Dodaj do ulubionych

coś na śmiech :)

03.02.15, 12:12
20 rzeczy, które rozumieją (i potrafią zrobić) tylko rodzice

#1.
Ciągle coś po kimś dojadasz.

#2.
Poczucie obrzydliwości jest ci obce.

#3.
Śpisz krótko i czujnie.

#4.
W odróżnieniu od bezdzietnej części społeczeństwa nie irytuje cię hałas. Za to niepokoi cię cisza.

#5.
Dostajesz zawału, gdy dzwoni do ciebie nieznany numer i słyszysz „Pan Jan Kowalski? Nazywam się Barbara Nowak…” Nieważne, kto to taki ta Nowak, serce zamiera ci już po usłyszeniu swojego nazwiska.

#6.
Możesz wygłaszać wykłady na temat cichego seksu.

#7.
Denerwują cię drzwi balkonowe.

#8.
W ciągu jednej nocy potrafisz zbudować makietę Układu Słonecznego lub gazetkę ścienną o ekosystemie Tatrzańskiego Parku Narodowego.

#9.
Umiesz się umyć w czasie przerwy na reklamy.

#10.
Jesteś wykwalifikowanym pakowaczem. Zapakujesz wszystko w co tylko potrzeba, np. parówkę z powrotem do flaka.

#11.
Przychodząc w gości zauważasz nie suto zastawiony stół, ale niezabezpieczone gniazdka elektryczne, nisko stojące kryształy z ubiegłego ustroju i olbrzymi telewizor plazmowy. Wręcz przeogromny telewizor.

#12.
W twoim słowniku nie ma słowa „hobby”. Jest za to „wspólny odpoczynek”.

#13.
„Serwis tabletu” to drugi awaryjny numer zapisany w twoim notesie. Zaraz po straży pożarnej.

#14.
Już nie robi na tobie wrażenia wyklejanka zrobiona z twojego paszportu.

#15.
Przynajmniej raz musiałeś zmywać farbę z kota.

#16.
Wiesz jak wygląda banknot o nominale 200 zł po tym, jak ktoś próbował go zjeść. Co ciekawe nie niepokoi cię wartość banknotu, ale ilość bakterii na nim.

#17.
Najbardziej przemyślany zakup w twoim domu to pralka. Doceniasz, że nie słyszała o kodeksie pracy.

#18.
Możesz po raz 379 obejrzeć dowolny film i nie będziesz potrzebował pomocy załogi karetki..

#19.
W wolnym czasie możesz napisać „Encyklopedię nikomu niepotrzebnej wiedzy i faktów”. Doskonale wiesz przecież, jak mówi ryba i dlaczego pszczoła bzyczy.

#20.
Zdanie „Nie ma co robić” jest jedyną rzeczą na tym świecie, której nie potrafisz zrozumieć.
Obserwuj wątek
    • angeika89 Re: coś na śmiech :) 03.02.15, 13:38
      Taaaa...coś w tym jest smile
      • stysia1987 Re: coś na śmiech :) 03.02.15, 15:12
        Obiecalam sobie jedno - nigdy nie dojadac po dziecku! Robi to mąż hahahaha
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: coś na śmiech :) 03.02.15, 20:14
      Wychodzi na to, że jestem ciągle bezdzietna... tongue_out
    • haus.frau Re: coś na śmiech :) 03.02.15, 21:51
      Przy parówce mało nie obudziłam dziecka śmiechem smile))
    • asia_i_p Re: coś na śmiech :) 03.02.15, 22:27
      W punkcie piątym coś jest. Pamiętam, jak siedziałam w pokoju nauczycielskim i wywołano mnie, mówiąc, że czeka na mnie pani (tu padło imię i nazwisko pediatry mojego dziecka). W tym momencie mój mózg nie był zdolny do procesów racjonalnych, do uświadomienia sobie, że przecież ona widuje dziecko tylko przy mnie, więc nie ma skąd mieć żadnych złych wiadomości o jego zdrowiu, a już na pewno nie przychodziłaby z nimi do pracy.

      Zbiegłam na dół z bijącym sercem. Okazało się, że pani doktor pomyliła mnie z koleżanką o tym samym imieniu i podobnie brzmiącym nazwisku, która była wychowawczynią jej syna. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka