Dodaj do ulubionych

Samotna mama i problem świąteczny

22.11.14, 20:07
Witam Drogie Emamy, zbliżają się Święta, a ja wpadłam właśnie w jakąś przedświąteczną depresję...Proszę o parę słów pocieszenia...Nigdy nie lubiłam Świąt, mam niedobre wspomnienia ze Świąt z okresu dzieciństwa/ młodości (urobiona po pachy, gderająca matka, wkurzony ojciec), jak tylko się usamodzielniłam spędzałam Święta sama- po prostu odpoczywałam od pracy, oglądałam filmy, cieszyłam się spokojem. Potem związałam się z ojcem mojego dziecka więc klika Świąt spędzliśmy razem (sami).

Teraz jestem samotną mamą i szczerze mówiąc najchętniej nie obchodziłabym tych Świąt. Ale muszę myśleć o swoim dziecku- no i teraz mam problem- jak spędzić te Święta, żeby jednak moje dziecko miało jakieś fajne wspomnienia, żeby mu nie zaszczepić takie nienawiści do Świąt jaką ja mam.

Najlepszą opcją na tę chwilę wydaje mi się spędzenie Świąt we dwójkę ja plus dziecko- choinka, prezenty dla córki, dobre jedzenie, filmy, gry, książki. Sama nie wiem- do rodziców nie chcę iść- zresztą cieżka atmosfera (moi rodzice spędzają teraz święta sami) będzie chyba gorsza niż spędzenie Świąt we dwójkę. Nie mam żadnej bliskiej koleżanki, znajomej, która spędzałaby Święta sama, wszystkie w większym gronie rodzinnym, więc głupio się wpraszać.

Poradźcie coś, proszę! Myślałam jeszcze o wyjeździe gdzieś do jakiegoś hotelu, ale myślę, że tam na kolacji spotykają się rodziny i ja sama plus córka nie czułybyśmy się dobrze. Znacie jakieś fajne sposoby/ miejsca na spędzenie Świąt dla samotnej z dzieckiem? Albo po prostu pocieszcie mnie, że nie ja jedna mam taki problem, że spędzenie tylko kilku dni z filmem, grą i książką zamiast bardziej tradycyjnie nie wypaczy przedszkolakowi psychiki wink
Obserwuj wątek
    • sfornarina Re: Samotna mama i problem świąteczny 22.11.14, 20:35
      We dwie tez mozecie pieknie spedzic swieta smile

      Daj mlodej zadanie zrobienia ozdob na choinke juz na tydzien przed Wigilia, niech cwiczy sie w wycinankach wyklejankach i lepieniu lancuchow. Choinke ubierzcie w Wigilie razem, przy plycie z koledami.

      Zrobcie razem jakies pachnace ciastka (niech mlodej swieta kojarza sie z gozdzikami, pomarancza i cynamonem) i cake popsy (swietny przepis na blogu Moje Wypieki).

      Z masy solnej (maka, woda, sol) mozecie ulepic aniolki albo inne swiateczne cuda (tanie, banalnie proste, z Twoja pomoca mloda sobie bez problemu poradzi), zapiecz je w piekarniku, zeby stwardnialy, potem pomalujcie farbami i na dworze/balkonie spryskajcie srebrnym glitterem - cuda mozna stworzyc smile

      Popros corke, by zrobila Ci prezent na swieta (np namalowala obrazek), oprawcie go obie w ramke i ladnie zapakujcie, zebys tez miala cos pod choinka dla siebie. Kup sobie cos ladnego, zapakuj i tez poloz pod choinka smile

      Jesli spadnie snieg, to koniecznie idzcie na spacer polaczony z bitwa na sniezki, lepieniem balwana czy na sanki.

      Na kolacje wigilijna przygotuj jedna, dwie, trzy potrawy - na cokolwiek macie ochote, zapal swieczki, wsadz zywa galazke choinki do flakonu i wystarczy. Do tego koledy, swiatelka na choince i mloda na pewno swieta pieknie zapamieta.
      • mayaalex Re: Samotna mama i problem świąteczny 22.11.14, 20:46
        swietny plan! nie za duzo sprzatania i gotowania za to duzo wspolnych zajec i przyjemnosci. sama mam wielka ochote na takie swieta, jak dzieci beda odrobine wieksze to tak wlasnie bedzie smile
        • sfornarina Re: Samotna mama i problem świąteczny 22.11.14, 21:32
          Ja tak spedzam swieta odkad wyprowadzilam sie z domu smile
          Bo w domu rodzinnym to jak i u autorki watku wieczne zrzedzenie i ganianie ze szmata bylo. Nienawidzilam wtedy swiat.

          Aniolki z masy solnej zaczelam robic na studiach (banda nas studenciakow siedziala w mieszkaniu przy grzanym winie i sie jak dzieci masa solna bawilismy; orpocz aniolkow sie i penisy, i cycki lepilo wink ). Potem zrozumialam, ze bez 12 potraw swiatecznych czlowiek czuje sie lepiej i lzej, wiec jak mamy z chlopem ochote na zupe z ogonow wolowych albo kaczke upchana jablkami, to wlasnie to gotujemy.

          Potem poszlam do rozum do glowy i zauwazylam, ze Wigilia moze byc piekna przy zachowaniu standardowego (nie)porzadku w domu, czyli bez biegania ze sciera i pasta do mebli - duzo wazniejsze sa pachnace pomarancze z powbijanymi w nie gozdzikami oraz zapalone swieczki. No i spacer/ sanki/ narty, a potem goraca herbata robia czlowiekowi duzo lepiej niz uwijanie sie w fartuchu i dopinanie wszystkiego na ostatni guzik.

          Na robienie swiatecznych ciastek i cake popsow znajomi mi sie do domu przed swietami schodza big_grin
      • werualta Re: Samotna mama i problem świąteczny 22.11.14, 20:46
        pięknie napisane..
        gdybym była w podobnej sytuacji a nie miałabym nikogo naprawdę bliskiego, wybrałabym taką opcję; to jest gdybanie teoretyczne; ale zawsze może się przydarzyć każdemu. Do autorki wątku-wiele osób czasem nie ma ochoty na spędzanie świąt, czasem ogarnia nas zniechęcenie, bo w rodzinie różne rzeczy się przydarzają, śmierć bliskiej osoby , rozstania, depresje, choroby itp itd, cieszcie się swoją obecnością, zadbaj o miłe chwile, sprawdź pomysły na spędzanie czasu i bądźcie ze sobą tak, abyście kiedyś w myślach obydwie mile te święta wspominały, powodzenia
      • amelia78 Re: Samotna mama i problem świąteczny 22.11.14, 21:41
        pieknie napisane, aż sie popłakałam ;-( o chyba mam jakąś późnojesienno- przedświąteczną deprechę...
        no tak o prezencie dla siebie nie pomyślałam wink
        • sfornarina Re: Samotna mama i problem świąteczny 22.11.14, 21:54
          Prezent dla siebie koniecznie, i od mlodej tez smile Mozecie kupic ramke razem wczesniej, wtedy bedzie wiadomo w jaki rozmiar obrazka corka ma celowac. Albo niech Ci zrobi niespodzianke, zalezy, czy jest juz na to wystarczajaco duza.

          Znajdz prosty przepis na kruche ciastka (znow blog moje wypieki bedzie tu niezawodny), zaopatrz sie w zestaw foremek do wycinania gwiazdek w roznych rozmiarach i mozecie zrobic cos takiego:

          https://1.bp.blogspot.com/-ogT184rp1gA/Tt5zcraLbII/AAAAAAAAANk/Qjty_eHXrHo/s320/Christas+Star+Cookie+Tree+11.JPG

          Gwiazdek wystarczy 4 lub 5 na drzewko, nie trzeba tyle pieter smile Skleja sie toto najzwyczajniej w swiecie lukrem, a ja zawsze jeszcze drzewka obsypuje jadalnymi srebrnymi perelkami (do kupienia w byle supermarkecie).

          Pomarancze mozecie ozdobic tak, banalne do zrobienia, a pachnie od jednego do nawet trzech tygodni:

          https://media.offbeatempire.com/wp-content/blogs.dir/4/files/2012/12/resized.jpg

          Udanych swiat!
    • madziaaaa Re: Samotna mama i problem świąteczny 22.11.14, 21:11
      Z perspektywy osoby, która oddałaby wszystko, żeby spędzić Święta z Rodzicami- nie rozumiem Ciebie. Ale ja miałam fajne dzieciństwo. Niestety, ja już nigdy Wigilii z Nimi nie spędzę. Pomyśl, czy Ty nie będziesz kiedyś żałować....
      • mayaalex Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 10:21
        no wlasnie - Ty mialas fajne dziecinstwo, autorka pamieta swieta jako cos niezbyt przyjemnego i chce corce zafundowac lepsze wspomnienia. I dzieki takiemu podejsciu ma szanse na to, ze w przyszlosci jej corka bedzie z przyjemnoscia spedzac swieta razem z nia.
    • awesome810 Re: Samotna mama i problem świąteczny 22.11.14, 21:16
      to co ci napisała sfornarina to gotowy scenariusz na dobre wspomnienia dla twojej córki.
      A mówię ci to jako córka samotnej matki, tyle, że ja siostrę mam to nie wiem czy się liczy wink.
    • lady-z-gaga Re: Samotna mama i problem świąteczny 22.11.14, 22:30
      Dlaczego u rodziców ma byc ciężka atmosfera? jesteś pewna, że obecność wnuczki i jej dziecięca fascynacja świętami nic dla nich nie znaczy?
      Ja byłam takim dzieckiem, ktore spędza święta w odosobnieniu i te wspomnienia nadal są bardzo przykre. Czuję, że coś mi odebrano. I wtedy, jako dziecko, miałam z tego powodu straszne kompleksy - że u mnie nie jest tak, jak u moich rówieśnikow. Nie dość, ze rozbita rodzina, to jeszcze te święta-nieświęta, bez gości, bez odwiedzania kogoś....
    • gretchen184 Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 07:39
      rok temu, po wielkiej awanturze rodzinnej po raz pierwszy spędziliśmy święta w domu,sami (tyle,że ja nie samotna,było nas 4-mąż,ja i dzieci).
      to były najlepsze moje święta w życiu- bez urobionej matki, wiecznie sfochowanego i obrażonego ojca,kupy żarcia,wciskanego nachalnie alkoholu..do zeszłego roku też nie lubiłam świąt-tych moich,"rodzinnych"
      teraz wiem,że święta we własnym towarzystwie mogą być piękne.
      resztę napisały forumki wyżej,nie ma co dodawać.
      wesołych i pięknych świąt życzę tobie i twojej córce smile
    • ichi51e Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 08:20
      A wy nie rodzina zeby sie spotkc przy kolacji? Jedne sa duze drugie male bez przesady. Nie wiem jakie hotele maja w swieta oblozenie podejrzewam ze marne
    • memphis90 Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 08:46
      Na Twoim miejscu zastanowiłabym się również nad wyjazdem, to może być naprawdę dobrze zorganizowane. Ja jeżdziłam kiedyś do Poronina k. Zakopanego, w Święta (byłam na Wielkanoc) wszyscy goście siedzieli razem, więc nikt nie czuł się osamotniony; wszyscy też byli równo polewani wodą w Dyngusa wink Jeśli zastanawiasz się nad opcją śnieg, sanki, śnieżki, wielka choinka, kominek, prezenty, wylegiwanie się w łóżku- to zastanów się nad górami na Święta, ale raczej nad pensjonatem z domową atmosferą, a nie "zimnym" hotelem.
      • lady-z-gaga Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 09:29
        I to jest bardzo bardzo mądra rada.
      • mamameg Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 12:55
        Ja jeżdziłam kiedyś do Poronina k. Zakopanego, w Święta (
        > byłam na Wielkanoc) wszyscy goście siedzieli razem, więc nikt nie czuł się osam
        > otniony; wszyscy też byli równo polewani wodą w Dyngusa wink Jeśli zastanawiasz s
        > ię nad opcją śnieg, sanki, śnieżki, wielka choinka, kominek, prezenty, wylegiwa
        > nie się w łóżku- to zastanów się nad górami na Święta, ale raczej nad pensjonat
        > em z domową atmosferą, a nie "zimnym" hotelem

        Popieram, moja przyjaciółka, też samotna matka z dziećmi jeździ w święta do pensjonatu w Zakopanym i z jej opowiadań wiem, że warto- jest tak jak pisze Memphis90
    • eliszka25 Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 09:45
      no cos ty! najgorsza jest wlasnie napinka, ze cos trzeba, bo wszyscy tak robia, bo wypada itd. jesli bedziesz spedzala z corka swieta tak, jak lubisz, to one beda fajne i warte wspominania! wiesz, co ja najlepiej wspominam z moich swiat z dziecinstwa? jak siadalismy w kuchni do lepienia pierogow - wszyscy, wlacznie z moim tata te pierogi lepili. bylo gwarno, kupa smiechu i to bylo takie fajne, ze wszyscy w domu robili to samo i razem. moja rodzina byla liczna, wiec pierogow potrzebowalismy duzo. uwielbialam tez pieczenie swiatecznych ciasc, bo mama piekla, a my dzieciaki moglismy "pomagac", czyli oblizac lyzke po ciescie, podkrasc bakalie, cichcem wyjadac lukier na ciasteczka w trakcie dekorowania itd.

      swieta w moim domu byly radosne i do tej pory lubie jezdzic do rodzicow na swieta. swoim dzieciom probuje stworzyc taka atmosfere, jaka byla w moim domu. dlatego na swieta cieszymy sie juz teraz. wspolnie z dziecmi pieke piernik, pieczemy i dekorujemy ciasteczka, odwiedzamy jarmark przedswiateczny, robimy obchod naszej miejscowosci, zeby obejrzec swiateczne dekoracje. przynajmniej raz jedziemy w tym celu tez do luzerny. wspolnie z chlopakami robie tez domek z piernika, ktory potem po swietach mozna zjesc.

      wlasnie takimi drobnymi gestami robi sie atmosfere, jesli sa one robione z radoscia, bez napinki, gderania, pospiechu i wiecznego poganiania. jesli ty wolisz spedzac swieta z ksiazka, gra i dobrym filmem, to tak wlasnie zrob! zapewniam cie, ze twoja coreczka bedzie szczesliwa, jesli np. caly dzien spedzicie w pizamie, za to od rana do wieczora bedziecie jesc pysznosci, zagracie w cos razem, wyprzytulacie sie, obejrzycie film, a wieczorem np. pojdziecie na spacer, zeby wspolnie popatrzec na swiateczne dekoracje. najwazniejsze bedzie, ze jestescie razem i jest wam dobrze! jako samotna mama pewnie jestes zabiegana, corka chodzi do przedszkola i na codzien nie macie tyle czasu dla siebie, wiec swieta, to doskonala okazja, zebyscie po prostu pobyly razem bez nerwow i zabiegania i jestem pewna, ze twojemu dziecku takie swieta sie spodobaja!

      glowa do gory! nie musisz robic tak, jak wszyscy/inni. swieta sa przyjemne, jesli spedza sie je tak, jak sie najbardziej lubi.
    • black_halo Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 10:58
      Nie daj sie zwariowac. To wszystko przez media, ktore juz od poczatku listopada walkuja ludziom, ze swieta musza byc na bogato, wystawnie i w gronie wielkiej rodziny, z wypasionymi prezentami. Wiele osob wpada wtedy w depresje, nie tylko samotnych ale tez ci, ktorych nie stac na bogate swieta. Ludzie biora krdyty, ktore potem odbijaja sie czkawka cal y rok albo i dluzej.

      Ja generalnie lubie swieta ale przez wiele lat nienawidzilam tej spinki jaka fundowala moja matka wszystkim juz od polowy listopada, kiedy to nalezalo wysprzatac kazdy zakamarek a i tak musielismy jeszcze poprawiac. Ona zas stala w kuchni przez trzy dni nie pozwalajac sobie pomoc. Od paru lat jak jezdze do domu na swieta to po prostu robie co uwazam za stosowne i nie pytam w ogole. ok temu makowiec byl kupny, do tego akurat troche przed swietami wypadaly moje okragle urodziny wiec zamowilam tort i przy okazji inne ciasto. Tak wiec odpadlo sporo pieczenia chociaz moja matka zapierala sie zeby upiec jeszcze bo zabraknie. Poniewaz bylam w domu juz 3 dni wczesniej to od razu zabralam sie za lepienie pierogow z kapusta i z grzbami, wrzucilismy do zamarazarki, zrobilismy tez wielki garnek barszczu i w sumie chyba pierwszy raz od wielu lat swieta byly bez spinki.
    • totorotot Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 10:58
      Powiem tak: masz szansę spędzić święta lepiej niż wiele rodzin - bo w spokoju smile
      Ustalcie menu, zrób dużą choinkę z córką, ozdoby, pierniki, pizzę domową smile
      Wypożycz fajne filmy albo ściągnij. Kevin właśnie leci więc na ten klasyk niestety nie masz co liczyć smile
      Potem idźcie na pasterkę, śpiewajcie i cieszcie się z tego, ze macie siebie nawzajem i ani jednego nadmiarowego wrzoda, który rozwala każdą kilka chwilę. Pilnuj, abyś to Ys nie była tym wrzodem! Ja w tym roku mam postanowienie nie wkurzać nikogo w święta: barszcz z kartonika, te sprawy smile
      W każdym razie do rzeczy: w żłobku była tylko mama z synkiem i jakos nie czyli się samotni smile
      • rhaenyra Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 11:04
        pizza rulezzz
        https://www.rhodesbread.com/images/recipes/ChristmasTreePizzaLarge.jpg
        https://a.dilcdn.com/bl/wp-content/uploads/sites/8/2011/12/christmas-mini-pizzas.jpg
    • ira_07 Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 16:41
      Ja z dzieciństwa mam dobre wspomnienia - zapach choinki, ciast, barszczu, mnóstwo ludzi przy stole, domowa atmosfera. Od śmierci mojej mamy wszystko się posypało, mój rodzinny dom nie istnieje, choć mam tatę i siostrę, z którymi kontakt mam b. dobry. Mam męża-jedynaka, który ma samotną matkę, nasze rodzinne strony dzieli prawie 300 km. Ostatnie święta, jeszcze narzeczeńskie spędzaliśmy więc w samochodzie. No bo przecież trzeba spędzać rodzinnie. No i w tym roku mówię DOŚĆ. Zapraszamy rodziny do siebie, choć warunki będą nieco polowe. Rodzice jeszcze w miarę młodzi, zmotoryzowani. Jak komuś się nie będzie chciało przyjechać - łaski bez, niech siedzą ze swoimi matkami. A my sobie spędzimy we dwoje. Dobre jedzenie, grzane wino, wieczorne spacery, oglądanie szopek w mieście, gry planszowe, dobry film i po prostu odpoczynek o bycie razem - na co dzień się nie widujemy, bo mąż ma pracę wyjazdową.

      Wyjedź sobie z córką w góry. Pojeździcie na nartach, a jak nie umiecie, to się razem uczcie. Jeśli to za duży koszt, zróbcie górę pysznego jedzenia, wybierzcie dobry film familijny. Urządźcie sobie kolędowe karaoke. Jeśli jesteście wierzące wybierzcie się do kościoła, a jak nie, to przecież szopki i i choinki można sobie pooglądać. Kto mówi, że Święta to muszą być z całą familią? A może urządzicie sobie święta tematyczne? Np. spróbujcie potraw świątecznych z innych państw.

      Albo po prostu pocieszcie mnie, że nie ja jedna mam taki
      > problem, że spędzenie tylko kilku dni z filmem, grą i książką zamiast bardziej
      > tradycyjnie nie wypaczy przedszkolakowi psychiki wink

      Śmiem twierdzić, że przeciętne polskie święta nie wyglądają jak w reklamie kawy wink Wigilie owszem, zazwyczaj rodzinne, ale już same święta to właśnie często gry, książki i odpoczynek. U mnie tak było - na świątecznym obiedzie goście, a potem już na luzie - spacery, książki, żadne tam wielkie siedzenie przy stole z tabunami gości. Bardziej wypaczyłyby jej psychikę święta z umęczoną matką, co się "poświęca", dziadkami warczącymi na siebie.
      • morekac Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 17:17
        Wy znam, że w II dzień świat tradycyjnie chodzimy do kina.
      • chocolate_cake Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 19:18
        Ira, co na to twoja teściowa i czy twój mąż nie chce jechać do swojej samotnej matki? Bardzo cię popieram smile. Dobrze że umiesz podjąć taką decyzję. Spędzicie spokojne święta jako mąż i żona. W ogóle dużo w tym wątku fajnej i pozytywnej energii smile
        • ira_07 Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 20:41
          Wpadliśmy na to niedawno, tata i teściowa jeszcze nie wiedzą tongue_out Teściowa nie jest samotna w tym sensie, że w święta zostanie sama, jest wdową, ale ma rodzinę, więc jak nie zechce przyjechać do nas to nie zostanie sama.

          Mój mąż pracuje kilkaset km od naszego domu, wróci pewnie w samą Wigilię (jakieś bagatelka 8h jazdy) i w święta chce odpocząć, a nie jeździć przez trzy województwa. Ja tym bardziej. Też całe dnie jestem zabiegana. Teściowa na pewno powie, że jest "zmęczona" - tyle, że ona ma do nas 100 km. Nie wiem dlaczego zmęczenie młodszych ludzi jest zawsze traktowane jako jakieś mniejsze zmęczenie. My jadąc w rodzinne strony musielibyśmy najpierw zrobić 100 lub 170 km, a potem 270, a potem wrócić do Krakowa. I postanowiłam, że od początku będziemy stawiać na swoim i już. Nie jest tak, że olewamy rodziców i wylatujemy na Teneryfę. Zapraszamy. A jak będzie foch, to trudno. Moja mama fochom teściowej się nie dawała smile
    • ezmd99 Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 18:14
      Polecam wyjazd, zdecydowanie najprzyjemniejsza opcja. Sama jestem samotna matką i tak robię. Co prawda dopiero byłam raz - na Wielkanoc, teraz naświęta Bożego Narodzenia też zarezerwowałam. Nie mam zadnej rodziny, tylko córkę, także muszę sobie radzić i jest ok. Najlepsze sa całe pakiety świąteczne, coś się dzieje.
    • mama_duzych_dzieci Re: Samotna mama i problem świąteczny 23.11.14, 20:21
      Ja, nie cierpiałam świąt będąc dzieckiem. Moja mama zawsze płakała przy dzieleniu się opłatkiem. Mam z tego powodu zryty beret i dlatego unikam świat ze starą matka , która pomimo rozmów i próśb nie zmieniła się nic a nic. Nie chciałam fundować tego moim dzieciom, dlatego święta są po mojemu. Razem sprzątamy ( jak nam się chce) razem w kuchni urzędujemy, razem leżymy pępkiem do góry i oglądamy po raz 30 Kevin sam w domu, wszyscy jesteśmy razem i zadowoleni. Robię wsio, żeby moje dzieci nie miały takich dylematów jak ja. One kochają święta w domu. A jak chce mi się płakać bo akurat coś mi smutnego przyszło do głowy, albo o kimś sobie przypomniałam to płaczę, ale niekoniecznie przy wigilijnym stole. A nawet jak wspominam kogoś kto odszedł a był mi bliski to plączą razem ze mną bo jest im tez bardzo smutno

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka