Dodaj do ulubionych

Co za k...obieta!

18.05.15, 15:08
www.rmf24.pl/fakty/polska/news-3-latka-zgubila-implant-a-znalazca-nie-chce-go-oddac,nId,1735180
Brak słów...
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 15:11
      Może faktycznie nie miała pewności czy na pewno implant należy do dziewczynki, stąd zaproponowała oddanie do biura rzeczy znalezionych. Po czym w między czasie niestety umarła na wylew krwi do mózgu stąd nie zdążyła się tam udać.
      • wapinka ale sie usmialam!! 18.05.15, 15:13
        ahahahhasmile
      • lily-evans01 Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 17:45
        s.ratatata
    • ciri_77 Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 15:17
      Seca trzeba nie mieć.
      Inna sprawa ze na zdjęciu jest procesor mowy, implant to jest ta część wszczepiona.
      • bi_scotti Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 15:25
        Szczerze mowiac nie rozumiem rodzicow tego dziecka. W zyciu bym nie pozwolila sie kobiecie oddalic z tak waznym device w kieszeni. Gdyby chciala odejsc/odjechac, zadzwonilabym po policje a juz na pewno towarzyszylabym jej w tym autobusie numer 25 zeby miec info gdzie mieszka. To, ze kobieta zachowala sie przedziwnie to jedna sprawa, ale ze rodzice nie zareagowali skutecznie a przynajmniej bardziej assertive to jest naprawde zadziwiajace.
        • premeda Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 15:29
          A jak ta matka miała to zrobić? Z histeryzującym dzieckiem, pod pachę je złapać i biec za nią? Szkoda, że nikt z osób trzecich (jeśli były) nie pomógł, wtedy można byłoby przytrzymać babę, zawiadomić policję i wyjaśnić wszystko od razu.
          • gazeta_mi_placi Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 15:33
            Ale kobieta faktycznie mogła nie wiedzieć czy rzucony gdzieś tam implant, możliwe, że dość daleko od histeryzującej 3 latki należy konkretnie do niej. W takiej sytuacji oddanie do biura rzeczy znalezionych gdzie matka by to odebrała dokumentując się byłoby dobrym wyjściem. Możliwe, że Pani chciała sobie dorobić na tym implancie, a możliwe, że chciała zwrócić, ale faktycznemu właścicielowi, do biura mogła nie dotrzeć bo umarła, takie rzeczy też się zdarzają.
            • rosapulchra-0 Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 15:42
              Gazeciarz, to byłoś ty? suspicious
          • gazeta_mi_placi Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 15:37
            Ja na pewno bym się nie szarpała z jakąś obcą kobietą, starsze Panie (ale nie całkowite staruszki) bywają silne fizycznie i małą twarde długie paznokcie. A jak w trakcie szarpaniny zbyt mocno ją popchniesz przewróci się, złamie kości bo osteoporoza i będziesz jej płacić odszkodowanie bo osoba nie będąca policją nie może siłą zatrzymywać drugiej osoby, w dodatku Pani twierdziła, że odda rzecz do biura rzeczy znalezionych więc wtedy jeszcze nie była złodziejką.
            • antyideal Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 15:41
              Mozna sie przejechac na nadmiernym zaufaniu do ludzi jak widac.

              Dobrze, ze ten gosc nie umarł:
              www.tvn24.pl/wroclaw,44/dolny-slask-zlodzieja-ruszylo-sumienie-oddal-swoj-lup-i-przeprosil,542667.html
              jak widac zlodziej moze byc uczciwszy niz tzw.uczciwy znalazca uncertain

          • bi_scotti Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 15:42
            premeda napisała:

            > A jak ta matka miała to zrobić? Z histeryzującym dzieckiem, pod pachę je złapać
            > i biec za nią?

            Exactly. Dokladnie tak powinna byla zrobic. Naprawde nie rozumiem postawy tej matki, there is no way zebym pozwolila oddalic sie kobiecie z czymkolwiek, co ulatwia/umozliwia normalne funkcjonowanie mojemu dziecku, chocbym miala przy okazji targac owo dziecko pod pacha. Czasem to jest jedyna opcja. Life.
            • lauren6 Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 16:48
              Mogła nazwać sprawę po imieniu i zacząć krzyczeć: łapcie zlodziejke.
    • premeda Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 15:27
      Świetny przykład do tego wątku o pani wymagającej szacunku (nie napiszę starszej, bo matka mi się obrazi). Gdybym babsko dopadła toby tylko z niej wióry leciały. Może tam jakiś monitoring był, upublicznić zdjęcie, żeby się wstydziła pokazać na ulicy.
    • eliszka25 Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 15:36
      do glowy przychodzi mi tylko brzydkie slowo na k. na okreslenie "znalazczyni", rzecz jasna. mam nadzieje, ze policja ja znajdzie i dziewczynka odzyska aparat.
    • edelstein Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 16:10
      Ja nie rozumiem postepowania matki,pozwala na oddalenie sie z wlasnoscia dziecka?przeciez to krotka pilka,oddajesz,albo dzwonie po policje.
      • czar_bajry Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 17:05
        Mnie natomiast przerażają komentarze pod artykułem.
    • lily-evans01 Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 17:44
      Faktycznie, co za p...ani sad.
      • lily-evans01 Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 17:52
        BTW, sądzę, że po prostu ciepnęła do śmieci po przekonaniu się, że nie da się tego spieniężyć...
    • atena12345 Re: Co za k...obieta! 18.05.15, 21:51
      matka musiała mieć chyba zaćmienie jakieś
    • iwles przyklejone przez moderatora. Autor: oregano82 21.05.15, 13:48

      Co za wredna starucha!
      oregano82 21.05.15, 13:35 Odpowiedz
      Jak można być takim perfidnym ?
      Teraz biedne dziecko ma utrudniony kontakt z otoczeniem i na pewno nie jest łatwo dziewczynce sad
      kobieta.onet.pl/dziecko/3-latka-zgubila-implant-sluchowy-ktos-go-znalazl-i-nie-che-oddac/3jtdrp
      Mam nadzieję, ze znajdą to babsko i zapłaci za to z nawiązką!!!

      -------------
      Re: Co za wredna starucha!
      triss_merigold6 21.05.15, 13:37 Odpowiedz
      Ja tylko jestem zdziwiona dlaczego matka dziewczynki nie wyrwała kobiecie tego implantu. Powinna próbować jej to zabrać siłą, nie bawić się w negocjacje.


      -------------
      Re: Co za wredna starucha!
      lily-evans01 21.05.15, 13:39 Odpowiedz
      Temat już był. A starucha pewnie albo zorientowała się, że rzecz nie do sprzedaży, żeby mieć na flaszeczkę i ciepnęła do śmieci. Albo gdzieś przypadkowo wytrząsnęła z torby i zgubiła.

      -----------
    • kota_marcowa Re: Co za k...obieta! 21.05.15, 13:55
      Jak by nie chciała oddać, to wyszarpałabym dzi.. to znaczy tej kobiecie implant przemocą i narobiła wrzasku, że złodziejka z natychmiastowym wezwaniem policji.

      Ale jak matka ogólnie z tych nieasertywnych, to mogło ją zaćmić.
      • mirmunn Re: Co za k...obieta! 21.05.15, 14:42
        No fajnie, fajnie, ale szarpanie się z tak delikatnym urządzeniem mogło spowodować jego uszkodzenie i podejrzewam, że tego obawiała sie matka.
        Poza tym- wypowiedź pani brzmiała całkiem sensownie- to o oddaniu aparatu do placówki specjalistycznej, tym bardziej, ze wiedziała, gdzie to jest.
        A to, że faktycznie postąpiła jak skkkkkkkkk ostatnia, to juz insza inszosć.
        • kota_marcowa Re: Co za k...obieta! 21.05.15, 18:26
          Ja, ale to ja, bym zaryzykowała uszkodzenie, a nie pozwoliła oddalić się babie, drąc przy tym japę wniebogłosy, tak, że by się cała ulica zleciała.
          • gazeta_mi_placi Re: Co za k...obieta! 21.05.15, 19:30
            A z bachorem co byś zrobiła? Pogoń z przeciętnym trzylatkiem za pazuchą ciężko wygrać, nawet z 50 latką.
            • kota_marcowa Re: Co za k...obieta! 21.05.15, 19:41
              No ale skoro miała czas żeby wdawać się w dyskusję, ze tamta nie odda itp. to miała też czas żeby drzeć się "łapać złodziejkę". A gwarantuję ci, że napędzona adrenaliną, to i z trzylatkiem bym pogoniła. Opłaca się regularnie chodzić na siłownię tongue_out
              Myślę, że matkę po prostu zatkało.
    • gaskama Re: Co za k...obieta! 21.05.15, 14:52
      Przykro mi, ale ja nie wierzę w opisaną sytuację. Jakiś pismak podrasował całą sytuację.
      No sorry, wyobrażacie sobie, że waszemu 3-latkowi wypada implant, no nie wiem, aparat z zębów i ktoś podnosi i sobie z tym odchodzi??? Szczególnie starsza kobieta. Ja krzyczałybyście, że ktoś was właśnie okrada???
      • lily-evans01 Re: Co za k...obieta! 21.05.15, 17:32
        Dziecko dostało jakiegoś ataku szału właśnie, w wyniku czego ten aparat się rozpadł.
        Kobieta uspokajała szalejące dziecko, stara ją olała, wsiadła do tego autobusu czy tramwaju i tyle...
      • mozambique Re: Co za k...obieta! 22.05.15, 09:58
        ja wierze w kazda sytuacje ze starszymi osobami po tym , gdy idąca przed mna chodnikiem starsza kobieta , nawet schludnei ubrana , ( na oko nie żadna menelka) w zatłoczonym miejscu w srodku dnia, nagle zatzrymala sie w mijescu , rozstawiła nogi i spod szerokiej spódnicy , na stojąco, chlusnęłą potęzną kałuzę moczu

        moje zaskocznie - bezcenne
    • lafiorka2 Re: Co za k...obieta! 21.05.15, 19:26
      ach o to chodzi? gdzies wczora widziałam końcówkę jakiegoś reportażu, że dziecko zgubiło. tylko własnie nie myślałam, że jakaś p*pa znalazła i nie chce oddąc.Głupia myślała,że sprzeda? big_grin
    • amoreska Implant się znalazł :) 22.05.15, 19:11
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,17962201,Tylko_w__Wyborczej_Olsztyn___Znalazl_sie_implant.html?lokale=local#BoxNewsLink
      Pozytywne zakończenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka