Dodaj do ulubionych

Takie tam... światopoglądowe

03.12.14, 13:53
Macie spójny światopogląd, i w jego ramach wizję porządku rzeczy połączoną z akceptacją konkretnych rozwiązań? Ja mam niespójny. Coraz bardziej.
Biorąc pod uwagę takie czynniki jak: tradycje rodzinne, domowy system wartości, wykształcenie rodziców, wykształcenie własne, miejsce zamieszkania, brak religijności, pracę itd. powinnam sytuować się gdzieś między ruchami miejskimi, a Ikonowiczem/Naomi Klein.

Nigdy nie chciałam obudzić się i zgadzać (nawet jednorazowo) z Terlikowskim.

Tymczasem czytam diagnozy społeczne prof. Czapińskiego albo dyskusje dotyczące prekariatu i zgadzam się z opisem ekonomiczno-społecznym stanu rzeczy, ale już przy proponowanych receptach mam ochotę poszukać strzelby.
Socjaldemokratyczne idee równości, solidarności i niewykluczania są bardzo piękne. Przy receptach typu podnieść podatki, otworzyć się na uchodźców/innokulturowych imigrantów, zakazać całkowicie eksmisji na bruk, zmniejszyć nierówności dochodowe (przez system podatkowy i redystrybucji), rewolucyjnie wprowadzić nowy lepszy porządek i podobnych strzelba sama mi się przeładowuje.

Zgadzam się teoretycznie, że np. grodzenie osiedli niszczy tkankę miejską, ale postulaty zakazu grodzenia sprawiają, że mam ochotę wstąpić do militii w Kansas.
Czułam się postępowa obyczajowo 20 lat temu, teraz czuję się anachronicznie. Wychodzi na to, że światopoglądowo jestem prawicą.
Jak życ, panie premierze, jak żyć?
Czekam na hydraulika i nie mam większych problemów.
Obserwuj wątek
    • cherry.coke Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 13:55
      Normalne, z wiekiem sie konserwatywnieje.
      • marzeka1 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:02
        Cherry, niby można się z tym zgodzić, co odpowiedziałaś, ale omawiana na forum pani Czubaszek- trochę temu przeczy, no chyba ze to wyjątek.
        • cherry.coke Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:14
          Raczej jednak jest wyjatkiem... inaczej by nie powodowala bulwersu, jaki powoduje smile
          Badania na temat konserwatyzmu a wieku sa liczne; w zaleznosci od tego, jaki aspekt sie bada i w jakiej kulturze wnioski sa rozne, ale niektore owszem wykazuja trendy ukonserwatywniania sie jako pochodna zanikania sklonnosci do eksperymentow i ryzyka, potrzeby stablizacji mentalnej w obliczu slabnacych sil, potrzeby obrony swojego status quo, jak sie juz go uzyskalo. Mlodszy moze chciec sie chetnie dzielic czy probowac nowych rzeczy, bo niewiele ma majatku, a duzo czasu; starszy ma juz ten jakis majatek i rozne zajecia, wiec bedzie sie nimi zajmowal, ich bronil i zaznaczal swoje terytorium.
      • riki_i Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:10
        Niekoniecznie, ja za młodu miałem światopogląd narodowo-konserwatywny, a potem mi łagodniał.

        Imho największym problemem współczesnego świata jest ekstremalna koncentracja kapitału, która jest przyrodzoną cechą kapitalizmu. Ideał Korwin-Mikkego czyli masa drobnych wytwórców/handlowców konkurujących ze sobą, pojawia się tylko na chwilę - albo w fazie pierwotnej kapitalizmu (którą w wolnym świecie ćwiczono w XIX wieku), albo po wyjściu z dyktatury. Później przychodzą korporacje i monopole - nawet gdyby nie było ich w otoczeniu zewnętrznym, to i tak b. szybko same wyewoluowałyby z "miejscowego" kapitalizmu. A potem dzieje się tak, że bogaci są coraz bardziej ekstremalnie bogaci, a wszyscy inni nie mają najmniejszych szans na przebicie się (z nielicznymi wyjątkami, które wprowadzają opinię publiczną w błąd, typu mityczny garaż Jobsa i Woźniaka czy fenomen Zuckerberga).

        Receptą na dobrostan świata jest na pewno jakaś forma państwowej regulacji i wzięcie za mordę korporacji-gigantów, tylko nikt nie wie jak to zrobić nie wylewając dziecka z kąpielą.
        • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:11
          Był pomysł podatku Tobina, idee fixe alterglobalistów.
        • aandzia43 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:18
          No.właśnie niekoniecznie zawsze idziemy w stronę konserwatyzmu. Obserwuję na przestrzeni lat faceta, który na moich oczach wyewoluowal z nieco betonowego w poglądach katola w kierunku światłego nieco liberalnego chrześcijanina. Ale podejrzewam, że on po prostu w sprzyjających warunkach odkrył swoją prawdziwą naturę. A wszystko to w okolicach czterdziestki smile
          • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:27
            OMG, czy to znaczy że odkrywam swoją prawdziwą naturę? Przerażające. Skończę w ominowanym bunkrze w Bieszczadach jak Amerykanie, którzy szykują się na koniec świata (jest taki program w tv).
            • cherry.coke Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:36
              IMO jestes idealnie z trendami, po pierwsze wplyw wieku, po drugie Polska sie ogolnie ukonserwatywnila w ostatnich latach.
              • asia_i_p Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 15:43
                Bo ludzie się choć trochę podorabiali. Bardzo łatwo jest być socjalistą, jak się nic nie ma.
              • piepe Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 00:19
                > IMO jestes idealnie z trendami, po pierwsze wplyw wieku, po drugie Polska sie o
                > golnie ukonserwatywnila w ostatnich latach.

                LOL, jest dokładnie odwrotnie - przynajmniej w Polsce, przeżartej do użygu konserwatyzmem. Czekajcie na wasze dzieci i co zrobią z waszym konserwaryzmem.
        • misiu-1 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 15:23
          Korporacje i monopole przychodzą za sprawą socjalistycznych regulacji rynku. W kapitalizmie otwierasz przedsiębiorstwo i możesz bez problemu konkurować z wielką korporacją. I dzięki mniejszej skali, więc także mniejszej bezwładności oraz mniejszej biurokracji możesz to robić bez kompleksów. W panującym obecnie socjalizmie, na dzień dobry musisz spełnić szereg wymagań, narzuconych w interesie korporacji przez socjalistyczne regulacje. Na przykład masz pomysł na urządzenie elektryczne. Żeby w ogóle zacząć je produkować, musisz najpierw otworzyć działalność gospodarczą, zdobyć odpowiednie zezwolenia, spełnić wymagania środowiskowe etc. Potem możesz już coś wyprodukować, ale sprzedawać jeszcze nie. Najpierw musisz przeprowadzić kosztowne badania laboratoryjne, sprawdzające, czy Twoje urządzenie jest bezpieczne dla użytkownika, zgodne z dyrektywą kompatybilności elektromagnetycznej i czy spełnia szereg innych norm (np. RoHS, poboru mocy itp).
          Wydałeś już na to wszystko sto tysięcy, a ciągle jeszcze nie sprzedałeś ani jednego egzemplarza. Jeśli okaże się, że Twój pomysł nie chwycił, to jesteś załatwiony i upłynie dużo czasu, zanim z powrotem staniesz na nogi. I bardzo prawdopodobne, że w ogóle odejdzie Ci ochota na podjęcie ryzyka po raz kolejny. W kapitalizmie w ogóle nie martwiłbyś się o żadne pozwolenia, tylko produkował i sprzedawał. I w tym samym czasie, kiedy w socjalizmie latałeś i załatwiałeś formalności, już zarobiłbyś poważne pieniądze na rozwój.
          • araceli Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 15:34
            No pewnie - lepiej produkować bez norm i testować na użytkowniku. Jak umrze to co tam - zbankrutujesz i po sprawie - nic się nie stało!
          • 7dosia Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 17:19
            A kto miały stać na straży tego idealnego kapitalizmu, w którym nikt nie przeszkadza bliźnim się bogacić, nie chce zgarnąć cudzych zysków i nawet nie myśli o żadnej niegodziwej monopolizacji? Bóg czy Historia?smile
            • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 17:22
              Adam Smith.
            • misiu-1 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 18:16
              Niestety, w obecnych uwarunkowaniach nie widać nikogo takiego, dlatego powoli staczamy się w mroki komunistycznego totalitaryzmu. W demokracji jest to nieuniknione, co zresztą wprost napisał Karol Marks. Na nasze nieszczęście środki techniczne będące w dyspozycji państwa dają mu nieporównanie większe możliwości kontroli, inwigilacji i manipulacji niż miały poprzednie reżimy.
        • brak.polskich.liter Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 16:35
          riki_i napisał:

          > Imho największym problemem współczesnego świata jest ekstremalna koncentracja k
          > apitału, która jest przyrodzoną cechą kapitalizmu.

          Co do problemu, jakim jest nadmierna koncentracja kapitalu i sprzezone z nia narastajace rozwarstwienie spoleczne - pelna zgoda. Ale "przyrodzona cecha kapitalizmu" - ktorego kapitalizmu? Tego XIXwiecznego, brytyjskiego? Czy tego w USA polowy lat 60tych ubieglego wieku? Czy moze ktorego bardziej wspolczesnego?

          > Receptą na dobrostan świata jest na pewno jakaś forma państwowej regulacji i wz
          > ięcie za mordę korporacji-gigantów,

          Jestem calym sercem za.
          • riki_i Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 21:03
            Moim zdaniem każdego. Jeśli jakiś satrapa , sąd najwyższy lub konstytucyjny , ewentualnie odpowiednie instytucje państwowe tego nie powstrzymają, to w kapitalizmie zawsze wyrośnie jakiś piękny monopolista typu Microsoft czy ostatnio Google.

            Ale nie wszyscy muszą się ze mną zgadzać. Zwłaszcza, że kiedyś tam, po latach, ci giganci podobno sami upadają.
            • brak.polskich.liter Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 21:14
              riki_i napisał:

              No, wlasnie w kapitalizmie amerykanskim z lat 50-70 XX wieku piekne bylo to, ze giganci byli dosc mocno trzymani za buzki regulacjami. Ze juz nie wspomne o stawkach podatku dochodowego dla najbogatszych, ktore wynosily ponad 90% w latach 60tych.

              > Ale nie wszyscy muszą się ze mną zgadzać. Zwłaszcza, że kiedyś tam, po latach,
              > ci giganci podobno sami upadają.

              Sami albo z pomoca Ludzi z Widlami (ze nawiaze do pieknego tekstu Nicka Hanauera).
      • claudel6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 23:45
        ja nie smile ja się radykalizuje w lewo.
    • anika772 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:08
      Czy w dzisiejszych czasach można mieć całkowicie spójny światopogląd? Chyba za dużo się dzieje i za szybko postępują zmiany.
      Ty przynajmniej masz spokój z wiarą i religią, a ja mam te sprawy mocno niespójnie poukładane w głowie.
    • aandzia43 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:10
      Światopogląd masz spójny, tylko poglądy ugrupowań nijak nie chcą się do nich dopasować tongue_out A tak serio: mam podobnie, jestem centrowa. Ekstrema mnie nie kręcą.
    • julita165 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:11
      Tak pewnie do końca spójna w swoich poglądach nie jestem. Może to i dobrze bo bycie mega zasadniczym też raczej za zaletę nie uważam. Pewna doza elastyczności w myśleniu i działaniu jest potrzebna. Ogólnie określiłabym siebie jako bardzo liberalną w sprawach ekonomicznych natomiast w pozostałych kwestiach z konserwatywnym przechyłem
    • princess_yo_yo Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:11
      nie ma ideologi ktora bylaby w stanie przedstawic spojne i nie jednowymiarowe rozwiazanie wiec idea ze mozna sie calkowicie identyfikowac z jakas ideologia jesli ma sie cos w glowie wydaje mi sie lekko nierealna.
      • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:15
        Ja się nawet nie mogę okreslić w kategoriach lewica-prawica, konserwatyzm-liberalizm, a co tu mówić o ideologiach. Wyznawców wszelkich ideologii uważam za niebezpiecznych świrów, którzy chcą mojego dobra.
        • princess_yo_yo Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:29
          bo zadna z tych opcji nie daje w miare pelnego obrazu rzeczywistosci.
          ja np widze ogromne benefity gospodarki rynkowej i duzej dozy deregulacji ale w polaczeniu z rozwiazaniami ktore jednak wspieraja odpowiednia doze solidarnosci spolecznej i generalnie dystrybucje ktora jest oglednie fair.
          co do reszty rozwiazania ktore wspieraja wlaczanie a nie wykluczanie grup spolecznych albo innych elementow spoleczenstwa sa bardziej efektywne i przynosza rezultaty wiec jak najbardziej jestem za racjonalna implementacja takowych. spoleczenstwo otwarte i malo restrykcyjne radzi sobie lepiej - zgodnie z prawem wielkich liczb oczywiscie
          • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:32
            Otwarte i mało restrykcyjne - patrz Norwegia. Masowy napływ imigrantów innokulturowych i przestaje sobie radzić.
            • princess_yo_yo Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 17:30
              przestaje sobie radzic z czym konkretnie i na jakim poziomie? sugerujesz ze gdyby norwegia przez ostatnie 50 lat wcielala w zycie dulszczyzne bylaby teraz w lepszej pozycji?
              • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 17:32
                Przestaje sobie radzić ze społecznymi skutkami napływu emigrantów spoza Europy. Z ekonomicznymi jeszcze sobie radzi dzięki zasobom naturalnym. Tak, byłaby w lepszej pozycji, mniej napięć społecznych.
                • princess_yo_yo Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 17:39
                  tylko ze to jest bardzo definitywne stwierdzenie ktore zaklada ze brak emigrantow nie mialby zadnego innego skutku poza wywolaniem braku napiec spolecznych a to nie jest takie proste.
                  czy bigoteria bylaby pomocna w budowaniu spoleczenstwa bez napiec spolecznych?
                  • riki_i Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 21:05
                    W Norwegii nie było bigoterii, to jest kraj protestancki.

                    Brak emigrantów spoza Europy bez wątpienia miałby tam dobroczynny wpływ na relacje społeczne i uwolnił je od wielu napięć. To nie ulega żadnej wątpliwości.
                    • mdro Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 22:47
                      "W Norwegii nie było bigoterii, to jest kraj protestancki" - eee, że co?
                      • riki_i Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 22:57
                        pl.wikipedia.org/wiki/Religia_w_Norwegii

                        Jeszcze coś ci wyjaśnić? A może nie rozumiesz znaczenia słowa 'bigoteria'?
                        • mdro Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 00:10
                          Nie, to Ty nie rozumiesz. Sprawdź w słowniku (albo w Wikipedii).
                          • riki_i Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 20:14
                            Kompromitujesz się i jeszcze usiłujesz się odszczekiwać.

                            Proszszsze
                            www.slownik-online.pl/kopalinski/8B1BEAE9CEBA4D8A412565D30059EADA.php

                            Nadal uważasz, że Norwegii panuje (panowała) bigoteria?
                            • mdro Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 22:58
                              Robaczku, gdzie ja napisałam, że w Norwegii panowała bigoteria? To TY stwierdziłeś, że protestantyzm i bigoteria się wykluczają. A teraz jeszcze raz przeczytaj definicję ze zlinkowanego Kopalińskiego ("gorliwe, manifestacyjne spełnianie praktyk relig. połączone z zaniedbaniem pobożności wewnętrznej, ze świętoszkowatością i rygoryzmem wobec innych") i wskaż, co konkretnie powoduje niemożność zaistnienia protestanta bigota.

                              A poza tym w Norwegii zapewne bigotów nie brakowało, protestantyzm produkował ich całkiem sporo (wystarczy choćby sięgnąć do XIX-wiecznej literatury anglojęzycznej, by natknąć się na całkiem sporą galerię).
                    • kolter Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 23:12
                      riki_i napisał:

                      > W Norwegii nie było bigoterii, to jest kraj protestancki.

                      Protestantyzm jest/był religią o wiele bardziej surową i pruderyjną niż katolicyzm
                      Surowe i przestrzegane i brane na serio obyczaje.
                      Widać to w liczbach spalonych a stosach ,wcale nie niższych niż u katolików .
                      • riki_i Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 23:42
                        kolter napisał:

                        > Protestantyzm jest/był religią o wiele bardziej surową i pruderyjną niż katolic
                        > yzm
                        > Surowe i przestrzegane i brane na serio obyczaje.
                        > Widać to w liczbach spalonych a stosach ,wcale nie niższych niż u katolików .

                        Bzdury. O jakich czasach w ogóle mówisz? O XVI wieku?! Dziś kościoły protestanckie to puste fasady, w Norwegii jedynie 3% ludności uczęszcza na nabożeństwa lub uczestniczy w innego rodzaju religijnych spotkaniach częściej niż raz w miesiącu (czysto formalny związek z kościołem norweskim deklaruje 88% mieszkańców kraju).

                        Powtarzam po raz ostatni - nie ma i nie było żadnej świętoszkowatości i bigoterii w Norwegii, chyba że mówimy o przyjezdnej muzułmańskiej hołocie, albo o czasach typu X wiek i wyczyny Olava I Trygvessona. Z mojej strony koniec żenującej dyskusji na ten temat -EOT
                        • kolter-rm Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 23:59
                          riki_i napisał:

                          > Bzdury. O jakich czasach w ogóle mówisz?

                          Protestantyzm jest o wiele bardziej surową religia , wiec ci którzy praktykują poważnie do tego podchodzą

                          >O XVI wieku?!

                          Nie, o czasach np sprzed jeszcze 30 lat na zachodzie Europy .

                          Dziś kościoły protestanc
                          > kie to puste fasady, w Norwegii jedynie 3% ludności uczęszcza na nabożeństwa lu
                          > b uczestniczy w innego rodzaju religijnych spotkaniach częściej niż raz w miesi
                          > ącu (czysto formalny związek z kościołem norweskim deklaruje 88% mieszkańców kraju).
                          >
                          > Powtarzam po raz ostatni - nie ma i nie było żadnej świętoszkowatości i bigoter
                          > ii w Norwegii, chyba że mówimy o przyjezdnej muzułmańskiej hołocie, albo o czas
                          > ach typu X wiek i wyczyny Olava I Trygvessona. Z mojej strony koniec żenującej
                          > dyskusji na ten temat -EOT

                          Co ty taka nerwowa jesteś , masz te krwawe dni czy z natury jesteś pieniaczem ??
    • wuika Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:13
      Mam w niektórych tematach podobnie. Nie do końca ogarniam, dlatego np. w małych kwestiach (typu wybory regionalne) patrzę nie po światopoglądach, a po tym, co człowiek robił / robi. Co do diagnoz społecznych - górnolotna równość jest ok, ale sama wiem, że ta równość sprawiłaby w moim przypadku równanie w dół, mam lepiej niż średnia, więc na mnie OSOBIŚCIE niektóre pomysły by się odbiły. Tylko, że aktualnie mam większe problemy, a do rozbicia światopoglądowego się przyzwyczaiłam. Stałam się bardzo prorodzinna i rozumiem, o co kaman w podejściu "moja rodzina moją twierdzą", co nie zmienia tego, że osobnicza wolność jest ważna. Wqrwia mnie hegemonia KK, ale wolę już jej hegemonię, która jest jeszcze uładzona, w porównaniu z tym, co wyrabia islam np. we Francji czy Anglii. No nie ogarniam wszystkiego. Nie muszę, za cienka w uszach jestem.
      • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:17
        Równość? Piękna rzecz. Metody zorganizowania tejże równości? Strzelba się sama przeładowuje.
        • wuika Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:27
          O to to.
    • kocio_007 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:17
      Btw. Niezmiernie jestem ciekawa miny, jaką robi Twój facet budowlaniec, słuchając twojej rozkminy smile a może z nim nie możesz pogadać nt. I stąd te ustne wielopoziomowe dysertacje na forum?
      • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:23
        Ależ ja o tym z nim gadam jak najbardziej, intelektualnie ogarnia.wink Tyle, że też nie ma recepty, bo rozjechały mu się kiedyś mocno socjaldemokratyczne poglądy z realem.
    • martishia7 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:36
      Świetne podsumowanie. Mam podobnie, chociaż serce mam po lewej stronie, zarówno anatomicznie jak i światopoglądowo. Jak dla mnie, upraszczając temat "nowoczesna lewica" w miarę prawidłowo diagnozuje problemy, ale ignoruje przyczyny. Za bardzo wierzy w sprawczą moc przepisów, zapominając o najważniejszym - żmudnej i nudnej pracy u podstaw. Ale na tym ciężko się wylansować.
      To nie jest kwestia wieku, mam 28 lat.
      • cherry.coke Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:41
        Moim zdaniem lewica-prawica to sztuczne konstrukty, co szczegolnie widac po liczbie ludzi, ktorzy sa swiatopogladowo lewicowi, a ekonomicznie prawicowi, albo odwrotnie.

        A podpisywanie sie pod jednym skrzydlem jest z gory skazane na porazke, bo zaden system nie wyeliminuje tego, ze mnostwo ludzi jest malo madrych, a bardzo wielu jest wrednych. Beda sie tylko oni manifestowac na inne sposoby.
        • martishia7 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:48
          Masz rację, oczywiście. Powiedzmy, że posługuję się pewnym uproszczeniem, żeby nie dzielić włosa na czworo. Korwin niewątpliwie nazwałby mnie wręcz lewakiem, chociaż nie jest to sformułowanie niezwykle różnicujące, bo pewnie tak by nazwał 95% społeczeństwa wink
          • cherry.coke Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:52
            Racja. Najlepiej chyba zdefiniowac sobie raczej wartosci i stad wyprowadzac swiatopoglad. Ja np. z praw czlowieka, humanistyki i "protestanckiej" (choc jestem niewierzaca) etyki pracy i dobroczynnosci.
    • misiu-1 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:46
      triss_merigold6 napisała:

      > Czułam się postępowa obyczajowo 20 lat temu, teraz czuję się anachronicznie. Wy
      > chodzi na to, że światopoglądowo jestem prawicą.

      Spójrz prawdzie w oczy - starzejesz się i schodzisz z chmur na ziemię. smile
    • lady-z-gaga Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:47
      >Czułam się postępowa obyczajowo 20 lat temu, teraz czuję się anachronicznie.


      Postępowa obyczajowość juz Ci się na nic nie przyda, nie skorzystasz z jej dobrodziejstw, więc wyparowała.
      To raczej typowe, że ludzie wyznają poglądy adekwatne do swoich aktualnych potrzeb i stanu posiadania. wink
      • misiu-1 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 15:28
        lady-z-gaga napisała:

        > Postępowa obyczajowość juz Ci się na nic nie przyda, nie skorzystasz z jej dobrodziejstw,
        > więc wyparowała.
        > To raczej typowe, że ludzie wyznają poglądy adekwatne do swoich aktualnych potrzeb i
        > stanu posiadania. wink

        No przecież. Dopóki hormony buzują, wolność kojarzy się wyłącznie ze strefą genitalną a nie np. ze swobodą dysponowania zarobionymi przez siebie pieniędzmi.
        • aandzia43 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 20:50

          > No przecież. Dopóki hormony buzują, wolność kojarzy się wyłącznie ze strefą gen
          > italną a nie np. ze swobodą dysponowania zarobionymi przez siebie pieniędzmi.

          Ależ da się połączyć jedno z drugim: jak już mamy zarobione pieniądze i swobodę dysponowania nimi, to sobie kupujemy dziewicę rasową, płodną, z dobrej stajni i z koneksjami, a na deser kupujemy sobie usługi kobiet, którym się w życiu nie powiodło tongue_out
      • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 17:12
        Kiedyś do pewnych kwestii nie miałam szans się odnieść, bo zwyczajnie nie były przedmiotem dyskusji, publicznej debaty.
        Tolerancja nie była utożsamiana z obowiązkową akceptacją danych zjawisk, a poprawność polityczna była kojarzona tylko z akcją afirmatywną w USA (a i to, przypuszczam, kojarzył jakiś promil obywateli Polski).
        Jestem przeciw ingerencjom KK w programy szkolne, w tym w program ścieżki przygotowanie do życia w rodzinie, ale również przeciw możliwości rozdawania środków antykoncepcyjnych przez szkolne pielęgniarki 13-latkom (przykład z UK), bez wiedzy rodziców. Jestem za niedyskryminacją osób homoseksualnych, ale przeciw możliwości adoptowania przez nie dzieci. Jestem generalnie za wolnością seksualną, ale afirmację poliamorii uważam za smutne pierdy znudzonych hipsterów. I tak dalej.
        • lady-z-gaga Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 08:27
          W tych sprawach mniej więcej się z Tobą zgadzam smile
      • aandzia43 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 21:10
        > Postępowa obyczajowość juz Ci się na nic nie przyda, nie skorzystasz z jej dobr
        > odziejstw, więc wyparowała.
        > To raczej typowe, że ludzie wyznają poglądy adekwatne do swoich aktualnych potr
        > zeb i stanu posiadania. wink

        Mnie "postępowość" (nie lubię tego słowa - nie ma postępu czyli linii prostej, są kręgi, zawijasy, w najlepszym razie sinusoida) też się raczej już nie przyda wink Ale trzon przekonań w kwestiach światopoglądowych i obyczajowych nie zmienił mi się. Jest ten sam, co np. w liceum. Trzon, bo było po drodze kilka przemian, coś dojrzało, coś się wyklarowało, coś przewartościowało.
        Np. nadal, tak jak wtedy, nie boję się homoseksualistów i nie pojmuję, jak w ich istnieniu, a nawet, o zgrozo, w jawnym pożyciu, można upatrywać zagrożenia dla porządku społecznego i moralnego oraz zalążka Armagedonu. Z drugiej strony nie sądzę, że sprawa, nazwijmy to, tęczy powinna być kwestią priorytetową dla lewicy przy braku sensownych propozycji w kwestiach wg mnie istotniejeszych.
        • lady-z-gaga Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 08:25
          A ja ze wstydem muszę przyznać, że niektóre moje poglądy w liceum były wypadkową lęków, uprzedzeń wpojonych w domu i stereotypów funkcjonujących w otoczeniu, rownież w środowisku rówiesniczym.
          Dopiero dorosłe życie sprawiło, że byłam w stanie większość odrzucić i uznać za szkodliwe bzdury. W kwestiach obyczajowych moje 18letnie JA wydaje mi się bardzo kołtunskie w porównaniu z moimi obecnymi poglądami smile
          • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 09:11
            No więc ja nie miałam katolickich lęków, wpojonych jakichś szczególnych stereotypów, kultu pierwszego i jedynego partnera-męża itd.
            Natomiast to, co obecnie jest elementem liberalnej obyczajowości i przedmiotem dyskusji, coming outów, zwyczajnie mnie brzydzi, nie chcę tego oglądać w sferze publicznej.
            • aandzia43 Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 10:40
              Mnie nie brzydzi (ale może za.mało oglądam i czytam i nie wszystko do mnie dociera), za to nuży i chwilami śmieszy. A brednie o poliamorii wkurzają. A brednie Hartmana o kzirodztwie jeżą włos na głowie.
              • lady-z-gaga Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 10:50
                >A brednie Hartmana o kzirodztwie jeżą włos na głowie.

                Mnie nie jeżą, od kiedy przeczytałam to, co naprawdę powiedział.
                Dopóki znałam sprawę z relacji, awantur, komentarzy i forumowego wątku, tez byłam zjeżona.
                • aandzia43 Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 10:53
                  Ja przeczytałam całą wypowiedź i nadal mi się nie podoba.
              • kolter Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 23:06
                aandzia43 napisała
                > Mnie nie brzydzi (ale może za.mało oglądam i czytam i nie wszystko do mnie dociera), za to nuży i chwilami śmieszy. A brednie o poliamorii wkurzają. A brednie
                > Hartmana o kzirodztwie jeżą włos na głowie.

                Obstawiam ze jesteś jedną z tych co na każde wezwanie plebana podpisują się pod każdą jego petycją , nie znając nawet powodu protestu czy skargi ,ważne ze śnięta osoba prosi . Zanim włos zjeży ci się gdziekolwiek p je jeszcze masz ,przeczytaj o czym pisał Hartman .
                • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 05.12.14, 10:02
                  Nie potrafisz ogarnąć, że można być jednocześnie niewierzącym + wrogo nastawionym do KK i nie zachwycać się każdą obyczajową wydumką przedstawicieli nowej lewicy?
          • aandzia43 Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 10:52
            Szczęśliwie dom miałam nie wpajający szczególnie szkodliwych stereotypów. Skłonności do myślenia dywergencyjnego to pewnie kwestia budowy mózgu. Na socjopatę nie wyrosłam, jak wieszczyliby w takich okolicznościach przyrody urodzeni konserwatyści wink Potem, jak pożyłam, przeżyłam i przepuściłam wiedzę przez dojrzewający umysł, doceniłam pewne uroki pojedynczych konserwatywnych rozwiązań.
    • 7dosia Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:55
      Wspólną cechą "bezzębnych" jest to, że nie wiedzą czego chcą, ale to w sumie nie ma znaczenia, bo znaczą mniej niż zero i nic od nich nie zależysad
    • araceli Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 14:58
      Nie uważam, że jeśli światopogląd nie jest zgodny z WSZYSTKIM co ktoś 'mundry' powie to już jest niespójny.

      Mój uważam za spójny, jednak nie jestem pępkiem świata, żeby mieć receptę i idealne rozwiązanie wszystkiego. Czasem po prostu rzeczy trzeba przyjąć takie jakimi są - nierozwiązywalnymi.
    • ingryd Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 16:23
      to sie nazywa dysonans kognitywny,
      zauwazylam ze wzrasta proporcjonalnie wraz z niepewnoscia, obawami, brakiem stabilnosci,
      ty sie triss przeralziwie boisz,
      nie wiem czego, ani dlaczego,
      ale z kazdego twojego postu wychyla sie STRACH z wielkimi oczami

      ot taka moja diagnoza kontuaro-barowa
    • brak.polskich.liter Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 16:52
      Raczej spojny.
      W warunkach #cywilzacjismierci, w ktorych to poruszam sie na codzien, jestem sobie spokojny centrolew, wedlug korwinokucow made in PL stoje gdzies na lewo od Che Guevary tongue_out
      I bardzo mi tak dobrze.

      Tu, gdzie mieszkam place stosunkowo wysokie podatki, ale widze realne, mierzalne efekty tego placenia. Podobaja mi sie one, wiec jakos to, ze place, mnie nie boli. Nawet, jesli paru cwaniakow tu i owdzie pokombinuje na socjalu nie budzi mojego zachwytu, ale i nie powoduje dulu bopy - wrzucam to w koszta dzialania systemu, ktory DZIALA i mimo tych kilku cwaniakow wszystkim to wychodzi na dobre.

      Nabijam sie, ofkors, z pierdyliona przepisow i regul na KAZDA okolicznosc, ale doceniam, ze to dziala.

      Dostrzegam, ofkors, szereg problemow, dla ktorych nie znajduje rozwiazania, ale nie ma przepisu, ze wszystko musi byc rozwiazywalne.
      • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 16:57
        Widzisz, a w Polsce jeśli coś działa to pomimo przepisów i reguł. I to jest zasadnicza różnica. Działa, bo niemal wszyscy nauczyli się funkcjonować tak, aby państwo/instytucje/przepisy przeszkadzały możliwie najmniej.
        • brak.polskich.liter Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 17:11
          No wiem wiem, przeciez mieszkalam w Polsce dwie dekady z hakiem big_grin

          Pozniej zreszta mieszkalam przez pare lat we Wloszech, gdzie relacje miedzy przepisami/instytucjami byly podobne do Polskich, tylko jeszcze bardziej pozajaczkowane. Po ww. doswiadczeniach z ulga przywitalam systemy, w ktorych urzedy/przepisy sa dla obywateli, reguly podobaja sie albo i nie podobaja, ale to wszystko razem dziala.

          Rozwazalam razy kilka powrot ma Ojczyzny memlono za jakis czas i przyznam, ze wlasnie to pozajaczkowanie relacji przepisy/funkcjonowanie, ktore opisalas, bardzo mnie zniecheca. O wiele bardziej, niz perspektywa nieco gorszych zarobkow i takich tam.
          • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 17:16
            Bo nikt się nie spodziewa Hiszpańskiej Inkwizycji. tongue_out
            To pozajączkowanie przepisów/reguł/norm i ich zmienność wymaga bycia nieustannie czujnym, a to jest energożerne po prostu. Co nie znaczy, że - znów relatywizm - brak przepisów/reguł/norm byłby lepszy.
    • lauren6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 16:54
      Ja nie widze u siebie takich niespojnosci. Wszystko zalezy od podejscia do tematu. Podwyzszyc podatki? Tak, ale nie klasie sredniej, czy drobnym przedsiebiorcom, tylko uprzywilejowanym gigantom, ktorzy zarzynaja polskie firmy (patrz: watek o amazonie). Otworzyc sie na emigrantow? Ok, ale pod pewnymi warunkami. Chcecie uboju rytualnego to wyjazd do siebie do buszu. Przeciwko eksmisjom na bruk tez jestem, sorry koszty spoleczne bezdomnosci sa wyzsze niz budowa barakow pod miastem. O i tak mozna wymieniac.
      • kim5 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 16:57
        Niespójność jest dowodem na to, że jesteś normalna! Normą jest wyznawanie równolegle kilku wartości i ważenie ich.. Wierność jednej bez względu na okoliczności raczej cechuje ludzi o zapędach totalitarnych.
        Zatem możesz spać spokojniesmile
      • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 17:00
        Co do teorii - zgoda. Praktyka pokazuje, że byłoby wręcz odwrotnie tj. na podwyższeniu podatków dostają w d..ę ci, którzy są zbyt mali, żeby tychże podatków uciec; dyktowanie warunków emigrantom okazuje się średnio skuteczne (vide cała Skandynawia, UK, Niemcy), a z zakazu eksmisji na bruk kiedyś najbardziej korzystało totalne menelstwo.
        • kim5 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 17:05
          Może z wiekiem do człowieka dociera, jak bardzo trudno (wręcz niemożliwie) jest zbudować sprawiedliwą i spójną strukturę społeczną?
          Ja już od dawna szukam człowieka, który podałby mi przykład jednego obiektywnie słusznego przepisu prawnego. Nie znalazł się taki. Jak coś jest dobre dla mnie, nie będzie dobre dla ciebie. Coraz więcej spraw wpada do kategorii "to zależy".
          • kim5 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 17:07
            Ubój rytualny nie, ale żywe karpie...?
            Obrzezanie dziewczynek to barbarzyństwo, a chłopców...?
            I tak można by mnożyć.
            • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 17:13
              Ile zwyczajów z obcych kultur jestem w stanie znieść na własnym terytorium? Wychodzi na to, że bardzo niewiele.
              • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 17:20
                A hermetyczność i brak chęci/woli/gotowości na powitanie Innego to domena mentalności prawicowej z którą wolałabym się nie utożsamiać, mimo że najwyraźniej ją mam.
                • misiu-1 Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 10:37
                  Innymi słowy - zdrowy rozsądek walczy w twojej jaźni z lewicowymi paradygmatami, wpojonymi Ci przez szkołę i media? Masz więc coś na kształt mentalnej gorączki, która w warstwie somatycznej jest objawem zwalczania zakażenia przez układ immunologiczny. Nie jest źle. Będą z Ciebie ludzie. wink
            • asia_i_p Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 21:52
              Ale jednak nie porównujmy obrzezania dziewczynek i chłopców. Nieporównywalne zabiegi jeśli idzie o stopień inwazyjności i o skutki.
          • lauren6 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 22:17
            Jesli kiedys uznam, ze nie warto probowac i sie starac, bo swiat juz taki beznadziejny jest i juz to bedzie znak, ze czas kłaść się do trumny.
            • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 09:12
              Ależ uważam że warto próbować i się starać, ale dla własnego kręgu.
    • helufpi Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 18:06
      E, mnie się wydaje, że twoje poglądy nie są wewnętrznie sprzeczne=są spójne. Bo to nie jest sprzeczność, że nie zgadzasz się co do terapii z każdym, z kim zgadzasz się co do diagnozy. Albo że nie zgadzasz się z każdym mającym wspólny z tobą pogląd A co do kwestii B, C i D.
      Jeśli chodzi o mnie - raczej zastanawia mnie wyjątkowy brak ewolucji moich poglądów (wręcz często mam okazję powiedzieć w duchu "a nie mówiłam"), co jest tym dziwniejsze, że "awansowałam społecznie" - tzn. urodziłam się w bardzo zubożałej inteligencji, teraz jest, hmmm, lepiej. Może teraz mam trochę więcej współczucia dla innych (cecha lewicowa), ale za to jeszcze bardziej mnie wkurza, jak ktoś mi niepytany mówi, co dla mnie najlepsze (cecha prawicowa).
    • anorektycznazdzira Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 21:27
      Kiedyś próbowałam zakatalogować swoje poglądy i mi nie wyszło, więc nie za bardzo jestem chętna próbować.
      Jakiś czas mi się wydawało, że są lewicowe z tendencją do centrum, ale nie są. Nie będę utrzymywać nierobów i nieogarów, zapraszać muslimów żeby się rozmnażali szybciej niż my, ani podnosić podatków. Prawicowcem nie jestem, bo na kościelne doopowłazy mam alergię przechodzącą w toczeń.
      Na wszelki wypadek ograniczam czytywanie wszelkich opiniotwórczych gwiazd, forum mi wystarcza. Wystarcza mi w związku z tym przekonanie, że DLA MNIE i NA MÓJ UŻYTEK moje poglądy są doskonale spójne same ze sobą i do tego wysoce mnie satysfakcjonujące. Spójność z czymkolwiek innym mnie z konieczności zgrzewa...
    • adellante12 Re: Takie tam... światopoglądowe 03.12.14, 22:58
      podnieść podatki, otworzyć się na uchodźców/i
      > nnokulturowych imigrantów
      , zakazać całkowicie eksmisji na bruk, z
      > mniejszyć nierówności dochodowe (przez system podatkowy i redystrybucji)
      , [
      > i]rewolucyjnie wprowadzić nowy lepszy porządek[/i]

      Jakbym Marksa i Lenina czytał.... Komuna w najczystszej postaci.. Społeczeństwo bezklasowe, kazdemu wg potrzeb, rewolucja w krajach kapitalizmu a następnie towarzysze pomogą w
      krajach biedniejszych uczynic to samo w imie zniesienia nierównosci społecznych...
      Jak to dobrze że od zawsze identyfikuję sie z ultraprawicowymi zeby nie powiedzieć faszyzujacymi pogladami... Nie zamierzam się opodatkować na rzecz Kalego Alego czy innego Muhhameda... I nie zamierzam się z nimi zaprzyjaźniać integrować i udawać że kazdy jest taki sam a kolory skóry nie istnieją...
      • helufpi Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 00:13
        ultraprawicowymi zeby nie powiedz
        > ieć faszyzujacymi pogladami...
        Narodowy socjalizm to nadal socjalizm, czyli "już my najlepiej wiemy, jak cię uszczęśliwić".
        • misiu-1 Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 10:42
          Przedpiśca posłużył się zapożyczeniem z języka lewicowej propagandy, zakłamującej klasyfikację faszyzmu i nazizmu. Może chciał być lepiej zrozumiany na ematce. wink
    • claudel6 Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 00:11
      ja swoje poglądy od zawsze moge konsekwentnie nazywac lewicowymi i tu nic się nie zmieniło, ale tylko dlatego, że nie boję sie tej etykietki, a nie dlatego, że każdy dowolny pomysł, ktory wychodzi ze środowisk lewicowych uważam za genialny. pewnie wiele pomysłów nie. ale w zasadzie na każda sprawę mam własny pogląd/ogląd i czuję się w zbiorze tych poglądów spójna.
      jedyne co mi sie zmieniło, to diagnoza rzeczywistości świata. kiedys naprawdę wierzyłam w samoregulację, w wolny rynek. ale świat się cholernie zmienił za naszego życia. boleśnie.

      jedyna rzecz, która jest we mnie nielewicowa, a raczej pasuje do konserwatyzmu - to to, że boje sie tego nadchodzącego świata. boję się patrząc na to, w która stronę zmierza. boję się, ze moje dziecko miało gorzej, nie lepiej niż ja, że postęp przestał działać na korzyść ludzi, ale wręcz przeciwnie. a nie moge powiedzieć, ze ja teraz mam łatwo - czuje się niewolnikiem systemu z tym 30-letnim kredytem na karku.
    • piepe Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 00:14
      Wychodzisz z rodziny, która nie musi sie przejmować takimi rzeczami jak lewica, ale to lewica propaguje równość płci - a ze jednoczesnie przy tym mnóstwo różnych innych dziwnych rzeczy, to moze nie być do udzwignięcia.
      Ja jestem radykalna lewicowo - pochodze z nizin, jestem kobieta, jestem zdolna i mam ambicje, jestem w stanie przeboleć te pindzie na rowerach, ale nie staracza mi tolerancji dla religii, która kaze swoim wyznawcom obrzezywac kobiety.
      Na studiach naoglądałam sie związków Arabów z Polkami, już 15 lat temu to miało miejsce. Mieszkałam z 2 Arabami w wynajętym mieszkaniu. Pod tym względem nie jestem lewicowa. Niestety dla Polek taki gosc to wyższy lewel, a religia w sumie zblizona. Zarobi więcej, bo tylko ambitni do Polski ściągają, a klepie tak samo. Są tylko bardziej wyrafinowani w sciemnianiu, no i ładniejsi.
      Nie moge przeboleć, ze polityczny mainstream to aprobuje - mogą sobie czcic jakiegokolwiek boga, jakiego chcą, ale ofiary z kobiet? I że lewica to aprobuje?


      • brak.polskich.liter Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 00:38
        O laboga laboga. Czyzby nastapil jakis najazd obywateli panstw Polwyspu Arabskiego? Gromadnie osiedlili sie nad Wisla i masowo zenia sie z Polkami? Cos przeoczylam?

        > Mieszkałam z 2 Arabami w wynajętym mieszkaniu. Pod tym względem nie j
        > estem lewicowa.

        Mieszkanie z dwoma Arabami jako dowod na lewicowosc. Hmm, tja. Ja tam mieszkam tylko z dwoma kotami. Nie wiem, czy sie liczy.

        > Zarobi więcej, bo tylko ambitni do Polski ściągają, a klepie tak samo.

        Programista?

        > Nie moge przeboleć, ze polityczny mainstream to aprobuje - mogą sobie czcic jak
        > iegokolwiek boga, jakiego chcą, ale ofiary z kobiet? I że lewica to aprobuje?

        Znowu najadlas sie czegos nieswiezego? Bo to juz kolejny Twoj wpis, w ktorym pitolisz, jak w goraczce.
      • riki_i Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 20:15
        Piepe, jesteś myśląca kobieta. Podobają mi się te przemyślenia.
      • triss_merigold6 Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 21:39
        Yyyy... gdzie Ty widziałaś te związki Arabów z Polkami, ja przez całe studia + doktoranckie nie widziałam w otoczeniu ani jednego. Nie wiem, po prostu nie znałam kobiet, które zadawały się z Arabami, tych ostatnich tym bardziej nie poznawałam, bo po co.
        Generalnie uprawiałam zawsze rasizm seksualny i poglądy na inne kwestie (społeczno-ekonomiczne) nie miały żadnego wpływu.
        • martishia7 Re: Takie tam... światopoglądowe 04.12.14, 23:24
          W Łodzi? UŁ był swego czasu niezłym zagłębiem zagranicznych studentów, arabskich i afrykańskich. Pewien szok kulturowy wywoływali wśród kolegów arabscy studenci, którzy w końcówce lat 80-tych za petrodolary mieszkali okrągły rok w hotelu, stołowali w restauracjach i wszędzie wozili taksówkami. Wierzę, że mogli mieć powodzenie u płci pięknej.
        • piepe Re: Takie tam... światopoglądowe 06.12.14, 23:32
          >Yyyy... gdzie Ty widziałaś te związki Arabów z Polkami,

          Architektura Kraków, jakieś 15 lat temu. Na architekturze byli ofc Arabowie, a nie ich laskitongue_out. Mieszkałam w dużym wynajetym mieszkaniu, były 2 pary Arab/blond laska - tak sie akurat trafiło. Arabowie byli naprawde przemili jak z postu Rosy - do tego przystojni. Mnie traktowali jak królową (mieszkałam tam z facetem swoim), sami nawet raz na ruski rok gotowali, ale sprzatac zawsze musiała blondi, tak jak w polskiej kulturze. My sie niezle dogadywalismy, bo ich i nasza kultura sa zblizone - wiec nikogo nie dziwiło, ze laska sprząta po gościu, czy podaje mu kawe na kacu. U nich jednak było to dosc zaostrzone - tak jak za czasów naszych babek, niemniej blondi bez szemrania robiły co każą. Kiedy ja lezałam do 14 na kacu, one już były po obiadku wspólnie z 2 blondi zorganizowanym - no i po 5 kawach dla swoich facetów.
          Ciekawa jestem jak na tym ostatecznie wyszły tongue_out
    • banksia Triss, ty nie jestes prawica, 04.12.14, 23:39
      jestes prawicowy BETON, tyle, ze niereligijny. moje pierwsze wpisy na forum pochodza z bodajze 2003, nie pamietam, zebys swoje poglady wyrazala jakos wyraznie inaczej niz teraz.

      triss_merigold6 napisała:

      > Czułam się postępowa obyczajowo 20 lat temu, teraz czuję się anachronicznie. Wy
      > chodzi na to, że światopoglądowo jestem prawicą.

      No jasne: ekonomicznie jestes, bo od kiedy sie "dorobilas" (co to w ogole znaczy? posiadanie kredytu na 30 lat? czy tez zlotych gaci?) to sie strasznie boisz zeby ci nikt nie zabral, szczegolnie obcokrajowcy i menele.
      Wolisz zyc na grodzonym i dbac jedynie o swoje, bo krew cie zalewa na mysl, ze podniosa TWOJE podatki na rzecz, o zgrozo, np. lepszej opieki spolecznej czy zmniejszenia nierownosci dochodowych. Dlaczego? moze dlatego ze prowadziloby to do wyrownana szans w przyszlym pokoleniu czy do spadku przestepczosci? a co, gdyby okazalo sie ze grodzenie nie ma sensu, bo od kiedy "menelstwu" zyej sie lepiej, przestalo ono chciec twoich zlotych gaci? i ze te gacie nie sa az takie cenne?

      Obyczajowo, tez jestes, wcale sie z tym nie kryjesz i usprawiedliwiasz to wiekiem bo nie planujesz juz "eksperymentow". Zadziwiajaca krotkowzrocznosc. Zastanawialas sie kiedys, jaka bylaby twoja reakcja, gdyby jedno z twoich dzieci wyroslo na osobe homoseksualna albo zwiazalo sie z kims z innej religii czy rasy? I gdyby tak sie stalo, wolalabys, by musialo ono zyc i wychowywac wlasne dzieci w spoleczenstwie penlym konwenansow i bigoterii, zamkietym na wszelka innosc, czy raczej w otwartym, akceptujacym i dajacym kazdemu zyc po swojemu?

      W sumie trudno sie dziwic, ze biala, hetero, dzieciata, pelnosprawna kobieta z klasy sredniej moze nie kumac dyskryminacji, bo ona jej wlasciwie w zaden sposob nie dotyczy. (rownosc plci, ok, to juz osobny temat, w ktorym swoim koltunstwem juz nie raz sie tu popisalas.) Spodziewalabym sie jednak szerszych horyzontow od osoby uwazajacej sie za wyksztalcona.


      p.s. w 2003 pisalam jako gosc, pod innym, ale zawsze jednym nickiem. to tak na wypadek, gdyby komus zachcialo sie "udowadniac".


      • riki_i Re: Triss, ty nie jestes prawica, 05.12.14, 00:02
        Banksia, w Polsce wyższe podatki głównie idą na utrzymanie rozrośniętej ponad wszelką miarę administracji. "Społeczeństwo pełne konwenansów i bigoterii, zamknięte na wszelką inność" jest bardzo wygodnym miejscem do życia dla ... apage satanas!..... jego normalnej większości. A co do mniejszości to "miłośnicy wielofunkcyjnego odbytu" (copyright prof. K. Rybiński) oraz związków z muslimami mogą wszak wyjechać do pobliskich super tolerancyjnych krajów typu Szwecja i tam napawać się "otwartością, akceptacją" i czym tam jeszcze. Wolę ciasny smrodek homogenicznego narodowo kraju typu Polska niż paryskie przedmieścia.
        • araceli Re: Triss, ty nie jestes prawica, 05.12.14, 01:58
          Riki vel 'Rycerz Triss' przybywa na ratunek big_grin

          Jeżeli nie zauważyłeś to nie chodziło o licytowanie o to czyje poglądy są lepsze tylko o określenie jakie ma się poglądy. I ja się zgadzam, że Triss (jakkolwiek wciąż biadoli o tym, że jej się marzy dobra lewica) jest absolutnie prawicowa, konserwatywna, nuklearna, choć oczytana to w praktyce rodzinno-społecznej o wąskich horyzontach, nastawiona tylko na dobro swoje i swoich najbliższych.
      • triss_merigold6 Sugeruję uważać z określeniami 05.12.14, 10:15
        Sugeruję ostrożniej używać wartościujących określeń, bo jeśli ja jestem prawicowym betonem, to kim są ekonomiści monetaryści z kręgu szkoły chicagowskiej (Balcerowicz) i członkowie BCC? Korwina nie wspominam, bo to świr.
        Wolę żyć na grodzonym, bo wiele lat mieszkałam na blokowiskach - jest znacząca różnica estetyczna.
        Nie mam żadnych złudzeń, że jakikolwiek wzrost moich/partnera podatków prowadziłby do lepszej opieki społecznej czy zmniejszenia nierówności dochodowych. Nie, dopóki gigantyczne korporacje mają 5-letnie wakacje podatkowe i dzierżawią grunty za symboliczną złotówkę.

        Co do dzieci, to inny problem. Zdecydowanie wolałabym, żeby nie wiązały się z partnerami z innych kręgów kulturowych i miały normalne preferencje seksualne.
        • araceli Re: Sugeruję uważać z określeniami 05.12.14, 10:42
          Więc gdzie Ty w ogóle jesteś lewicowa Triss? W jakim to najmniejszym chociaż aspekcie????
          • triss_merigold6 Re: Sugeruję uważać z określeniami 05.12.14, 15:03
            Przecież piszę, że tradycje domowe, jeszcze mocno przedwojenne, miałam lewicowe i z takimi wchodziłam w dorosłe życie. Potem owo życiwe wzięło i zweryfikowało. tongue_out
            Zastanowiłam się, tak na szybko:
            - jestem za utrzymaniem publicznej służby zdrowia i publicznej oświaty
            - dobrą jakościowo publiczną oświatę od przedszkoli do poziomu maturalnego, uważam za czynnik wyrównujący szanse w największym stopniu
            - uważam, że emerytury obywatelskie (vide Chile) będą w przyszłości niezbędne
            - jestem za intwerwencjonizmem państwa w mechanizmy gospodarcze na poziomie kontroli przepływów kapitału i subwencjonowaniem własnej produkcji (vide USA)
            Jeszcze parę rzeczy by się znalazło.
    • aandzia43 Re: Takie tam... światopoglądowe 05.12.14, 00:41
      Też pamiętam tych smagłolicych studentów z przełomu lat 70-80. Sporo się ich kręciło po mieście. Kilku zostało w Polsce i ożeniło się z Polkami. Koleżanka z liceum ma takiego na stanie. Ci znani mi osobiście i ze słyszenia co zostali w kraju nad Wisłą to ateiści albo nieszczególnie pochłonięci praktykowaniem religii, co ją z domu wynieśli, czyli islamu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka