Dodaj do ulubionych

Do mam hodujących psy...

31.10.14, 10:13
Mam pytanie do mam - hodowczyń. Ponieważ zbliża się czas pierwszego krycia mojej suki (ma już uprawnienia, wybranego reproduktora i championat) - proszę o radę. Czy polecacie jakąś książkę, która pomoże mi przebrnąć przez pierwszą ciążę i poród suczki? (mała rasa, bichon).
Czy jest coś, na co powinnam jako początkujący hodowca zwrócić specjalną uwagę?
W jaki sposób szukacie domów dla Waszych szczeniąt? Które metody polecacie?
Oczywiście nie jest tak, że jestem całkiem zielona w temacie, sporo już czytałam, mam wsparcie hodowców, od których kupiłam suczkę, a także zapewnioną ewentualną opiekę weterynaryjną, ale chciałabym być dobrze przygotowana i nie pominąć czegoś ważnego...
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Do mam hodujących psy... 31.10.14, 10:46
      E-mamy głównie hodują dzieci.
      • elf1977 Re: Do mam hodujących psy... 31.10.14, 11:43
        To akurat wiem, ale z hodowlą córki nie mam większych problemówwink
    • konsta-is-me Re: Do mam hodujących psy... 31.10.14, 11:10
      Przygotuj sie ze porod zawsze moze byc wczesniej i ze moze byc weterynarz niezbedny.
      Ja wiem ze to niby oczywiste, ale lepiej miec wszystko.logistycznie przygotowane.
      I moze miec "zachcianki"zywieniowe:p, np ogromna chec na surowe mieso.
      Suczka moze nie chciec rodzic "w towarzystwie"
      wiec musi miec przygotowany spokojny (osloniety) kacik z kocykiem.
      Jesli porod sie zaczyna (skurcze), a nie idzie dalej, mozna sprobowac zostawic psa samego (z przygotowanym legowiskiem,koniecznie miekkim), czesto wtedy zaczyna rodzic.
      Oczywiscie trzeba ja dyskretnie pilnowac.
      Masz odpowiednia karme na czas karmienia, rozumiem (z wapnem)
      Czesto suczka przez pierwsza dobe, a nawet kilka nie opusci szczeniakow nawet na moment, zeby zjesc lub wypic wode, wtedy trzeba jej po prostu doniesc do kojca.
      Przygotuj sie tez ze moze warczec na wszystkich, w tym ciebie, bezposrednio po porodzie!
      Moze nie chciec nikogo do siebie i szczeniakow dopuscic.
      Tak dzialaja hormony, nie trzebasie tym przejmowac.Dlatego lepiej zeby miala bardzo spokojny kojec, nie nalezy tam zagladac przez pierwsze dni bez potrzeby.
      Pierwszy urodzony szczeniak z reguly jest najsilniejszy, ostatni najslabszy.
      To ma znaczenie w praktyce, bo najslabszy moze miec problemy ze ssaniem, jesli suczka go przygniecie, bedzie za slaby zeby sam wylezc, itd.
      Ogolnie trzeba go pilnowac najpierw , poki nie podrosnie troche.
      Wiadomo ze musisz miec miejsce dla szczeniat, odgrodzone od reszty domu dla ich bezpieczestwa.
      Rozbiegniecie sie kilku rozbrykanych pieskow po domu komczy sie tym ze jeden utknal pod kanapa, drugi pogryzl sie z czwartym, trzeci zjada tapete, itd.
      Wiadomo ze trzeba szczeniaki socjalizowac, czyli musza czesto widywac ludzi, i wziasc czasem na dwor (ok 2tygodniowe )
      Nie wiem w jakim wieku chcesz oddawac szczeniak, ja polecam ok 3 miesieczne, mniejsza trauma dla nich i suczki, i laktacja tez sie wtedy konczy.
      • elf1977 Re: Do mam hodujących psy... 31.10.14, 11:42
        Ja najbardziej się boję jakichś komplikacji, choć wiem, że ta rasa raczej nie ma problemów z porodami. Wiem, że szczeniaczki trzeba na początku ważyć i patrzeć, czy przybierają, czy nie trzeba ich dodatkowo przystawiać. Niby nic takiego, suczka sama sobie radzi, a stres jest.
        Myślę, że szczeniaczki muszą mieć przynajmniej 8 tygodni, żeby je oddać nowym właścicielom. Sama chc9iałabym zatrzymać jedną suczkę, jeśli będzie dostatecznie ładna do dalszej hodowli.
        • konsta-is-me Re: Do mam hodujących psy... 31.10.14, 13:08
          8 tyg to minimum, ale duzo latwiej jest jak maja 3 mies, jesli mozess sobie na to.pozwolic.
          Z tym przystawianiem jesli chodzi o najslabszego w miocie moze byc tak, ze nawet przystawiony latwo wypusci sutek, nie potrafi znalesc, lekkoszturchniety sturla sie od matki, jak raz opusci karmienie to tak slabnie ze nie ma sily zgola wstac itp.No, ale potem sie wyrownuje.
          Z koleji najsilniejszy potrafi wypic z wszystkich sutkownn jesli to mozliwe, dlatego trzeba pilniwac zeby wszystkie jadly w tymsamym czasie.
          W praktyce pierwsze dni leza przy brzuszku mamy caly czas, potem spia przytulone do siebie w rzadku.Jeden sie budzi i idzie jesc, drugi budzi sie bo obok nie ma rodzenstwa, i taki efekt domina smile
          Jak naucza sie chodzic , zalatwiaja sie poza kojcem, moze to byc zaraz obok, ale szczeniaki chca koniecznie poza "domem", czyli kojec nie moze byc wysoko odgrodzony . Zawsze to ulatwienie w sprzataniu wink
          Jak mlodsze to suczka zwyczajnie zjada odchody, wylizujac szczeniaki, ale to pewnie wiesz.
          Jak zaczynasz je juz dokarmiac, suczka moze byc zazdrosna o jedzenie i warczec na szczeniaki, to juz raczej jak sa starsze.
          Nie nalezy jej karcic, to normalne, taka psia rywalizacja , ustawaianie hierarchii wink
          Po prostu karm je w innym pomieszczeniu z duzej miski, wtedy tez nie bedzie klotni i pomiedzy szczeniakami o to.
          Coby jeszcze...
          Wiadomo ze suka schudnie przy karmieniu, moze tez... posiwiec na pyszczku! (Jesli to typ"lubie miec swiety spokoj)
          Wiem jak to brzmi, ale spoko, to minie po 2-3tygodniach, nabierze tez wagi (powinna wazyc wiecej niz przed ciaza przez jakis czas, szczegolnie to widac w zadzie, tak , wiem zalezy od rasy),potem waga sie normuje.
          • elf1977 Re: Do mam hodujących psy... 31.10.14, 13:52
            A czy suka normalnie wychodzi po porodzie na dwór? czy jakiś czas załatwia się w domu?
            • konsta-is-me Re: Do mam hodujących psy... 31.10.14, 14:22
              Moja pierwszy raz wyszla po dobie.
              Wczesniej nie chciala, nawet przymuszana.
              Pokazuje smycz-nie (zwykle atak radosci)
              zapinam obroze-nie!
              O czwartej rano w koncu mnie powiadomila ze juz dluzej nie wytrzyma i.musi natychmiast wink
              Ja w szlafroku i kurtce, modlac sie zeby nikt z sasiadow mnie nie ujrzal big_grin
              Zalatwila wszystko w doslownie 2 min, i z piskiem (dzieci same tak dlugo! smile )wrocila do domu.
              Potem przez kilka dmi tez raz na dobe, po kilka minut i od razu z powrotem
              Tak po 2 tyg normalnie, nawet obwachiwala przyslowiowe trawki.
              Nie bedzie zalatwiac sie w domu, po prostu ciezko ja odciagnac od szczeniat.
              • elf1977 Re: Do mam hodujących psy... 31.10.14, 14:48
                To dobra mamusia z niej byławink
                a jaką masz rasę? Jak Ci poszło znajdywanie potencjalnych kupców?
                Moja suczka, już przy drugiej cieczce miała objawy ciąży urojonej, dlatego nie czekam z kryciem, choć bardzo chciałam, żeby ukończyła dorosły czempionat. A tak, muszę czekać z pół roku aż dojdzie do siebie po porodzie i włos jej odrośnie.
    • pomidorpomidorowy Re: Do mam hodujących psy... 31.10.14, 15:53
      jesli masz dobrego weta to cie poprowadzi, dobrze aby ial usg...teraz widze ze wiekszosc hodowli wstawia usg plodó i na tej podst. mozna juz robic rezerwacje na psy ( ale to po utytuowanych psach)
      Nie przesadzaj a co mozesz pominac...dobrze karm i kochaj smile
      • elf1977 Re: Do mam hodujących psy... 31.10.14, 16:37
        O tych zdjęciach usg to pierwszy raz słyszę...Może to i niegłupi pomysł. Właśnie dlatego, że psa kocham, martwię się na zapassmile
        Moja suczka jest utytułowana, reproduktor też, ale ja dopiero zaczynam swoją przygodę z hodowlą, więc więcej teoretyzuję, niż wiem z praktyki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka