mamaach
09.09.04, 19:42
Słuchajcie dziewczyny. Nie moge zaakceptowac swojej tesciowej jako mamy i
osoby z tej samej rodziny. Kocham swojego meza ale uważam, ze to jego
wybralam, pokochalam, poslubilam a jego rodzina nie musi mi byc bliska. Nie
lubie tesciowej. Jest normalna i OK, ale jest dla mnie obcą kobietą mimo, ze
ona mowi, ze traktuje mnie jak coreczke (swoją tez ma). Wszystko by bylo ok
bo ona sie nie narzuca ale mamy synka i on powinien miec babcie ale ja unikam
z nią kontaktu jak z ogniem. Jej teraz tez jest przykro, ze prawie nas nie
widuje (wnuczka). Mezowi jakos to tlumacze, ale moja niechec do tesciowej
mnie męczy i az mnie skręca jak przytula mojego synka.