System rooming-in - za czy przeciw

03.05.15, 18:52
Jestem na świeżo po porodzie, postanowiłam się zatem podzielić z Wami refleksją nt. systemu rooming-in. Przebywałam w najlepszym szpitalu w moim mieście (klinika uniwersytecka), jednak wiem, że jeśli wpadnie mi do głowy kiedyś znów mieć dziecko, mocno się zastanowię, czy chcę powtórki i powrotu tam. System rooming-in w praktyce sprowadzał się do tego, że położne od noworodków wypychają dzieci do umordowanych porodem lub cesarką matek, często właściwie nie spionizowanych, zacewnikowanych, nie pomagają ani w przewijaniu, ani w karmieniu, a same siedzą w swojej sali przed komputerem lub w kącie i piją kawkę/plotkują/oglądają filmy itd. Dzieci zabierają jedynie wieczorem na chwilę do wykąpania.
Absolutnie nie mam zamiaru powiedzieć, że nie chciałam zajmować się synkiem - przecież jestem matką i wiedziałam, że to właśnie moje zadanie - karmić, przewijać, doglądać. Jednakże muszę powiedzieć na podstawie obserwacji, że miałam wielkie szczęście dość szybko powrócić do względnej sprawności (w czym zapewne niemała zasługa ketonalu tongue_out ), synka dostałam na stałe do pokoju po 18 godzinach; widziałam jednak przypadki innych kobiet na oddziale, które naprawdę nie były (krótko po operacji) w stanie zajmować się dziećmi - i reakcja personelu była następująca - położne i lekarki posunęły się do straszenia, że zawiadomią opiekę społeczną i naciskały na konsultację z psychiatrą. Tak nie powinno być.
Czy mogłybyście podzielić się wspomnieniami, jak było u Was? Jak odbieracie ideę rooming-in?
    • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:05
      Rodziłaś w Polsce?
      Ja szczęśliwie zawsze wybierałam porody w szpitalach z pełną opieka położnych i pielęgniarek.
      • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:14
        W tym szpitalu nie było opcji, że można wybrać kogokolwiek lub za cokolwiek dopłacić.
        • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:17
          bufo.bufo napisała:

          > W tym szpitalu nie było opcji, że można wybrać kogokolwiek lub za cokolwiek dop
          > łacić.

          To czemu napisalas ze to najlepszy szpital?
          • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:18
            Bo mają trzeci stopień referencyjności neonatologii i najlepszy w mieście sprzęt, a jak cokolwiek złego dzieje się w innym szpitalu w mieście, to właśnie do niego wiozą.
            • black.emma Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:49
              Czyżby Polna? wink
              • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:23
                Wołami mnie tam nie zaciągną, wolę urodzić na chodniku.
              • mas.uka Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:58
                czemu też pomyślałam o Polnej w Poznaniu? wink
                • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:59
                  Akurat drugi koniec Polski smile
                  • nutella_fan Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 22:07
                    PSK w Bialymstoku?
                • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:59
                  Bo w całej Polsce mają renomę rzeźni. Całkiem zasłużenie.
                • princy-mincy Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 08:41
                  Swoje drugie dziecko rodzilam na Polnej i uwazam, ze to bylo super przezycie!
                  Znacznie lepiej niz na Lutyckiej.

                  A system rooming-in dla mnie rewelacja. Zaluje, ze pierwszego dziecka tez nie rodzilam na Polnej, mialabym je od razu ze soba a tak zobaczylam ją dopiero nastepnego dnia- trauma dla mnie.
            • antychreza Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:21
              Jeśli piszesz o CMUJ, to w grudniu nie nikt nie robił problemu kiedy chciałam oddać dziecko na noworodki na noc. Poza jedna położna noworodkową, która pracowała za karę, reszta bardzo pomagała i wyjaśniała co i jak należy zrobić.
              • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:16
                Piszę o CMUJ.
                Podczas mojego pobytu odwrotnie - wszystkie sprawiały wrażenie, że pracują za karę, poza jedną - sympatyczną, pomocną, naprawdę kompetentną (starszą wiekiem) smile
                • antychreza Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 22:58
                  Wg mnie wszystkie położne noworodkowe były starsze, pamiętam tylko jedną młodą położną od matek, która przyjmowała mnie na oddział. Mam wrażenie, że leżałyśmy na innych oddziałach - mają 2 poprodowe.
    • isa1001 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:08
      System wprowadzony po to, żeby położnym było lżej i żeby można było zredukować personel na oddziałach położniczych. A kobietom przeprano mózgi i wmówiono, że jak od pierwszej minuty nie będą pielęgnować osobiście dziecka, to zwichną mu psychikę i nigdy nie zbudują więzi. Moim zdaniem to powinien być system dla tych matek, które tego chcą. Jeśli jakaś kobieta nie czuje się na siłach, to powinien noworodkiem zająć się wykwalifikowany personel.
    • cosmetic.wipes Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:08
      12 lat temu rodziłam w szpitalu z tym systemem (świadomie taki wybrałam), ale nie był przestrzegany ortodoksyjnie wink
      • kochanaurwiska13 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:19
        Bo tutaj jest potrzebny złoty środek. Dziecko z mamą w pokoju/sali ,ale z pomocą pielęgniarek i możliwością odpoczynku.
        Ja tak miałam po pierwszym porodzie,który był bardzo ciężki,a ja tak słaba,że nie potrafiłam pierwszego dnia sama wstać. Urodziłam po południu,pielęgniarki zabrały dziecko,wieczorem przyniosły mi na karmienie i znowu zabrały,żebym odpoczęła. Następnego dnia dostałam dziecko na stałe. Pielęgniarka zainteresowała się również,czy radzę sobie z przewijaniem i opieką. Tak moim zdaniem jest idealnie
        Po ostatnim porodzie dostałam dziecko od razu,pielęgniarki niewiele się interesowały.całą noc rodziłam,cały dzień z dzieckiem,a potem cała kolejna noc wycie,bo produkcja mleka dopiero się rozkręcała.byłam tak padnięta,że zasnęłam na chwile podczas wizyty lekarza sad
        • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:21
          O, a propos laktacji. U mnie ruszała wolno. W szpitalu nawet była doradczyni, ale IMO kiepska i niekompetentna.
        • sko.wrona Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:46
          Ja tak miałam po pierwszym i drugim porodzie.

          Pierwszy w Polsce. Do momentu pionizacji położne były na przyciśnięcie guzika, do przewijania. Z wielkim westchnięciem, ale bez szemrania. Z karmieniem radziły sobie tak, że kazały dziecko trzymać ze sobą w łóżku. Po pionizacji, przycisk zabrały wink i szczerze powiem nie wiem czym się zajmowały w międzyczasie, bo tym po porodzie naturalnym nie pomagały wcale.

          Drugi raz w Niemczech. Przychodziły przewijać i podawały do karmienia małą przez pierwsze dwie doby. Zabierały dzieci pierwszej nocy do swojego pokoju i przywoziły do nas kiedy się budziły i zaczynały płakać.
          • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:03
            > Pierwszy w Polsce. Do momentu pionizacji położne były na przyciśnięcie guzika,
            > do przewijania. Z wielkim westchnięciem, ale bez szemrania.

            Wezcie mi wytlumaczcie jaka jest rola poloznej w szpitalu w polsce? Jesli tak wzbraniaja sie zajmowaniem sie pacjentami to jaka jest wlasciwie ich praca?
    • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:09
      U mnie było spoko. Ale zarówno mały jak i ja byliśmy nieproblemowi. Bez problemu się przystawił, ja miałam lekki poród, położne spoko, pielęgniarki chyba były, ale nie pamiętam - zatem pewnie nic traumatycznego. Młody ze mną był cały czas. Nie wiem jak u dziewczyn po cc, bo akurat leżałam z dziewczyną, która urodziła też sn i też była ogarnięta i miała nieproblemowego noworodka.
      • andaba Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:16
        Teoretycznie za, ale..
        Nigdy nie byłam wykończona porodem, pocięta, popękana i obolała.
        Właściwie nigdy nie trafiłam na cos takiego, że dzieci sa wpychane - przynosili do karmienia, przy najmłodszym chyba dzieciaki były sporo z nami, ale nie było to kłopotliwe. Może ze względu na pkt pierwszy, a może jednak te dzieciaki brali na dłuższe okresy do sali noworodków.

        Mysle, że jednak powinno to byc dostosowane do checi i sił matki, przeciez to tylko kilka dni, niechże se odpocznie, zdązy sie integrować z dzieckiem.

        Jedyne, czemu zawsze byłam przeciwna, to dokarmianie dzieci, zwłaszcza, jak sie ma pokarmu dla całego oddziału, a przynosza dzieciaka nakarmionego - to jest niefajne.
      • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:20
        Aha, jedyne czego żałuję, to, że musiałam tam spędzić dwie doby - zupełnie niepotrzebnie. Dla mnie system w UK jest o wiele lepszy.
        • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:29
          No ale w Polsce równiez mozna wyjśc kilka godzin po porodzie na wlasne rządanie.Siłą cię nie zatrzymają.
          • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:37
            Ale ja nie chciałam na żądanie wyjść, bo w razie późniejszych komplikacji byłaby mocna dupa. A w UK wychodzisz i w razie W jak musisz wrócić to nikt Ciebie nie odsądza od czci i wiary.
            • andaba Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:46
              No fakt, wyjść można, ale straszą okropnie.
              Swoje zdrowie można zlekceważyć, ale jakby coś z dzieckiem... Lepiej nie ryzykować.
              • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:48
                Dokładnie. Dlatego siedziałam te dwie doby.
                • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:52
                  Dwa dni to małe miki.
                  Ja kiedys po sn siedzialam 6 dni. Po cc wypuszczali na 10 dobe.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:01
                    To już po 3 dobie by siedział u mnie psychiata chyba... dlatego młodemu w brzuchu już powtarzam, że ma porządnie dojrzewać i cyrków po porodzie nie odstawiać tongue_out
                    • andaba Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:04
                      A ja sie należałam, bo moje tradycyjnie miały żółtaczke, z najstarszym leżałam 7 dni i mało mnie cholera nie trzasnęła.

                      W sumie nie wiem czemu - dzieci mi w domu nie płakały, męża i tak nie było, sama nie wiem, czemu ja tak do domu ciągnełam, przy kolejnych to juz było bardziej oczywiste.

                      Nie lubie lezec w szpitalu i tyle.
                      • ichi51e Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:06
                        Moje mialo zoltaczke ale wyszlismy po 2 dniach. Zalezy czy bilirubina spada chyba. Mielismy w kazdym razie przyjechac na kontrole po weekendzie.
                        • andaba Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:10
                          Zalezy od nasilenia. I nie tylko - teraz, gdy wypisuje sie szybciej czesto dzieci dostaja żółtaczki już w domu i jest lekcewazona. W czasach, gdy leżało sie bite 4 doby, to często żółtaczka pojawiała sie tuz przed wypisem. I pod lampy i pare dni z głowy.

                          • antychreza Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:58
                            Leżałam 5 dób, miałam wujowe wyniki krwi i podwali mi preparaty krwiotwórcze, a potem zatrzymali jeszcze na piątą dobę bo mały miał za niski poziom leukocytów, myślałam że rozniosę oddział.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:11
                        Ja nie lubię szpitali i sama wizja pobytu tam dłuższego niż 1 dzień jest dla mnie przerażająca, choć nigdy mi nikt krzywdy w szpitalu nie zrobił, co więcej w szpitalu zalogowana osobiście byłam 2 razy, krótko.
    • kozica111 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:12
      Dla mnie był to koszmar koszmarów, po 7 h porodu naturalnego zakończonego cc..z rura w plecach i pęcherzu...dziecko wysuwało mi się z rąk.... puls skakał do 150 a położne na przemian wyrywały mi dziecko z okrzykiem " czemu pani przystawia skoro puls skacze, mówiłysmy nie ruszać się" by za chwile oddać znów z okrzykiem " przystawiać, przystawiać"...Czułam sie jak w wariatkowie.
    • mai-ra3 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:13
      Przeciw. a właściwie, to żeby każda kobieta mogła sobie wybrać czy tego chce czy nie. Dla mnie pobyt w szpitalu po porodzie to był koszmar.
    • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:18
      ), synka dostałam na stałe do pokoju po 18 godzinach; w
      > idziałam jednak przypadki innych kobiet na oddziale, które naprawdę nie były (k
      > rótko po operacji) w stanie zajmować się dziećmi - i reakcja personelu była nas
      > tępująca - położne i lekarki posunęły się do straszenia, że zawiadomią opiekę s
      > połeczną i naciskały na konsultację z psychiatrą. Tak nie powinno być.

      A GDZIE BYLI OJCOWIE TYCH DZIECI????
      • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:19
        Z choinki się urwałaś?
        • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:33
          Niepokalane poczecie?
      • gazeta_mi_placi Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:19
        W pracy by zarobić na ten cały cyrk.
      • kochanaurwiska13 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:22
        W pracy na przykład...
        Przecież w szpitalu są godziny odwiedzin,mąż nie może być cała dobę.
        • isa1001 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:26
          kochanaurwiska13 napisała:

          > W pracy na przykład...
          > Przecież w szpitalu są godziny odwiedzin,mąż nie może być cała dobę.

          Mój mąż w ogóle nie mógł wejść na oddział, bo z powodu epidemii grypy w mieście zakazano odwiedzin w szpitalu.
        • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:31
          W Prlu chyba,teraz ojciec moze byc 24na dobe z dzieckiem.
          • mag1982 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:37
            G... prawda. Rodziłam w zeszłym roku i były godziny odwiedzin a poza tym ktoś się musiał starszym dzieckiem zająć. Gdy rodziłam starszą 4 lata temu w tym samym szpitalu mąż mógł być od 9 do 20 a teraz były 3 godziny po południu.
            • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:58
              Trzeba zaplacic za pokoj,za darmo nic nie ma.
              • dziennik-niecodziennik Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 22:19
                oj nie, nawet zapłacenie niczego nie gwarantuje...
          • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:37
            Nie może. A jeśli może wrzuć linki do szpitali, które to oferują.
            • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:55
              Szpital w Wejherowie np. Oferuje jedynki.
              • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:59
                Nie każda kobieta może jechac do Wejherowa.
                • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:00
                  Wszystko jest,trzeba tylko zainwestowac.
              • sko.wrona Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:01
                Oferuje, albo i nie. Koleżanka jechała z mężem Gdańska w środku nocy. Mąż musiał wrócić, bo nie było wolnej jedynki.

                Zresztą w Niemczech bywa podobnie. W szpitalu, w którym rodziłam, były dwa pokoje, w których ojciec dziecka mógł nocować z położnicą.
              • mary_lu Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:23
                Szpital w Wejherowie omija się szerokim łukiem, choćby oferowali jedynki z jedwabną pościelą.

                Rodzina snującą się po sali cała dobę to też średni pomysł. Nic nie zastąpi spokoju, snu i dobrej opieki pielęgniarskiej. Mój syn trafił na patologię noworodków na pierwszą noc, do tego było to skierowanie mocno na wyrost, więc nie bałam się o niego. Przespałam kamiennym snem kilka godzin, a potem miałam mnóstwo energii by się nim zajmować.
                • aneta-skarpeta Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 14:39
                  moj mąż mial urlop - mielismy brac jedynkę- ale byly zajete

                  bylam w dwójce

                  w sumie maz mimo godzin odwiedzin mogl siedziec ile chcial- przy cc wyszedł ok polnocy- wposcili go nawet na pooperacyjną

                  rano sie zjawil zaraz po obchodzie

                  i w sumie siedzial ze mną duzo- ale w pewnym momencie mialam go trochę dosycwink- pomagal bardzo, ale w tej sali torche ciasno bylo

                  bardziej mi sie przydal w domu przez nastepny tydzien

                  ale dziewczyna obok mnie miala duzo mniej szczescia- mąż prowadzil sklep spozywczy i musial w nim siedziec, wpadal doslownie na chwile wieczorem
                • anoresk Re: System rooming-in - za czy przeciw 05.05.15, 12:04
                  Tak z ciekawości pytam , czemu się omija ? Rodziłam tam dwójkę dzieci , idealnie nie było , ale ok już tak ...
        • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:47
          Ale co to za ojciec, ktory nie bierze sobie urlopu po porodzie no i na czas porodu oczywiscie??????
          Przegnala bym takiego....
          • ichi51e Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:50
            Pomyslmy tez o innych babkach w pokoju...
          • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:52
            O ho, ho.
          • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:20
            Mój mąż sobie wziął - ale są godziny odwiedzin, a w szpitalu pokoje dwuosobowe dla POŁOŻNIC. W godzinach odwiedzin był ze mną cały czas (na moim oddziale były 14-20).
            • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 22:42
              bufo.bufo napisała:

              > Mój mąż sobie wziął - ale są godziny odwiedzin, a w szpitalu pokoje dwuosobowe
              > dla POŁOŻNIC. W godzinach odwiedzin był ze mną cały czas (na moim oddziale były
              > 14-20).


              Ale czemu o nim NIC nie wspomnialas w pierwszym poscie, ty zachrzanialas przy dziecku a on co robil w tym czasie????????
              • aankaa Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:51
                ty zachrzanialas przy dziecku a on co robil w tym czasie????????

                przypatrywał się ? wspierał na duchu ? poprawiał poduszkę, proponował przyniesienie frytek i coli ?
                asmarabis - Ciebie, chyba, nieźle po...yło big_grin
                • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:40
                  > przypatrywał się ?


                  umarlam po raz kolejny, mam nadzieje ze to nie bylo zbyc wyczerpujace i sie biedaczek nie przemeczyl....
                  • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 13:07
                    Po co w ogóle wyciągasz uparcie rolę ojca skoro wątek jest na zupełnie inny temat?
              • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 00:19
                A weź się odczep ode mnie, co? Nie moja wina, że nie rozumiesz co czytasz i dopowiadasz sobie jakieś urojenia.
                Akurat męża mam takiego, że każdej mogłabym życzyć, ale nie zamierzam Ci się spowiadać ze szczegółów.
          • komorka25 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:08
            asmarabis napisała:

            > Ale co to za ojciec, ktory nie bierze sobie urlopu po porodzie no i na czas por
            > odu oczywiscie??????

            Sądzę, że normalny. W mojej rzeczywistości ojcowie nie rodzą. Urlop im z tego powodu niepotrzebny.
            • szeera Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:16
              Współczuję rzeczywistości.
              • wioskowy_glupek Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 01:21
                W twojej rodzą ? O to ciekawe opowiedz nam o tym
                • szeera Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 02:44
                  W mojej rzeczywistości mają urlopy i ojcowie i matki. Albo nie mają - ani ojcowie ani matki - ale to wtedy nie jest powód do radości dla nikogo, raczej do wstydu dla społeczeństwa.
      • kozica111 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:31
        W moim przypadku po cc- ojciec nie miał prawa wejsc na sale pozabiegową.
        • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:32
          u mnie to samo.
        • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:35
          Rodzilas w rzezni?
          • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:39
            Po co takie głupie pytanie?
            Szpitale maja swoje przepisy i na sale pozabiegowa nie wchodza osoby postronne. To sala intenywnej opieki.
            • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:59
              W Polsce chyba.W Niemczech ojciec jest przy cc i po cc przy poloznicy.
              • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:00
                Wiesz, głównie piszemy o Polsce, więc po co udajesz....
                • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:03
                  Czyli poloznice po cc w Pl sa inne niz w Niemczech czy raczej po prostu te w Pl daja sobie wmowic, ze tak ma byc?
                  • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:07
                    Widzisz, pisała tu jedna dziewczyna ze w Holandii po kilku godzinach wypuszczają do domu po porodzie. Takie maja standardy. Wole polskie rozwiązanie.
                    • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:19
                      Jesli wybralo sie porod ambulatoryjny to i owszem.W Niemczech tez mozna wyjsc zaraz po porodzie o ile nie ma komplikacji.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:22
                    Takie są PROCEDURY. Każdy szpital może mieć swoje i tyle. Ciebie to i tak nie dotyczy więc po co się odzywasz.
                    • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:27
                      Fakt,po co sie odzywam,wy lubicie byc traktowane jak kawal miecha,a wasi partnerzy jak zera nie majac zadnej potrzeby bycia z matka i dzieckiem.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:28
                        Weź się zastanów co piszesz, tylko już nie głoś tu wniosków z tego.
                        • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:34
                          Wnioski sa proste,kobiety w Pl nadal daja soba pomiatac w imie wuj wie czego.Incjatywa "Rodzic po ludzku"to chyba nie ze wzgledu na hiperowe warunki szpitalu powstala,tylko dlatego,ze dajecie sie traktowac jak krowy w rzezni.
                      • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:29
                        edelstein napisała:

                        > Fakt,po co sie odzywam,wy lubicie byc traktowane jak kawal miecha,a wasi partne
                        > rzy jak zera nie majac zadnej potrzeby bycia z matka i dzieckiem.

                        Byl juz kiedys podobny watek, i panie niemalze licytowaly sie na to ktora sie bardziej dala ponizyc w szpitalu po porodzie....
                      • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:30
                        Aha, i szpital to szpital, ojciec nie ma powodu żeby przesiadywać całą dobę - niby po kiego. No ale jak Ty bez misiaczka nie możesz wytrzymac to już Twój problem.
                        • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:36
                          Kto ci wmowil dziecino,ze porod i polog to sprawa kobiety?normalny misiaczek chce miec swoja kobiete i swoją dziecko przy sobie.
                          • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:06
                            Dzieciną to może jest Twoje dziecko. Tak, uważam, że poród i połóg to sprawa kobiety. Mam do tego pełne prawo i to prawo ma być tak samo respektowane jak prawo niuniek, które muszą mieć misiaczka 24h bo bez niego nie potrafią nawet zrobić kupy.
                        • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 22:38
                          Nikt nie mowi o siedzeniu cala dobe, oczywiscie na wieczor pan wraca do domu, zeby sie przespac....., w miedzyczasie musi tez zalatwiac praktyczne rzeczy jak zamowienie kartek okolicznosciowych itp, w szpitalu posilku nie dostaje wiec tez musi miec czas zeby zjesc, no ale pozostaly czas pomaga przy dziecku.....
                          • claudel6 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 22:59
                            >, w miedzyczasie musi tez zalatwiac praktyczne rzeczy jak
                            > zamowienie kartek okolicznosciowych itp

                            padłam big_grin
                          • cosmetic.wipes Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 08:21
                            Tak, kochanieńka, organizowanie kartek okolicznościowych (WTF?) jest priorytetem w 3 minuty po porodzie big_grin
                            • minor.revisions Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 15:08
                              > Tak, kochanieńka, organizowanie kartek okolicznościowych (WTF?) jest priorytetem w 3 minuty po porodzie

                              priorytet, nie priorytet, w każdym razie jest to _prakytyczne_ suspicious
                          • antychreza Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:10
                            Okolicznościowego czego? Dostałam kartkę od teściów. Chłop przytargał mi ją z rzeczami następnego dnia po porodzie. Najpierw szczerze się zdziwiłam że można się zajmować takimi pierdołami, a potem wkurzyłam, że kartkę przywlókł, a torby z kilkom potrzebnymi rzeczami nie. Rodzice szczęśliwie nie wpadli na taki pomysł, mama przyniosła mi dodatkowy obiad.
                          • ewa_mama_jasia Re: System rooming-in - za czy przeciw 05.05.15, 14:12
                            no ale pozostaly czas pomaga przy dziecku.....

                            Tak, szczególnie jeśli pokój jest mały, leżą tam jeszcze dwie inne kobiety obolałe po porodzie z dziećmi..... szpital w Warszawie, z trzecim stopniem referencyjności.
                      • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:30
                        Skąd w tobie tyle agresji?
                        • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:37
                          Mam alergie na glupote,przez wasze uleglosc cierpia kolejne pokolenia.Mamy 21wiek,a moda na bycie kawalki em miesa dalej trendy.
                          • wioskowy_glupek Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 01:33
                            większość normalnych ludzi ma alergię na twoją głupotę i agresję
                        • ichi51e Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 22:08
                          Bo nie karmila piersia big_grin
                      • cosmetic.wipes Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 08:19
                        a wasi partne
                        > rzy jak zera nie majac zadnej potrzeby bycia z matka i dzieckiem.

                        JA nie miałam potrzeby, żeby mąż siedział przy mnie 24 godziny na dobę. Tym bardziej, że synem ktoś musial się opiekować, a nie widzę sensu, żeby to była babcia/ciocia/niania, jeśli dziecko ma pełnosprytnego ojca.
                        Ale rozumiem, że bywają kobiety-melepety, co bez chłopa dwóch minut nie dadzą rady ogarnąć.
                        • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 08:50
                          A ja mialam potrzebe i co najwazniejsze wybor.Nie aspiruje do roli matki polki zosi samosi.
                          • cosmetic.wipes Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:02
                            Czy w związku z powyższym twoja potrzeba jest przypisana wszystkim kobietom?

                            Aspirować nie musisz, ale całodobowa asysta ojca, jeśli jest NIEZBEDNA, sugeruje, że masz spore deficyty. Czy gdybyś rodziła drugie dziecko, to też wymagałabyś 100% obecności partnera, czy jednak wzięłabyś pod uwagę, że najwłasciwszą opiekę starszakowi zapewni rodzic?
                            • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:57
                              To proste jak budowa cepa.Ja mialam wybor,ty go nie posiadasz i inne kobiety w Pl oprocz celebrytow,tez nie.
                              Nie widze zadnego deficytu w korzystaniu z pomocy ojca dziecka.Nie widze zadnej potrzeby zajwaniania po porodzie z cewnikiem miedzy nogami i szwami w imie bycia samowystarczalna,bo jakies dziunie na forum przyzwyczajone sa do traktowania jak mieso.Moje dziecko jest na tyle duze,ze bez problemu zostaje z innymi czlonkami rodziny.
                              • cosmetic.wipes Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 11:16
                                > Ja mialam wybor,ty go nie posiadasz i inne kobiety w
                                > Pl oprocz celebrytow,tez nie.

                                Ponieważ nie planuje już rozrodu, to kwestia tego czy posiadam teraz wybór czy nie, wisi mi kalafiorem. Natomiast 12 lat temu miałam następujący wybór: obecność męża przy porodzie (nie chciałam), poród w dowolnej pozycji (wybrałam pierwszy etap w wannie, potem krzesło porodowe), znieczulenie, system rooming-in, który był dostosowany do chęci i możliwosci połoznicy, doradca laktacyjny dostępny 24 godziny na dobę. To wszystko w polskim szpitalu. Dziękuje nie narzekałam.

                                Nie widze zadnej
                                > potrzeby zajwaniania po porodzie z cewnikiem miedzy nogami i szwami w imie byc
                                > ia samowystarczalna,bo jakies dziunie na forum przyzwyczajone sa do traktowania
                                > jak mieso.

                                Po normalnym prawidłowo prowadzonym porodzie SN nie ma się cewnika ani szwów.

                                > Moje dziecko jest na tyle duze,ze bez problemu zostaje z innymi czlo
                                > nkami rodziny.

                                A z tatusiem by mu się krzywda stała, czy tatuś też niemota?
                                • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 11:21
                                  Ciebie juz nie dotyczy,ale bedzie dotyczy Twoich córek czy synowych.Krotkowzrocznosc niektórych poraza.
                                  Oprocz porodu SN istnieje tez Cc.Prawidlowo prowadzony SN nie gwarantuje,ze kobieta nie popeka,kwestia osobnicza.
                                  Tatus jest jeden i rozdwoic sie nie potrafi.
                                  • cosmetic.wipes Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 11:38
                                    > Ciebie juz nie dotyczy,ale bedzie dotyczy Twoich córek czy synowych.Krotkowzroc
                                    > znosc niektórych poraza.

                                    Nie mam misji naprawiania wszystkich szpitali w Polsce. Tam gdzie ja rodziłam dekadę temu standard jest co najmniej taki sam, a podejrzewam, że wyższy. Wiec moja córka czy synowa nie bedzie pokrzywdzona.
                                    • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 11:47
                                      No dokładnie. Też rodziłam w fajnym szpitalu, małym powiatowym i nie mam im nic do zarzucenia smile
                                    • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 12:32
                                      Ktos ci kaze naprawiac?wystarczy bys przyjemne do wiadomosci,ze inne kobiety chca innego standartu uslug niz oferowany przez polskie porodowki.
                                      • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 12:35
                                        StandarDu StandarDu StandarDu StandarDu StandarDu StandarDu StandarDu StandarDu StandarDu StandarDu
                                        • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 12:57
                                          A w temacie nie masz nic do powiedzenia,jak zwykle.
                                          • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 13:10
                                            Temat to ja akurat założyłam, więc się z łaski swojej nie ośmieszaj.
                                            • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 13:23
                                              big_grin jestes pewna,ze oprocz dziecka nie wciagnelanie ci jeszcze mozgu?big_grin
                                              • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 15:04
                                                Chyba Tobie, coraz bardziej bez sensu te Twoje posty.
                                      • cosmetic.wipes Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 12:55
                                        Jesli chcą to znajdą. Skoro ja znalazłam, to i one mogą. Na polskiej porodówce. W publicznym szpitalu.
                                        • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 12:58
                                          To powinno byc wszedzie.Nie kazdy mieszka w okolicy z paroma szpitalami.
                                          • cosmetic.wipes Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 13:14
                                            Nie kazdy też mieszka w Wejherowie, co nie przeszkodziło ci podawać tamtejszego szpitala jako przykładu, gdzie są pojedyncze pokoje.
                                            • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 13:22
                                              Twierdzono,ze nie istnieja,wiec podala przyklad temu przeczacy.Nie manipuluj jak gazet.
                                              • cosmetic.wipes Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 13:33
                                                No więc istnieją, nie tylko w Wejherowie, ale i w moim mieście. A ty za wszelka cenę starasz się dowieść, że nie istnieją i że wszystkie polskie połoznice maja przerypane i nie moga wybierać tongue_out
                                                • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 15:04
                                                  Każdy pretekst jest dobry, żeby pluć na Polskę..tongue_out
        • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:49
          kozica111 napisała:

          > W moim przypadku po cc- ojciec nie miał prawa wejsc na sale pozabiegową.

          A to dlaczego?????? Podano jakis SENSOWNY powod?
          • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:53
            Stan po cc jest powodem.
            • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:01
              Tylko w Polscebig_grin
              • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:09
                Nie wiem co w tym smiesznego ale jak cię bawi to sie ciesz nadal.
                • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:17
                  Smieszne jak dajecie sie robic w bambuko
                  • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:20
                    To twoje zdanie. Ja nie uważam aby dodatkowe osoby poza pacjentem i personelem były na sali pozabiegowej konieczne.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:21
                      Mam takie samo zdanie.
                    • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:23
                      Trudno bys uwazaja inaczej skoro nawet takiej mozliwosci nie mialas,bo bylas traktowania jak krowa w rzezni
                      • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:25
                        Dobrze że ciebie w niemieckim szpitalu jak królewne traktowali. Ktos jednak zawalił wychowanie a to juz chyba w Polsce wink
                        • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:30
                          Prawda boli,dalas sie traktowac jak inkubator,a teraz jeszcze pyszczysz,by czasem kolejne nie mialy lepiej niz ty.Skoro masz w d...e swoje prawa,to nie dziwi,ze szpitale tez twoje prawa maja gleboko.Im wiecej takich pokornych tym lepiej dla polskiego Systemu rzeznickiego.
                          • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:32
                            Nie wiem co cie ugryzło, złe wspomnienia z porodu? tatuś małego nie pojawił sie na czas?
                            • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:39
                              Byl caly czas,przed,w takie i po.Nikomu nie przyszlo na mysl,by moglby byc inaczej.
                              • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:42
                                No i git. Przyjmij do wiadomości że ludzie sa rózni, mają rózne potrzeby.
                                • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:50
                                  Potrzeby sa i tak scheiss egal,skoro wyboru niet.
                              • gazeta_mi_placi Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:43
                                A potem już poszedł w długą i małemu "tatkuje" na co dzień nowy Hans.
                                • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:44
                                  Powaznie?
                                  • gazeta_mi_placi Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:39
                                    Nie wiedziałaś, że obecny Hans to nie ojciec biologiczny? O prawdziwym ani widu ani słychu.
                                    • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:44
                                      Czego to sie czlowiek z forum nie dowie o swoim wlasnym zyciu.Jakies dowody na te rewelacje?
                                      • gazeta_mi_placi Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 11:42
                                        Wątek w którym wyśmiewasz jakiegoś klienta Twojego Hansa bo chcąc być miłym rzucił, że synek (który też tam był) podobny do tatusia (czyli obecnego Hansa), a przecież to nie jest jego syn, co zresztą zaraz uświadomiłaś owemu klientowi. Nie pamiętasz? Chyba, że tamten Hans już nieaktualny i wróciłaś do poprzedniego, nie wiem.
                                        • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 12:26
                                          Gazeciarz,juz lece co tlumaczylo moje osobiste sprawy.Marz dalej
                                • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:51
                                  Gazeciarz,znow próbujesz manipulowac prawda.
                              • cosmetic.wipes Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 08:24
                                > Byl caly czas,przed,w takie i po

                                Po, to chyba niedługo był.
                                Bo twój syn ma w tej chwili innego tatusia suspicious
                                • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 08:52
                                  Lepiej ci?
                                  • cosmetic.wipes Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:02
                                    Staram się wpasować w twoją retoryke tongue_out
                                    • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:45
                                      Doprawdy?ja o d...pie ty o kupie.
                                      • cosmetic.wipes Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 11:20
                                        Mierzysz wartość tatusia stałą obecnością w okresie okołoporodowym, ponieważ tatuś twojego dziecka WYŁĄCZNIE tym się wykazał. Na dalsze trwanie przy rodzinie pary mu brakło.
                                        • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 12:23
                                          Gdzie to wyczytalas?
                                          • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 13:11
                                            Już się nie pogrążaj dalej. Straciłaś wiarygodność jako rozmówca smile
                          • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:34
                            Edel, popie...ło Cię dzisiaj chyba....
                            • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:40
                              Dajecie soba pomiatac i jeszcze upieracie sie,ze to calkiem normalne.
                              • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:34
                                Dlaczego twierdzisz, że daję sobą pomiatać? Ja np. nie chciałam, żeby przy moim porodzie był ojciec dziecka - to go nie było. To jest pomiatanie? Nie wiem jak jest po cc bo nie miałam. Na szczęście.
                              • komorka25 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:08
                                Edel, nie wiem jak w Reichu jest z opieką psychiatryczna, ale może jednak zasięgnij porady specjalisty. Twoja obsesja na punkcie rzeźni i krów jest niepokojąca. To nie jest normalny stan.
                                • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:39
                                  Problemy Psychiczne maja panie,które pozwalaja sie traktowac jak ostatnie dno i jeszcze zdziwione sa,ze ktos nazywa ich polozenie po imieniu.Jak widac niektore lubia nie miec nic do powiedzenia.
                          • zonaczolgisty Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 01:05
                            Zgadzam sie z edelstein, i ciesze sie ze nie musialam rodzic w Polsce. Maz byl ze mna 24h, szpital karmil i jego, i to dobrze, dostawalismy normalne menu z kilkoma opcjami kazdego posilku, nawet wino bylo dostepne do kolacji.

                            Ostatnio kolezanka z Pl mi opowiadala o tych salach porodowych poprzedzielanych sciankami na boksy, dokladnie mi sie szpital weterynaryjny skojarzyl.
                            • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:07
                              To chyba byl jej wybór, że wybrała taki szpital.
                            • gazeta_mi_placi Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:40
                              Wino do kolacji? Tam kobiety nie karmią piersią?
                    • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:28
                      przeciwcialo napisała:

                      > To twoje zdanie. Ja nie uważam aby dodatkowe osoby poza pacjentem i personelem
                      > były na sali pozabiegowej konieczne.


                      Ale czemu tak uwazasz? co masz z tego, ze dajesz soba tak pomiatac?
                      • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:33
                        Nastepna z jakimis zwidami.
                        • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:34
                          ta to tabletki zapomniała wziąć.
              • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:22
                A ja przykładowo nie miałam ochoty na to, żeby mnie oglądał zarówno podczas CC, jak i bezpośrednio po niej. I jestem wdzięczna za te procedury. Tak że ten.
                • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 22:01
                  A ja przykładowo nie miałam ochoty na to, żeby mnie oglądał zarówno podczas CC,
                  > jak i bezpośrednio po niej. I jestem wdzięczna za te procedury. Tak że ten. 

                  Alez bzdury argument.W cywilizowanym kraju masz do wyboru czy chcesz by ktos cie ogladal,czy nie i nikomu nie musisz byc za nic wdzieczna,bo laski ci nie robia.
                  • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 00:23
                    Jeeeezu, miałam wybór. Mogłam wybrać inny szpital w moim mieście, w którym asysta męża przy cesarce jest możliwa. Mój kuzyn właśnie był z żoną w tym szpitalu przy narodzinach syna. Ale my tak nie chcieliśmy, ani ja nie chciałam, żeby oglądał moje flaki, ani on również się do tego nie palił.
                    • evee1 Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 04:49
                      Nawet tam gdzie maz czy partner moze byc obecny przy CC nie oglada on zadnych flakow. Tak samo jak ojciec przy porodzie nie musi ogladac krocza kobiety. Przy CC moze po prostu asystowac stojac przy glowie zony, ktora od piersi w dol jest zaslonieta parawanem.
                      Rozumiem, ze nie chcesz obecnosci meza przy CC, ale nie ubieraj tego w powod, ze maz musialby patrzec na Twoje flaki.
                      • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 15:41
                        W lampie doskonale widac flaki. Dwa razy je ogladałam big_grin
                    • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 08:55
                      Kolejny bzdetny argument,ani kobieta ani jej partner nie ogladaja przy cc flakow,bo sa za parawanem.
                    • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:45
                      Ale my tak nie chcieliśmy, ani ja nie chciałam, żeby ogl
                      > ądał moje flaki, ani on również się do tego nie palił.

                      Ah, to u was maz stoi tuz obok lekarza podczas cc? Wysmienicie wink szkoda ze nie mieliscie odwagi w google sprawdzic jak taki porod wyglada, i po raz kolejny daliscie sie potraktowac jak podludzie.....
                      • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:47
                        Co Ty bredzisz???
                    • nadia000 Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 11:05
                      A jaki to szpital? Możesz podać, bo nie słyszałam żeby gdziekolwiek było to możliwe, a jestem zainteresowana. Płaci się za obecność prze cesarce czy nie ?
                      • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 13:00
                        Kraków, szpital im. Rydygiera, kuzyn dopłacał.
                • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 22:45
                  bufo.bufo napisała:

                  > A ja przykładowo nie miałam ochoty na to, żeby mnie oglądał zarówno podczas CC,
                  > jak i bezpośrednio po niej. I jestem wdzięczna za te procedury. Tak że ten.

                  Pytam serio - co zlego jest w ogladaniu kogos podczas CC?????

                  Zgadzam sie, SN jest ponizajacy, ale CC- lezysz sobie godnie i nic nie robisz, co w tym zlego zeby maz byl obok??????
                  • b.bujak Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:36
                    asmarabis napisała:

                    > Pytam serio - co zlego jest w ogladaniu kogos podczas CC?????
                    >
                    > Zgadzam sie, SN jest ponizajacy, ale CC- lezysz sobie godnie i nic nie robisz,
                    > co w tym zlego zeby maz byl obok??????

                    nie chodzi o oglądanie tylko o to, że cc odbywa się na salach operacyjnych - w dobrych szpitalach jest to miejsce dostępne tylko dla personelu i lepiej, żeby nie pałętały się tam niepotrzebne osoby;
                    mój poród musiał być z konieczności zakończony cc i nawet mój osobisty lekarz nie plątał się po sali operacyjnej - niech zespół odpowiedzialny za tę robotę zrobi swoje w spokoju;
                    w czasie gdy lezałam na sali pooperacyjnej mąż był z dzieckiem i wg mnie to było bardziej właściwe wówczas, niż trzymanie mnie za rękę
                    • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:45
                      Czyli szpitale na zachodzie sa zle,bo nie ma zadnego problemu by przy cc asystowal ojciec dziecka.Ojciec jest niepotrzebna osoba,bo?dam ci odpowiedz,bo innej wersji nie znacie.Jak dla mnie mozesz nastepnym razem rodzic i w polu,ale sa kobiety w Pl,które chca rodzic w cywilizowanych warunkach,miec mozliwosc wyboru i nie musiec placic ekstra za tenze wybor.
                    • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:37
                      - w
                      > dobrych szpitalach jest to miejsce dostępne tylko dla personelu i lepiej, żeby
                      > nie pałętały się tam niepotrzebne osoby;

                      Hahahah, umarlam, a dobry ten szpital dla kogo? Dla lekarzy i poloznych? A moze powinien byc dobry jednak dla pacjentow????


                      > w czasie gdy lezałam na sali pooperacyjnej mąż był z dzieckiem i wg mnie to był
                      > o bardziej właściwe wówczas, niż trzymanie mnie za rękę

                      Wlasnie po to maz jest na sali operacyjnej zeby od razu przejac dziecko i sie nim zajmowac jak jestes na pooperacyjnej....
                  • aankaa Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:58
                    SN jest ponizajacy, ale CC- lezysz sobie godnie i nic nie robisz, co w tym zlego zeby maz byl obok??????

                    bo cc, dziecko drogie, to nie usuwanie kurzajki albo leczniczy pedicure - to operacja, ze wszystkimi szykanami typu "sterylna sala"

                    módl się żeby nie spotkał cię poniżający wink poród siłami natury !
                    • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 00:24
                      Nie wiem, ale ona jest jakaś oderwana chyba. Z psychiatryka się urwała?
                    • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:42
                      Spoko, ja nie nadaje sie do SN, mam za wysokie poczucie godnosci...
                      • cosmetic.wipes Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:53
                        Jak ty kupę robisz z takim wysokim poczuciem godności?
                        • gazeta_mi_placi Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:04
                          To raczej nie trwa godzinami i nie boli bólem porównywalnym do nowotworowego lub amputacji kończy na żywca. Przynajmniej taką mam nadzieję, najczęściej do 5-10 minut.
                          • cosmetic.wipes Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:12
                            Gazet, przy porodzie mozna można być znieczulonym, przy kupie sie tego nie praktykuje, więc szanse na nadszarpnięte poczucie godności możesz mieć raczej codziennie w kibelku tongue_out
                            • gazeta_mi_placi Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 11:44
                              No nie, nie srywam na widoku obcych osób tylko na osobności.
                          • ichi51e Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 21:38
                            Bez jaj. Bol porodowy jest do zniesienia. Amputacje malo kto wytrzymuje bez utraty przytomnosci. Propaganda.
                      • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 13:02
                        Piersią też pewnie nie karmiłaś, bo to wg Ciebie zapewne obrzydliwe? suspicious
                      • giba116 Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 21:26
                        A gdzie było to Twoje "wysokie poczucie godności" kiedy piałaś z zachwytu w innym wątku, że pielęgniarki obrabiały Ci krocze i wykonywały toaletę przez ponad 24 h po CC? smile pokazywanie tyłka podczas porodu jest obrzydliwe, a podczas toalety krocza to wręcz mistyczne przeżycie, nieprawdaż smile?
                        • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 22:04
                          Naprawde nie widzisz roznicy miedzy aktywnym wypinaniem sie przy porodzie i robieniem kupy na innych ludzi - w tym obecnych mezczyzn (lekarza, meza, grupy studentow w ktorych obecnosci gustuja e-matki itp) a obmywaniem z krwi lezacej na lozku poloznicy przez inna KOBIETE?
                          • giba116 Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 22:25
                            Jesli tylko w ten sposob jestes w stanie wyobrazic SN to gratuluje wyobrazni...
                            No chyba, ze tak wygladaja wszystkie porody silami natury za ta Wasza zagramanica smile
              • claudel6 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:02
                nie, edel. w Polsce w państwowej służbie zdrowia. w polskiej klinice prywatnej, gdzie rodziłam, bo uważałam, że warto zapłacić za to, by w najważniejszym momencie życia być traktowanym godnie, ojciec był cały czas przy cesarce oraz mógł przeywać ze mną w pokoju 24h na dobę. dostal łóżko polowe do spania.
                • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:47
                  Przeciez pisalam wyuej,za kase mozna,ale to powinno byc podstawa,a nie ekstrasami za peeleny.
                • aankaa Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 00:03
                  claudel6
                  w polskiej klinice prywatnej <...> warto zapłacić <...> dostal łóżko polowe do spania

                  trzeba było dopłacić jeszcze kilka setek to chłopina poleżałby na porządnym łóżku tongue_out



      • aankaa Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:54
        A GDZIE BYLI OJCOWIE TYCH DZIECI????

        jak to gdzie ? leżeli w poprzek kanapy (jeżeli do niej dopełzli) i walczyli z kacem gigantem tongue_out
        • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:23
          Mój podczas CC był pod drzwiami bloku operacyjnego i czekał na wywiezienie maluszka do noworodków. A potem jak tylko przewieziono mnie na normalną salę natychmiast zjawił się tam z moimi rzeczami. Nie wiem, czego nie rozumiesz. Proste jak cep.
      • dziennik-niecodziennik Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 22:18
        no ale co ojcowie mogli pomoc?
        przewijac i nosic, owszem, mogą, ale tez przez konkretny czas, bo na oddziałach czas odwiedzin jest ograniczony i dotyczy również ojców (chociaz akurat na noc to by sie oni najbardziej przydali). a piersią za matkę nie nakarmią, więc...
        • szeera Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 22:24
          No właśnie na oddziałach z rooming in ojciec powinien móc być cały czas. Inaczej to powstaje coś dziwnego.
          • memphis90 Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 08:07
            Na sali dwuosobowej to ma sens. Na 5 osobowej- upchnięcie 5 kobiet, 5 noworodków i 5 ojców- jest niewykonalne.
        • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 00:27
          Mój donosił mi ciągle nowe wody mineralne bo mnie okropnie suszyło, jeśli miałam jakieś potrzeby to na bieżąco załatwiał, poza tym podczas odwiedzin przewijał, odbijał, usypiał. Ale dlaczego ja się muszę z tego tłumaczyć? Czy każdy wątek tutaj zamienia się w jakiś plebiscyt idiotycznych pytań i zarzutów z d....y wziętych?
          • jolie Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 08:31
            <Ale dlaczego ja się muszę z tego tłumaczyć?

            No właśnie, absolutnie się nie tłumacz. Kto nie przeżył, nie zrozumie, co znaczy być uzależnionym od poziomu frustracji/wypalenia zawodowego pani pielęgniarki z noworodków dobę po porodzie, kiedy zwyczajnie nie ma się siły na dodatkowe jatki czy tą słynną zdrową asertywność. Tak, ja nie miałam na to siły. I na szczęście były też pielęgniarki przyjazne, ludzkie czy zwyczajnie neutralne.
            Nie ma sensu tłumaczyć się z własnych preferencji co do obecności ojca przy porodzie (czy to cc, czy sn) - ja też nie chciałam męża, BO NIE.

            < Czy każdy wątek tutaj zamienia się w jakiś plebiscyt idiotycznych pytań i zarzutów z d....y wziętych

            Tak, bo każdy powód (również poród) to dobra okazja do onanizowania się własną zaj....ością.
            • jolie Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 08:47
              Błąd - TĘ słynną zdrową asertywność
            • isa1001 Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 08:56
              Ze mną leżała dziewczyna, która po porodzie nie potrafiła nakarmić dziecka. Piersi ogromne, wręcz gigantyczne balony, pokarmu pełno, ale brodawki płaskie, piersi twarde i dziecko nie potrafiło złapać. Maluch spadał z wagi, personel się darł na matkę, ale żaden doradca laktacyjny się do niej nie pofatygował. Wreszcie rodzina znalazła prywatnymi kanałami jakąś doradczynię laktacyjną, która przyszła na oddział, pokazała jak przystawiać i dziecko się najadło. Po tej wizycie dzieciak wreszcie zaczął przybierać na wadze i dziewczynę wypuścili do domu.
            • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:58
              > odzie (czy to cc, czy sn) - ja też nie chciałam męża, BO NIE.

              A co na to maz?
              • gazeta_mi_placi Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:00
                W tym przypadku nie powinien mieć nic do powiedzenia, nie on rodzi.
              • jolie Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 11:32
                asmarabis napisała:

                <A co na to maz?

                Trollujesz, ale odpowiem: stwierdził, że ostateczna decyzja należy do mnie i dostosuje się. Czekał pod salą. Odpowiadało mi to. Przy drugim porodzie pod salą czekał ze swoją matką i oboje wysłuchiwali moich krzyków - ani oni, ani ja nie mamy traumy z tego powodu.
                • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 20:59
                  Mialam w szkole rodzenia wyklad psychologa, ze w takiej sytuacji to on MUSI miec traume, wyjdzie predzej czy pozniej....
              • zuleyka.z.talgaru Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 11:35
                Jak mąż będzie rodzić to niech sobie ma coś do powiedzenia.
          • dziennik-niecodziennik Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:41
            a mojego w ogole przy mnie nei było, bo urodziłam nagle, interwencyjnie, za wczesnie, w szpitalu oddalonym od domu o 300km - i co z tego że mąż miał zaplanowany i przyznany urlop na okolicznosc narodzin, jak gdy przyszło co do czego to z trudem uprosił jeden dzien żeby do nas przyjechac?
            córką zaczął się zajmować dopiero jak w koncu trafiłysmy do domu, czyli ponad dwa tygodnie po porodzie.
            i co, gorszy jest w imie tego?... bo moim zdaniem nie.
            • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:49
              Tu w wątku jest jakiś wysyp prowokatorek, nie wierzę że można serio pisać te wszystkie bzdury.
              • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:05
                Chodzi o to zebys przejrzala na oczy i zrozumiala ze tylko od ciebie zalezy czy bedziesz traktowana jak czlowiek czy jak zwierze....
                • gazeta_mi_placi Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:11
                  Nie tylko. Zwłaszcza w przypadku osób czasowo zależnych fizycznie od innych. Dotyczy nie tylko położnic, ale i osób przewlekle chorych, sparaliżowanych, bezpośrednio po operacji itp.
                • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 12:15
                  Ale ja się nie czułam traktowana jak zwierzę. Dlatego powtórzę jeszcze raz - bredzisz.
          • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:48
            Ale co to byla za pomoc skoro nawet w pierwszym poscie o tym nie wspomnialas, jak by NAPRAWDE pomagal to mialabys inne odczucia i nie takie koszmarne wspomnienia, a teraz biedna jeszcze musisz na forum wyolbzymiac jego mizerny 'wklad'....
            • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 12:16
              O czym Ty bredzisz? Naucz się dziewczyno czytać ze zrozumieniem albo idź na inne forum trollować, bo tu rozmawiają w większości normalni ludzie, trolli nie potrzeba.
              • kalina_lin Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 15:33
                Tak, to troll jest. Zignoruj, bo się nie odczepi.
                • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 15:35
                  Ok, dzięki za radę, zapamiętam.
    • lady-z-gaga porod w Holandii 03.05.15, 19:27
      po porodzie w szpitalu przebywa się kilka godzin
      kuzynka została wypisana o 3 w nocy, bo o tej porze upływał termin
      na kilka godzin dziennie (nie pamiętam dokładnie ile) przychodziła do domu pomoc, ale - jak widać - nikt tam nie uważa, że matce i dziecku potrzebna jest opieka lekarska i pielęgniarska
      • przeciwcialo Re: porod w Holandii 03.05.15, 19:31
        A ta pomoc to kto? Urzędnieczka czy pielęgniarka?
        • lady-z-gaga Re: porod w Holandii 03.05.15, 19:39
          nazywa się pielęgniarka połogowa - ale jest tylko kilka godzin, a to znaczy, że przez resztę doby opieki medycznej nie ma, o to mi chodziło smile
          • princess_yo_yo Re: porod w Holandii 03.05.15, 19:54
            bo opieka medyczna jest potrzebna tylko w przypadku komplikacji, w normalnej sytuacji nie potrzebujesz opieki medycznej 24 godziny na dobe ani nie potrzebujesz byc w szpitalu w drugiej dobie po porodzie, niezbyt dlugiej operacji lub kazdym innym przypadku.
            • lady-z-gaga Re: porod w Holandii 03.05.15, 21:48
              ciekawa jestem reakcji, gdyby w Polsce zaczęto kobiety wypisywac do domu 4 godziny po porodzie
              • zuleyka.z.talgaru Re: porod w Holandii 03.05.15, 21:49
                Ukwieciłabym cały położniczy smile
              • szeera Re: porod w Holandii 03.05.15, 21:51
                Myślę, że nie byłoby problemu gdyby były w równie dobrej formie jak kobiety po porodach na zachodzie. Czyli - albo znieczulenie albo naprawdę naturalny poród. A kobiety po cesarce wszędzie zostają trochę dłużej.
                • edelstein Re: porod w Holandii 03.05.15, 22:03
                  Bez przesady,po cc mozns wyjsc po 3dniach,hak w przypadku porodu sn
                  • szeera Re: porod w Holandii 03.05.15, 22:08
                    No właśnie, po cesarce 3 doby, a nie w pierwszej dobie, jak spokojnie można po naturalnym.
                • lady-z-gaga Re: porod w Holandii 03.05.15, 22:27
                  no tak, na zachodzie wszystko jest wspaniałe, kobiety rodzą bez wysiłku i są potem w doskonalej formie, a u nas bida, Panie, bida..... big_grin
                  • szeera Re: porod w Holandii 03.05.15, 22:55
                    lady-z-gaga napisała:

                    > no tak, na zachodzie wszystko jest wspaniałe, kobiety rodzą bez wysiłku i są po
                    > tem w doskonalej formie, a u nas bida, Panie, bida..... big_grin

                    No akurat w położnictwie bida, co ja na to poradzę.
                    Na zachodzie masz jednak albo prawdziwy poród naturalny (np. Skandynawia, Holandia), albo znieczulenie jako norma (np. USA). Po każdej z tych opcji kobiety są jednak w dużo lepszym stanie niż po tym czymś w PL. Nie tylko fizycznie ale i psychicznie. W Polsce też to się zmienia przecież, ale jak widać po wątku niezbyt szybko.
                    • ichi51e Re: porod w Holandii 04.05.15, 06:37
                      Ani US ani Holandia nie sa jakims przykladem krajow z idealnym systemem - oba maja swoje minusy o ktorych mowi sie glosno.
                      • ichi51e Re: porod w Holandii 04.05.15, 06:39
                        Zreszta w kazdym kraju kobiety narzekaja na porody i opieke okoloporodowa - tu np w UK. Mozna by przetlumaczyc ten artykul zmnieniajac NHS na NFZ i tez by sie mozna podpisac www.telegraph.co.uk/news/health/news/10513588/Women-left-fearful-and-alone-in-labour-says-Care-Quality-Commission-report.html
                        • dziennik-niecodziennik Re: porod w Holandii 04.05.15, 11:08
                          moja przyjacólka urodziła niedawn drugie dziecko (obydwa rodzone w Anglii) i to co się tam działo w trakcie porodu i po porodzie z nią i z dzieckiem to jakas porazka jest. juz tu pisałam.
                        • princess_yo_yo Re: porod w Holandii 04.05.15, 11:32
                          oczywiscie ze moznaby. ankiete wypelnialy kobiety ktore tez maja troche inne oczekiwania niz kobiety w pl. moim oczekiwaniem jest ze dostane srodek przeciwbolowy natychmiast jak o niego poprosze, nikt nie bedzie mnie do niczego zmuszal i jesli potrzebuje pomocy to ja otrzymam bez zrzedzenia i glupich komentarzy. i moje decyzje nie beda kompletnie ignorowane a nawet kontestowane o ile nie ma po temu racjonalnych i dokladnie wyjasnionych powodow.
                          i jak najbardziej w uk tez sie zdarzaja lekarze partacze i szpitale ktore sa bardzo slabe o czym z reszta byl ten artykul.
                          • szeera Re: porod w Holandii 04.05.15, 15:18
                            > oczywiscie ze moznaby. ankiete wypelnialy kobiety ktore tez maja troche inne oc
                            > zekiwania niz kobiety w pl.

                            O właśnie. Czytając ten wątek czuję się jakbym słuchała osób które nie mają chleba, a ja narzekam, bo mi się ciastka czekoladowe skończyły. Co innego po prostu w różnych miejscach jest uważane za standard.
                      • szeera Re: porod w Holandii 04.05.15, 15:02
                        Oczywiście, że tak. Zresztą akurat Holandia i USA to chyba dwa skrajne podejścia. Wiele osób bardzo mocno krytykuje medykalizację porodu w USA, z drugiej strony zbyt małą medykalizację w Holandii.

                        Istnieją jednak pewne obiektywne miary którymi da się porównać jakość opieki, np. ilość nacięć krocza. stan psychiczny kobiet po porodzie, stosowanie lub nie pewnych procedur. I Polska w takim porównani wypada słabo. Gdybym miała wybierać zdecydowanie wolałabym USA, Holandię czy GB niż PL. Tym bardziej, że te kraje przede wszystkim inaczej podchodzą do kwestii godności i samostanowiena pacjenta. Nawet w zmedykalizowanym USA mogłam mieć bez problemu poród całkowicie naturalny, po prostu dlatego, że tak chciałam. Miałam zresztą pewne zastrzeżenia, ale to na całkowicie innym poziomie oczekiwań niż problemy dyskutowane w tym wątku.
                  • edelstein Re: porod w Holandii 03.05.15, 23:49
                    Kto napisal,ze kobiety rodzaje bez wysilku?po prostu maja wybor nie tylko sn-cc,ale tez mozliwosc porodu ambulatoryjnego.
                  • princess_yo_yo Re: porod w Holandii 04.05.15, 11:22
                    w pl medycyna jest nadal bardzo retro i nie jest to kwestia pieniedzy ale nieuzasadnionych zadnymi dowodami przekonan srodowiska medycznego. ogladanie dobrze gojacych sie ran bez potrzeby, nieodpowiednie drenowanie, zbyt dlugie pobyty w szpitalu ktore utrudniaja mobilizacje i podnosza ryzyko rekonwalescencji nie wspominajac juz o infekcjach, traktowanie bolu jako koniecznosci i tak mozna by dlugo.
                    co do porodow, to przemedykalizowanie z pominieciem jedynego aspektu gdzie medykalizacja rzeczywiscie pomaga czyli usmierzanie bolu ma taki a nie inny skutek.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: porod w Holandii 04.05.15, 11:37
                      A kto ma ocenić czy rana goi się dobrze? big_grin
                      • princess_yo_yo Re: porod w Holandii 04.05.15, 12:10
                        rana ktora zostala dobrze zszyta i zdrenowana goi sie dobrze o ile nie daje niepokojacych symptomow. jesli masz symptomy ktore wskazuja na infekcje to lekarz jak najbardziej rane powinien ogladnac i rozwiazac problem.
                        ogladanie i dotykanie czegos co nie daje symptomow to doskonaly sposob na to zeby sobie zafundowac infekcje, brzydka blizne i pare jeszcze innych atrakcji.
                        dziekuje, postoje.
    • melancho_lia Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:27
      1 poród - wyglądało tak jak opisujesz. Pielęgniarki i polozne z fochem jak ktokolwiek cokolwiek chciał, pomagały z jakimiś niemiłymi komentarzami (bylo kilka wyjątków).
      2 poród - dzieci tez z mamami. Położne życzliwe, chętne do pomocy, jak tylko ktores dziecko zapłakało od razu ktoras zaglądała do sali. A obłożenie w tym drugim szpitalu o wiele większe niz w pierwszym.
      System rooming in sprawdza sie świetnie w przypadku życzliwego i pomocnego personelu. Jak kobitki sa zostawiane same sobie to moze być kiepsko.
      Ja akurat nie wyobrażam sobie innego układu niż taki. Bardzo cierpialam jak moje dzieci musiały byc na noworodkach a nie ze mną.
      • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:34
        Będzie gorzej bo coraz mniej personelu na oddziałach.
    • ichi51e Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:47
      Rodzilam prywatnie i w moim wypadku to sie swietnie sprawdzalo. Dziecko bylo ze mna caly czas najpierw na porodowce potem w pokoju - zabrali go tylko na badania/szczepienie. Kapalam tez sama na pierwsza kapiel przyszla pielegniarka i mi pokazala co i jak rocket science to nie bylo. W pokoju mialam umywalko-wanne z gigantycznym przewijakiem i cieplarka oraz lazienke - jak szlam sie wykapac to albo zabieralam akwarium do lazienki albo zostawialam otwarte drzwi zeby miec na oku. Ale jak mialam dosyc (karmienia glownie bo wisialo na mnie nonstop - albo mialam takie wrazenie bo piers mialam dosc pozarta - zadzwonilam i poprosilam zeby zabrali i dokarmili bo ja chce odpoczac i pani od reki wziela i odstawila po jakims czasie.
      W panstwowych "zajmowanie sie dzieckiem" jest fucha na ktorej sie zarabia - jest to platne wiec babki sie nie pchaja - paranoja tym bardziej ze nijak sie specjalnie nie zajmuja.
    • aankaa Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:49
      na moje szczęście, jak rodziłam nie było takich pomysłów. Dzieci przywożono na karmienie i zabierano. Można się było wyspać, odpocząć, nawet liczyć muchy na suficie z nudów. Wystarczyło mi tego szczęścia jak już wróciłam do domu
    • mruwa9 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 19:49
      podobne wrazenia mialam po moim pierwszym cc: ze facet po operacji brzusznej bedzie mial mozliwosc rekonwalescencji w spokoju i pod opieka personelu. Poloznica po operacji brzusznej dostaje do reki noworodka z tekstem: masz, mama, zajmij sie nim.Niewazne, jak sie czujesz, niewazne, ze jestes chwile po operacji, jestes teraz matka i nikogo nie obchodzi twoje samopoczucie ani twoj kondycja.
      Personel do mnie praktycznie nie zagladal, Nawet dzwonek alarmowy mi zabrali , "bo nalezy go uzywac wylacznie w stanie zagrozenia zycia, a nie dlatego, ze dziecku trzeba pieluche zmienic".
      Tak czy owak nawet przez moment nie rozwazalam opcji oddania dziecka na oddzial noworodkowy. Po moim trupie.
      Po kolejnych porodach bez oporow wzywalam personel, gdy potrzebowalam pomocy przy dziecku i w zyciu nie zgodzilabym sie na zabranie dziecka na inna sale.
      • agunia777 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:00
        Przy pierwszym i drugim cc system ten sprawdzil sie rewelacyjnie, tylko ze ja baardzo chcialam mieć dziecko przy sobie a po zabiegu czulam sie dość dobrze. Mój drugi synek trochę gorzej sie adaptowal tzn plakal wiec super ze maz mogl byc z nami od razu po porodzie i do 22, później niestety musialam sie zajmowac sama, ale wolalam to niż oddanie dziecka.
      • lauren6 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:19
        "podobne wrazenia mialam po moim pierwszym cc: ze facet po operacji brzusznej bedzie mial mozliwosc rekonwalescencji w spokoju i pod opieka personelu. Poloznica po operacji brzusznej dostaje do reki noworodka z tekstem: masz, mama, zajmij sie nim"

        O to to.

        Srodek nocy, leżę po cc z cewnikiem i pod kroplowkami, męża wyproszono z sali, a położna chce mi zostawić dziecko i wyjść. Jakie było zdziwienie gdy kazalam je zabrać na oddział noworodkowy: wyrodna matka ze mnie.

        W kolejne dni bylo jeszcze gorzej. W dzień nie dało się wyspać, bo tabuny odwiedzajacych. W nocy dziecko się darło i oczywiście mama radz sobie sama.

        Na szczęście po 3 dobach po cc puścili mnie do domu gdzie wreszcie mogłam wypocząć, wyspać się i miałam pomoc męża przy dziecku. W szpitalu chyba bym się przekrecila z powodu braku snu.
        • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:27
          Ja dałam radę, chociaż pierwszą pieluchę zmieniałam zgięta wpół, bo się jeszcze nie zdążyłam po CC wyprostować calkiem (jakieś 28 godz. po operacji). Ale babka obok mnie miała bliźniaki i to była masakra, strasznie źle się czuła. W końcu ją zaczęli szantażować, że jak się nie zajmie, to zgłoszą "komu trzeba". Szczęka mi opadała, jako świadkowi tych sytuacji.
          • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 22:48
            Ale babk
            > a obok mnie miała bliźniaki i to była masakra, strasznie źle się czuła. W końcu
            > ją zaczęli szantażować, że jak się nie zajmie, to zgłoszą "komu trzeba". Szczę
            > ka mi opadała, jako świadkowi tych sytuacji.

            Ale czemu to ta kobieta nie zglosila tego incydentu 'komu trzeba'? Niezla sumke na odszkodowaniu za pomiatanie by mogla w sadzie uzykac......
            • mruwa9 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:43
              nie moglaby.
              Po pierwsze, Polska to nie USA i nie ma tradycji procesowania sie o byle bzdet.
              Po drugie- obolala , swiezo upieczona matka w pologu i z baby bluesem jest bardzo delikatnej natury i nie ma sily walczyc o swoje.Szybciej sie poplacze. Po fakcie albo z perspektywy obserwatora z zewnatrz latwo sie krytykuje i komentuje.
              Po trzecie, majac swiezo urodzine blizniaki na stanie, ma sie inne priorytety , niz skladanie skarg i lazenie po urzedach.
              • szeera Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:47
                O właśnie, dopiero rodząc uświadomiłam sobie, że poród to najgorszy możliwy czas na walkę o swoje. Coś tam może wywalczyć partner, ale tak naprawdę to system musi być dobrze zaprojektowany i nie krzywdzić bardzo bezbronnej w tym momencie kobiety. Nierealne jest oczekiwanie, że rodząca będzie dbać o procedury i wykłócać się z personelem o to co jej się należy.
                • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:00
                  Ktos twierdzi, ze nalezy walczyc o swoje w takie I tuz po porodzie.Popatrz na wpisy,panie choc traktowane jak podludzie bronia ulomnego systemu.Nie przeszkadza im wcale.
              • aankaa Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 00:17
                a wystarczyłoby to uświęcone "wdupiemanie"
                matka z dzieckiem/(2, 3 naraz) od pierwszej chwili (+tatuś na sali). Wystarczy powiedzieć, że człowiek nie czuje się na siłach, proszę zabrać dziecko i przynieść na karmienie. Ale nie !! to nie ematka XXI wieku !

                po urodzeniu bliźniaków wyszłam po 2 tygodniach ze szpitala (taka byłam wygodna smile ) pozwolili to co mam protestować - dostawałam "na karmienie" kilka razy dziennie, nie kąpałam, nie usypiałam, nie przewijałam

                priorytety, owszem miałam: wrócić do domu w (miarę) pełni sił i zapału wink do zmieniania pieluch przez następne lata
                • ichi51e Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 06:59
                  Dokladnie. One sie musza zajac tylko licza ze marki nie beda nalegac. Znam sprawe od drugiej strony (pielegniarskiej) i to jest normalna praktyka ze bierze sie kase za zajecie sie dzieckiem - oplacona pielegniarka zostaje po swoim dyzurze i kima w dyzurce a akwarium z dzieckiem stoi obok.
                  • antychreza Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 08:51
                    W szpitalu, o którym pisze autorka nie ma takiej możliwości smile
                    • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 13:17
                      To prawda. Moja rodzina by zapłaciła, ale oni są "honorowi" i nie przyjmują kasy.
                      • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 13:17
                        *oni = personel szpitala
              • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 00:29
                Toteż ta pani właśnie płakała. Po każdej "akcji" z paniami od noworodków. Nawet jej proponowałam, że jakby chciała skargę albo sprawę sądową to chętnie zaświadczę, ale chyba właśnie nie miała odwagi czy siły. A jej mąż to taki chyba trochę zbyt "miętki" typ był, na ile go poobserwowałam w trakcie odwiedzin.
                • mruwa9 Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 07:45
                  No wlasnie, poniewaz kobieta w takim momencie jest wyjatkowo bezbronna i wrazliwa na zranienie, jej partner stanowi najsilniesze ogniwo i moze byc jedynym rzecznikiem praw kobiety i dziecka, majacym realne szanse walki o nie. O ile sam jest wystarczajaco silny i asertywny. I jest na miejscu. Oraz wczesniej, razem z partnerka, przedyskutowali w domu, na spokojnie, co jest dla kobiety wazne, na czym jej zalezy i czego oczekuje od partnera.A te warunki nie zawsze da sie spelnic.
                  Nie ma rownosci miedzy rodzaca a personelem. Nie da sie w krotkim czasie wychowac doroslych ludzi (personelu szpitala), zwlaszcza, gdy sprawy rozwijaja sie dynamicznie, a kobieta znajduje sie w pozycji uzaleznienia od personelu. To a propos oderwanych od zycia tekstow edelstein, ze durne baby pozwalaja sie traktowac jak kawal miesa.
                  A co maja zrobic?
                  Jak wspominalam, po pierwszym cc, w szpitalu rodem z glebokiego PRLu (kilkunastoosobowe sale poloznic, zakaz odwiedzin, ojcom dzieci pokazywano przez szybe, osobny oddzial noworodkowy, dzieci przywozone na karmienie), gdy moj maz stworzyl precedens i byl obecny podczas cc na sali opercyjnej, dziecka nie oddal i jak lew walczyl o rooming-in), personel do tego stopnia sie na mnie obrazil, ze co prawda zostawiono mnie przez caly pobyt na sali pooperacyjnej i nikogo nie dokoptowano (zebym nie demoralizowala wspolpacjentek bajkami o prawach pacjenta i prawach dziecka w szpitalu), ale zabrano mi nawet dzwonek przywolujacy personel, zamknieto drzwi i przez 4 dni pobytu pies z kulawa noga sie mna nie zainteresowal. Poza oplaconym anestezjologiem, ktory co rano przynosil szpryce z lekami znieczulajacymi, ktore sama, wlasnorecznie, podawalam sobie przez cewnik zewnatrzoponowy. Z cewnikami, kroplowkami, dracym sie calodobowo noworodkiem jakie mialam realne mozliwosci walki o swoje?
                  • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 13:20
                    > To a propos oderwanych od zycia tekstow edelstein, ze durne baby pozwalaja sie traktowac jak kawal miesa.
                    A co maja zrobic?

                    Dokładnie. Jak nie masz czucia od pasa w dół albo Cię boli a przykładowo nie możesz brać ketonalu (przeciwwskazania), do tego hormony zafundowały Ci baby blues (przerabiałam w 3 dobie, rozpłakałam się zupełnie bez powodu), to trochę trudno walczyć jak lwica. Ale na forum przy kawce to zawsze łatwo napisać różne rzeczy tongue_out
                • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:51
                  Ale wielki mi to problem nagrac komorka po cichutku taka 'akcje' i wyslac do tvn czy gdzies tam, normalnie bohaterstwo na miare walki w powstaniu warszawskim, zyjemy kochana w 21 wieku i moim zdaniem zawalilas na calego
                  • zuzann-a Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 12:50
                    Rodziłaś kiedykolwiek?
                  • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 13:21
                    Jasne, nic innego nie miałam do roboty na porodowce, tylko z komórką nastawioną na nagrywanie czatować. Weź Ty się puknij w ten swój pusty czerep.
                    • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 21:05
                      Podobno maz WSZYSTKO robil, cos krecisz i za kazdym postem zmieniasz wersje zdarzen.....zaraz wyjdzie ze ta cala historyjke wymyslilas.....
                      • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 21:10
                        ??????????????????????????????????????
              • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:38
                Typowe podejscie matki - polki ktora wszyscy pomiataja....
                • ichi51e Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 20:18
                  Ile porodow nagralas? big_grin
                  • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 21:10
                    Wygląda na to, że ta pani nawet nie rodziła nigdy dziecka. Kto wie, czy w ogóle jest kobietą.
    • mynia_pynia Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:00
      Ogladacie czasami na tlc porodówka? Zawsze jak widze jak personej sie zachowuje na oddziale to sobie mysle, Boszzzze jakby to krecili w Polsce to by była ogolna nagonka, połozne zostałtby rozszarpane przez ematki, a tam (w Angli to sie chyba dzieje) i na ploty maja czas i na kawe i na youtuba wink
      • gazeta_mi_placi Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:03
        Raz oglądałam fragment, uczyła się na położną młoda dziewczyna, kazano jej zanieść mocz ciężarnej do jakiejś analizy, zrobiła to z wielkim obrzydzeniem na twarzy. I tak ogólnie tamtejsze położnice to średnio dwie Polki. Tak grube, że chyba nic nie czują przy rodzeniu przez te fałdy tłuszczu.
      • mynia_pynia Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:07
        A odnosnie porodu to po, personel szpitala widzialam 2 razy przy obchodzie i 2 razy na wieczor przy mierzeniu temp. i dobrze mi z tym bylo. Ale pozniej jak trafilam z synem na neonatologie to juz nie bylo spokoju no ale tez nie lezelismy tam z wyboru tylko z koniecznosci.
    • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:06
      W Niemczech to normalna praktyka,tylko polozne na zyczenie poloznicy dziecko zabieraja i mozna sie wyspac,wykapac i co tam kto sobie zyczy.
    • jolie Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:21
      Opis idealnie pasuje do uniwersyteckiego w Krakowie... Świadomie i dobrowolnie wybrałam pobyt w tym piekle dwukrotnie, gdyby była potrzeba trzeci raz, to też rodziłabym tam (ze względu na neonatologię i sprzęt). Piekło w moim odczuciu robiły pielęgniarki z noworodków, opryskliwe, złośliwe i odmieniające hasło rooming-in przez wszystkie przypadki (nie wszystkie na szczęście).
      Co do systemu to do dziś mam mieszane uczucia - z jednej strony tak, ale gdy jest się zmęczonym i obolałym, fajnie byłoby mieć możliwość przespania się w spokoju.
      • antychreza Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:42
        Nie wiem kiedy rodziłaś, ale z grudnia 2014 zapamiętałam tylko jedna taką wredną i złośliwą, ze miałam ochotę walnąć ją brudną pieluchą w łeb, reszta była serdeczna i pomocna, a wołałam je co chwilę bo miałam ciężkie początki laktacji. Jeśli chodzi o spanie, to nie jestem obiektywna, bo mały od początku przesypiał w nocy po 6 godzin cięgiem, więc generalnie byłam i jestem wyspana. Prawdę mówiąc, nie wyobrażam sobie innego systemu, od początku bardzo chciałam się zajmować małym, gdybym nie mogła być z dzieckiem, to i tak non stop myślałabym co się teraz z nim dzieje.
        • jolie Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:02
          Wiosna 2007 (cc i 5 dni w piekle) i jesień 2009 (sn i 8 dni w piekle). A ponieważ Kraków jest mały, to jedną z tych miłych inaczej regularnie widuję w sklepie na moim osiedlu, pewnie mieszkamy blisko siebie. Nie twierdzę, że wszystkie pielęgniarki takie były, ale te wredne zapamiętałam sobie dobrze i one wpłynęły na moją ocenę pobytu na Kopernika (co i tak nie jest dla mnie kluczowe przy wyborze szpitala do rodzenia).
          • antychreza Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:13
            Od tego czasu sporo się zmieniło. Odpicowali oddział i porodówkę - teraz są jednoosobowe sale porodowe z drabinkami, workami sako i innymi bajerami. Personel chyba też odpicowali, zarówno lekarzy jak i położne. W lutym rozmawiałam z dziewczyną, która rodziła tam w 2010, mówiła, że jak krzyczała z bólu podczas porodu, to zaczęli ja wyzywać. Kiedy ja się darłam, to zleciało się z pięciu lekarzy i zaczęli się zastanawiać czy już mi robić cesarkę, czy można jeszcze poczekać (wtedy zaczęłam się drzeć głośniej żeby pozbyli się wątpliwości).
            • jolie Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:32
              Wierzę, że może być lepiej, to dobrze dla przyszłych pokoleń smile. Ja raczej już się o tym nie przekonam.
              O lekarzach z Kopernika zdanie mam dobre, u mnie brak jakichkolwiek powikłań po sporym pęknięciu krocza (tych powikłań, którymi tak straszą na ematce), zszyli mnie doskonale, lekarkę z dyżuru przy porodzie też miałam fantastyczną.
              • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:36
                Ja przyznaję - lekarze gin są w porządku, warunki lokalowe są w porządku (sale 2 osobowe z łazienkami, przewijakami, wanienką z kranem dla malucha, codziennie sprzątane, wszystkie artykuły higieniczne uzupełniane na bieżąco). Ale położne i panie od noworodków z parteru to jakaś totalna porażka. Mnie to, czego doświadczyłam i co zaobserwowałam zahartowało na tyle, że jak wreszcie po 5 dobach wypuścili mnie do domu, to od tamtego czasu jestem permanentnie szczęśliwa i żadna depresja poporodowa mi nie grozi smile
                • antychreza Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 22:56
                  Nie miałam styczności z paniami z parteru, te z II piętra były z jednym wyjątkiem sympatyczne i pomocne. Podobnie na patologii na I piętrze, wszystkie ok poza jedną.
                  • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 00:31
                    Potwierdzam, patologia była ok - trafiłam tam na jedną dobę przed CC. Gdzieś słyszałam też potwierdzenie opinii, że II piętro jest lepsze niż parter. Ale nie miałam niestety wpływu na to, gdzie trafię.
            • gazeta_mi_placi Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:47
              Żenada.
              • antychreza Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:21
                Gazet, ty jesteś żenujący. Zajmij się czymś, a nie na forum dla bab siedzisz.
      • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:27
        No i świetnie rozpoznałaś szpital... big_grin
        • jolie Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:33
          smile
          Doświadczenie!
    • ashraf Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:29
      Jestem za, ale tylko z opcja pelnej opieki i pomocy na kazde zawolanie + opcja oddania dziecka na kilka h, zeby mozna bylo sie wyspac.
    • asia_i_p Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:36
      Przy pierwszym dziecku, po porodzie naturalnym, dostałam dziecko od razu, ale zabierano mi je na noc na parę godzin w obie noce.
      Przy drugim dziecku, po cesarce, dostałam synka dopiero po 12 godzinach (był w inkubatorze), i w pierwszą noc pytali, czy go nie zabrać, ale nie chciałam. Nie nalegali, mieli roboty po uszy.

      Rzeczywiście, raczej musiałam sobie radzić sama, bo po prostu nie byłam w najgorszym stanie, były dziewczyny z cesarek po znieczuleniu ogólnym, a położnych w nocy było dwie na dwadzieścia kilka rodzących i ich dzieci + dwie pielęgniarki na noworodkowym.
      • przeciwcialo Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 20:45
        Problemem jest mała obsada, nie ma kto pracowac.
        • antychreza Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:03
          Dokładnie, na noce były 2 położne noworodkowe na ok. 30 położnic i co noc miały dostawę 3-6 noworodków z nocnych cesarek.
    • mamaa3d Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:40
      Nie czytałam wszystkich odpowiedzi ale mam trzy porody za sobą, więc podzielę się doświadczeniami.
      Pierwszy poród prawie 9 lat temu, szpital wojewódzki. Do szpitala pojechałam o północy po odejściu wód, byłam już 16 godzin na nogach, poród się rozpoczął, zanim położyłam się spać, córkę urodziłam o 11 w dzień, zaraz po porodzie była ze mną w 7 osobowej sali bez łazienki ( szpital był przed remontem) o godzinie 19 po ok 35 godzinach na nogach, z trudem doczłapałam się z córką do Pań pielęgniarek, żeby oddać im dziecko pod opiekę, potraktowały mnie jak bym im zaniosła papier o zrzeczeniu się praw do dziecka, nie słuchała ich gadania tylko jak w amoku powtarzałam, że ja idę spać. Spałam jak kamień, żadna nie pomyślała, by przywieść mi dziecko do karmienia, tylko dokarmiały ją glukozą. Rano przed samym obchodem, jedna mnie obudziła z mordą, że zaraz obchód a ja gdzie mam dziecko! Poleciałam po małą, usiadłam z nią na łóżku i przystawiłam do karmienia, w tym czasie nadszedł szanowny pochód lekarzy i położnych, zabrały mi dziecko do badania, oczywiście dostałam, żem nie przygotowana. Czarę przepełnił wrzask pielęgniarki, że dziecko jest całe w smółce i pewnie tak spało całą noc, bo nie można domyć, wrzeszczały na mnie, że najpierw się dziecko przewija a potem karmi. Jak bym ja młoda mama z pierwszym dzieckiem o tym miała wiedzieć. Ogólnie powiedziałam im co myślę o ich opiece nad dzieckiem, bo przecież w nocy była pod ich opieką. Dla mnie pobyt w tym szpitalu to koszmar.
      Drugi i trzeci poród odbył się w innym mieście również w szpitalu wojewódzkim. Dziewczynki cały czas ze mną, zaraz po porodzie i zawiezieniu mnie na łóżku bezpośrednio na salę przyszła położna, pomogła przystawić, po jakim czasie przyszła przy mnie wykapać, co chwilkę któraś zaglądała, czy wszystko w porządku, jak tylko dziecko zaczęło płakać to po chwili była pielęgniarka. Położna przyszła do mnie by pomóc mi się wykąpać, jak jej powiedziałam, że za 10 minut będzie mąż i mi pomoże to stwierdziła, że w takim razie szybko się uwiniemy by męża przywitać czysta i pachnąca. Co chwila latały z czystymi prześcieradłami i podkładami. jednego złego słowa nie powiem na opiekę i pomoc po porodzie, dla mnie super i może jeszcze tam wrócę big_grin
    • run_away83 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:41
      Trzymanie matki po niepowikłanym porodzie SN i zdrowego noworodka w szpitalu to czysty sadyzm.

      W warunkach obskurnego kołchozu, które są typowe dla polskich oddziałów położniczych, gdzie można pomarzyć o zregenerowaniu sił po porodzie, dbanie o higienę jest sportem ekstremalnym, i nie ma szans na jakąkolwiek intymność; opieka nad noworodkiem to hardkor.

      Pierwsze dziecko urodziłm przez CC, drugie i trzecie SN. Pierwsza dwójkę we względnie przyzwoitym pod względem warunków i fantadtycznym pod względem opieki szpitalu, trzecie w szpitalu zwanym "rzeźnią".

      Za każdym razem płakałam z radości jak już byłam w domu, mogłam się wyspać na wygodnym łóżku, umyć w czystej łazience, a opiekę nad noworodkiem podzielić z mężem.
    • szeera Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:45
      Cały wątek czytam jak opowieści z krypty. Zawsze wydawało mi się, że system rooming in musi być połączony z obecnością osoby towarzyszącej. Zazwyczaj jest to ojciec dziecka, ale może być jakakolwiek bliska osoba, (nie musi być w czasie samego porodu). U mnie tak było, obecność drugiej osoby bez przerwy, przez cały pobyt w szpitalu. Wtedy rzeczywiście żadna opieka pielęgnacyjna ze strony personelu nie jest potrzebna, a dziecko jest cały czas z rodzicami. I za żadne skarby nie chciałabym inaczej. Druga osoba miała swoje łóżko i jej obecność nie wiązała się z żadnymi dodatkowymi kosztami.

      Wydaje mi się, że na zachodzie to jednak szło odwrotnie - najpierw wpuszczono ojców na porodówki, a potem zaczęto likwidować opiekę nad noworodkami na osobnych salach, bo to po prostu przestało być potrzebne. W Polsce wprowadzono tylko ten element który daje oszczędności, a reszta bez zmian.

      Chyba jednak tego personelu pomocniczego w szpitalach jest stanowczo za mało.
      • asia_i_p Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:04
        Za pierwszym razem mąż był ze mną przez cały czas, ale za drugim razem nie mógł, bo starsza córka nie mogła całymi dniami być sama w domu. A odsyłać do rodziny jej nie chcieliśmy. Z tym, że syn nie był specjalnie wymagającym noworodkiem, zasady na oddziale były przyjazne (nie tylko pozwolono, ale zachęcono do wzięcia dziecka do łóżka i tak zabezpieczono, żeby z dzieckiem pod pachą można było spać), a ja byłam w niezłej formie, chociaż w momencie, kiedy syna mi przywieźli, byłam po 14 godzinach od cesarki, 20 od ostatniego posiłku, a po ponad dobie od ostatniego spania.
      • antychreza Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:14
        Tylko że sporo zależy od faceta. Mój chłop siedział z nami po 8-10 godzin dziennie, pracuje głównie na uczelni, a rodziłam 19 grudnia, zajęć już nie było, mógł siedzieć. Inna sprawa że głównie gapił się zachwycony na małego bo mały głownie spał i jadł i praktycznie nie płakał. Leżałam na sali trzyosobowej, do jednej dziewczyny tatuś dziecka przyszedł w takim stanie, że głównie haftował w toalecie. W końcu zapytałyśmy z drugą dziewczyną czy ma takiego kaca, czy jest chory, bo jeśli chory to niech stąd sp*dala. Ta druga dziewczyna była praktycznie sama, bo mąż nie mógł wziąć urlopu, jest głównym księgowym, księgowy pod koniec roku urlopu nie dostanie ani nie pozwolą mu wyjść wcześniej z pracy choćby mu się bliźniaki urodziły.
        • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:19
          > j dziewczyny tatuś dziecka przyszedł w takim stanie, że głównie haftował w toal
          > ecie.
          No pieknie, nie dosc ze jedna z druga sie poniza jak moze to jeszcze alkoholikow toleruja w sali. To sie noworodki zycia nauczyly tuz po urodzeniu.....
          • memphis90 Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 08:13
            Ale chwila, moment, dopiero co skrzeczałyście na zmianę z Edel, że ojciec na sali 24/7 to świętość, ma wręcz obowiązek być i kobiecznie na operacyjną musi się wepchnąć. A teraz nagle źle, że był?
            • edelstein Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:04
              Nie wycieraj sobie mna geby.Gdyby rooming in dzialal jak nalezy to pan na kqcu bylby wylacznie problemem jj3go zony.
          • gazeta_mi_placi Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:50
            Facet mógł być alkoholikiem lub mógł (co bardziej prawdopodobne) dzień wcześniej jak wielu innych ojców napić się jak człowiek z okazji urodzenia się dziecka.
        • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:20
          a. Ta druga dziewczyna była praktycznie s
          > ama, bo mąż nie mógł wziąć urlopu, jest głównym księgowym, księgowy pod koniec
          > roku urlopu nie dostanie ani nie pozwolą mu wyjść wcześniej z pracy choćby mu s
          > ię bliźniaki urodziły.

          Widac tak go traktuja jak polozne poloznice w polskich szpitalach....
          • antychreza Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:40
            Znów zapomniałaś tabletek?
          • gazeta_mi_placi Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:52
            Główny księgowy (akurat w dalszej rodzinie mam kogoś takiego) zarabia tyle kasy, że może żonie zafundować wypasioną prywatną klinikę z CC na życzenie (za pół swojej miesięcznej pensji), a nie poniewierać ją po państwowej patologii.
            • antychreza Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 09:58
              A gdzie w Krakowie jest wypasiony prywatny szpital z wypasioną neonatologia, na której zajmą się porządnie bliźniakami urodzonymi w 34 tygodniu? Tylko nie pisz o Ujastku bo to jakiś śmiech na sali.
              • gazeta_mi_placi Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:02
                Pod Niepołomicami. I kiedyś był na św.Jadwigi, ale zamknęli bo państwowy szpital podłożył im świnię, za dobrze pacjentkom w nim było. A Ty masz bliźniaki?
                • antychreza Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:16
                  I wiózłbyś żonę z przedwczesnym porodem aż pod Niepołomice? Lol. Z reszta, SPES nie miał dobrej neonatologii, dobrze było tym bezproblemowym.
                  Nie, mam synka, leżałam na sali z kobietą, która urodziła bliźniaki.
            • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:14
              Gazeta, mąż chciał mi zafundować prywatną klinikę ale w Krakowie jest tak, że w razie komplikacji i tak wioza na CMUJ. Akurat w trakcie mojego cc pewne komplikacje się pojawiły (konflikt pepowinowy) i cieszę się, że wszystko zostało dopilnowane w tym samym szpitalu i nie musialam przeżywać stresu pt. wieziemy dzieckodo innego szpitala bo w prywatnej klinice neonatolog jest na telefon :p
              • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:18
                kurat w trakcie mojego cc pewne komp
                > likacje się pojawiły (konflikt pepowinowy) i

                Boszzz, co za szpital ze nie zauwazyli owinietaj pepowiny, cud ze wy jeszcze zyjecie, co tam jakies obelgi od poloznych jak nie jestescie na cmentarzu.....
                • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 11:06
                  Ponawiam pytanie: co Ty bredzisz???
              • isa1001 Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 10:19
                No właśnie. Bardzo często kobiety w ciąży wybierają szpital, w którym będzie dobra opieka dla noworodka. Dupa matki zrośnie się szybciej czy wolniej, chamstwo personelu jakoś uda się zapomnieć. Ale żadna nie chce, żeby zabrakło tych 10 minut na ratowanie życia dziecka, bo neonatolog stał w korku i nie zdążył dojechać na czas do prywatnej wypas-kliniki.
                • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 11:10
                  Otóż to. Niektóre by chyba chciały SPA zamiast porodowki :p
    • fomica Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 21:45
      Ja wspominam bardzo dobrze. Dostałam dziecko po porodzie sn na brzuch i pojechało ze mną na salę po. Ciesze się że miałam go obok, spał cały czas, nie miałam problemu z kąpielą, czy tam jedzeniem, nawet drzemkami w ciągu dnia. Położne doglądały, doradca laktacyjna pomagała. Nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją jak opisujesz. Właściwie nie widze żadnych wad tego rozwiązania.
      Ale to fakt że poród miałam ok, szybko doszłam do formy, nic złego się nie działo. Nie wiem co by było gdybym była w gorszym stanie albo po cc.
    • eliszka25 Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 22:02
      jestem jak najbardziej za tym, zeby dziecko bylo z matka w pokoju, ale musi to byc zorganizowane z glowa i taka swiezoupieczona matka nie powinna byc pozostawiona sama sobie. niestety, z tego co slyszalam, bardzo czesto jest to postawione na glowie i sprowadzone wlasnie do podobnego absurdu, o jakim piszesz.

      ja mam wspomnienia bardzo dobre. mialam dzieci ze soba caly czas i opieka nad nimi nie sprawiala mi problemow. rodzilam naturalnie i po obu porodach wlasciwie od razu bylam na chodzie. mimo to mialam ciagla pomoc. zagladala do mnie doradczyni laktacyjna, zeby sprawdzic, czy z karmieniem wszystko gra, polozne i pielegniarki wlasciwie przybiegaly na kazdy dzwonek, a i same z siebie co jakis czas zagladaly, zeby sprawdzic, czy wszystko w porzadku. nawet kilka razy w ciagu nocy ktos wlozyl glowe do pokoju, zeby sprawdzic, czy pomoc nie jest potrzebna. kapiel odbywala sie w pokoju, ale dostalam informacje, ze o tej i o tej przyjdzie polozna, zebysmy mogly wspolnie wykapac dziecko. gdy przyszla, to spytala najpierw, czy chce od razu zabrac sie za to ja, czy moze ona ma pokazac itp. moj mlodszy synek bardzo duzo plakal i gdy polozna w nocy go uslyszala, to zabrala go na noc, zebym mogla sie wyspac - przynoszono mi go tylko na karmienie. w ciagu dnia na jakis czas polozna brala sobie synka do chusty, zebym tez mogla odsapnac. dostalam cala mase porad, jak radzic sobie z malym placzkiem. ogolnie oba porody i pobyty w szpitalu wspominam bardzo milo.
    • meganiedzwiadkowa Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 22:19
      Urodziłam w 36 tc przez cesarskie cięcie. Od razu po porodzie zabrano malucha do inkubatora. Leżałyśmy z córką na dwóch rożnych oddziałach. Czułam zwierzęcą potrzebę bycia przy małej. Bardzo cierpiałam psychicznie przez prawie 24 godziny, kiedy byłyśmy oddzielnie. Oczywiście odwiedzałam małą, jak tylko mnie postawili na nogi, jednak równowagę psychiczną odzyskałam dopiero jak przywieźli mi dziecko na salę.
      W szpitalu obowiązywała zasada "po pionizacji musisz być gotowa do akcji". Pielęgniarki noworodkowe owszem zjawiały się na sali- towarzyszyły i wspierały lekarzy pediatrów podczas obchodu wink.
      Mnie akurat to wszystko pasowało. Nikt mi się nie wtrącał, ani nie pomagał, ani nie przeszkadzał. Ale ja szybko dochodziłam do siebie. Poza tym prawie cały czas był przy mnie mąż, więc miałam dość komfortową sytuację.
      Gorzej miały dziewczyny, które zaraz po zabiegu, jeszcze zacewnikowane, dostawały dzieci i musiały sobie jakoś radzić. Leżałam na sali z dziewczyną, której było bardzo ciężko. Mój mąż podawał jej dziecko do karmienia i przewijał oba maluchy.
      Dziewczyna na sali obok leżała z maluchem, który non stop płakał. Dzień i noc. Zasypiał na 15 minut, budził się i znów płakał. Nikt od niej nie wziął tego malucha, żeby mogła choć trochę się przespać. Widziałam obłęd w jej oczach.

      Dobrze byłoby, żeby rooming-in był realizowany w zgodzie z ideałami, jakie przyświecały jego powstaniu. W założeniach system ten miał stworzyć kobietom warunki opieki okołoporodowej zbliżone do domowych. Czyli noworodek i matka od początku razem. Ale rodząc w domu kobiety miały wokół siebie jakieś osoby do pomocy. I tak to właśnie powinno wyglądać. Jeśli kobieta potrzebuje - powinna bezwzględnie otrzymać pomoc. Jeśli nie ze strony najbliższych, to ze strony personelu. Bez tego cała idea systemu rooming-in jest wypaczona.
    • panterarei Re: System rooming-in - za czy przeciw 03.05.15, 23:34
      Nastepna ocknieta po fakcie albo typowy centus..kto normalny idzie rodzic do Kopernika? Jesli nie masz skrajnego wczesniaka ani mega trudnej ciazy to po co?z choinki sie urwalas?nikt znajomy nie rodzil..net tez teraz odkrylas??
      • jadis76 Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 00:04
        Obie corki urodzone przez cc. Przy obu cesarkach maz był na sali operacyjnej a potem ze mna w sali (na noc wychodził) Za pierwszym razem dziecko zabrali na noc, a rano pytali czy na pewno chcemy ja zabrać kiedy maz poszedl po nia na noworodki o 8 rano. Opieka była super.
        Za drugim razem opieka gorsza ale tez cała pierwsza noc położne zajmowały sie dzieckiem. Oba szpitale państwowe, w Warszawie. Maz był podczas cesarek bo chciał byc obecny w momencie kiedy rodzi sie rowniez jego dziecko. Dla mnie tez to oczywiste. Oboje razem zobaczyliśmy nasze corki. Cos tam trzeba było za to zapłacić ale przy całym koszcie porodu to były niskie kwoty
        Basia ma już...
      • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 00:34
        Chyba coś Ci się pomyliło.
      • jolie Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 08:39
        panterarei napisała:

        <kto normalny idzie rodzic do Kopernika?

        Ja przykładowo i kilka znanych mi kobiet, którym zależy na dobrych neonatologach i szybko dostępnym sprzęcie. Obie ciąże miałam zdrowe i donoszone, ale poród zawsze jest ryzykiem.

        • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 12:19
          Otóż to. Moja ciąża była książkowa przez całe 39 tyg. a konflikt pępowinowy wynikł w ostatniej chwili. Mój synek po prostu nie chciał opuszczać brzucha, bo mu tam było dobrze, i się przyblokował smile na szczęście od razu uzyskał odpowiednią pomoc. A teraz śpi sobie obok mnie spokojnie, nakarmiony (piersią) smile
          • jolie Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 13:42
            Jedna z dziewczyn pisała, że na Kopernika sporo się zmieniło, ale czy dalej na salę położnic po cc wchodzi dziwna pani mgr czy dr rehabilitacji wraz z grupą ćwiczeniową studentów i pokazuje na położnicach ćwiczenia? Dla mnie to było okropne, studentki położnictwa wspominam bardzo dobrze, studentów z lekarskiego również (dyskretni, życzliwi, pomocni).
            • bufo.bufo Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 14:32
              Na mnie nikt nie pokazywał żadnych ćwiczeń, studentki były spoko - pomocne, uśmiechnięte, tylko chyba lekarze i pielęgniarki robili sobie z nich żarty i często dostawały niedziałający sprzęt (ciśnieniomierze, termometry).
          • asmarabis Re: System rooming-in - za czy przeciw 04.05.15, 21:03
            Mój synek po prostu nie chciał opuszczać brzucha, bo mu
            > tam było dobrze, i się przyblokował :

            O ludzie ile ty masz lat?
Pełna wersja