jopowa
28.03.16, 20:48
Moja taka blizsza troche znajoma dostala oferte pracy w sklepie spozywczym.To jest takie sklep,ze pani stoi i podaje towary, a nie samoobslugwuy. Martwi sie o nogi,bo juz podobno ma zylaki.I jeszcze w tym sklepie pod sciana stoja lodowki z mrozonkami i polka z chipsami i do tej lodowki i polek ona by nie dosiegala,bo nie ma do tego dostepu za kontuaru,tylko klient jak zaplaci to sobie bierze sam.Ona sie boi,ze jak beda kradzieze,to bedzie musiala ponosic koszty.Ale jest skuszona propozycja,bo teraz wogole niepracuje,a pieniadze by sie przydaly,ona ma duzo czasu. Co jej poradzicie?