aby pół waszej pensji zwyczajnie odłożyć na konto oszczędnościowe, po prostu mieć na czarną godzinę albo za 5 lat kupić działkę to znaczy zainwestować, ogólnie nie wydać?
Załóżmy że oboje z mężem zarabiacie całkiem dobrze ale zawsze może być lepiej, prawda? Starcza wam na normalne życie, na dodatkowe rzeczy ale tak w normie, nie zarabiacie przecież 20 000

, więc jest dobrze ale nie rewelacyjnie.
Podjęłybyście dodatkową pracę, fuchy itp. tylko po to aby trochę co miesiąc odłożyć? zakładam że ta normalna praca to cały etat a ta druga to jakieś zlecenia itp.