Dodaj do ulubionych

ten typ tak ma...

31.08.04, 20:31
Mam na mysli siebie. Zeby juz wszystko bylo jasne i klarowne dzisiaj wracajac
z pracy po piatej zatrzymalam sie przed laboratorium analiz med. niedaleko
domu i postanowilam sie dowiedziec czy jest sens zrobic badanie krwi (pewnie
ginekolog i tak mi je przepisze w przyszlym tygodniu). Potwierdzono mi, ze
sprawdzanie ciazy ta metoda jest "pewniejsze" niz test z apteki i wykrywa
ciaze nawet kiedy test jeszcze nie. I moge je zrobic od razu. No to jazda.
Aha, moge tez doniesc recepte za tydzien od lekarza, wtedy ubezpieczalnia mi
zwroci koszty - fajnie. Wyniki? Jutro w ciagu dnia (nastawiona bylam na 3 dni
czekania, bo tutaj tak bywa). Jeszcze lepiej. Czy jak zadzwonie i podam kod
mojego dossier to mi powiedza przez telefon? Oczywiscie! No wiec juz sie nie
zastanawialam.
Pan, ktory mnie przyjal i pobieral krew pamietal mnie metnie jak sie okazalo
z zeszlego roku i comiesiecznych badan na tokso. Widzial, ze wychodze ze
skory zeby tylko badanie wypadlo pozytywnie. Powiedzial mi, ze zrobil dzis
piec takich badan, z czego cztery wyszly negatywne sad( ale za to to piate:
pani lat 36, nigdy nie rodzila, od 10-ciu lat starala sie o dziecko i - test
wyszedl pozytywny!! Uznalam to za dobry omen. Kiedy wychodzilam, pan zapytal:
kiedy ma pani dzwonic? Jutro - odparlam - do poludnia. A dlaczego? No....bo
tak mi kazano, bo dzis juz pozno. Popatrzyl na mnie spod oka i rzucil: niech
pani zadzwoni dzis o wpol do siodmej - i poszedl.
Zadzwonilam o wpol do siodmej - musialam poczekac jeszcze 10 minut ale w
koncu uslyszalam, ze jest smile))) Czulam sie jakbym to uslyszala pierwszy raz w
zyciu. Zadzwonilam do meza (spedza jeszcze wakacje z synkiem na poludniu) i
oznajmilm mu radosna nowine. Coz uslyszalam w odpowiedzi? "A po co Ty w ogole
to badanie robilas? Aha, no dobra, skoro i tak by ci je przepisal lekarz to
dobrze. Co? czy sie ciesze? No jasne ze sie ciesze, ale czy mam skakac z
radosci za kazdym razem, kiedy mnie powiadomisz, ze jestes w ciazy (w TEJ
SAMEJ ciazy)?? Dziwna jestes, przeciez zrobilas juz testy i byly ok. Badanie
krwi jest pewniejsze? JAk to mozliwe skoro testy apteczne maja 99%
potwierdzonej skutecznosci?? To ten test ma ile, 150?? Nic nie rozumiem...
Nie no jasne, ze sie ciesze, ale ja sie ciesze niezmiennie od zeszlego piatku
kiedy zrobilas test, nic sie nie zmienilo. Tak, tak zadzwonie do Ciebie
wieczorem. Tak, Grubcio ma sie swietnie - wlasnie obryza blokade do drzwi.No,
to pa kochanie. Tak, kocham cie."
No i to by moglo podsumowac zderzenie meskiego i damskiego punktu widzenia na
te sama sprawe. Moj maz? Zadnych pytan i watpliwosci: postanowil, ze ciaza
bedzie od pierwszego razu, to jest - test to potwierdzil i nad czym sie
zastanawiac? A jego zona glowkuje, martwi sie, albo cos ja zaklulo w boku i
czy to czasem nie jest zly znak?? Moze jednak lepiej zrobic jeszcze jeden
test i sie upewnic w pewnosci zeby byc calkowicie pewnym?? Itd itp. Sama
widze jak jest... Ten typ tak po prostu ma smile
Ale tak ogromnie sie ciesze smile) I wiem, ze on tez sie cieszy, tylko na
spokojnie, i w srodku. A juz na pewno nie poszedl by o tym pisac na forum smile))
Pozdrawiam - sorry, ale musialam sie powywnetrzac conieco z nadmiaru wrazen,
a w domu nie ma do kogo ust otworzyc...
Obserwuj wątek
    • josik11 Re: ten typ tak ma... 31.08.04, 20:36
      Gratuluje ciazy!
      A maz? No coz... faceci juz tacy sa.
    • gemma.v Re: ten typ tak ma... 31.08.04, 20:39
      Gratulacje smile)))
      Nawiasem mówiąc mój mąż zareagował podobnie przy drugiej ciązy (pierwszą jakoś
      hmm, hmm... nie do końca planowaliśmy wink). "Po co ty ten test robiłaś?". A
      jak już kupiłam drugi, bo nie mogłam uwierzyć w to, że się nam udało, to w
      ogóle stwierdził, że oszalalam. Widać rzeczywiście ten typ tak ma. smile
      POzdrawiam i życzę wszystkiego dobrego smile)
      gemma
      • le_lutki Re: ten typ tak ma... 31.08.04, 20:40
        Bardzo Wam dziekuje w imieniu swoim i fasolki. I zreflektowalam sie: nie jestem
        przeciez juz sama w domu smile))
        Pozdrawiam
        • laskosia Re: ten typ tak ma... 31.08.04, 21:35
          smile) moje gratulacje smile))
          widać większość mężów tak ma smile mój gdy byliśmy na USG i lekarz
          właśnie "ustalał" płeć naszego maleństwa powiedział - No chyba dziewczynka" na
          co mój mąż z wielkim zdziwieniem - jak to chyba ???? poczym pan doktor zerknął
          ponownie i dodał - bez wątpienia dziewczynka! - mąż wyszedł z gabinetu i
          strasznie się dziwił jak lekarz mógł powiedzieć "chyba" , no jak mógł nie
          widzieć na 100%.... jak by to było takie oczywiste ach ci tatusiowie ....
          gratuluję Wam serdecznie smile

          pozdrawiamy również samotne Kasia i Iga - tatuś handlowiec ciągle nieobecny ....
    • migusia Re: ten typ tak ma... 31.08.04, 21:37
      wiesz, wydajesz mi się b. sympatyczną dziewczyną - tak fajnie to opisałaś
      gratulacje i pozdrowienia
    • umasumak Re: ten typ tak ma... 31.08.04, 21:46
      Gratulacje smile). A co do męża... byl tak pewien tej ciąży, że Twoje rozterki
      wydały mu się absurdalne. Mój mąż jak robiłam test, pytał żartobliwie czy to
      jest test wykrywający płeć dziecka, bo co do tego, że jestem w ciąży to on nie
      ma wątpliwości smile).
      • verdana Re: ten typ tak ma... 31.08.04, 23:24
        Gratulacje! A reakcja Twego męża zupełnie OK! On był juz pewny, wiec nie musiał
        sie upewniać. Tylko kobiety robia 33 testy, a pewne to są w chwili porodu...
        I tak się ciesz. Mój na każdą wiadomość o ciąży (planowanej!) regował
        okrzykiem "Rany boskie!". Podobnie z nieplanowaną. A potem i tak się cieszył
        dzieckiem.
    • malgosiacy Re: ten typ tak ma... 01.09.04, 00:37
      Gratuluję nowej fasolki!

      Ostatnio dostałam od mojego męża mail-a z prezentacją o mężczyznach pt. Męski
      manifest! Doskonałe. Usmiałam się do łez! Kto nie widział, a chciałby zobaczyć
      niech napisze na: malgosiacy@wp.pl Ta prezentacja wszystko Wam wytłumaczy!
    • skrzatka Re: ten typ tak ma... 01.09.04, 10:17
      Le-lutku ponieważ już wiesz napewno, że jesteś w ciązy to wielkie gratulacje.
      Pamiętam (bo czytam, a piszę okazjonalnie), że miałaś z wakacji wrócić z
      Fasolką. No i jest wink)
      Trzymaj się dzielnie i dbaj o siebie. Teraz pozostaje Grubciowi opowiadać, że
      niedługo będzie miał siostrzyczkę lub braciszka wink) Ale fajnie!
      Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka