Siedzę na tej greckiej wyspie. W willi 14 apartamentów. 10 zajmuja SSerbowie 2 Grecy i 1 my. Oni wszyscy są odprasowani. Widzę na tarasach suszarki x ubraniami a potem panie chodzą w letnich sukienkach jak spod igły. Ja staram się coś tam przeprac ale chyba wieszać nie umiem

I zastanawiam się czy powinnam brać zelazko?
Ps: tu wszyscy sa samochodami.