Dodaj do ulubionych

Leczenie dny moczanowej

08.02.16, 21:16
Czy, oprócz leków, wiecie o stosowaniu czegoś jeszcze? Co z dietą? W necie jest mnóstwo sprzeczności (np. raz kawa na tak, raz na nie, raz papryka nie, raz tak). Właśnie wyczytałam o piciu sody na czczo... A co z mierzeniem poziomu kwasu i braniem przewlekle leków? Wydawało mi się, ze dietą można dużo zdziałać, ale chyba nie do końca.
Obserwuj wątek
    • aquella Re: Leczenie dny moczanowej 08.02.16, 21:35
      weganizm i po problemie
      • andaba Re: Leczenie dny moczanowej 08.02.16, 21:40
        Tak, wystrzeganie się mięsa, a zwłaszcza wędlin, a także strączkowych.
      • feel_good_inc Kolejna wegiancka bzdura 09.02.16, 09:48
        Jest dokładnie odwrotnie, weganie mają największą koncentrację kwasu moczowego we krwi: www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3572016/
        Jest to związane ze zwiększonym spożyciem fruktozy, która jest ma dużo gorszy wpływ na jego koncentrację niż np. mięso.
        Generalne rady dla człowieka z dną moczanową - zmniejszyć ilość przyjmowanych w diecie puryn - czyli np. zamienić część mięsa na jajka, oraz drastycznie obciąć fruktozę. Suplementować wapń, a doraźnie szarpnąć łyżeczkę czy dwie sody oczyszczonej - kwas moczowy jest słabym kwasem i stosunkowo łatwo go zneutralizować.
        • alfa36 Re: Kolejna wegiancka bzdura 09.02.16, 10:32
          M miał pierwszy objaw i (chyba) ostry stan w czerwcu (z bólem i podwyższeniem kwasu we krwi). Podziałały leki (milurit i cos jeszcze, przy czym milurit bral jeszcze przez jakiś miesiąc). Potem zaplanowana (nie z powodu dny) dieta odchudzająca pod kontrolą (w międzyczasie zmieniona pod kątem dny). Stan się ustabilizował, choć badanie sprzed miesiąca wskazało poziom kwasu w górnej granicy normy). No i od wczoraj stan ostry. M. wziął milurit i ibum (3x400), do tego dużo naparu z pokrzywy. Pamiętam, że przy pierwszym ostrym stanie lekarz zapisał mu cos jeszcze, choć M nie bardzo chce się faszerować lekami i liczy na to, ze to co bierze pomoże. Szczerze mówiąc, to nie miałam świadomości, ze to choroba przewlekła.
          • kondolyza Re: Kolejna wegiancka bzdura 24.01.17, 11:17
            alfa36 napisała:

            > M miał pierwszy objaw i (chyba) ostry stan w czerwcu (z bólem i podwyższeniem k
            > wasu we krwi). Podziałały leki (milurit i cos jeszcze, przy czym milurit bral j
            > eszcze przez jakiś miesiąc). Potem zaplanowana (nie z powodu dny) dieta odchudz
            > ająca pod kontrolą (w międzyczasie zmieniona pod kątem dny). Stan się ustabiliz
            > ował, choć badanie sprzed miesiąca wskazało poziom kwasu w górnej granicy normy
            > ). No i od wczoraj stan ostry. M. wziął milurit i ibum (3x400), do tego dużo na
            > paru z pokrzywy. Pamiętam, że przy pierwszym ostrym stanie lekarz zapisał mu co
            > s jeszcze, choć M nie bardzo chce się faszerować lekami i liczy na to, ze to co
            > bierze pomoże. Szczerze mówiąc, to nie miałam świadomości, ze to choroba przew
            > lekła.
            >

            ten dodatkowy lek to colchicium dispert czyli popularna kolchicyna.
            i powiem Ci jedno - jak już dostał ataku to lepiej wziąć leki niż nadszarpnąć sobie i rozwalić staw. uwierz mi że wątroba szybciej się zregeneruje niż rozwalony staw.

            mój mąż też ma dnę moczanową. i to jest kurcze dziwne. bo z jednej strony zalecenia mowiące o ograniczeniu warzyw purynowych i mięsa, zwłaszcza ryb i owoców morza, ale z drugiej strony no kurcze dieta węglowodanowa, mączna nie jest zdrowa... nie ma reguły. podobno niektórym bardzo pomaga post warzywno - owocowy dr dąbrowskiej. na pewno dieta wysokonabiałowa, białkowa, odchudzająca - nie jest wskazana, czyli tak ajkby na przykłądzie mojego męża - szkodziło mu nie tyle dużo białka (bo zjadał go w gramach o wiele mniej niż na diecie) ale już fakt że nie było kasz, pieczywa czy innych węglowodanów doprowadził go do mega ataków. więc mojemu mężowi służy dieta zrównoważona. ale nieraz było tak że dostawał ataku dny ot tak, a np. tydzien w malezji, codziennie owoce morza- nic...

            moja teoria jest taka ze ta choroba to jakich problem z metabolizmem ale nie wynika on z ilosci i ordzajów przyjmowanych jedzonych rzeczy tylko z jakichś problemów z ich przetwarzaniem.... tak ogolnie... chyba jeszcze tego nie odkryli jaka jest prawdziwa przyczyna.
        • lady-z-gaga Re: Kolejna wegiancka bzdura 09.02.16, 12:50
          A jakieś źrodło po polsku? bo na pierwszych lepszych w ojczystym języku stronach mozna wyczytać, że owoce odkwaszają organizm i są polecane przy dnie.
          • feel_good_inc Re: Kolejna wegiancka bzdura 09.02.16, 13:07
            Dlatego właśnie należy sięgać do sprawdzonych źródeł, a nie blożków doktorantek ustawiania suplementów na półkach, posługujących się wiedzą sprzed pół wieku i podających jako źródła swoich rewelacji inne blożki.
            Tutaj coś po polsku, gdzie podają wyniki nieco nowszych badań i wspominają o roli fruktozy w wywoływaniu hiperurykemii: www.czytelniamedyczna.pl/4049,leczenie-chorych-z-objawami-napadow-dny-moczanowej-lub-dny-rzekomej.html
            • lady-z-gaga Re: Kolejna wegiancka bzdura 09.02.16, 13:23
              Dziękuję. Szukam informacji dla mamy, ktora przez całe życie bardzo lubiła owoce i pochłaniała ich wielkie ilości. A że przy tym nie je dużo mięsa, wędlin i nie pije często alkoholu, trudno było powiązać przyczyny choroby z dietą. Wydrukuję to dla niej.
              • 1matka-polka Re: Kolejna wegiancka bzdura 09.02.16, 13:41
                Wszystkie wady fruktozy:
                multiplexsclerosis.blogspot.com/2012/02/czy-cukier-szkodzi.html
                Fruktoza zakwasza organizm bardziej niż białko zwierzęce, jej duże ilości są zamieniane przez wątrobę na tłuszcz - VLDL, czyli jedną z gorszych frakcji cholesterolu. Podnosi się z tego powodu również poziom trójglicerydów. Powoduje stan zapalny wątroby - we krwi utrzymuje się zbyt wysoki poziom glukozy. Wątroba staje się coraz bardziej insulinoodporna, co powoduje rozwój cukrzycy oraz stłuszczenie wątroby. Daje więc podobne skutki jak stałe nadużywanie alkoholu. Tylko bez kopa.
                Spożycie fruktozy nie zaspokaja poczucia głodu. Spożycie dużych ilości fruktozy (obecna niemal w każdym produkcie spożywczym) jest prawdopodobnie odpowiedzialne za epidemię otyłości w USA i nie tylko. Zwierzęta doświadczalnie karmione fruktozą cierpiały na nadciśnienie, otyłość, stłuszczoną wątrobę i cukrzycę.
                Wśród zwierząt i dawnych praludzi, fruktoza pełniła ważną funkcję - pozwalała przetrwać okresy głodu (w tym niedźwiedziom sen zimowy). Odkładana w postaci tłuszczu była magazynem energii dla organizmu.
                • lady-z-gaga Re: Kolejna wegiancka bzdura 09.02.16, 13:45
                  To dlaczego w najnowsze piramidzie żywieniowej owoce są na równi z warzywami zalecane jako podstawa diety? uncertain
                  • lady-z-gaga Re: Kolejna wegiancka bzdura 09.02.16, 13:47
                    doczytałam, że to głownie soki są szkodliwe, a nie całe owoce
                    • 1matka-polka Re: Kolejna wegiancka bzdura 09.02.16, 13:49
                      Fruktoza z soku wchłania się łatwiej, bo nie zawiera tyle błonnika co owoc. Ale fruktoza ta sama.
                  • 1matka-polka Re: Kolejna wegiancka bzdura 09.02.16, 13:47
                    Odpowiem ci artykułem, który właśnie czytam na tym samym blogu:
                    multiplexsclerosis.blogspot.com/2012/02/koncerny-dolary-i-pszczoy.html
                  • feel_good_inc Re: Kolejna wegiancka bzdura 09.02.16, 13:47
                    Dlatego, że piramida żywieniowa jest o kant dupy potłuc. Zawsze była źle skonstruowana, a wszelkie jej reformy do podcieranie dupy szkłem wink
                    • aknaszilak Re: Kolejna wegiancka bzdura 10.02.16, 10:01
                      Od stycznia jest nowa piramida żywienia. Wreszcie ma sens.
                      • 1matka-polka Re: Kolejna wegiancka bzdura 10.02.16, 10:10
                        Poka.
                      • feel_good_inc Re: Kolejna wegiancka bzdura 10.02.16, 10:48
                        Też średni - dalej za mało tłuszczów (szczególnie tych z Omega-3), a za dużo węglowodanów - przy założeniu, że wszyscy intensywnie ćwiczą.
                      • rw1979 Re: Kolejna wegiancka bzdura 22.02.16, 15:00
                        Zgadzam się. Można o tym poczytać tutaj: tuzagram.pl/blog/nowa-piramida-zywieniowa-sport-kluczem-do-zdrowia-i-dobrego-samopoczucia/
                        Wreszcie doceniono aktywność ruchową i dodano kilka istotnych zaleceń.
                        • aw34 Re: Kolejna wegiancka bzdura 12.03.16, 21:53
                          Patrząc na szerzącą się otyłość i cukrzycę ta piramida też jest do niczego. Te wszystkie ziarniste rzeczy powinny przejść na samą górę. Niektórzy twierdzą, ze też powinno to spotkać nabiał.
                          Pozwoliłam się włączyć do dyskusji bo szukam o informacji o dnie. Mój m ma stan przedcukrzycowy. Przeszedł na dietę - warzywa (ok 900 gram na dzień) mięso , ryby, jaja ok 300 - 400 gram, kasze bg, 3 - 4 łyżek, jeden owoc bez pieczywa, ziemniaków. W ciągu półtora miesiąca schudł 6 kg, cukier się ustabilizował. Ale pojawił się problem kwasu moczowego. Przy normie do 7 ma 7,7. Nie ma bóli stawowych, lekarz zalecił ograniczenie herbaty, unikanie podrobów i skierowanie do urologa. Martwię się bo pogodzenie diety cukrzycowej i tej na dnę jest prawie niemożliwe. zalecenia dietetyczne w internecie wykluczają się wzajemnie, informacje o przyczynach wzrostu kwasu wskazują na odchudzanie, cukrzycę, brane leki na nadciśnienie, problemy z lipidami a to wszystko pasuje do m. I co teraz. Wycofanie się z diety cukrzycowej nie wchodzi w rachubę. Czekać i obserwować? Jakieś domowe sposoby, zioła? Czytałam o jakimś preparacie ziołowym - cystone. Może udać się do bonifratrów po zioła? Nie wiem co robić. Możecie coś doradzić.
                          • 1matka-polka Re: Kolejna wegiancka bzdura 12.03.16, 23:12
                            Myślę, że lekarze sami nie wiedzą jak to działa a te normy są lekko z pupy.
                  • 1matka-polka Re: Kolejna wegiancka bzdura 09.02.16, 13:54
                    I dlatego jeszcze, że dietetyka to pseudo-nauka, która w swoich "badaniach" nie stosuje metod naukowych.
                    pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_naukowa
    • aankaa Re: Leczenie dny moczanowej 08.02.16, 21:42
      zależy jak bardzo upierdliwe są objawy
      równie dobrze można "zostawić ją (dnę, znaczy się) samą sobie i czekać co z tego wyniknie"

      mnie co jakiś czas pobolewa (nie tyle boli, co czuję, że go mam) duży palec u nogi
      nie widzę powodu żeby katować się dietami czy faszerować lekami
      • joanna_g712 Re: Leczenie dny moczanowej 08.02.16, 22:00
        Dnę trzeba leczyć !!!!! Nadmiar kwasu osadza się w organizmie a głównie w stawach i może je bezpowrotnie zniszczyć . I wtedy pobolewanie palca to nic z mega spuchniętymi i bolącymi kolanami , barkami i każdym innym stawem . Wież mi widziałam chorych ludzi z powikłaniami po dnie.
        • aankaa Re: Leczenie dny moczanowej 08.02.16, 22:22
          wiesz, podczytuję ematkę i jej zdrowotne problemy
          wygląda na to, że dna to pikuś, pan pikuś

          no, ale ja z tych "robionych przed wojną" tongue_out
    • martishia7 Re: Leczenie dny moczanowej 08.02.16, 21:54
      Siostra ma, najbardziej jednak stawia na dietę. Co do tej papryki, to zdaje się są róże stopnie "toksyczności" zależnie od koloru. Czytuje w necie i "testuje" wątpliwe produkty.
      • alfa36 Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 12:31
        Dzięki. nalazłam tabelę, w której są podane stopnie "toksyczności". Nie wpadłabym na to, że ilość puryn zależy od koloru papryki.
        • ladyjane Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 13:26
          Wrzuć jeśli to nie problem tą tabelę.
          • alfa36 Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 14:53
            Proszę: zasadyzywienia.pl/puryny.html
    • rosapulchra-0 Re: Leczenie dny moczanowej 08.02.16, 21:56
      W moim przypadku to było zejście z wagi i leki.
      • alfa36 Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 07:04
        A z leków milurit przewlekle? Czy jak poziom kwasu moczowego podwyższony we krwi?
        • memphis90 Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 14:14
          Jeśli milurit był włączony, to ja bym brała przewlekle, przynajmniej na początku, do ustabilizowania diety i innych czynników metabolicznych (cholesterol, cukier, otyłość) bo poziom kwasu we krwi jest zmienny i nie odzwierciedla tego, co dzieje się w stawach. W stanie ostrym kolchicyna przez 3 dni i silny lek przeciwzapalny w dużej dawce (np. naproxen); jeśli to pierwszy napad, to allopurynol włącza się dopiero po opanowaniu stanu ostrego. O diecie masz wyżej - myślę, że nie ma sensu zastanawiać się nad spożyciem papryki, o ile wyeliminujesz czerwone mięso, podroby, owoce morza, alkohol i źródła fruktozy. I leki - wiele z tych, stosowanych na serce czy nadciśnienie, podnosi poziom kwasu moczowego i trzeba je zmienić.
          • alfa36 Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 20:39
            Dzięki. M miał pierwszy atak wiosną. Wtedy brał milurit i coś jeszcze. Była dieta, poziom i kwasu i cholesterolu oraz waga ustabilizowaly się. Wyniki w normie. Jakoś jesienią M odstawil milurit. W badaniu styczniowym poziom kwasu był w górnej granicy normy ale rodzinna nie kazała brać leku tylko stosować dietę. Niestety teraz wygląda na ostry stan. Boli noga od wczoraj i od wczoraj M bierze milurit(300) i nurofen (3x400), no i ścisła dieta z minimalną ilością puryn. Poprawy póki co brak. Wysłać go do lekarza? Czy zmienić nurofen na naproxen?
            • 1matka-polka Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 20:50
              A podaj przykładowy jadłospis na diecie.
              • alfa36 Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 21:43
                M jest pod opieką dietetyka (od lipca, chodziło o zrzucenie wagi), choć ostatnio nieco pofolgowal. Na wadze nie przybrał ale produkty zakazane w dnie pojawiły się. Ewidentnie powrót dny związany jest z dietą. Szczerze mówiąc nie mieliśmy świadomości, że dna to choroba przewlekła.
                • 1matka-polka Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 21:50
                  No ale podaj przykładowy jadłospis.
                  • 1matka-polka Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 21:51
                    I ile schudł od lipca, i czy już ma prawidłowe BMI.
                    • alfa36 Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 22:34
                      Śniadanie: kromka chleba z wędliną i pomidorem, ogórkiem, kakao. II śniadanie:salatka warzywna, jogurt, mieszanka orzechów, pestek dyni, płatków owsianych itp., obiad: kasza gryczana, leczo warzywne, mięso- kurczak, indyka (gotowane), kolacja- kromka chleba (chleb pieczemy pełnoziarnisty) z serem, wędliną. Zimą M je dużo jabłek. W ciągu pół roku minus 15 kg, do wiosny ma trzymać wagę, potem kolejny etap diety.
                • 1matka-polka Re: Leczenie dny moczanowej 10.02.16, 08:31
                  Na pocieszenie mogę ci powiedzieć, że choroby przewlekłe często zanikają, kiedy człowiek osiągnie prawidłową wagę. Miałam poważne problemy z żołądkiem, bolał mnie cały czas i również ze stawami. Puchły mi kolana, robiły się czerwone i nie mogłam spać w nocy. Po tym jak schudłam, od roku nie mam żadnych objawów.
                  • alfa36 Re: Leczenie dny moczanowej 10.02.16, 09:43
                    BMI 27, czyli wciąż jeszcze nadwaga.
          • rosapulchra-0 Re: Leczenie dny moczanowej 11.02.16, 06:33
            Millurit i allopurinol to ten sam lek..
    • joanekjoanek Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 14:23
      Mojej mamie na (silne) objawy skutecznie pomaga picie codziennie na czczo soku z dwóch cytryn.
      • 1matka-polka Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 14:30
        Myślisz, że w soku z cytryny nie ma fruktozy?
        • feel_good_inc Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 14:39
          Tak bardzo dużo nie ma (węgli 9/100g). A ma też np. dwuwęglan potasu, który pomaga neutralizować kwas moczowy. Choć bardziej skuteczne jest dziabnięcie łyżeczki czy dwóch sody oczyszczonej.
        • lady-z-gaga Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 14:40
          zaraz, zaraz... wg Ciebie nie jest prawdą, że cytryna działa alkalizująco?
          • 1matka-polka Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 14:44
            Nie mam pojęcia ale gdybym wypiła sok z dwóch cytryn, na czczo, to bym dwa następne dni spędziła w toalecie. Również na czczo big_grin
            • minerallna Re: Leczenie dny moczanowej 11.02.16, 03:18
              Podobno dna jest gorsza niż nawet dwa dni w/na toalecie.
              Bo nie trwa dwóch dni sad
              A pozornie zdrowy człowiek chory na dnę ledwo chodzi. Tak to boli.
              • rosapulchra-0 Re: Leczenie dny moczanowej 11.02.16, 04:48
                To prawda.
    • reszka2 Re: Leczenie dny moczanowej 09.02.16, 21:20
      Jak mama jest bezobjawiowa, to sie nie spieszymy z lekami - Milurit to toksyk, moze uszkadzac szoik, stosuje sie go w scisle okreslonych przy;adkach.
      Z diety wylatują wywary mięsne, galaretki na tych wywarach, wedzone ryby, piwo wink, podroby.
      • alfa36 Re: Leczenie dny moczanowej 10.02.16, 18:25
        Dzięki za odpowiedzi. Dieta na pewno będzie ścisła, choć nie jest to łatwe, choćby w kontekście odchudzania (węglowodany z warzywami, bez mięsa, jeszcze nie wiem, jak to opanujemy). Jeszcze mam pyt., czy chodzi o to, aby odkwasić organizm? Problem jest w popularnym ostatnio zakwaszeniu?
    • minerallna Re: Leczenie dny moczanowej 11.02.16, 03:01
      Owszem dietą da się ale to długo trwa.
      Nawet jak są dwie przeciwstawne.
      Na początek leki plus dieta.
      Na taką dietę anty moczanową, to trzeba mieć dużo samozaparcia. Bardzo dużo.
    • alfa36 Re: Leczenie dny moczanowej 11.02.16, 11:56
      A co z odkwaszaniem organizm? Rzecz w tym, żeby odkwasić?
      • minerallna Re: Leczenie dny moczanowej 11.02.16, 22:05
        Pić dużo wody i soku z cytryny, naprawdę dużo. To długi proces, nawet bolesny dopóki wszystkie złogi się nie rozpuszczą. Można przy tym zwątpić bo ciągle boli, ale to działa. Brać do tego milurit.
        • alfa36 Re: Leczenie dny moczanowej 11.02.16, 23:44
          Zakupiłam wodę "Józef" i jeszcze alkaliczną (PH 9,2) Javę. I myślę, jak przemanewrować obiady na bezmięsne.
          • minerallna Re: Leczenie dny moczanowej 12.02.16, 05:32
            Nie, aż takiej super wody nie miałam na myśli.
            Mam aktywną pocztę. Napisz.
            Bo jak słyszę dna i dieta bez mięsa to mocno zastanawiam się który to lekarz wymyślił.
    • kozica111 Re: Leczenie dny moczanowej 12.02.16, 05:57
      Dieta dr Dąbrowskiej, no i nie pomoże od razu, bo to proces i trzeba czasu by dziadostwo wypłukać.Musi sie pogodzić z tym ze ma skłonności i musi uważać na to co i ile je, same picie soku z cytryny nie pomoże.Oczywiście teraz przez dość długi czas będzie robić wszystko by ból usunąć a sie nie "narobić", niestety tak to sie nie da.
    • czar_bajry Re: Leczenie dny moczanowej 13.03.16, 02:03
      mój mąż już od 10 lat choruje na dnę, przede wszystkim trzeba wystrzegać się alkoholu a szczególnie piwa, wątróbka też szkodzi, jednak najbardziej atak uaktywnia alkohol.
    • paol_o Re: Leczenie dny moczanowej 16.05.16, 17:18
      Oprócz Miluritu, znalazłem dwa preparaty- naturalne, które pomagają przy tym schorzeniu. Może nie ja, a mój znajomy je bierze i ja też spróbowałem. Jeden służy oczyszczaniu nerek - Bioconseils Detox Reins i stosuje się go 3-4 razy w roku przez 20 dni, a drugi to Cassis reine des pres - liście czarnej porzeczki - ja ten zastosowałem. Bolał mnie palec i wziąłem przez 10 dni po 2 tabletki i przeszło. Ja mój palec czuję czasami i tyle (wg ulotki dziennie bierze się 4 tabletki). Są to suplementy francuskiej firmy. Może warto spróbować.
    • jola.ba1 Re: Leczenie dny moczanowej 24.01.17, 10:24
      Ja na moim przykładzie mogę się wypowiedzieć. Najpierw leczyłam się włąśnie przechodząc na dietę, odstawiłam zupełnie alkohol i nie forsowałam się, niestety wynik wcale jakoś szybko i cudownie się nie poprawiły i moją pani doktor przepisała mi Urarthone Lehning. No i wtedy dopiero poczułam, że da się normanie chodzić i nie boli. Stany zapalne zniknęły, a po 2 miesiącach kwas moczowy po badaniach w normie. Dodam, że u mnie to dziedziczne, także nie wzięło się po prostu od tak. Ale dietę cały czas utrzymuję.
    • paloma_blauwinder Re: Leczenie dny moczanowej 24.01.17, 10:47
      Podagra to choroba bogaczy - więc trzeba jeść jedzenie dawnej biedoty, np. kaszę z warzywamismile. Oczywiście nie dzisiejszej biedoty (byle jakie tanie zapychacze).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka