kotradykcja Re: Zdradzilam ... 02.01.16, 12:38 Kiedyś usłyszałam od terapeuty, że związki nie rozpadają się z powodu zdrady, ale dlatego, że osoba, która zdradziła czuła potrzebę opowiedzenia o tym. W ten sposób zrzucała "ciężar z serca" i przerzucała na barki osoby zdradzonej. Czyli po pierwszym świństwie (zdrada) robiła partnerowi drugie (obciążenie wiedzą). I jeszcze te żądania "wybacz mi, dla dobra dzieci". Tak się nie robi. No, chyba że chce się odejść. Ale walenie męża / żony młotem w potylicę i oczekiwanie wybaczenia, bo dzieci, rodzina... Głupie, okrutne. Wyrzuty sumienia można potraktować jako karę dla siebie za zło, które się uczyniło. Odpowiedz Link Zgłoś
anilka Re: Zdradzilam ... 02.01.16, 14:57 tak właśnie, autorka nabroiła, ma wyrzuty sumienia, czuje się źle. I hop, powie mężowi i nagle poczuje się lepiej, bo zamiast jednej osoby , będą źle się czuły dwie, albo i więcej, jak dojdzie i do dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Zdradzilam ... 02.01.16, 17:42 Też tak uważam. Mówienie o swojej zdradzie to robienie sobie dobrze, a nie zdradzonemu partnerowi. Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Zdradzilam ... 02.01.16, 16:00 Mam nadzieję że po tym wyznaniu winy na forum minęła Ci chęć przyznawania się mężowi. Milcz, jeśli chcesz zachować swoje małżeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Zdradzilam ... 02.01.16, 16:26 A to nie jest tak, że to nie wyrzuty sumienia tylko co innego? Miałaś sobie romansik kiedyś tam, była silna fascynacja, był seks, ale oboje wiedzieliście, że nie macie zamiaru komplikować sobie życia. Było, minęło, nikt się nie dowiedział. Nigdy nie zerwaliście kontaktu, przyjaźnicie się. I nagle - bum! Ten facet, który powodował u Ciebie motylki w brzuchu jest wolny! I zaczyna jakieś sugestie, że samotny. A w małżeństwie nuda... A tamten seks doooobry był... Więc może by tak powtórzyć... a w ogóle jakoś tak fajniej z tamtym było, czułaś się przy nim atrakcyjniejsza. Może by coś więcej... Powtórzę za ostatnimi piszącymi: daj sobie spokój. Jak nie chcesz zniszczyć małżeństwa to nie tylko nie mów mężowi, ale nikomu nie mów. Jak masz ochotę wznowić romansik to bierz pod uwagę, że jednak się wyda. I zastanów się, czy to tego warte. I ślady zacieraj, żeby nie było, że mąż znajdzie coś pozornie niewinnego (zwykłą rozmowę na FB), pociśnie i sama mu wszystko wyśpiewasz. "Ogarnij się dziewczyno, bądź dobrą żoną i kochanką." O! Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: Zdradzilam ... 02.01.16, 16:32 Ja dwa razy zdradziłam. Raz milczałam jak grób, po zakończeniu romansu szybko powróciłam do rzeczywistości i obiecałam sobie poprawę i że już nigdy. Ehhh wystarczyło że minęło pół roku a znowu byłam na haju ;P. Ponieważ stwierdziłam, że z tym mężczyzną już tak zawsze będzie, że będę go zdradzać postanowiłam zerwać 7 letni związek oczywiście nie z powodu przyznania się do kochanka! Jeszcze przez pół próbowałam się ogarnąć i jakoś pozlepiać resztki mojej miłości do poprzedniego faceta, ale się jednak nie dało bo ten nowy był bardziej pociągający. Mój kochanek został moim mężem i właśnie niedawno minęło 7 lat od ślubu ... )P, a ja już pisałam tu o moim kryzysie wieku średniego ;P. Odpowiedz Link Zgłoś