Regularnie składam wnioski o pomoc. Dlaczego?
Bo spelniam kryteria. Kwoty, jakie mi sa proponowane sa bardzo, bardzo male. Korzystam głownie z bonow na odzież, zywnosc, komunikacje.
Dzięki tym pieniądzom dofinansowuje sobie zycie, takie kieszonkowe i co?
Nie wstydze sie, biore smialo. Pani z osrodka przychodzi do mnie do domu, wyciagam papierzyska i spisujemy sie. Potem przychodza pieniadze, odbieram bony.
Wstyd to praocwac za marne grosze i psuc rynek.
Taka jest moja filozofia zycia