mum2004
23.10.15, 21:37
Przyznam że nie rozumiem tej dzisiejszej mody w ocenianiu "po równo". Dawniej ktoś kto nie umiał śpiewać miał gorszą ocenę, kto wolno biegał, marnie rysował, był słaby z ortografii. Obecnie nie daj Boże obniżyć niuniusiowi ocenę - no talentu nie ma - ale się staaaaara. A może ktoś nie ma talentu do zapamiętywania dat, ktoś do matematyki - są tacy co choćby nie wiem co nie nauczą się. Uważam to za głęboko niesprawiedliwe wobec dzieci co mają jakieś talenty. Może IQ wszystkim zbadajmy i jak niuniuś ma niskie - to za starania mu dajmy lepszy stopień. To samo dysleksja - jak ktoś ma deficyty to musi więcej pracować ale nie widzę powodów do traktowania łagodniej. Jakoś jak ktoś słaby z matmy nikt go łagodniej nie traktuje. Chore.