawsze modnie, ale z dystansem ubrany facet. Widać są faceci którzy takie byty założą na swoje stopy.
            • tabakierka2 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 07:56
              no właśnie - też mam z pianki, ale nawet w oryginalnym sklepie Crocs są z gumy, nie z pianki.
              Mam po starszaku crocsy które też są z pianki, ale stare są, może teraz robią z innego materiału?
        • solange123 Re: Crocsy w Lidlu 01.06.14, 12:15
          Pytanie, czy ludzie Ci są tacy biedni ale bardzo chcą mieć coś markowego (nieważne, że tandetne i najtańsze - ale markowe), czy też tacy bezdennie głupi? smile
          Pierwszym jestem w stanie "wybaczyć", drugim nie smile
          • ichi51e Re: Crocsy w Lidlu 01.06.14, 14:10
            Raczej okazja to chcesz kupic - po co przeplacac? Potem stoisz pod sklepem atmosfera sie nakreca, drzwi sie otwieraja ludzie leca... Nastalas sie to tez lecisz... Psychologia tlumu...
    • gretchen184 Re: Crocsy w Lidlu 01.06.14, 13:06
      nie wiem czy te w lidlu były oryginalne czy nie ale różnica między prawdziwymi krokodylkami a podróbkami jest kolosalna.
      te oryginalne nie śmierdzą,noga się nie poci, nie obcierają i są niezniszczalne. są ewidentnie zrobione z czegoś innego niż podróby.
      dla mnie nie ma wygodniejszych butów. mój mąż też się przekonał do nich.
      • jagwek Re: Crocsy w Lidlu 01.06.14, 23:18
        Mam oryginalne classic.
        nie śmierdzą moje nie
        noga się nie poci owszem poci przy wysokich temperaturach tongue_out
        nie obcierają owszem obcierają mnie przy wysokich temp tongue_out
        są niezniszczalne na razie się trzymają. Co będzie z czasem? Zobaczymy wink
      • lauren6 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 06:53
        gretchen184 napisała:

        > te oryginalne nie śmierdzą,noga się nie poci, nie obcierają i są niezniszczalne
        > . są ewidentnie zrobione z czegoś innego niż podróby.

        No to zupełnie jak te moje z biedrony. Nie śmierdzą, przewiewne, trwałe, nic nie obcierają. I kosztowały grosze big_grin Nie ma jak dorabiać sobie teorię do przepłacenia 4x tyle za markę gumowych butów big_grin
      • ruda_henryka Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 09:48
        Od kilku lat mam zarówno oryginalne crocksy przywiezione z niemiec, takie same klapki zakupione w Carrefour z kosza za 9,90 a dziecko podróbki z biedronki. Nie widzę żadnej różnicy między tymi oryginalnymi a udajacymi oryginał optocz tego że oryginały mają logo. Nie śmierdzą, zrobione są z tej samej pianki, nie ścierają sie i super myją. Nie widzę sensu kupowania butów plażowo-ogrodowych za taką kasę. Swoją drogą to cudowny biznes-ludzie zabijają sie o buty za 100pln, ktorych produkcja kosztuje moze piątkę a reszta to logo i reklama-szacun dla producentasmile
        • kropkacom Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 09:56
          I pomysł.
          > to logo i reklama-szacun dla producentasmile
          • pitahaya1 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 11:44
            No właśnie pomysł...
            Ktoś takie buty wymyślił, pozostali bez skrupułów skopiowali. I to się chwali, że ktoś komuś mądrze pomysł zarąbał.
            Pomijam faktyczne koszty i narzuty, ale jeszcze długo w lesie będziemy z takim podejściem. Nie ma to jak "prawie jak crocsy, ale lepsze, bo z biedronki za 10zł".
            • naomi19 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 11:53
              Mój chłop ma pracę stojącą, stoi kilkanaście godzin dziennie. Zawsze kupowałam mu podróby crocsów za 8zł w Auchan albo w sklepie chińskim. Takie buty starczały na około miesiąc. Nie wsominam o wygodzie i zapachu. W końcu kupiłam oryginalne i różnica jest niesamowita jeśli chodzi o wygodę i komfort użytkowania, co jest ważne przy tylu godzinach stania. No i minęło już pół roku i buty wyglądają jak nowe. Z zewnątrz, z wyglądy, rzeczywiście podobne i możnaby pomyśleć,że sporo przepłaciłam...
            • tabakierka2 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 11:56
              pitahaya1 napisał:


              > Pomijam faktyczne koszty i narzuty, ale jeszcze długo w lesie będziemy z takim
              > podejściem. Nie ma to jak "prawie jak crocsy, ale lepsze, bo z biedronki za 10z
              > ł".

              dla mnie też żenujące uncertain
              tak samo załamują mnie 'niby wedlowskie ptasie mleczka', 'niby adidasy'...
              Wychodzę z założenia, że jeśli mnie nie stać, to nie kupuję też podróbek... Jak mnie stać, to kupuję oryginał.
              • dziennik-niecodziennik Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 12:22
                tyle ze to nie są podróbki, tylko produkty wzorowane na oryginale. a to jest jak najbardziej dopuszczalne. nikt tam nie twierdzi ze ma Crocsy za 20zł, nawet nikt nie twierdzi ze ma "Crocsy" - ot po prostu mają w sprzedaży klapki gumowe czy tam obuwie ogrodnicze, nie pamietam jak to sie nazywało.
                dla mnie to nie podróbka, tak samo jak dowolne adidasy nie są podróbką Adidasów. ot po prostu typ obuwia.
                • pitahaya1 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 13:20
                  dziennik-niecodziennik napisała:

                  > tyle ze to nie są podróbki, tylko produkty wzorowane na oryginale. a to jest ja
                  > k najbardziej dopuszczalne.

                  Ooo, to tak, jak:
                  Dongfeng EQ205 wzorowany na Hummerze,
                  Great Wall Hover H5 wzorowany na Mazdzie CX-7,
                  Geely GE wzorowany na Rolls-Roysie...

                  Tylko dlaczego nazywają to podróbkami?


                  nikt tam nie twierdzi ze ma Crocsy za 20zł, nawet n
                  > ikt nie twierdzi ze ma "Crocsy" - ot po prostu mają w sprzedaży klapki gumowe c
                  > zy tam obuwie ogrodnicze, nie pamietam jak to sie nazywało.
                  > dla mnie to nie podróbka, tak samo jak dowolne adidasy nie są podróbką Adidasów
                  > . ot po prostu typ obuwia.
                  >
              • atena12345 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 12:26
                tabakierka2 napisała:

                > tak samo załamują mnie 'niby wedlowskie ptasie mleczka',

                a jak ja jem ptasie mleczko Milka, to mogę?
                No nijak nie przełknę wedlowskiego...
                A adidasy firmy nie Adidas mogę?
                Bo adidasy, to już nazwa zwyczajowa butów sportowych
                • tabakierka2 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 12:37
                  atena12345 napisała:

                  > tabakierka2 napisała:
                  >
                  > > tak samo załamują mnie 'niby wedlowskie ptasie mleczka',
                  >
                  > a jak ja jem ptasie mleczko Milka, to mogę?
                  > No nijak nie przełknę wedlowskiego...

                  nie chodzi o to, że masz nie jeść, ale po kiego gwinta producent nazywa swój produkt, ptasiomleczkowo-podobny tak, jak ten, który dany produkt wymyślił - opakowanie jest takie samo, kolory też, ba! nawet czcionka taka sama. To samo jest z Rafaello czy z Kinderkami (wersja z biedry już jest). To jest po prostu kopiowanie - dlaczego producent nie nazwie produktu inaczej, nie wrzuci w inne opakowanie? pławi się w blasku przykładowo Wedla, bo sam niczego nie potrafi wymyślić? więc kopiuje? wkurza mnie coś takiego.

                  > A adidasy firmy nie Adidas mogę?
                  > Bo adidasy, to już nazwa zwyczajowa butów sportowych

                  możesz, bo i kto Ci zabroni?
                  niemniej ja nie kupuję, bo tego nie lubię - nie kupię butów, które wyglądają jak pumy np.
                  To nie oznacza, że Ty musisz mieć tak samo jak jawink
                  • atena12345 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 12:54
                    tabakierka2 napisała:

                    > nie chodzi o to, że masz nie jeść, ale po kiego gwinta producent nazywa swój pr
                    > odukt, ptasiomleczkowo-podobny tak, jak ten, który dany produkt wymyślił - opak
                    > owanie jest takie samo, kolory też, ba! nawet czcionka taka sama.

                    w mleczku Milki ???


                    > możesz, bo i kto Ci zabroni?
                    > niemniej ja nie kupuję, bo tego nie lubię - nie kupię butów, które wyglądają ja
                    > k pumy np.
                    > To nie oznacza, że Ty musisz mieć tak samo jak jawink

                    pytałam o adidasy ogólnie, nie o adidasy wyglądające na Pumy
                    Osobiście nie noszę ani adidasów Adidas ani Puma, ani nawet wyglądających na takowe wink
                    Zastanawiam się tylko, czy jeśli ktoś wymyślił plastikowe klapki, to nikt inny nie może ich produkować? Opatentowany jest znaczek, może być również technologia. Ale to tyle.
                    • tabakierka2 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 13:05
                      atena12345 napisała:


                      > w mleczku Milki ???

                      nie, nie Milki - nawet nie wiem, jak to marka, ale wygląda prawie w 90% jak Wedla (może z Biedry, nie wiem).


                      > pytałam o adidasy ogólnie, nie o adidasy wyglądające na Pumy
                      > Osobiście nie noszę ani adidasów Adidas ani Puma, ani nawet wyglądających na ta
                      > kowe wink

                      adidasy przyjęły się jako nazwa globalna dla obuwia sportowego - to trochę co innego, moim zdaniem. Coś jak Electrolux na określenie odkurzacza (starsi ludzie tak mają częstosmile).
                      bunt we mnie wywołałyby buty, które wyglądają jak adidasy, mają trzy paski albo trzy i pół, nazywają się np. 'adidos'smile
                      zobacz
                      https://www.google.pl/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=images&cd=&cad=rja&uact=8&docid=WwF1KL7_DpafQM&tbnid=7RvH678ibI34XM:&ved=0CAUQjRw&url=http%3A%2F%2Fwww.eostroleka.pl%2Fhandlowali-podrobionymi-ubraniami%2Cart19647.html&ei=F1qMU_m3Gsm9OdqegIgL&bvm=bv.67720277,d.bGQ&psig=AFQjCNEvSsIz36zRVRMqeLsimUuXFdSNEg&ust=1401793398734411

                      > Zastanawiam się tylko, czy jeśli ktoś wymyślił plastikowe klapki, to nikt inny
                      > nie może ich produkować? Opatentowany jest znaczek, może być również technologi
                      > a. Ale to tyle.

                      może, ale mnie to wkurzatongue_out
                      • atena12345 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 13:07
                        tabakierka2 napisała:

                        > > Zastanawiam się tylko, czy jeśli ktoś wymyślił plastikowe klapki, to nikt
                        > inny
                        > > nie może ich produkować? Opatentowany jest znaczek, może być również tech
                        > nologi
                        > > a. Ale to tyle.
                        >
                        > może, ale mnie to wkurzatongue_out

                        Acha. To nie rozumiem.
                        • tabakierka2 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 13:09
                          atena12345 napisała:

                          > Acha. To nie rozumiem.

                          big_grin
                          może, w sensie technicznie może, bo kto mu zabroni? jeśli zgodne z prawem (patentowym czy jakim tamtongue_out).
                          • dziennik-niecodziennik Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 13:10
                            no to czemu Cie to wkurza? smile
                            • tabakierka2 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 13:23
                              dziennik-niecodziennik napisała:

                              > no to czemu Cie to wkurza? smile
                              >

                              bo to podróbka - ktoś się napracował, wysilił, wymyślił coś, co się ludziom spodobało i co? i marne kopie powstały ( bo posiadacz crocsów widzi różnicę między nimi, a podróbkami, tak samo widzę różnice między Rafaello a podróbką). Ale jak pisałam - mnie to wkurza, bo wolę kupić coś no-name niż podróbkę
                              takie klapeczki npbig_grin
                              https://bi.gazeta.pl/im/7/6574/z6574027Q.jpg
                              • dziennik-niecodziennik Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 13:36
                                no właśnie zaprezentowane przez Ciebie na zdjęciu klapeczki to podróbka. podróbka bo UDAJE cos czym nie jest, udaje pretensjonalnie i marnie. rzeczy wzorowane na innych rzeczach (po wygaśnięciu patentu, o ile pierwowzór go posiada) to nie podróbki.
                                w dzisiejszym świecie nie za bardzo sie juz da wymyslic cos co jest całkowicie i nieskazitelnie oryginalne i nie pojawiło sie juz kiedys gdzies. w ten sposób mozna by powiedziec ze cała obecna produkcja to podróbki. a tak nie jest.

                                tak na marginesie - moja mama miala juz za komuny takie gumowe chodaczki do robót działkowych. to moze jednak Crocsy to podróbki?...
              • landora Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 12:38
                Wszystko to kwestia proporcji.
                Nie mam problemu, żeby wydać kilkaset złotych na porządne buty ze skóry, ale w życiu nie dam tyle za gumowe chodaki, niezależnie od tego jakie logo będą miały.
                Czy, skoro uważam, że Conversy są o wiele za drogie jak na buty z płótna, to nie mam prawa nosić żadnych innych trampków?
                • dziennik-niecodziennik Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 12:43
                  no fakt, z Conversami tez mam problem.
                  ale czy mi sie wydaje, czy buty typu trampki byly przed Conversami? bo sie nie orientuje smile
    • pederastwa Re: Crocsy w Lidlu 01.06.14, 17:09
      Ja się z innym fenomenem spotykam. Co zajrzę w Lidlu na dziecięce ciuszki, to trafiam na sytuację: kosz z dziewczęcymi T-shirtami pełny, chłopięce wszystkie wykupione. Analogicznie spodenki, piżamki, co tam akurat rzucą w promocji. Nie wiem, czy taka nadpodaż chłopców w okolicy?
      • nie-matka Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 12:58
        Nie tylko u Ciebie i nie tylko w Lidlu. W innych sklepach w moim mieście jest identycznie, a mieszkam w wojewódzkim. Zresztą w czwartek byłam w pobliskim lidlu, około godziny 13, z ciekawości rzuciłam okiem na kosze, o dziwo crocsy jeszcze były, tak z 10 par ale tylko dziecięce różowe big_grin. Kupiłam dla mojego podróbki za 15 zł, w tesco. Nie widzi mi się płacenie nawet tych 60-70 zł za buty, które dziecko założy przez jeden sezon (o ile dobrze pójdzie) tylko w bardzo limitowanych okolicznościach (np. do ogrodu dziadków lub do fontann miejskich), itp., bo tak to będzie latał, albo boso, albo w sandałkach.
    • gemmavera Re: Crocsy w Lidlu - przeklejone przez moderatora 01.06.14, 17:49
      Poszukuję dwóch osób.

      gazeta_mi_placi 01.06.14, 17:12
      Jedną wysoką i silną w barach (najchętniej mężczyzna), drugą małą, szybką i zwinną na zakupy do Lidla w dzień promocji.
      Mile widziany studenci AWF lub maratończycy oraz osoby trenujące zapasy.
      Oferuję udział w zyskach po odsprzedaży towaru:

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,16072204,Walka_o_buty_w_Lidlu__WIDEO_.html#BoxSlotI3img#CukVid

      Re: Poszukuję dwóch osób.
      lena.green 01.06.14, 17:15
      oryginalne crocsy można kupić jeszcze taniej w necie tylko trzeba wiedzieć kiedy i gdzie.

      Re: Poszukuję dwóch osób.
      ichi51e 01.06.14, 17:16
      Jeszcze staruszka by ci sie przydala (na kolejkowiczke) wstaje rano zajmuje kolejke. Za 5min do otwarcia przychodza wypoczeci zwarci i gotowi pozostali czlonkowie teamu. Ile by taka starsza pani wziela?

      Re: Poszukuję dwóch osób.
      raczek47 01.06.14, 17:39
      W moim osiedlowym lidlu wglądało to identycznie.Pojechałam w sob rano po kapustę, bo miałam robić gołąbki- lidl otwarty od ósmej,przyjechałam 8,05-parking cały zapchany samochodami , znalazłam miejsce na szarym końcu , dziwiąc się, czemu taki zatłoczony(bo o żadnych crocsach nie miałam pojęcia). Weszłam na sklep-puściutko między półkami,czarny tłum kłębił się w jednym miejscu-ja nie wiedziałam o co chodzi, w pierwszej chwili myślałam,że ktoś zasłabł, wypadek jakiś czy co.Facet wyzywał babkę, jakieś kobiety się kłóciły, chyba jedna drugiej sprzed nosa te buty wyrwała, w kącie kilka osób porównywało buty trzymane w rękach i chyba się wymieniało.Dla połowy klientów crocsów nie starczyło, wylatywali ze sklepu jak szaleni, pewnie jadąc do innych lidlów(u mnie w mieście są 4).
      Potem przy kasie tylko ja stałam z kapustą i kartoflami, reszta z crocsami.
      Jakaś totalna szajba-nie miałam pojęcia,że na lidlowy towar takie polowania się odbywają, nie pojmuję kompletnie takiej żenady, która każe w wolny od pracy dzień wstawać o świcie i gnać kilkadziesiąt kilometrów do podrzędnego marketu po ohydne gumowe/plastikowe? klapki(nie wiem,z czego one robione bo nigdy na nogach nie miałam)Na czym polega wyjątkowość tych crocsów, może mnie ktoś oświeci?. Byłam autentycznie zszokowana-przypomniało mi się dzieciństwo -lata 80-te, gdy przed Bożym Narodzeniem stałam w megaogonie przed jedynymi w mojej mieścinie delikatesami, bo rzucili kawę i cytryny.Ludzie wtedy tez mieli mord w oczach, krzyczeli i pchali się.
      Ułomność umysłowa dla mnie.Po prostu.
    • heca7 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 13:01
      A od 5 czerwca w Lidlu dla tych, którym się nie udało zwykłe chodaki ale przypominające crocsy big_grin
      www.lidl.pl/cps/rde/SID-E87FEAAD-69456E58/www_lidl_pl/hs.xsl/oferta.htm?id=312
      • atena12345 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 13:06
        o! ja polecam te z tekstylnym paseczkiem dla małych dzieci smile
      • kagrami Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 13:06
        Jak nie będą śmierdzieć to kupię smile
        Jesli trafię na mój rozmiar! Bo nie będę się czaić rano - a nuż ktoś będzie film kręcił winkwink

        ---
        "Powiadają starzy Cyganie, że Bóg znika, gdy rozgniewają go ludzie, wówczas przychodzi czas magicznych zaklęć i przepowiadania przyszłości. Bez Boga w tle staje się ona łatwo przewidywalna." /Michał Kruszona "Rumunia"/
      • dziennik-niecodziennik Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 13:09
        no własnie. chodaki gumowe. podróbka? czy jednak nie?
        dla mnie nie.
        • tabakierka2 Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 13:10
          dziennik-niecodziennik napisała:

          > no własnie. chodaki gumowe. podróbka? czy jednak nie?
          > dla mnie nie.
          >

          chyba nietongue_out
    • kagrami Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 13:05
      Myślałam że nowy wątek.
      Ależ mnie to wkurza. Jakiś gość nakręcił wolnych ludzi w wolnym kraju i cały polski internet się z nich nabija.
      Ja zapomniałam o tych Crocsach ale sama pojechałabym, może nawet rano.

      A po filmie wszyscy - "co za obciach, co za bydło".
      Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy w życiu nie był na otwarciu Lidla wink
      Ja - przyznaję się - byłam 1 raz.
      • dziennik-niecodziennik Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 13:08
        przyznaję się szczerze ze tez raz byłam i zostałam zaskoczona własnie podobnym zachowaniem ludzi. nie spodziewałam sie tego, szczerze mowiac. do koszy dotarłam w normalnym tempie, nie pchałam się i kupiłam co chciałam. tyle ze fakt, to były zwykłe kurtki dziecięce, nie jakies superekstra cos.
      • melancho_lia Re: Crocsy w Lidlu 02.06.14, 13:10
        Ja nie byłam. Ani na otwarciu lidla, ani biedronki ani zadnego innego sklepu. Nie cierpię ścisku i przepychanek. Jestem chora na samą myśl zakupów w markecie (a zdarza mi się takowe robić)- wybieram taką porę, kiedy nie ma jeszcze klientów w liczbie działającej mi na nerwy.
        Wiele mnie widac omija, bo nie poluje na promocje i nie rzucam się do koszyka z produktami tratując wszystkich dookoła.
        • kagrami Re: Crocsy w Lidlu 12.06.14, 08:44
          W Lidlu nie, ale np. na wyprzedaży poświątecznej w grudniu w Londynie. Nikt sie nie czai Wszyscy przepychaja i wyrywają sobie towar smile I są filmowani do TV lecz sie nie wstydzą. I tak jest od conajmniej 20tu lat. Tradycja.

          Ja nie byłam własnie bo nie lubię takich klimatów.

          A u nas to od razu "bydło". Dlaczego s**acie na własne gniazdo (co niektóre)?
          • gazeta_mi_placi Re: Crocsy w Lidlu 12.06.14, 08:48
            Naprawdę tak jest w światowym Londynie? Nie wierzę, takie rzeczy tylko w Polsce.
            Jest jeszcze jedna ewentualność, ci ludzie w Londynie którzy wyrywają sobie towary z rąk to tamtejsi Polacy i Ukraińcy.
          • atena12345 Re: Crocsy w Lidlu 12.06.14, 09:00
            acha. W związku z tym, że w Londynie się przepychają od 20-stu lat, to takie zachowanie jest ok.
            Jak dla mnie, czy to "zagranica" czy Polska - jest to wstyd
      • landora Re: Crocsy w Lidlu 12.06.14, 09:20
        Rzucam big_grin
        Nigdy nie byłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka