Dodaj do ulubionych

Budowlańcy i inni tacy

22.12.14, 13:20
Wątek poświęcony tej grupie zawodowej.Nie chcę tutaj absolutnie roztrząsać ich stosunku do kobiet,bo wiadomo.Skupmy się na ocenie ich pracy...No więc, ile razy tak właściwie zostaliście oszukani przez budowlańców,ekipy remontowe oraz wszelkich tego typu fachowców? Mam na myśli za wysokie koszty usług,robotę wykonaną na odwal albo też i kradzież (?) Jakie macie zdanie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • ceide_fields Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 13:26
      Rozumiem, że masz też na myśli wąskiej klasy specjalistów w wybitnym wykształceniem? wink
    • didlina85 Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 13:40
      O właśnie trafiłaś w mój czuły punkt !!!!!! NIENAWIDZE TEJ GRUPY ZAWODOWEJ PIERD..ONE UJE !!!!!!!
      Właśnie buduje dom ,wcześniej przeszłam przez kilka mieszkań i nowych i do remontu i miałam do czynienia z ekipami poleconymi ,rodziną ( MASAKRA BO SMRÓD PO RODZINIE NIESTETY MNIE OKRADLI BO WŁAŚNIE PO RODZINIE)
      I FIRMAMI Z TZW, RENOMĄ.
      MAM TAKIE PRZEMYŚLENIA:
      - zawsze umowa i karne odsetki za opóźnienia i wszystko opisać co i jak najdrobniejszy szczegół.
      -pilnowanie!, i absolutnie odradzam zaufanie w stosunku, iż pan miruś ma w hurtowni dogadane i może bez gotówkowo wszystko załatwić( potem płacisz za jego dodatkowe fuchy)
      -najlepiej z kwoty ustalonej 40,30% przeznaczyć dla siebie za to że będziecie stali nad tymi fuj rami i ich pilnowali kosztem własnego czasu.
      Ja mam dość tych wszystkich papraków, i co konieczne pod nadzorem kosztem moich nerwów pilnuje, a co mogę czyli prawie wszystko robię sama -niestety mam dość!!!!! i jestem bohaterem we własnym domu. Może chaotycznie ale na liście najbardziej znienawidzonych zawodów właśnie papraki zajmują 1 miejsce.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • lafiorka2 Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 13:45
        didlina85 napisał(a):
        Może chaotycznie ale na liście najbar
        > dziej znienawidzonych zawodów właśnie papraki zajmują 1 miejsce.!!!!!!!!!!!!!!!
        > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        jak bierzesz partaczy to potem tak masz.
        • didlina85 Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 13:49
          na jakiej podstawie snujesz ,że miałam partaczy? program Usterka to tez wymysł i nie prawda?
          • lafiorka2 Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 14:44
            pilnowanie!, i absolutnie odradzam zaufanie w stosunku, iż pan miruś ma w hurtowni dogadane i może bez gotówkowo wszystko załatwić( potem płacisz za jego dodatkowe fuchy)
            -najlepiej z kwoty ustalonej 40,30% przeznaczyć dla siebie za to że będziecie stali nad tymi fuj rami i ich pilnowali kosztem własnego czasu.
            Ja mam dość tych wszystkich papraków, i co konieczne pod nadzorem kosztem moich nerwów pilnuje, a co mogę czyli prawie wszystko robię sama -niestety mam dość


            > na jakiej podstawie snujesz ,że miałam partaczy? program Usterka to tez wymysł
            > i nie prawda?


            na takiej?
    • lafiorka2 Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 13:43
      na szczęście mój mąz wszystko potrafi.Szwagier ma firmę budowlaną,znajomy jeszcze inną i jakoś nie miałam okazji być oszukaną.
      I nie znam takich praktyk.
      Słyszałam coś,ale bardziej z forum.
    • julita165 Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 13:51
      Ja nie mam żadnych złych doświadczeń. Zawsze wszystko tak jak mialo być i na czas, tak z grubsza bo ja też nie z takich co to z lupa i latarką latają i oglądają ściany smile
      Mam tylko jedną zasadę - żadnych złotych rączek, żadnych robiących tzw "fuchy" po godzinach, żadnych sąsiadów, kolegów itd. Normalna firma, z szefem który umie parę zdań prawidlową polszczyzną wypowiedzieć.
    • b.bujak Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 13:59
      jeśli chodzi o jakość usług i ceny to mój mąż ma na nich sposoby;
      zastanawia mnie tylko niechęć tych panów do cywilizowanego sikania - mimo dostępu do kibla sikają po krzakach!
      ostatnio na mojej ulicy był remont - jako pierwszy element przywieziono toitoi'a... który robił za szafkę na łopaty a panowie sikali obok big_grin
      ekipa, która robiła mi elewację obszczała mi ogródek, mimo, że na dzień dobry pokazałam, gdzie jest toaleta i zachęcałam do korzystania, heh...
    • 7dosia Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 14:03
      Jeżeli nie mamy chociaż jednej osoby absolutnie zaufanej, która zna się chociaż trochę na temacie to przy budowie domu, remoncie i podobnych przedsięwzięciach ZAWSZE będziemy oszukani. "Fachowcy" zawsze wyczują jelenia, którego można doić. I dotyczy to wszystkich krajów na świecie, nie tylko Polski.
      • arista80 Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 14:13
        Zgadzam się, trzeba znaleźć zaufaną osobę. Moi rodzice mają taką jedną, fachowiec naprawdę przez duże F, zalegany, trzeba czekać miesiącami , ale warto. Zanim do niego dotarli przez bardzo długi czas trafiali na partaczy, obiboków, alkoholików, ludzi, którym wydawało się, że przyjeżdżają na kawkę lub lepiej wódeczkę, a nie do pracy. A oczekiwania finansowe że ho ho. Na złodziei na szczęście nie trafili, ale to dlatego, że mój ojciec pilnował. I to dotyczyło zarówno pojedynczych panów mieciów jak i firm uważających się za z tzw. renomą. W końcu za poleceniemznajomych trafili na pana W i obecnie jak tylko jest jakaś sprawa to dzownią do niego. Mój brat, jak się urządzał z dziewczyną, też z niego skorzystali, potem skorzystali też kogoś innego (niestety kwestia kosztów) i chociaż ten drugi budowlaniec niezły to też, to jednak różnica była, może też dlatego, że to nie była jego praca tylko tzw. dorabianie po godzinach.
    • agnieszka77_11 Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 14:04
      Szefowa, a może szefowa kupiłaby papieroski? big_grin
    • melancho_lia Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 14:18
      Wykanczalam dwa mieszkania (właściwie trzy- to trzecie tylko nadzorowalam, nie jest moje). Trzy różne ekipy, generalnie bez zastrzeżeń. Ekipy z polecenia (znajomi, rodzina). Ostatnia ekipa super- panowie rzetelni, solidni, uczciwi (spartolili jedna rzecz- nie zamietli pod dywan, sami zaproponowali odliczenie kosztów tej części od kwoty za całość. Nie naciągali w trakcie na nic.
      Moi rodzice kiedys robili remont i tam przewinelo sie paru ciekawych osobników (w tym jeden z polecenia z biurem w siatce, którego finalnie mój tato gonil przez dwa skrzyżowania tongue_out ). Znajomi tez różne kwiatki opowiadają (Np. Podłączenie cieplej wody do spluczki w kiblu).
      • annakate Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 14:38
        Właśnie finiszuję z remontem - 2-3 zabrakło, żeby wszystko skończyć przed świętami, i to jest jedyny minus, choć termin umówiony był 22 grudnia, ale rzeczywiście wyszły nieprzewidziane historie. Remont robi firma, z którą mam podpisaną umowę, opartą na kosztorysie (zmieściliśmy się), z fakturą. Kazdy robi to, na czym się zna - jest elektryk, glazurnik, pan od ścian, hydraulik. Panowie przychodzą punktualnie, są czyści, dbają o narzędzia, w miarę sprzątają po sobie na bieżąco, nie szerzą destrukcji wokół, sami pozabezpieczali resztę mieskzania przed brudem na tyle skutecznie, na ile było to możliwe. Szef dostępny pod telefonem od rana do nocy,koordynuje wszystko i odpowiada na bieżąco na moje pytania, i często jest to odpowiedź najlepsza z możliwych "ale to w ogóle nie jest pani zmartwienie" (np. o wywóz gruzu, demontaż kaloryfera etc). Panowie nie domagają się ode mnie żadnych świadczeń, mają wlasny czajnik itp. Bardzo jestem zadowolona, biorąc pod uwagę rozmiar prac w systemie "pan Zdzisio ze szwagrem" trwałoby to chyba nie miesiąc, ale do Wielkanocy.
    • brak.polskich.liter Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 14:35
      Z roznymi ekipami mialam stycznosc przy okazji kilku remontow. Jedyne, do czego moglabym sie przyczepic, to nieukonczenie roboty w terminie w 2 przypadkach na 6 (w jednym z tych przypadkow obsuw czasowy byl naprawde spory, ale bylo to pod moja dluzsza nieobecnosc, wiec purpurowej mgly przed oczami nie mam).
      Jesli chodzi o jakosc - robota wykonana dobrze i solidnie.
      Stosunek jakosc/cena - bdb.

      Wszyscy fachowcy polecani - mialam okazje obejrzec ich inne prace i porozmawiac ze zleceniodawcami zanim podjelam decyzje, ze akurate tych konkretnych ludzi chce.
    • sonniva Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 14:42
      To ja z innej beczki. Spotkałam fachowca od łazienek - człowiek złoto. Robił mi kuchnie, 2 łazienki, przedpokój i kupę innych rzeczy które wyszły przy okazji. Terminowo, fachowo, nie zrujnował mnie, pomocny i uczciwy do bólu. Myślałam ze trafiłam do raju ... dosłownie. Niestety właśnie dlatego, ze taki był uczciwy już w branży nie pracuje, bo ... mu się to nie opłacało smile.
    • premeda Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 14:57
      Tak samo jak mechanicy, adwokaci, lekarze, naprawiacze agd i inni fachowcy wszelkiej maści. Najlepiej znać się samemu na wszystkim.
    • mood_indigo Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 15:04
      Heh. Właśnie czekam na pana z polecenia bo przy wymianie baterii w kuchni (przedwczoraj) pękła nam rura w ścianie. No więc mam dziurę nad zlewem i ostatnią nadzieję na to, że nie zostanę na 2 tygodnie bez zimnej wody w kuchni i bez spłuczki w toalecie...

      A doświadczenia mam złe, naprawa kranu w łazience kilka lat temu skończyła się grubą kasą (jak na ilość pracy) i oszustwem, bo po 2 dniach kran był się rozwalił tak jak poprzednio.

      No, ale nadzieja umiera ostatnia, więc - czekam.
    • ruscello Re: Budowlańcy i inni tacy 22.12.14, 15:14
      Jaki maja stosunek do kobiet, o ktorym wiadomo?

      Chyba zyje w innym swiecie. Znam wielu chlopakow po/ w trakcie studiow, ktorzy pracuja w ekipach remontowych czy sezonowo na budowach. Kilku znajomych ma swoje firmy.

      Jak w kazdym zawodzie na pewno sa tez nieuczciwi i nieposiadajacy umiejetnosci, ale bez przesady.
      Napitych partaczy nagabujacych chamsko kobiety (jesli o to chodzilo) kojarze tylko z filmow, ktore nakrecono pewnie przed moim narodzeniem.
    • butch_cassidy Re: Budowlańcy i inni tacy 04.07.18, 11:29
      Jak budowaliśmy dom, to raz zostaliśmy oszukani na kasę (dużą), raz na materiały, trzecia z kolei ekipa się w miarę sprawdziła, ale to "w miarę" to mocno na wyrost, bo problem z terminowością, sporo poprawek...
      Nierzetelność to w zasadzie norma uncertain
      • dyzurny_troll_forum_2 Re: Budowlańcy i inni tacy 04.07.18, 11:37
        butch_cassidy napisała:

        > Nierzetelność to w zasadzie norma uncertain

        Ale widzisz, że wątek z przed 4 lat. I już wszystkie te chałtura się dawno pozawalały?
    • agab51 Re: Budowlańcy i inni tacy 04.07.18, 11:47
      Raz. Nie przeanalizowalismy zbyt dokładnie kosztorysu, i inwestycja finalnie więcej nas kosztowała niż by mogła ( a zarobiła ekipa, choćby na materiale).
      Poza tym propozycja tej ekipy, pomijając że nie była ekonomiczną w samej budowie, to nie była również optymalna, i to rozwiązanie w dalszej perspektywie pociągnęła dalsze koszty.
      Czyli:
      Można było to zrobić dużo taniej, a przede wszystkim lepiej !
      • agab51 Re: Budowlańcy i inni tacy 04.07.18, 11:51
        A. Stary watek. W dodatku ze spamem. uncertain
    • cosmetic.wipes Re: Budowlańcy i inni tacy 04.07.18, 12:06
      Nigdy. Gdyż albowiem sama jestem budowlańcem big_grin
    • edelstein Re: Budowlańcy i inni tacy 04.07.18, 12:08
      No coz, zs kazdym razem gdy naorswialam fuszerki lub te fuszerki ogladalam okazywalo sie,ze to wynik checi zaoszczedze nia na fachowcach. Gladz srednio 10-15euro za mk.Jak ktos robi za 5euro to albo nie ceni swojej pracy albo wuj o swojej pracy wie.I nie wiem skad przekonanie, ze budowlancy sa tylko plci meskiej😎
    • koronka2012 Re: Budowlańcy i inni tacy 04.07.18, 15:49
      Nawet mi nie podnoś ciśnienia. Mogłabym całą litanię wypisać, bezmyślność tej grupy zawodowej bije wszelkie rekordy i wieloletnie doświadczenie niczego nie poprawia. Po jednej ekipie poprawiałam podłączenie rury plus montaż tzw. rewizji pod wanną, gość (z polecenia) zaczynał od "nie, no jakiś kretyn to robił, jak to wygląda w ogóle" co dawało złudny komfort, że ten akurat to się zna na robocie... po czym po pół godzinie się okazało, że odwalił taką fuszerkę, że myślałam że go uduszę.
      Przerobiłam masę "fachowców" i wiem jedno - coś takiego jak walor estetyczny jest dla nich czystą abstrakcją

      Słowem nawet zaufany i z polecenia potrafi odwalić niezły numer.
      Jedyna skuteczna metoda to stać nad głową i patrzeć na ręce, tylko kto ma na to czas?
    • tol8 Re: Budowlańcy i inni tacy 04.07.18, 15:54
      Nigdy. Mam znajomości

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka