Dodaj do ulubionych

Debigrantki.

12.02.15, 16:25
Czyli osoby, które gardzą Polską i na siłę wyszukują (od lat mieszkając gdzie indziej) samych minusów i wad, które wstydzą się bycia z Polski, które wolą udawać prawdziwego Anglika lub Niemca, które z poczuciem wyższości patrzą na Polskę i tych co w niej zostali.
Wątek dla Was.
Na zachętę pytanie? Po chałkę udzielacie się na tym polskim forum?
Obserwuj wątek
    • thea19 Re: Debigrantki. 12.02.15, 19:44
      nie da sie udawac wsrod rodowitych mieszkancow. akcent (przynajmniej Niemcy) zawsze uslysza.
      • lutosla Re: Debigrantki. 12.02.15, 19:53
        możesz twierdzić że jesteś z byłego NRD tongue_out
        • annajustyna Re: Debigrantki. 12.02.15, 20:02
          To juz predzej przejdzie Szwajcaria wink.
        • thea19 Re: Debigrantki. 12.02.15, 21:55
          ja tam nigdy Niemki nie udawalam, Norwezka natomiast bywam na wakacjach i udaje, ze znam tylko swoj ojczysty jezyk, czyli norweski (choc nie znam wcale), dzieki czemu namolni sprzedawcy daja mi spokoj.
          • annajustyna Re: Debigrantki. 12.02.15, 22:44
            Az kiedys trafisz na sprzedawce z kraju Ibsena...
            • thea19 Re: Debigrantki. 12.02.15, 22:55
              po wygladzie raczej da sie odroznic bo ja glownie na poludnie jezdze smile
                • thea19 Re: Debigrantki. 12.02.15, 23:49
                  mam nadzieje, ze nie bedzie sprzedawac na zadnym bazarku wink
                  • annajustyna Re: Debigrantki. 13.02.15, 08:42
                    Faceci w ogole maja dystans do siebie i najstarszy (ten czarny) czesto robia sobie jaja ze swojego wygladu. W ktoryms z programow wrecz padlo okreslenie, ze najstarszy z nich wyglada jakby urodzil sie z kebabem w doopie (sa bardzo niepoprawni politycznie), a ja ich uwielbiam tongue_out. Po rosyjsku tez umieja sie wydurniac:

      • gazeta_mi_placi Re: Debigrantki. 12.02.15, 19:54
        Nawet akcent osoby, która jest tam ponad 10 lat, a wyemigrowała jako 18latka?
        • ailia Re: Debigrantki. 12.02.15, 19:57
          nie wiem, gazecia - jeszcze na żywo jej nie słyszałam
          • gazeta_mi_placi Re: Debigrantki. 12.02.15, 20:00
            Może nam Edel coś powie, przez gazetowego skypa i ocenimy.
        • annajustyna Re: Debigrantki. 12.02.15, 20:02
          zazwyczaj tak - choc istnieja ludzie o genialnym sluchu jezykowym wink.
          • arwena_11 Re: Debigrantki. 13.02.15, 10:31
            ja tak mam. I to wcale nie jest fajne. Niesamowicie przejmuję akcent rozmówcy. Każdy nauczyciel jezyka był zachwycony moim akcentem. Tylko jak ja nie lubiłam się tych języków uczyć.
            Ale musze wrócić. Angielski już prawie powtórzony przy synu, córka od przyszłego roku zaczyna francuski, więc coś sobie przypomnęsmile
        • thea19 Re: Debigrantki. 12.02.15, 20:36
          nie, znam z autopsji. mozesz miec akcent prawie idealny ale dla Niemca zawsze bedzie obcy. z angielskim jest latwiej bo jest tyle wersji, ze mozna probowac (choc nie wiem czy rodowitego Brytyjczyka mozna oszukac)
          • gazeta_mi_placi Re: Debigrantki. 12.02.15, 20:40
            Biedna Edel sad
          • annajustyna Re: Debigrantki. 12.02.15, 20:41
            Mozna miec tez taki, ze uchodzisz za kogos, kto od dziecka mowi po niemiecku, tylko jest z tzw. mniejszosci. To zadna hanba. Mozna tez operowac takim niemieckim (angielskim), ze kazdy autochton pozna w Tobie od razu akademika - w bylym Enerde uslyszysz wtedy pewnie zlosliwe, ze mowisz gebrochen deutsch (nie, nie gebrochenes Deutsch wink). To wkurzajace, ale takie tam zlosliwe ludki mieszkaja wink.
        • snakelilith Re: Debigrantki. 12.02.15, 21:28
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Nawet akcent osoby, która jest tam ponad 10 lat, a wyemigrowała jako 18latka?
          >

          Nie da się. Jedynie ludzie emigrujący jako dzieci do mniej więcej 12-14 roku życia nie mają później akcentu. Jestem na emigracji 27 lat, studiowałam w tym kraju i żyję w środowisku Niemców, w pracy zarabiam przez mówienie, ciągle mam akcent i tak pewnie zostanie. Ludzie po 10 latach, to mówią zaledwie poprawnie bez większych gramatycznych błędów. To nie jest powód do wstydu, bo najpóźniej po 10 latach przestajesz mieć jakiekolwiek kompleksy językowe, czujesz się bowiem jak u siebie i dostrzegasz, że nie do tego zależy jak cię odbierają. Najbardziej śmieszą mnie młode panienki z Polski, po germanistyce, Erasmusie i jakiś tam kursach tłumacza, którym wydaje się, że mówią bez akcentu, bo rolują r jak ktoś z wadą wymowy. Nie, to nie jest poprawna wymowa tej głoski i lepiej dać sobie spokój, i tak cię rozpoznają.
        • princesswhitewolf Re: Debigrantki. 14.02.15, 01:25
          Nawet akcent osoby, która jest tam ponad 10 lat, a wyemigrowała jako 18latka?

          struny glosowe i nacisk na konkretne struny a zatem wymowa glosek ksztaltuje sie w okresie mutacji a zatem duzo wczesniej niz 18 lat.

          Nigdy nie spotkalam czlowieka jaki wyjechal powyzej 15 roku zycia a jaki nie mialby chocby cienia akcentu. Mowie to szczerze jako osoba zamieszkala za granica od 20 lat.
      • kota_marcowa Re: Debigrantki. 12.02.15, 20:00
        Może chodzi o to, że nawet jak wyczają obcy akcent, to przynajmniej nie będą wiedzieli, że jest z POLSKI tongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: Debigrantki. 12.02.15, 20:01
          Tylko z Białorusi smile
          • annajustyna Re: Debigrantki. 12.02.15, 20:03
            Niekoniecznie wink. Ty bys u mnie na pewni akcentu nie wyczaila. Nawet bialoruskiego wink.
            • gazeta_mi_placi Re: Debigrantki. 13.02.15, 10:30
              Ja w ogóle nie czaję akcentów, nie odróżnię (sprawdzone) Amerykanina od Anglika. Jak ktoś ma faktycznie jakiś wyraźny akcent to najwyżej może stwierdzę, że pewnie nie Anglik/Niemiec, ale o ile nie wygląda na Afrykanera czy Azjatę nie wyczaję skąd.
            • princesswhitewolf Re: Debigrantki. 14.02.15, 01:27
              Ty bys u mnie na pewni akcentu nie wyczaila. Nawet bialoruskiego

              wyjechalas do UK przed 15 rokiem zycia? jesli nie to kolejna jakiej sie zdaje...
        • thea19 Re: Debigrantki. 12.02.15, 20:39
          pewnie, ze nie da sie rozpoznac pochodzenia jesli mowca ma gietki jezyk, dobry sluch i cwiczyl
      • annajustyna Re: Debigrantki. 12.02.15, 20:04
        Anglicy tym bardziej (to o akcencie). Tylko co z tego?
        • thea19 Re: Debigrantki. 12.02.15, 20:47
          nie ma sensu udawac kogos, kim sie nie jest.
    • krecik Re: Debigrantki. 12.02.15, 20:02
      Maupka nauczyla sie nowego slowka i powtarza.

      Ag
      • rosapulchra-0 Re: Debigrantki. 12.02.15, 20:27
        Ależ proszę cię! Nie obrażaj maupki! Co ci takiego zawiniła, żeby do tego indywiduum ją przyrównywać?
    • k1k2 Re: Debigrantki. 12.02.15, 21:13
      Skad to zalozenie ze na to forum pchaja sie debigrantki? Powiedzialabym raczej ze sa tu nieliczne zakompleksione indywidua z obu stron granicy.

      A w reprezentowaniu zacieklej i globoko zakompleksionej mentalnosci to akurat przodujesz Ty, gazeto.
    • yuka12 Re: Debigrantki. 13.02.15, 00:37
      Ja! Ja! Przez pierwsze 3 lata na emigracji, no moze 4. Nawet do dzieci na poczatku czesto mowilam po angielsku. Potem mi przeszlo. No i dzisiaj w kontaktach z osobista rodzina zdecydowanie preferuje polski smile.
      • dzikka Re: Debigrantki. 13.02.15, 08:56
        żałosne,
        jak mnie śmieszą osoby, które po niedługim czasie za granicą mówią po polski z akcentem,obojętnie jakim byle zaciągnąć "z obca" albo w rozmowie wtrącają zagraniczne słowa czy mówią: "zaraz, jak to jest po polsku?" Biedaki nie zdają sobie sprawy z tego jacy są śmieszni.
        Natomiast oglądając filmy dokumentalne o ll wojnie światowej, często udzielają wywiadu polscy żołnierze, którzy zmuszeni zostali pozostać na obczyźnie i mieszkają za granica ponad pół wieku. Ich polski jest nieskazitelny....ale to inne pokolenie.
        • mynia_pynia Re: Debigrantki. 13.02.15, 09:32
          Oglądałam program o Polakach którzy po wojnie znaleźli się w Afryce - nie pamiętam dokładnie dlaczego, chyba walczyli w armiach koalicyjnych a później sytuacja w kraju przez 50 lat po wojnie nie pozwoliła im wrócić. Ci ludzie często w wieku powyżej 70 lat mówili płynnie w naszym ojczystym języku.
        • cauliflowerpl Re: Debigrantki. 13.02.15, 12:47
          Nie znam sporej czesci slownictwa zwiazanego z moja praca - po polsku.
          Jak do mnie dzwonie klienci z Polski, ciezko mi przestawic chipa i jakam sie tam, gdzie po hiszpansku powiedzialabym to calkiem plynnie. Moj chlop nie zna polskiego slownictwa zwiazanego z hobby, ktore zaczal uprawiac dopiero w Hiszpanii.
          Pytania po polsku zdarza mi sie zaakcentowac jak po hiszpansku. Zdarza mi sie, zamiast "serio?", zapytac "en serio?". Dosc czesto. Tak samo, jak zdarzylo mi sie do Hiszpana powiedziec gwarowo "o, paczpan, bateria z pilota wypadla" - mine mial fajna a siedzaca obok Polka poplakala sie ze smiechu big_grin

          I smiesza mnie ludzie, ktorzy nigdy nie mieli okazji doswiadczyc "jezykowgo zamieszania" i uwazaja to za szpan.
    • purchawkapuknieta Re: Debigrantki. 13.02.15, 10:26
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,156600298,156601510,Re_Polaczkowe_prymitywne_kompleksy_.html
    • to_ja_caryca_katarzyna Re: Debigrantki. 13.02.15, 10:26
      Osobiscie nie musze niczego udawac, tubylcy rozpoznaja mnie nie po akcencie a po imieniu, tradycyjnie zakonczonym na A. Moglam zmienic na cos bardziej typowego ale nie widzialam sensu. Po akcencie nie sa w stanie mnie wyczaic, swiadczy o tym ich spore zdziwienie, gdy mowie skad jestem. Nie, nie ukrywam tego, nie mam zadnego kompleksu na tym tle. Nie udowadniam nikomu na sile, ze Polska jest naj, bo po pierwsze to wkurza obojetnie jakiego kraju wyzszosc starasz sie udowodnic, a po drugie taka teza daleka jest od prawdy. Kazdy kraj ma swoje wady i zalety. To po pierwsze.
      Po drugie nie wiem dlaczego jako emigrantka mialabym udawac ze w Polsce jest ok, skoro tak nie uwazam? W imie czego? Mam z Polska wystarczajacy kontakt, by wiedziec co tu nie gra. Ostatnio ten kontakt jest bardzo bliski i trwaly. Patrze i oczom nie wierze co stalo sie z tym krajem po 89 roku. Pewnie ze podstawowe potrzeby da sie zaspokoic, ale za to mentalnie Polacy zrobili wielki krok do tylu. a juz wszechobecnosc kosciola przyprawia mnie o mdlosci.
      Po trzecie, dlaczego udzielam sie na tym forum? A ty, dlaczego sie udzielasz?
      Po czwarte, debigrantki to ty sobie wymysliles, nie widze tu nikogo kto by otwarcie Polska gardzil, widze osoby krytyczne, owszem, bo jak sie widzialo jak powinno byc a jak jest, to trudno tego nie odnotowac. Widze tz osoby, ktore sa negatywnie nastawione do takich koltunow jak ty, a to ze jestes Polakiem, wcale nie znaczy ze nalezy ci sie jakas specjalna taryfa ulgowa. Twoj gatunek nijak nie jest zagrozony, wrec przeciwnie, ma sie nadzwyczaj dobrze.
      • gazeta_mi_placi Re: Debigrantki. 13.02.15, 10:28
        Na czym polega ten krok do tyłu? Ale konkretne przykłady, nie ogólniki. Polska z byłego bloku rozwija się najszybciej ze wszystkich krajów, więc każdy ma prawo do przemyśleń, ale fakty mówią co innego. Tylko debil i troll tego nie widzi Ma_dre smile
        • karola1008 Re: Debigrantki. 13.02.15, 11:42
          O Boże nie mogę big_grin, ryczę ze śmiechu zamiast iść zaspokoić swoje podstawowe potrzeby, tzn. kartofle nastawić na obiad. W parniku.
          • annajustyna Re: Debigrantki. 13.02.15, 11:43
            A co to jest parnik?
            • thea19 parnik 13.02.15, 12:06
              nie dziekuj wink
              • annajustyna Re: parnik 13.02.15, 12:11
                Pacz, tyle razy widzialam, anie wiedzialam, jak sie toto nazywa. A pierozki chinskie pychota!
              • karola1008 Re: parnik 13.02.15, 12:19
                Hmmm, Thea, niezupełnie o to mi chodziło. Raczej o takie urządzenie, w którym mój dziadek gotował na wsi ziemniaki dla świnek big_grin. Chińskie pierożki nie przyszły mi do głowy big_grinbig_grin

                • purchawkapuknieta Re: parnik 13.02.15, 14:27
                  https://img22.olx.pl/images_tablicapl/167841283_2_644x461_parnik-parownik-weglowy-dodaj-zdjecia_rev001.jpg
                  • karola1008 Re: parnik 13.02.15, 14:31
                    O to, to własnie to big_grin. Dla zaspokojenia podstawowych potrzeb wystarczy.
                    • purchawkapuknieta wspomnienia ożywają 13.02.15, 14:41
                      big_grin

                      https://www.jad.cz/temp/product_zoom_6600.jpg
                      • karola1008 Re: wspomnienia ożywają 13.02.15, 17:26
                        Ach, pewnie, że ożywają big_grin. Swoją drogą ziemniaki z parnika z solą i śmietanką osobiście zebraną przez babcię z mleka od własnych krów były naprawdę niezłe smile. Ziemniaki tez oczywiście z własnego pola smile.
                • thea19 Re: parnik 13.02.15, 16:08
                  ja bardzo dobrze wiem o co Ci chodzilo. pamietam nazwe i kojarzylo mi sie z gotowaniem jedzenia dla swinek ale nie bylam pewna i wyguglalam. pierwszy adres: chinskie pierozki big_grin
                  nie moglam sie powstrzymac
                  • karola1008 Re: parnik 13.02.15, 17:27
                    Rozumiem big_grin, autentycznie mnie zatkało jak zobaczyłam chińskie pierożki w parniku, z którym skojarzenia mam absolutnie jednoznaczne big_grin.
      • kota_marcowa Re: Debigrantki. 13.02.15, 22:46
        > u. a juz wszechobecnosc kosciola przyprawia mnie o mdlosci.

        No to ja już wolę naszą wszechobecność kościoła, niż wszechobecność islamu w takim Londynie czy Paryżu, to drugie powoduje gorsze mdłości.
    • bachula_gr Re: Debigrantki. 13.02.15, 22:22
      (...)wolą udawać prawdziwego Anglika lub Niemca....

      O przepraszam, ja od kilkunastu lat udaje Greka choc w porownianiu ze statystyczna Greczynka jestem za wysoka I za waska w biodrach wink
      • annajustyna Re: Debigrantki. 13.02.15, 22:35
        Dlatego Grek Ci pozostal...wink
      • princesswhitewolf Re: Debigrantki. 14.02.15, 01:34
        (...)wolą udawać prawdziwego Anglika lub Niemca....


        w Anglii udawanie Niemki to niezbyt dobry pomysl, bo Polki ciesza sie wieksza popularnoscia.

        Mieszkam od 20 lat w krajach anglosaskich i szczerze jakos nie spotkalam sie z traktowaniem gorszym mnie z powodu, ze jestem Polka. W zasadzie w takim koglu moglu kulturowym to kogo maja traktowac jako gorszego? Mojego hinduskiego lekarza czy francuskiego dyrektora? Nie to na pewno tego chinczyka z poczty? No to jednak 21 wiek i wielokulturowe spoleczenstwo
    • antyk-acap Re: Debigrantki. 14.02.15, 00:41
      To proste - robią to bo racjonalizują swój wybór.
    • zonaczolgisty Re: Debigrantki. 14.02.15, 03:02
      Jak to po co? Dlatego ze nigdzie indziej nie ma takich debilnych watkow jak tu. Wchodze, czytam, i potem reszte dnia wszyscy naokol wydaja mi sie inteligentniejsi w porownaniu z przecietna ematka, a przy Tobie gazeta to juz jakbym potem z samymi astrofizykami obcowala.
      • azja-od-kuchni Re: Debigrantki. 14.02.15, 03:56
        Nauczyłam się języka jako mocno już dorosła osoba ( po 30 ) i zarówno w Singapurze jak i Stanach nikt mnie z powodu akcentu nie traktował jak kogoś gorszego... Język służy do komunikacji, a mój akcent ... ( tak mam go i będę miała ) jest dla ludzi co najwyżej ciekawy, bo pytają się skąd jestem... I powtarzam nikt absolutnie NIKT nie potraktował mnie nawet pogardliwym spojrzeniem...Nikt na hasło : Jestem z Polski nie odwrócił się z obrzydzeniem... To skąd jestem było taką samą informację jak mam na imię...

        I chociaż jestem idelanym materiałem na debigrantkę ( w Polsce nie byłam 4 lata i trzęsie mnie jak odpalam polskie wiadomości) to nie widzę powodu by udwać Singapurkę czy Amerykankę skoro czuję się Polką bez względu na miejsce w którym mieszkam...
        • gazeta_mi_placi Re: Debigrantki. 14.02.15, 12:08
          Ty nie jesteś debigrantką, jak zwykle na E-mamie, do wątku wpisała się może jedna debigrantka i reszta normalnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka