Dodaj do ulubionych

Pomoc " byłym" teściom

23.09.14, 16:48
Jak byście postąpiły w takiej sytuacji. Mąż mnie jakis czas temu zdardził, porzucił, a właściwie uciekł. Nie mam z nim żadnego kontaktu, wszystkie sprawy leżą odłogiem, nie znam adresu itd. Jego rodzice zachorowali obydwoje dość ciężko. Ojciec jest jest juz po dwóch operacjach, teściowa po jednej, szykuje jej się długotrwałe leczenie.
I mój dylemat, w razie czego pomagac im, czy po prostu olać. Sa to jedyni dziadkowie mojej córki, jest znimi bardzo zżyta. Ja niekoniecznie, nic dobrego od nich nie zaznałam, a wręcz przeciwnie. Na razie pomocy nie potrzebuja, radzą sobie sami. Mieszkają z drugim synem i synową. Ale wiadomo, nie zawsze tamci będą mogli służyc pomocą. Pan eks raczej sie z rodziny wymiksował i od nich nie odbiera telefonów. N ajego pomoc liczyc nie mogą.
Ja ze swojej strony, pomogłabym jak człowiekowi w potrzebie, a z drugiej chodzi ma ta nasza przeszłośc po głowie. Po trzecie, już jestem obca i w sumie zawsze byłam.
A wiem, że pomoc będzie potrzebna. Na pewno nie zdecyduję się na codzienna pomoc, sporadycznie ok, ale nie na codzień.
Jak byście postąpiły w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • jak_matrioszka Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 16:52
      Ja bym poczekala az te osoby same poprosza mnie o pomoc, i tyle. Wtedy, o ile bedzie to w granicach moich mozliwosci oraz w granicach rozsadku, to pomoge. Na zapas nic nie wymyslam.
    • ichi51e Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 16:57
      Prawnie z tesciami sie nie rozwodzisz - to juz zawsze beda twoi tesciowie. Ja bym zaoferowala pomoc bez narzucania sie.
      • erdbeere40 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:02
        I też się zastanawiam, jak do nich po rozwodzie , a nawet już teraz mówić. Mamo tata, prosze pani, proszę pana. Przy następnym rozwodzie bedzie łatwiej wink
        • ichi51e Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:06
          No ciezka to jest sprawa. Z doswiadczenia domowego powiem ze moi rodzice donpierwszej zony brata mowia po imieniu i chyba jest im przekro ze ona im na pan/pani... Ale oni dosc blisko byli uncertain
      • memphis90 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 20:16
        > Prawnie z tesciami sie nie rozwodzisz - to juz zawsze beda twoi tesciowie.
        Eeeee? Zawsze będą dziadkami dla wnuków, ale dla eks-żony to obcy ludzie. Wg. prawa teście nie rodzina, nawet, jak mąż jest wciąż ślubnym, a nie eksem.
    • gryzelda71 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:00
      Ale oni nie sa samotni i zdani na siebie. Mają dzieci. Nie byłabym wyrywna do pomocy.
      • oteczka Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:10
        Cały czas pomagam byłym teściom ,mój były mąż nie żyje od 27 lat ,2 miesiące przed jego śmiercią zdążyłam się z nim rozwieść.Z byłymi pozostawałam zawsze w dobrych stosunkach ,ostatnio mało życiem nie przepłaciłam pomocy ,myjąc okna .Ale ja mam taki charakter pomagać wszystkim dokoła to dobro wróci do mnie i może mnie też kiedyś ktoś pomoże .
        • gazeta_mi_placi Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:15
          Chryste, ale te baby głupie, zarobione nie tylko przy bachorach, ale jeszcze byłych teściach, zgroza uncertain
        • rhaenyra Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:21
          no jesli wpadniesz to dostaniesz plus 100 do za***sci i pojdziesz do nieba
          od razu suspicious
          • erdbeere40 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:39
            tylko nie do n ieba, please. Ja tam nie pasuję. wink
    • gazeta_mi_placi Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:16
      Odsyłaj do byłego męża, tyle w temacie, zwłaszcza że nigdy nie byli dla Ciebie mili.
      Broń Boże nie haruj przy nich jak niektóre tutejsze kretynki.
      • jak_matrioszka Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:19
        A jezeli sa "mili" dla wnuczki? Jezeli sie wnuczka opiekuja, teraz kiedy sa sprawni? Maja obowiazek udzielenia pomocy i nie ma moralnego obowiazku rewanzu?
        • erdbeere40 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:21
          Wnuczką się opiekują, tzn. ona juz nie wymaga opieki, ale kochaja ją. I on ich, ponad zycie. Stąd mój dylemat. Gdyby nie córka, to by tematu nie było.
          • gazeta_mi_placi Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:30
            Pozwalaj na kontakty z córką, a nawet je ułatwiaj np. podwiezienie córki do nich ale nie haruj przy nich.
            Od tego mają swoje dzieci i ewentualnie obecną (sama pisałaś o zdradzie byłego męża) synową.
            Chciała cudze portki niech bierze je z dobrodziejstwem inwentarza.
            Czy Wy naprawdę jesteście takie głupie że dajecie się wykorzystywać byłym teściom?
            A Wasi byli mężowie interesują się Waszymi żyjącymi rodzicami? Pomagają im w chorobie??? Nie?
            No to macie odpowiedź.
            Same chcecie równouprawnienia, prawda?
          • jak_matrioszka Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:34
            Dlatego uwazam ze powinnas poczekac az tesciowie sami zglosza sie po pomoc, zamiast sie zastanawiac na wyrost. Moze tesciowie dadza sobie do konca zycia rade tylko z pomoca wlasnych sil i swoich dzieci? A moze pomocy udzieli kiedys Twoja corka, juz jako osoba dorosla? No chyba ze masz jakies mozliwosci, ktore tesciom ulatwilyby zycie juz teraz, wiesz ze Twojej pomocy potrzebuja ale krepuja sie (nie chca) prosic Cie o pomoc, w takim wypadku osobiscie pewnie bym sie przemogla i sama zaoferowala pomoc.
        • memphis90 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 20:17
          > A jezeli sa "mili" dla wnuczki? Jezeli sie wnuczka opiekuja, teraz kiedy sa spr
          > awni? Maja obowiazek udzielenia pomocy i nie ma moralnego obowiazku rewanzu?
          Oczywiście- moralny obowiązek rewanżu spoczywa na ojcu dziecka, a ich synu.
    • rhaenyra Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:22
      olac mozesz
      ale moga od ciebie wymusic pomoc finansowa
      uroki brania slubu uncertain
      • jak_matrioszka Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:23
        Po rozwodzie??? Na jakiej podstawie?
        • rhaenyra Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:31
          na takiej ze tesciowie pozostaja rodzina nawet po rozwodzie
          • jak_matrioszka Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:36
            W sensie prawnym? Czyli jesli ktos ma kilka eks-zon/mezow, jest wielokrotnym rozwodnikiem, to rodzice takiej osoby moga zadac alimentow od wszystkich tych eksow???
            • gazeta_mi_placi Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:43
              Triss by zbankrutowała big_grin
              • jak_matrioszka Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:46
                Za to moja babcia mogla dokonac zywota spowita w zlotoglow: jej synowie mieli w sumie 8 bylych zon, tyle eksiow sie zmarnowalo...
            • rhaenyra Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:47
              tak
              oczywiscie w pierwszej kolejnosci do opieki zobowiazane sa dzieci , ale jak np. prysna z kraju t synowa czy ziec sa nastepni do dojenia
              • rhaenyra Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:51
                czy chocby o licytowanie sie przed swietami ktora sie bardziej urobila przy takim samym efekcie
                • rhaenyra Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:51
                  nie tu mialo byc
                  prosze o skasowanie
              • jak_matrioszka Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:52
                I dojenie eksiow odbywa sie w kolejnosci zawarcia slubow czy synchronicznie?
              • arwena_11 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 18:01
                Niezupełnie, bo najpierw jeszcze rodzeństwo i wnuki. Ex właściwie na samym końcu kolejki. Najpierw wszyscy krewni potem powinowaci
                • bcde Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 18:27
                  Nie piszcie głupot i nie wprowadzajcie w błąd.
                  Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo. Nie powinowatych.
                  Oprócz tego obowiązek alimentacyjny jest możliwy wobec pasierbów i odwrotnie - wobec ojczyma i macochy, jeśli uzasadniają to zasady współżycia społecznego. Powinowaci nie mają obowiązków alimentacyjnych.
                  • arwena_11 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 18:56
                    akurat ojczym/macocha to powinowaci
              • memphis90 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 20:21
                Nieprawda. Eks-żona nie ma obowiązku płacenia alimentów. Alimenty płaci syn i/lub wnuki, ale nie była żona. Tym bardziej, że prawa do dziedziczenia, alimentów czy zachówku synowa nie ma żadnego -ani aktualna, ani była po rozwodzie.
    • lelija05 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:24
      Może zadzwoń i spytaj o zdrowie i powiedz, że jeśli będą potrzebować pomocy, to mogą na ciebie liczyć. Pewnie odmówią, ale będziesz mieć spokojne sumienie.
      • gazeta_mi_placi Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:31
        A czy były mąż też dzwoni do rodziców autorki wątku, interesuje się ich zdrowiem, pomaga jak trzeba?
        • erdbeere40 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:36
          Rodzice autorki dawno nie żyją. dziadkowie również, nie posiadam żadnej zyjącej rodziny. Niestety. Oprócz córki, oczywiście.
          • gazeta_mi_placi Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:56
            Nie szkodzi, jak myślisz czy gdyby żyli Twój eks by się nimi interesował skoro nawet własnymi rodzicami się nie interesuje? Nie daj zrobić z siebie frajerki jak niektóre tutejsze zarobione przy byłych teściach Panie sad
    • mejerewa Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:38
      W jakim wieku córka? Może ona powinna pomóc dziadkom, skoro ma z nimi dobry kontakt? Chodzi o drobną pomoc, np. posprzątać mieszkanie, pomóc w zakupach, czy w obieraniu ziemniaków. Posiedzieć i poczytać im gazetę. Czasem możesz upiec z nią ciasto i niech zawiezie dziadkom. Będziesz miała poczucie, że nie zaniedbujesz ich, córka będzie nadal w dobrych relacjach, a jednocześnie nie musisz osobiście zajmować się teściami wyręczając w tym ich synów.
      • erdbeere40 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:43
        Tak to jest cały czas. Córka jeździ, pomaga, ja ciasta daję. Oni od czasu do czasu na obiad zaproszą, coraz rzadziej.
        Chodzi o taką pomoc, zmaina pampersów, podcieranie tyłka itd. Bo n ato się zanosi. Rak i jakies problemy kardiologiczne. raczej duzy kaliber.
        • aqua48 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:48
          Zdecydowanie pomogłabym, ze względu na córkę i na własne dobre samopoczucie, żeby potem nie mieć sobie nic do wyrzucenia. W ramach własnych możliwości oczywiście, nie ponad siły i kosztem wszystkiego. W skrajnej sytuacji zwołałabym zebranie rodzinne aby postanowić czy np. hospicjum lub pielęgniarka na co dzień nie były dobrą opcją.
          • gazeta_mi_placi Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:54
            To już nie jest jej sprawa. Od tego są ich rodzone dzieci, można by się zastanowić gdyby rodzonych dzieci nie było np. umarli lub byli również ciężko chorzy.
            • oteczka Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 18:02
              gazeta_mi_placi napisała:

              > To już nie jest jej sprawa. Od tego są ich rodzone dzieci, można by się zastano
              > wić gdyby rodzonych dzieci nie było np. umarli lub byli również ciężko chorzy.
              >
              W moim przypadku ex zmarł w 4 miesiące po rozwodzie,dlaczego mam nie pomóc starszym ludziom którzy nie raz mnie pomagali ,jest też drugi syn i synowa ,wiek niewiele starsi od mojej córki i tylko dlatego że są, bo do pomocy się nie kwapią, to ja mam się wypiąć ? nigdy nie wiesz co Cię w życiu spotka ,może też będziesz potrzebowała pomocy od obcych ludzi ? kto Ci pomoże jak sama nikomu nie pomogłaś nigdy ?
              • gryzelda71 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 18:13
                kto Ci pomoże jak sama nikomu nie pom
                > ogłaś nigdy ?

                A ty masz pewność,że tobie ktoś pomoże?
        • mejerewa Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:51
          Jeśli jesteś w dobrych relacjach z drugim synem i jego żoną (mieszkają razem z teściami?), to możesz zaproponować, że od czasu do czasu ich odciążysz i zajmiesz się rodzicami, żeby mogli odpocząć, wyjechać, itp. Nie bierz jednak na siebie zbyt wiele, pamiętaj, że jest dwóch synów zobowiązanych do opieki. A twój mąż na pewno zjawi się z powrotem, gdy przyjdzie czas dzielenia spadku (jeśli jest cokolwiek).
          • gazeta_mi_placi Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:55
            Niech nic takiego nie proponuje, wystarczająco dużo jest kobiet - frajerek, nie dam z naszej forumowiczki zrobić kolejnej zarobionej frajerki.
            Od takich propozycji jest szanowny eks - chyba żyje i jest zdrowy? Ma siłę na fiki-miki z kochanką powinien mieć siłę na pomoc rodzicom.
            • mejerewa Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 18:00
              Ale to, o czym ja pisałam jest normalne w RODZINIE.
              I jeśli mam dobre relacje z teściami i bratem męża, to nie wyobrażam sobie, że miałabym się tego wyprzeć po rozwodzie.
              Napisałam tylko o sporadycznej pomocy. Nie proponowałam, żeby autorka wzięła na siebie opiekę nad teściami, którzy mają synów. To jest najbliższa rodzina jej i jej córki, bo pisała że nie ma innej rodziny.
          • erdbeere40 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 17:56
            Spadek jest i to spory. Eksio się raczej nie zjawi. Pieniadze go mało kręcą, sam sporo zarabia. Natomiast ngdy nie lubił pomagać, szczególnie w chorobie. Sama też byłam zawsze skazana na siebie, nawet do szpitala nie podwiózł, jak była taka potrzeba. taki typ.
            • aqua48 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 18:02
              erdbeere40 napisała:

              > Spadek jest i to spory. Eksio się raczej nie zjawi. Pieniadze go mało kręcą, sa
              > m sporo zarabia. Natomiast ngdy nie lubił pomagać, szczególnie w chorobie.

              No to jeśli pieniądze są, jest z czego opłacać pomoc - opiekunka, pielęgniarka. Eks powinien też łożyć na opiekę nad rodzicami. A Ty możesz ciasto upiec, podrzucić od czasu do czasu obiad na weekend, czy po prostu zainteresować się zdrowiem teściów. I tyle. Nie dawaj się w takiej sytuacji wrabiać w zmienianie pampersów przypadkiem!
        • woman_in_love oj, to w takich dużych sprawach nie ma co pomagać 23.09.14, 18:02
          już. Oni maja zapewne emerytury i powinni się znaleźć w domu opieki, a nie żerować na ex synowej i wnuczce.
    • nanuk24 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 18:14
      Ja, a w zyciu!
    • stara-a-naiwna Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 19:21
      a konkretnie dlaczego nie byli dla Ciebie mili?

      "oddaj" im tyle ile oni Ci dali
      no może trochę więcej ze względu na "wnuczkę'' = corkę

      i poczekała bym na konkretne sygnały, ze oczekują pomocy a nie leciała pierwsza
      ale ja nie mam pokornego charakteru i jestem z tych niezależnych
      co nie zawsze sprawdza się w życiu szczególnie w relacjach dobra dziecka (a robiąc co ald teściów bardziej robisz to dla dziecka niż da siebie czy byłego)


      ps. i zastanów się co możesz zrobić - jak rozwiązać sprawę z exem (rozwód, alimenty itp)
      bo stwierdzenie nie ma go nie jest rozwiązaniem na dłuższą metę (na krótsza też nie)
      • erdbeere40 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 20:13
        Sprawa rozeodowa w toku, alimenty płaci.
        A dlaczego byli niemili. To długi temat, nie chcę do tego wracać. Próbuję sobie poukładac zycie bez niego, bez wspomnień. jest cieżko, ale walczę. Także nie potrafię, nie chcę o przeszłości pisać.
        A konktretne sygnały juz się pojawiają, na razie nieśmiało.
    • koronka2012 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 19:47
      Jeślibym nic dobrego od teściów nie zaznała, to nie przyszłoby mi do głowy, że powinnam cokolwiek zrobić.
      Poza tym pomoc synowej w tej sytuacji to zwolnienie z obowiązków eksa. Nie widzę żadnego powodu.
      Juz pominę - że nikt tego zdaje się nie oczekuje, a pchanie się do dodatkowych obowiązków w stosunku do niechętnych sobie osób uważam za nieporozumienie.
    • memphis90 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 20:25
      Swoim teściom pomogłabym z czystej sympatii dla nich, ale nie ze względu na (hipotetycznie) były związek z ich synem. Gdyby trafili mi się teściowie, z którymi stosunki byłyby napięte, to mogliby liczyć na dobre i uprzejme słowo, sporadyczną pomoc (typu załatwić po znajomości rehabilitację, pomóc zorganizować pielęgniarkę itd), ale nie na pełną obsługę ze zmienianiem pampersów.
      • erdbeere40 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 20:35
        I chyba takiej wersji jestem najbliższa. Teść przez 20 lat mojego małżeństwa ani razu nie zwrócił się do mnie po imieniu. Teściowa dużo lepiej. Ale też raczej stosunki napięte.
        Sporadyczne pomoc i dobre słowo. Wystarczy.
      • ophelia78 Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 21:01
        >Gdyby trafili mi się teściowie, z którymi stosunki byłyby napięte, to mogliby liczyć na dobre i uprzejme słowo, >sporadyczną pomoc (typu załatwić po znajomości rehabilitację, pomóc zorganizować pielęgniarkę itd), ale nie >na pełną obsługę ze zmienianiem pampersów.

        Dokładnie tak.
        Bo inaczej dalsz palec, a potem będą żadania całej ręki... Mają jeszcze drugiego syna i synową, nie mieszkają sami, więc to nie jest takl, że porzucsz śmiertelnie na pastwę losu chorych staruszków żyjących w nędzy - nie pchaj się sama,bo potem możesz nie mieć jak się z tego wymiksować.
    • kamunyak Re: Pomoc " byłym" teściom 23.09.14, 23:11
      ja bym olała. To są dziadkowie twojej córki, prawda, ale dla ciebie to obcy ludzie.
      Mają też swoje dzieci. Jesli syn, który mieszka z rodzicami, nie będzie dawał rady to może zatrudnić opiekunkę.
      Nie masz wobec nich żadnych zobowiązań i sama piszesz, że "zawsze byłaś obca".
      Dziwiłabym się gdyby drugi syn w ogóle zwrócił się do ciebie o pomoc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka