Dodaj do ulubionych

Dziwactwa Waszych partnerów ;-)

18.03.15, 09:26
Mój małż uwielbia segregację śmieci.
Pomijam fakt wygrzebywania ze śmietnika, tego co
wrzucę do kosza niesegregowanego -
rozdziela zużytą torebkę herbaty tzn. papierek do jednego,
sznurek do jednego i torebka do jednego śmietnika!

Mamy tysiące cyfrowych zdjęć. To ze każde jest w folderze
z datą ok. ale każde jest opisywane: karolcia na huśtawce,
karolcia z igą na hustawce, iga na huśtawce.....

Pocieszcie - co u Was?

Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 09:49
      Może to nie dziwactwo, ale tak to traktuję - nieprawdopodobnie dba o swoje rzeczy. U mnie laptop po roku wygląda jak po wojnie, jego jest jak ze sklepu. Ma kilkunastoletni kalkulator - wygląda, jakby go ktoś przed chwilą dopiero rozpakował. Wszystko ma swoje miejsce, jest zapakowane, schowane, ułożone i służy latami.

      Nie zje czegoś, co ma kości, czyli odpadają wszelkie udka, skrzydełka, schab z kością itd. Ponieważ za młodu miał dużo awersji spożywczych i mało co jadł, a dodatkowo jego mama nie należy do zbyt utalentowanych kucharek, to wielu rzeczy, które podaję i podawałam, w ogóle nie znał i podchodził sceptycznie smile a nie były to jakieś wyszukane dania. Czasem mam wrażenie, że u niego w domu poza mielonymi, schabowym i zupą pomidorową to niewiele się jadło...
      Ma jeszcze sporo dziwactw, ale to już zachowam dla siebie smile
      • heca7 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 09:57
        Chyba mamy tego samego męża big_grin Nawet opis teściowej się zgadza suspicious wink
        • morgen_stern Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 10:16
          Też odgrywa ci wszystkie instrumenty + wokal, jak jakiś kawałek mu się podoba? smile Mogę patrzeć godzinami, to jest przedstawienie, a jak jeszcze zacznie growlować...
          • heca7 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 12:32
            No niestety mój jest mało muzykalny. Ale jak mu się coś spodoba to tak, biega za mną z laptopem abym odsłuchała i też się pozachwycała wink
      • malwa51 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:20
        daj mi twojego porzadnisia tongue_out
        bo moj wrecz przeciwnie, rzuca rzeczami wokol. Nie odklada, tylko szczela. Kiedys byl uprzejmy grzmotnac puszka z farba do felg na kupke z narzedziami, zrobila sie peforacja (nadziala sie na jakis szpikulec) i "eksplozja" spryskala podloge, sciany, kawalek lazienki i outdoorowe ubrania za pare tysiecy kr uncertain

        chcial trzymac w szafie olej do auta i pare innych ciekawostek w tym, stylu. Wywalilam do skladzika.
        i dostaje drgawek na mysl o spontanie, chba ze ow "spontan" jest jego pomyslem....
        • evolene Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:22
          Chwile mi zajęło co znaczy to _szczela_
          • aga.doris Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 17:56
            No bo jak _szczeli_ to się robi _peforacja, rozumiesz już?smile
      • tatrofanka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 12:22
        Nie zje czegoś, co ma kości, czyli odpadają wszelkie udka, skrzydełka, schab z kością itd

        Moja bratnia dusza-mam identycznie
        • kota_marcowa Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 14:53
          Ja aż tak, to nie mam, tzn jak jest np udko, żeberko to kość sobie wyciągnę i odłożę, ale nie daj boże żebym trafiła na chrząstkę w mielonym, kiełbasie, czy czymś takim przetworzonym, bo paw na miejscu murowany i choćbym była na obiedzie u samej królowej angielskiej, muszę to co mam w buzi natychmiast wypluć, bo inaczej się spawię przy stole.
        • klubgogo Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 20.03.15, 22:04
          Łoooorety, gdzie wy tych chłopów znalazłyście? wink Mój to wyciągnie z każdej kostki prawie wszystko
    • curry1 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 09:50
      Mój mąż zaś uwielbia czyste okna. I je ciągle myje, A dzieci stają na parapetach i przyklejają brudne pyszczki do szyb. Pies robi to samo. A mąż myje i myje.
      • morgen_stern Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 14:20
        Pożycz mi go na któryś weekend...
    • annajustyna Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 09:53
      Fanatyczka i domowa ekspertka od smieci to ja jestem. tongue_out
    • heca7 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 09:55
      Jak się zajrzy przez okno piwnicy mojego brata to widać tam takie stosy książek. Piwnica jest wysoka jak mieszkanie i pokój ma 20m2. Na półkach książki + na podłodze jakby stalagmity takie wyrastają wink Na złomie go znają i dają zniżkę bo makulatura też tam jest. Zna każdy antykwariat w okolicy.

      Mój mąż ciągle dokupuje jakieś żarówki. Mamy setki energooszczędnych żarówek w piwnicy. Bo jak przychodzi co do czego to on idzie do sklepu i kupuje nową. Oczywiście nie jedną tylko na zapas parę wink Ostatnio znalazłam kartonowe pudło w kotłowni. Zaglądam a tam .. kolejne żarówki.
    • guderianka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 09:58
      Dla mnie to już normalne i zazwyczaj megawygodne-planowanie.
      Budżet mamy zaplanowany do bodajże 2017 r. Planowana już jest emerytura i nasz dom na wsi, pod lasem i podróże.
      Każdy wyjazd wakacyjny to dokładnie zrobiony plan-i finansowy, ale też plan zwiedzania, mapa dojazdu, mapy miejscowości. W czerwcu jedziemy w Bieszczady- i już mam opracowaną trasę. W ogóle nie muszę się martwic takimi sprawami-mam je z bani. Przed samym wyjazdem jest zrobiona szczegółowa lista co trzeba spakować z podziałem na grupy : ubrania letnie, ubrania cieplejsze, sprzęt do pływania, apteczka,
      • goodnightmoon Guderianka 18.03.15, 10:27
        Czy Twoj maz nie czuje przypadkiem niedosytu?

        Moze zaplanowalby nam z mezem 1-2-dniowy wypad do jakiegos fajnego miasta?
        Bo ja uwielbiam zwiedzanie wg planu, ale dostaje drgawek na sama mysl o planowaniu.
        Zazwyczaj konczy sie tym, ze polazimy po centrum, zobaczymy kilka atrakcji, potem kawiarnia i zakupy. A jest zazwyczaj TYYYYYLE do zwiedzenia smile
        • guderianka Re: Guderianka 18.03.15, 10:48
          Hehe wink Spytam
          Ale musisz podać mniej więcej kiedy, skąd i jaka odległość wchodzi w grę i jakie finanse są do dyspozycji wink
      • szarsz Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 10:53
        > Dla mnie to już normalne i zazwyczaj megawygodne-planowanie.

        o. jestem Twoim mężem wink
        • guderianka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:04
          więc jesteś fantastyczna wink
        • chipsi Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:21
          Nieee, to ja jestem jej mężem smile
          • guderianka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:23
            często marzyłam o takim ekhm poligamicznym układzie.. suspicious
          • anilka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 14:41
            no dobrze, to ja chcę być żoną tego męża , bo u mnie to ja muszę planować - inaczej w życiu byśmy nigdzie nie pojechali
      • yaga7 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:44
        A tak z ciekawości, macie plany na wypadek, gdyby coś poszło nie tak?

        Bo mój nie lubi planować właśnie dlatego, że drzewka decyzyjne się rozrastają i ponieważ zawsze coś może pójść nie tak, to trzeba by przygotować plan działania na wypadek, gdyby się nie udało itp.
        • guderianka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:51
          Zawsze jest plan B i C wink
        • szarsz Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 13:20
          > A tak z ciekawości, macie plany na wypadek, gdyby coś poszło nie tak?

          Tak, ale plany awaryjne są awaryjne, czyli spełniają warunki awaryjności - czyli jest ich kilka: na pogodę, niepogodę etc., są mniej szczegółowe i nie są rozpisane co do dnia smile
          Ponadto jedną z pierwszych rzeczy jakie planuję jest dostęp do netu (i awaryjny dostęp do netu), gdyby trzeba było plany zmieniać albo wziąć pod uwagę nowe czynniki big_grin
      • heca7 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 12:43
        O ja też tak planuję smile
        W kwietniu jadę na weekend do Płocka. To będzie maraton muzealny. I nie dość, że sprawdziłam kiedy są otwarte muzea (to jakby naturalne) to też przeszłam całą trasę od jednego do drugiego na google street big_grin Weszłam na stronę każdego z muzeów i ustaliłam plan zwiedzania. Sprawdziłam , w której restauracji da się zjeść itd. Przeczytałam historię Płocka a na koniec jeszcze przejadę całą trasę z Wawy do Płocka też na google street wink
        • a.nancy Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 14:52
          w sumie to już możesz nie jechać... wink
          • heca7 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 17:15
            Muszę bo niestety reprezentacyjnej ulicy Tumskiej na googlach nie było wink
            • zottarella Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 17:48
              Heca, jaką znalazłaś restaurację w Płocku?
              • zottarella Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 17:50
                Tumską chyba nie da się przejść w google street. Trasa z Warszawy do Płocka jest banalnie prosta i to niezależnie z której strony stolicy wyjeżdżasz.
      • lafiorka2 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 12:43
        guderianka napisała:


        > Każdy wyjazd wakacyjny to dokładnie zrobiony plan-i finansowy, ale też plan zwi
        > edzania, mapa dojazdu, mapy miejscowości. W czerwcu jedziemy w Bieszczady- i ju
        > ż mam opracowaną trasę. W ogóle nie muszę się martwic takimi sprawami-mam je z
        > bani. Przed samym wyjazdem jest zrobiona szczegółowa lista co trzeba spakować z
        > podziałem na grupy : ubrania letnie, ubrania cieplejsze, sprzęt do pływania, a
        > pteczka,


        hahaha ... to mój brat tak ma.. smile
      • atena12345 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 14:05
        zwariowałabym
        • rhaenyra Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 22:17
          ja bym się zemscila
          i po kawaleczku i z premedytacja rozwalala każdy plan i patrzyla jak wije się w konwulsjach < złowieszczy smiech >
          • guderianka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 22:24
            ale dlaczego ?
            przecież to sama korzyść-ja nie musze się o nic martwić-totalny luz i komfort psychiczny-on wszystko wie-co, gdzie , jak. Jedziemy spokojni, w poczuciu bezpieczeństwa. Lubimy pewne sytuacje. Zresztą, nie wyobrażam sobie inaczej z dziećmi.
            Skutecznie zabiły moją spontaniczność wink
            • nanuk24 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 19.03.15, 02:12
              My nigdy nie planujemy i szczerze mowiac, przy wyjazdach wakacyjnych to jest udreka. Czlowiek bedac juz na miejscu marnuje najzwyczajniej czas na planowaniu, koniec koncow - czuje niedosyt, bo nie zobaczyl tego i siamtego, a moglby jeszcze to i mu najzwyczajniej w swiecie szkoda. No i jest wyczerpany po tych wakacjach.
              • guderianka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 19.03.15, 08:39
                Domyślam się, że nie jest łatwo.
      • nanuk24 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 16:01
        A zdarza Wam sie spontanicznosc?
        • guderianka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 22:25
          Zdarza
      • beataj1 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 16:07
        Mój ma podobnie ale ze mną ma kłopot smile
        Jak tylko coś zaplanuje mam wewnętrzny przymus popsucia mu planu i zmuszenia do spontaniczności. Zatem on planuje a ja pracowicie mu te plany burze, zmieniam zdanie i wprowadzam element anarchii smile
      • kota_marcowa Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 17:16
        Akurat listę rzeczy do spakowania to i ja robię, jak się pakuje z głowy, to zawsze się o czymś zapomni.
      • mejerewa guderianka 20.03.15, 17:30
        I to jest pomysł na działalność. Niszową, ale potrzebną.
        Np, ktoś chciałby spędzić 4 dni w Górach Świętokrzyskich, gdzie nigdy nie był, ma tyle, a tyle pieniędzy, lubi chodzić, ma dziecko w nosidle.
        I potrzebuje dokładnego planu, gdzie się zatrzymać, żeby było wszędzie blisko, jakie miejsca zwiedzić, jaka kolejność, żeby najmniej czasu w samochodzie, itp.
        Oczywiście są przewodniki, ale one nie wygenerują na koniec dokładnego planu z harmonogramem i jeszcze z planem awaryjnym w razie braku pogody.
        • guderianka Re: guderianka 20.03.15, 18:10
          na działalność mój jest za bardzo asekurancki i ob.s.rany suspicious
          ja to co innego big_grin
    • asis09 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 10:02
      Dodam jeszcze:
      uwielbia remonty i remonciki.
      Ma opisane pudełka, pudełeczka co jest w srodku
      np. wierto, taśmo, skręto a w środku posegregowane
      śrubki, narzędzia, gwożdziki wg koloru, wielkości itd
      • asis09 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 10:03
        A to czym mnie wkurza, ze każe mi i córce robić tak samo!
        • morgen_stern Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 10:18
          Do mnie przychodzi i każe podziwiać swoje narzędzia - zobacz, jakie piękne... o, to jest piękna i przydatna rzecz... nie wiem, jak mogłem żyć bez tego... na szczęście robi też z tego użytek. faceta, który nie ma w domu wkrętarki traktuje z wyższością tongue_out
          • goodnightmoon Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 10:30
            morgen_stern napisała:

            > faceta, który nie ma w domu wkrętarki traktuje z wyższością tongue_out

            Musicie kiedys nas odwiedzic, w magazynku mojego meza, pelnym roznych narzedzi, Twoj poczuje sie jak w niebie big_grin
            • morgen_stern Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 10:32
              Umrze z zazdrości! Jego marzenie to własny warsztat, najlepiej na podwórku przy własnym domku smile
              • lafiorka2 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 12:45
                morgen_stern napisała:

                > Umrze z zazdrości! Jego marzenie to własny warsztat, najlepiej na podwórku przy
                > własnym domku smile

                to tak jak mojego... i ciągle słyszę" o! tego chyba jeszcze nie mam " i kupuje.A potem sie okazuje,że w sumie ma, aleeee! różni się czymś tam .
                • morgen_stern Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 12:48
                  Czy wyprawa do sklepu typu Castorama po jakiś drobiazg jest niekończącym się koszmarem z dokładnym i nieśpiesznym oglądaniem innych rzeczy, które "są koniecznie potrzebne"?
                  • lafiorka2 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 14:01
                    morgen_stern napisała:

                    > Czy wyprawa do sklepu typu Castorama po jakiś drobiazg jest niekończącym się ko
                    > szmarem z dokładnym i nieśpiesznym oglądaniem innych rzeczy, które "są konieczn
                    > ie potrzebne"?

                    wink niestety
                  • rosapulchra-0 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 14:09
                    Jesoo, jakbym o moim mężu czytała..
                  • anilka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 14:48
                    o tak, mój też ma wszystko w pudełeczkach, w warsztacie wszystko na stojaczkach. ja mam zakaz wchodzenia tam i samodzielnego grzebania. Ale nadmiar pudeleczek objawia się też tym, że traci kontrolę i w razie czego jedzie i kupuje nowe . I to zwiedzanie Castoramy jeszcze... Oglądanie rzeczy , które wcale nie są potrzebne, ale MOGĄ BYĆ POTRZEBNE
                    • hamerykanka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 20.03.15, 16:14
                      To ja tak mam z kupowaniem narzedzi i innych rzeczy do mojego warsztatu-maz przestal ze mna jezdzic do marketow budowlanych, wlasnie dlatego ze wyprawa po srubki konczyla sie obejrzeniem roznych narzedzi i zwykle zakupem smile
            • nanuk24 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 16:14
              Zapraszam do siebie. Nasze samochody parkowane sa pod garazem, bo garaz na dwa samochody zajmuja jego narzedzia. Normalnie wydeptana jest sciezka, zeby mozna bylo sie dostac do kublow na smieci. Aha, mamy jeszcze z tylu domu komorke...na narzedziasuspicious
              • mamameg Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 20.03.15, 11:28
                Ale używa czy tylko kolekcjonuje?
                • nanuk24 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 20.03.15, 16:54
                  Kolekcjonuje i uzywa. Mozna by rzec, ze jest specjalista w narzedziach i nie ma rzeczy, ktorej by nie posiadalwink
          • 1matka-polka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:16
            Mój ma całą kotłownie narzędzi oraz pół strychu. Każde służy do czego innego. Leżą na kupie, jedno na drugim ale kiedy trzeba znaleźć konkretne narzędzie, to zawsze jest problem i często kończy się na tym, że śrubki wkręca nożem. Ponieważ używa narzędzi niezgodnie z ich przeznaczeniem, często łamie je albo niszczy a potem kupuje nowe, żebym nie zauważyła, i mu nie truła, hehe.
          • beataj1 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:50
            O dokładnie. Przeżyłam wstrząs jak dowiedziałam się (przy okazji jakiegoś wątku) że cześć matek nie ma w domu młotka i wiertarki.
            Sama zaczynam odkrywać stolarkę zatem pewnie przybędzie nam sprzętów smile
    • lilly_about Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 10:23
      Uwielbia samochody typu Pagero. Kupuje, naprawia, jeździ w rajdach, po lasach i poligonach, sprzedaje, kupuje nowe itp itd. Ja bym za ten badziew nie dała złotówki, a on wydaje niezłe pieniądze.
    • goodnightmoon Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 10:33
      Moj zasypia na wieczornym ogladaniu filmu. Niewazne, jak ciekawy jest film, jak bardzo chcial go obejrzec - po ok. 15 minutach juz smacznie spi.

      Co ciekawe - mecz pilki noznej jest ogladany do samego konca, bez zadnych oznak zasypiania!
    • cosmetic.wipes Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 10:35
      Prasuje dżinsy.
      I wszystkie papiery (nawet gazety) wrzuca do niszczarki - parę razy tego pożałował big_grin
      • annajustyna Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 12:02
        przeciez dzinsy-nierurki zawsze sie pasuje?
        • cosmetic.wipes Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 12:30
          A gdzie to jest zapisane, w konstytucji? wink

          DLA MNIE prasowanie dżinsów jest nieuzasadnione, nielogiczne, nieekonomiczne, nieekologiczne i głupie. W skrócie - dziwne.
        • kalina_lin Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 14:07
          >przeciez dzinsy-nierurki zawsze sie pasuje?

          Eeee? Dżinsy? Prasować? Może jeszcze na kant?
        • atena12345 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 14:09
          annajustyna napisała:

          > przeciez dzinsy-nierurki zawsze sie pasuje?

          Dżinsy się prasuje tak:
          1. zakładasz dżinsy na tyłek
          2. Robisz dwa przysiady i już
        • nanuk24 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 19.03.15, 15:23
          A po cholere?
      • klubgogo Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 20.03.15, 22:06
        > Prasuje dżinsy.

        to akurat jest normalne.
    • goodnightmoon Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 10:39
      A jeszcze sobie przypomnialam - moj kiedys nie wrzucal zmienianych majtek i skarpetek do kosza z "brudami", tylko pral recznie, pod prysznicem. Dzieki Bogu, udalo mi sie go oduczyc smile
      • tol8 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 14:21
        Mój miał to samo!!! W domu rodzinnym matka nie pozwalała nikomu wrzucać skarpet do pralki, bo -uwaga-są BRUDNE. Były prane ręcznie w misce...
        Do dzis pamiętam okrzyk przerażenia, gdy włożyłam jego skarpetki do pralkismile
        • goodnightmoon Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 16:35
          tol8 napisała:

          > W domu rodzinnym matka nie pozwalała nikomu wrzucać skarpet do pralki, bo -uwaga-są BRUDNE.

          O matko! Mojemu, z kolei, ojciec wpoil, ze mezczyzna swoje majtki i skarpetki ma prac sam a nie obciazac tym zony. O ile w razie braku pralki jest to fajne dla zony, to w przypadku posiadania takowej - szkoda wody, mydla i rak.

          > Do dzis pamiętam okrzyk przerażenia, gdy włożyłam jego skarpetki do pralkismile

          big_grin
          • nanuk24 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 20.03.15, 17:41
            > > W domu rodzinnym matka nie pozwalała nikomu wrzucać skarpet do pralki, bo
            > -uwaga-są BRUDNE.

            big_grinbig_grin
    • szarsz Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 10:56
      Mój ma niesamowitą pamięć przestrzenną. Nie można przesunąć kartki papieru o 2 cm, żeby nie spytał, czego szukałam. I nigdy nie jestem w stanie odłożyć czegoś na miejsce tak, żeby się nie skapnął.
      Jest też doskonały w szukaniu i przy dwójce bez przerwy gubiących ludzi (ja i syn) naprawdę dziwię się, że jeszcze nie zwariował wink
      • 1matka-polka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:18
        To ja tak mam, nic się prze de mną nie ukryje. Znam położenie każdej pierdółki w domu i widzę od razu czy coś było ruszane.
        • cosmetic.wipes Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:29
          Ojezusie, mój też ma nanometrową miarkę w oku. Strasznie to wkurzające.
    • jolie Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:19
      Mój mąż chce mieć własny wykrywacz metali. Zdarzyło się, że pożyczył od kogoś i strasznie się tym ekscytował. Mój komentarz pominęwink.
    • chipsi Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:23
      Ma jedno takie dziwactwo - wącha książki, gazety, ulotki zanim przeczyta. I dopiero ja mu uświadomiłam że to robi smile
      • 1maja1 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:33
        Moj od kiedy zainwestowal w kilka par porzadnych butow do pracy i cala game roznych szczoteczek, past, kremow, sprayow do butow, siedzi i czysci te buty po kazdym uzyciu, w domu zapach past unosi sie jeszcze dlugo. Po ostatnim biznesowym wyjezdzie z duma mi oswiadczyl, ze te jego wypastowane buty nie uszly uwadze zgromadzonych panowwink
      • morgen_stern Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:47
        hahaha przypomniałaś mi, mój też wszystko wącha! książki, ulotki, gazety i KAŻDĄ kupioną rzecz. mało tego, jak mnie dotknie, np. pogłaszcze, poklepie to potem wącha też swoją rękę tongue_out kiedyś mnie to zadziwiało, teraz już się przyzwyczaiłam. Tak ma i już.
      • naturella Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:49
        Jak cokolwiek się zgubi - szuka tak długo, aż znajdzie. Niesamowicie to irytujące, bo czasem chodzi o pierdołę, ale z drugiej strony wystarczy go podpuścić krótkim zajęczeniem "zgubiłam sweterek" żeby po godzinie szukania go przyniósłsmile

        Dba o swoje rzeczy do przesady, nie pozwala niczego ruszać, ma określone miejsca na swoje paski, ładowarki, i broń Boże żeby coś zmieniło lokalizacjęsmile
        • jolie Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 13:07
          naturella napisała:

          >Jak cokolwiek się zgubi - szuka tak długo, aż znajdzie.

          Mam identyczniesmile. Nawet jak któryś z chłopców zgubi jakiś element gry czy kilka puzzli to szału dostaję i przekopuję dom.
      • lafiorka2 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 12:47
        chipsi napisała:

        > Ma jedno takie dziwactwo - wącha książki, gazety, ulotki zanim przeczyta. I dop
        > iero ja mu uświadomiłam że to robi smile
        >

        ja też ;P
      • mona_mayfair Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 20:52
        też tak robię ;p
    • mas.uka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 11:46
      mój obsesyjnie robi backupy, nasze zdjęcia posortowane miesiącami są zapisane w czterech różnych lokalizacjach (na różnych dyskach, sieciowych i przenośnych) a dodatkowo ostatnio kupił wypalarkę blue ray po to żeby mieć 5 backup zdjęć z dysków big_grin
    • lafiorka2 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 12:34
      asis09 napisała:


      >
      > Mamy tysiące cyfrowych zdjęć. To ze każde jest w folderze
      > z datą ok. ale każde jest opisywane: karolcia na huśtawce,
      > karolcia z igą na hustawce, iga na huśtawce.....
      >


      dobre big_grin
      > Pocieszcie - co u Was?
      >
    • mamusia1999 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 13:48
      mój jest pedant. w kazdym calu. o, np. fachowiec powiedział ze w mieszkaniu do remontu, które mamy nie trzeba starych tynków odkrywać. wystarczy oszlifować i uzupełnić ubytki, tam gdzie się kruszy. no i właśnie, zdefiniujmy "kruszy". dla mnie kruszy oznacza w tym wypadku "nie wytrzymuje ww. szlifowania", bądź odpadł w trakcie zmywania tapet. a mój mąż tak długo stuka i puka wokół zaistniałe go ubytku, aż cała ściana jest łysa.

      nowa podłogę będzie zapewne olejowa szczoteczka do zębów a nie dużym pedzlem
    • redheadfreaq Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 15:26
      Mój kupił sobie ostatnio karabin do ASG. Od dwóch tygodni całymi wieczorami skręca go i rozkręca, czyści, smaruje, coś poprawia, coś naciąga... Na szczęście w końcu popsuł, musiał pojechać naprawić i w końcu zostawił w spokoju, więc znów mogę swobodnie oddychać w salonie, żeby czasem nie zdmuchnąć jakiejś superważnej śrubki/sprężynki. Uwielbia dłubać we wszystkim, wszystko sam naprawiać, co oczywiście szalenie doceniam, choć bywa to, jak w powyższym przypadku dość męczące.

      O pomoc poprosi tylko przyparty do muru, gdy nie ma już innej możliwości, za to sam poproszony o pomoc rzuci wszystko i poleci ratować, choć na szczęście trochę mu się to zmienia i rzucanie wszystkiego jest zarezerwowane dla bliższych mu osób.

      Poza tym zasypia w 10 sekund i jest to dość dokładny rachunek. Potrafiłam zostawić go przytomnego, wyjść do łazienki, przypomnieć sobie o zawieszonym na kaloryferze ręczniku, cofnąć się i zastać go śpiącego. Bardzo mu tej zdolności zazdroszczę.
    • kkalipso Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 15:54
      Hmm. Jest wybredny w jedzeniu, bierze prysznic dłużej niż ja (goli się i stroi) jakby miał pozować gdzieś na okładkę, przy tym perfumuję, że wejść do łazienki nie można. Jest wybredny co do ubrań, nawet w domu nie chodzi w byle czym. Lubi jak wszystko robimy razem np. w markecie jak odejdę to już się dąsa bo przecież przyszliśmy razem mamy być razem. Pije jedno piwo 3 godziny. Też ma wszystkie narzędzia na dodatek ładnie posortowane i wie gdzie co jest. Ma fioła na punkcie tabletów - kupuje/sprzedaje zmienia systemy i cieszy się jak dziecko z każdego osiągnięcia. Ostatnio zainteresował się świadomym snem i urządza sobie seanse.
      • peonka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 19.03.15, 00:58
        Jakie seanse? Opowiedz!
    • nanuk24 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 16:08
      Moj nienawidzi niedociagniec domowo - remontowo. Mnie to cieszy akurat, bo nie mam cieknacych kranow, dziur w scianach, niedzialajacych sprzetow, nieskososznej trawy. Nie ejst w stanie usiedziec, jezeli jakas sciana jest krzywa, czy farba odpryskuje.
      A i ja to wrednie wykorzystujewink
    • joasia33 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 16:44
      Ja Cię nie pocieszę. Idę sprawdzić, czy mój mąż jest w domu, bo chyba mamy tego samego mężasmile))
      • asis09 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 17:00
        układam gary w zmywarce. jeszcze si ę nie zdażyło, żebym włożyła je ok.
        Zawsze poprawia.

        Liczy spalanie swego auta -każdy paragon jest zachowany z podaniem stanu licznika na nim. Kiedys tankowałam i wyrzuciłam paragon -co się działo?
        Do tego w exelu ma poprzeliczane ile kosztuje używanie auta na dzień,
        wliczając cenę zakupu i wszytskie rachunki - a wszystko po to żeby stwierdzić że auto to nie inwestycjawink


        • lafiorka2 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 22:20
          asis09 napisała:

          > układam gary w zmywarce. jeszcze si ę nie zdażyło, żebym włożyła je ok.
          > Zawsze poprawia.
          >
          > Liczy spalanie swego auta -każdy paragon jest zachowany z podaniem stanu liczni
          > ka na nim. Kiedys tankowałam i wyrzuciłam paragon -co się działo?
          > Do tego w exelu ma poprzeliczane ile kosztuje używanie auta na dzień,
          > wliczając cenę zakupu i wszytskie rachunki - a wszystko po to żeby stwierdzić
          > że auto to nie inwestycjawink
          >
          >

          dobra! wygrywasz big_grin
    • beataj1 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 16:53
      Pakowanie się:
      Ja z córką pakuje się do mniejszej walizki on sam do większej.
      Przewiduje stroje na okoliczność - gdyby się zalał, poplamił, porwał, nastąpiło nagłe załamanie pogody, atak zombie i nieplanowany pogrzeb.
      Do tego dodaje kilka ciuchów stanowiących żelazny zapas gdyby wszystkie wymienione katastrofy wydarzyły się na raz.
      Dodatkowo wszystko musi być strategicznie przemyślane bo pasek musi pasować do butów, buty do okularów przeciwsłonecznych a to wszystko razem musi pasować do zegarka.
      Zawsze z dziką fascynacją przyglądam się temu jak sie pakuje.
      • kkalipso Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 17:00
        big_grin
    • kota_marcowa Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 17:11
      Ja mam zdecydowanie więcej dziwactw tongue_out

      Jedyne, co dla mnie jest mega dziwactwem, to to, że jak je drugie danie, to ZAWSZE najpierw zjada ziemniaki, potem surówkę, a na końcu mięso, NIGDY w innej kolejności. Na początku z tym walczyłam, ale teraz po prostu nakładam mu mało ziemniaków, bo bywało, że się zapchał ziemniorami i potem nie mógł już zjeść reszty, a zdecydowanie wolę żeby się zapchał surówkąbig_grin Aha, nie muszą być ziemniaki, może być kasza, ryż, frytki, nieważne, kolejność zawsze pozostaje ta samasmile
      • damakama Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 17:33
        O mój też tak ma - nie ma opcji zmiany kolejności, albo nałożenia na widelec ziemniaków z surówką smile co gorsza młody przejął to po tacie i mam teraz dwóch dziwaków.
        • atena12345 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 17:39
          mój tata tak je. Od zawsze smile
      • misterni Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 17:40
        mój tata tak jadł wink
        • atena12345 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 17:44
          ja po latach doszłam do wniosku, że to takie przyzwyczajenie z tzw. trudnych czasów. Po prostu najlepsze (mięso) zostawiało się na koniec i było go zwykle najmniej.
          • szarsz Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 20:36
            Coś w tym jest, bo z kolei mój syn mięso zawsze zjada najszybciej i od razu na początku, żeby się potem móc rozkoszować suchymi ziemniakami. Znak czasów.
            • kota_marcowa Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 21:04
              Nie mam pojęcia dlaczego tak robi, pytałam, powiedział, że tak mu najbardziej smakuje i tak jak napisała damakama, nie dość, że kolejność, to nie ma mowy, żeby na widelcu znalazły się np ziemniaki z surówką, ma być po kolei i oddzielnie big_grin
              • mejerewa Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 20.03.15, 17:38
                To akurat prawidłowo (to że oddzielnie), zgodnie z zasadami savoir-vivre smile
    • melancho_lia Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 20:27
      Każdy zakup musi być poprzedzony poglebionymi badaniami i testami. Nawet drobny. Jak maz ma zamiar cos kupic to słyszę na ten temat pare tygodni wczesniej- zastanawia sie porównuje, a najgorsze ze próbuje mnie wciagnac w ten "risercz"- zwłaszcza jak chodzi o rzeczy których tylko on będzie uzywal a mi sa absolutnie obojętne.
      Zapędy do klasyfikowania i porządkowania. Wymyśla ze np. Książki maja stać alfabetycznie- robi pie...ik przez dwie godziny po czym nie konczy tego i tak to zostawia. A jak się w końcu wnerwiam i sama to układam to jest afera.
    • slonko1335 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 20:49
      Do szału doprowadza mnie gdy mój mąż zabiera się za jakieś naprawy czy czynności absolutnie nie w czasie a jakoś tylko wtedy ma wenę...ostatnio impreza rodzinna z okazji urodzin córki po południu, kupa roboty od rana, po tort trzeba jechać, wyskoczyć po ostatnie zakupy ,zrobić sałatki, ogarnąć, itd , w międzyczasie zawożę córkę na próbę tańców- zostawiam go z odkurzaczem, ma odkurzyć szybko chałupę, ściągnać pranie, złożyć suszarkę, i ogarnąc po wierzchu i zacząć rozwieszać balony, ozdoby i zrobić hak na piniatę, wracam a ten siedzi i układa kable za szafką, lutuje, izoluje no bo odsunął szafkę do odkurzania i mu się przypomniało.....że dwa lata temu miał to zrobić...no po prostu mam wtedy taki wkurw, że nie wiem...a ten nigdy nie wie o co mi chodzi - przecież pracuje i robi coś co i tak trzeba było zrobić...
      • guderianka Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 18.03.15, 22:27
        big_grin widzę to! big_grin
      • gargamelja Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 19.03.15, 08:56
        Mój podobnie, zawsze w ostatniej chwili coś trzeba naprawić, przykręcić, coś co czekało pół roku, a tu goście już pukają.
        Poza tym, jak gdzieś jedziemy samochodem, zapamiętuje cenę benzyny na KAŻDEJ stacji i potem porównuje i analizuje. A pamiętasz w X była o cztery (!) grosze droższa, niż w Y. Analizuje, dziwi się, oburza i jeszcze próbuje wciągnąć w to z nim jadących.
        • bergamotka77 Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 20.03.15, 21:35
          gargamrelja to moj maz? haha tez mam to i dostaje dodatkowo wkur*w za brak zorganizowania, Jedziemy gdzies tam, on musi zostawic ksiegowej PITy bo juz dzien do konca terminu, jedziemy na narty do Włoch - on po drodze za zapakowana rodzinka i bagazami zajezdza do Decathlonu ostrzyc narty! Normalnie cisnienie mi skacze! Do tego pompuje kola na kazdej stacji wink
          • klubgogo Re: Dziwactwa Waszych partnerów ;-) 20.03.15, 22:10
            Jedziemy gdzies tam, on musi zostawic ksiegowej PITy bo juz dzien
            > do konca terminu, jedziemy na narty do Włoch - on po drodze za zapakowana rodzi
            > nka i bagazami zajezdza do Decathlonu ostrzyc narty! Normalnie cisnienie mi ska
            > cze! Do tego pompuje kola na kazdej stacji wink

            nienawidze tego, zawsze jak gdzieś jedziemy, po drodze musi wjechać do księgowej, decathlonu, wujka, po wędzonkę, i jeszcze gdzieś. Z przewidywanej 3-godzinnej podróży robi się minimum 6 godzin, bo przeciez po drodze, a on to musi załatwić. A gdy wracamy i proszę , jedźmy prosto do domu, zawsze do lasu zajedzie, wujka i jeszcze droge pomyli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka