asia_i_p
17.09.14, 08:05
po pierwszym września siedemnasty.
Macie jakieś rodzinne historie związane z tym zwrotem w wojnie?
Pamiętacie czas, kiedy na historii uczonej w szkole tę datę pomijało się taktownym milczeniem? A jeśli tak, to kiedy i jak dowiedziałyście się?
U mnie historii rodzinnych brak, bo najdalej wysunięta na wschód rodzina była w okolicach Warszawy, a dowiedziałam się chyba w domu, ale rzeczywiście pamiętam czasy, kiedy oficjalnie się o tej dacie nie mówiło. Strasznie dziwne wrażenie robi to teraz, kiedy jest Internet i każde zdarzenie funkcjonuje w dwudziestu interpretacjach - że kiedyś była jedna oficjalna wersja i wielkie milczenie dookoła.
Tak się zastanawiam czy PRL, gdyby nie upadł wtedy, kiedy upadł, miałby jakieś szanse przetrwać pojawienie się Internetu. Wyobrażacie sobie, jak to byłaby tytaniczna praca cenzurować Internet?