Dodaj do ulubionych

Narzekacie, że znikają księgarnie, a same...

06.04.16, 12:39
... kupujecie książki w necie, im taniej tym lepiej.
Przecież to się przekłada na śmierć księgarni dosłownie w linii prostej.
Może by zacząć akcję: Książka z księgarni jest lepsza? Książki nie ryby, nie kupuj w sieci? Spotkaj się z książką w księgarni?
Obserwuj wątek
    • wuika Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 12:42
      Narzekacie? Raczej: dostrzegacie. Jak ktoś kupuje on-line to mu brak stacjonarnej księgarni zupełnie nie przeszkadza. A jak przywiązany jest myślą, mową i uczynkiem do księgarni stacjonarnej - to przecież nie kupuje w necie, nieprawdaż?
    • asia_i_p Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 12:44
      Patrząc na moją miejscową księgarnię, należałoby zacząć od akcji - jeżeli sklep oficjalnie otwarty jest do 17-tej, to o 16:45 powinno się tam dać jeszcze wejść. Niestety, o tej porze pani zamyka drzwi od zewnątrz, bo o 17-tej to ona ma autobus do domu.
      • daisy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:00
        Aśka, ale to jest małostkowe. wink
        No szkoda księgarni, że trafiła na taką "panią".
        • wuika Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:02
          Małostkowe, ale jakże prawdziwe. Skoro księgarnia nie dwa o klientów (lub choćby o informację, wydrukowanie nowej kartki z prawdziwymi godzina otwarcia to są kosmiczne wydatki), niech się nie dziwi, że klienci nie dbają o nią.
          • kaz_nodzieja Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:31
            Zwłaszcza, że zapewne nie mogą konkurować z internetowymi księgarniami ceną, zatem wypadałoby konkurować chociaż jakością obsługi.
            Plus godziny otwarcia. W dzień powszedni o 17.00 ludzie dopiero wychodzą z pracy. Moim zdaniem godzina zamknięcia powinna być 19.00.
            • iwoniaw Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:21
              Tym bardziej, że przybytki tego typu nie otwierają się o 8.00, a najwcześniej o 10.00-11.00.
    • premeda Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 12:48
      Na ogół jak kupuję stacjonarnie to w Empiku, chłop mnie zabiera do niego i każe sobie coś wybrać na prezent. Ale Empik to i tak wielka sieciówka i ma swoje za uszami, więc staram się go omijać. Na ogół korzystam z Liderii ale jak coś konkretnie szukam to potrafię kupić tam gdzie książka jest i często jest jakaś księgarnia z kontem na Allegro. Więc z kupowaniem w necie różnie bywa. Zresztą u mnie jest tylko Empik i Matras, więc i tak zwykłe księgarnie poupadały.
    • smoczy_plomien Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 12:52
      Z reguły kupuję w necie, ale mamy taką jedną fajną księgarnię, w której zawsze coś kupuję, kiedy tylko jestem w pobliżu i mam czas pogrzebać. Niestety aż żal patrzeć, ale chyba nie wytrzymuje konkurencji większych sklepów. Tym bardziej spieszę się ją kochać, zanim odejdzie.
    • dyzurny_troll_forum Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 12:53
      daisy napisała:

      > ... kupujecie książki w necie, im taniej tym lepiej.

      Naprawdę lubisz zapłacić więcej w imię idei żeby istniał sklep?

      > Przecież to się przekłada na śmierć księgarni dosłownie w linii prostej.

      A wiesz, że automobile przełożyły się na śmierć dorożek dosłownie w linii prostej?
    • afro.ninja Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 12:56
      Ja nie narzekam. Mam kolo siebie ladna ksiegarnie, ale rzadko tam zachodze. Ceny sa masakryczne. Ksiazka to nie buty, wystarczy przeczytac opis, ksiazke dla dziecka mozna bezbolesnie przejrzec w necie. A wejdziesz do ksiegarni, popatrzysz na ceny, no odechciewa sie cos kupowac, zwlaszcza, ze ksiazka to nie kawa, albo inna zachcianka, ktora musisz miec, teraz, natychmiast. Chyba, ze na urlopie.
      Jesli ludzie chca by ksiegarnie istnialy, to ksiegarze powinni miec mniejszy czynsz, ale pewnie to i tak nie bedzie przekładało się na ceny.
      Ksiazki lubie, ale za ksiegarnia nie tesknie, bo oprocz empikow, ktore byly przyjaznie nastawione na klientow, ksiegarnie zawsze kojarza mi sie z pewna sztywnoscia, no i drożyzną.
      • afro.ninja Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 12:59
        Dodam, ze najchetniej zagladam do stacjonarnych sklepow z tania ksiazka.
      • daisy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 12:59
        Ceny są masakryczne? Skąd ten wniosek? Przecież dzisiaj ceny książek są po prostu wydrukowane na ostatniej stronie okładki, wszędzie takie same.
        • lauren6 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:02
          Jak porównasz z ceną tej samej książki w sieci to jest zauważalna różnica.
        • wuika Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:04
          Urwałaś się z choinki? Nie ma ustawy o jednolitej cenie książki, więc wydrukowana na okładce cena jest SUGESTIĄ. Do tego dochodzą promocje, łączone oferty, zestawy, plepleple, no i najzwyklejsze w świecie - niższe ceny w necie. Myślisz, że ludzie sami z siebie kupują w necie, jeśli nie mają z tego żadnej korzyści?
        • slonko1335 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:11
          >Przecież dzisiaj ceny książek są po prostu wydrukowane na ostatniej stronie okładki, wszędzie takie same.
          to może jednak zajrzyj na te ceny z internetu (polecma nieprzeczytane.pl , aros, bonito na przykład) .....i odpowiedź będzie jasna....
          • daisy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:14
            Ojej, przecież wiem, że w necie ceny są niższe. Chodzi mi o ceny w księgarniach.
            • slonko1335 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:19
              no w porównaniu do netu sa masakryczne...
              • daisy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:23
                Ale masz wartość dodaną. Idziesz do księgarni i wchodzisz do Krainy Czarów.
                Widzisz dookoła książki, o których wcześniej nie wiedziałaś, piękne, ciekawe, potrzebne.
                A w necie niespodziewanie możesz zobaczyć co najwyżej reklamę przedłużania penisa.
                Nie mówiąc już o zatrudnieniu dla księgarzy, a nie tylko pakowaczy przesyłek - ale w dzisiejszych czasach solidaryzm społeczny wyszedł z mody. sad
                • angazetka Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:30
                  > Ale masz wartość dodaną. Idziesz do księgarni i wchodzisz do Krainy Czarów.
                  > Widzisz dookoła książki, o których wcześniej nie wiedziałaś, piękne, ciekawe, potrzebne.

                  Korzystałaś kiedyś z takiej magicznej rzeczy, jaką jest internet? big_grin Powiem ci coś: tam też tak jest. Wystarczy nie skupiać się na reklamach przedłużeń penisa.

                  • kaz_nodzieja Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:33
                    Głodnemu (wcale nie książki) penis na myśli.
                  • kira02 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 16:22
                    Zgadzam się, w internecie jest analogicznie. Do tego mamy różne strony typu lubimyczytać, gdzie dodatkowo znajdziemy recenzje książek. Mnie też ceny stacjonarnie dobijają, szczególnie, że przebitka bardzo duża.
                    • kira02 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 16:23
                      Do tego odkąd czytam e-booki i miejsca w torebce/ walizce więcej i na półce w domu też big_grin
                • slonko1335 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:35
                  Idę na forum o książkach i jestem w krainie czarów i od razu wiem czego szukać w internetowej księgarni, no i zawsze mogę iść do biblioteki jeszcze w razie wątpliwości..
                  Korzystam z klubo-księgarni owszem ale ceny tam niższe niz okładkowe i kupuje tam ksiazki zwykle po jakichś fajnych zajęciach dla dzieci, wiec inaczej licze ich wartość. W weekend dzieciaki będą na warsztatach dotyczących nowych ksiazek Widmarka i licze sie z tym, ze te ksiazki od razu tam kupimy mimo, ze znalazłabym je zapewne taniej w sieci ale tez wiem, ze będą tańsze niż cena okładkowa...
                • ewa_mama_jasia Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:42
                  To prawda. Wchodzę do księgarni i znajduję się w krainie, gdzie wszystko fajne, ciekawe, warto mieć. Za fajne, za ciekawe, za dużo. Gdybym chciała kupować wszystko, co mi się spodoba, zbankrutowałabym, zadłużyła mieszkanie i przyszłość dziecka. U mnie książki to nałóg. Dlatego wchodzę do księgarni głównie poogladac i dla inspiracji.
                  Zresztą ostatnio nawet w necie staram się nie kupować. Nie mam już miejsca w domu na kolejny regał. A z tych, co mam, i tak książki się wylewają. Dlatego korzystam z elektronicznych wersji książek, czytam je w l.....i (żeby nie robić portalowi reklamy).
                • morgen_stern Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:01
                  Padłam big_grin
                  • daisy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:21
                    To powstań. I idź do księgarni. smile
                    • morgen_stern Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:23
                      Ty mnie do księgarń wysyłać nie musisz, naprawdę. Kupuje sporo i wysyłkowo, i w "realu", i doskonale zdaję sobie sprawę co się wiąże z kupowaniem na oba te sposoby. A ty piszesz, jakbyś jako jedyna posiadła tę Tajemną Wiedzę o Kupowaniu w Księgarniach. W dodatku piszesz bzdury.
                      • daisy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:35
                        Jezu, nie nadymaj się tak.
                        Jak na razie jako jedyna tutaj występuję w obronie księgarni, więc najwyraźniej jestem jedyną, która posiada tajemną wiedzę o przyjemnościach kupowania tamże.

                        W perspektywie upadku księgarni na rzecz tanich hurtowni księgarskich w internecie najbardziej boli mnie skojarzony upadek mniejszych wydawnictw, które nie poradzą sobie na takim rynku. Wiadomo, gorszy pieniądz zawsze wypiera lepszy, niestety.
                        No i na koniec wszystkie będziemy skazane na internetowe kategorie (na których potrafią wykładać się nawet doświadczeni bibliotekarze - a co dopiero pakowacze w wysyłkowych hurtowniach) i na "klientów, którzy oglądali również". Może wam to odpowiada, ale dla mnie trochę za mało.
                        No a jak któregoś dnia dupnie Internet albo prąd odłączą, to już w ogóle.
                        • wuika Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:38
                          Nie, jesteś widocznie jedyna, która zajarzyła, że przyjemność z kupowania książek może mieć miejsce nie tylko w stacjonarnej księgarni. Reszta albo nie czyta - i nie wypowiada się tutaj w ogóle, albo czyta, kupuje i nie rozumie, dlaczegoż to książka musi być uświęcona pobytem w (zdarza się) nieprzyjaznej klientowi księgarni, żeby zakupem i nią samą można się było delektować.
                          • wuika Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:38
                            "która nie zajarzyła", miało być smile
                        • morgen_stern Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:38
                          No nie wiem, kto tu się w tym wątku bardziej nadyma... Skoro musisz koniecznie poczuć się lepsza z przekonaniem, że jesteś zbawca księgarń i rynku książki w Polsce, to chyba nie będę ci przeszkadzać w tym samouwielbieniu.
                          • ola_dom Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:48
                            morgen_stern napisała:

                            > No nie wiem, kto tu się w tym wątku bardziej nadyma... Skoro musisz koniecznie
                            > poczuć się lepsza z przekonaniem, że jesteś zbawca księgarń i rynku książki
                            > w Polsce, to chyba nie będę ci przeszkadzać w tym samouwielbieniu.

                            Bardzo szlachetnie, ja także zastosuję tę postawę ;D
                        • lilly_about Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:41
                          Dziewczyno, zbłaźniłaś się pisząc o cenach wydrukowanych na okladkach, więc moze zamilcz już, coby dalej nie brnąć w śmieszność.
                          • daisy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:49
                            No tej wypowiedzi to już naprawdę nie rozumiem. Widziałaś ostatnio jakąś książkę??? Większość ma wydrukowaną cenę gdzieś w okolicach kodu kreskowego albo ISBN-u. Sprawdź.
                            • ola_dom Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:53
                              daisy napisała:

                              > No tej wypowiedzi to już naprawdę nie rozumiem. Widziałaś ostatnio jakąś książkę???
                              > Większość ma wydrukowaną cenę gdzieś w okolicach kodu kreskowego albo ISBN-u. Sprawdź.

                              No ma.
                              A widziałaś, po jakiej cenie ta sama książka, z tą samą wydrukowaną ceną jest sprzedawana w internecie?
                              Czy ostatnio książkę kupowałaś w PRLu, kiedy były ceny urzędowe i kategorycznie obowiązywały, wszędzie i bez dyskusji?
                            • morgen_stern Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:54
                              big_grin big_grin big_grin
                              Powiedz, że trollujesz, błagam big_grin
                            • wuika Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:55
                              Dużo osób widziało. Jak również dużo osób miało w rękach książkę, którą kupiło po cenie innej niż ta katalogowa. Marceli Szpak dziwi się światu uncertain
                            • lilly_about Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:58
                              Help!!!
                              • daisy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 15:14
                                Ale o czym wy piszecie, kobiety? Ktoś wyżej stwierdził, że ceny w księgarniach bywają "masakryczne" - więc się zdziwiłam, bo przecież księgarnie czasem robią promocje, ale jeszcze nie widziałam takiej, która by sprzedawała za cenę wyższą niż ta wydrukowana na okładce. No chyba że chcecie podyskutować o tych tzw. cenach sugerowanych - czy książki są tyle warte. Zazwyczaj 20- 40 zł. Nie są?
                                Jasne, że w sieci jest taniej. Nie o tym przecież mowa.
                            • memphis90 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 20:37
                              >No tej wypowiedzi to już naprawdę nie rozumiem. Widziałaś ostatnio jakąś książkę??? >Większość ma wydrukowaną cenę gdzieś w okolicach kodu kreskowego a
                              Aha, a w lokalnych księgarniach ta cena jest pieczołowicie zaklejona jaskrawożółtą naklejką z ceną obowiązującą w lokalnej księgarni... Przejdź się kiedyś, to się przekonasz.
                • lilly_about Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:05
                  O k......!
                • mamameg Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 07.04.16, 10:50
                  wchodzisz do Krainy Czarów.
                  > Widzisz dookoła książki, o których wcześniej nie wiedziałaś, piękne, ciekawe, potrzebne.

                  Ja to nazywam "biblioteką". Wartością dodaną jest uprzejmość i życzliwość pań bibliotekarek, jakże kontrastującą z arogancją pana z najbliższej małej księgarni.
                  • arwena_11 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 07.04.16, 11:01
                    dodaj do tego wiedzę. Bo w księgarniach sprzedawcy mają nikłą wiedzę i nie masz co się ich pytać o jakieś szczegóły
            • wuika Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:33
              A większości jednak cena gdziekolwiek. I fakt, że prawie wszędzie stacjonarnie są koszmarne, nie przemawia na korzyść żadnej stacjonarnej księgarni.
        • agni71 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:03
          daisy napisała:

          > Ceny są masakryczne? Skąd ten wniosek? Przecież dzisiaj ceny książek są po pros
          > tu wydrukowane na ostatniej stronie okładki, wszędzie takie same.

          No, toś się zbłaźniła. I wydało się - nie kupujesz książek i nie wiesz, o czym piszesz wink
          >
        • arwena_11 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 15:01
          chyba żartujesz. Księgarnia często sama nakleja swoją cenę na tej co jest na książce.

          No i często w ksiegarni stacjonarnej mam cenę 40 zł, w mojej ulubionej netowej 25, a jak jeszcze mam dodatkowe rabaty to i w 20 się zmieszczęsmile
          • lilly_about Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 15:02
            Już jej to tłumaczyłyśmy, nie łapie wink
        • murwa.kac Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:45
          daisy napisała:

          > Ceny są masakryczne? Skąd ten wniosek? Przecież dzisiaj ceny książek są po pros
          > tu wydrukowane na ostatniej stronie okładki, wszędzie takie same.
          >

          nie sa takie same.
          aros.pl/szukaj/poczytaj+mi+mamo/0
          cena na okładce wydrukowana to 49.99. i za taką cenę sa te książki w sprzedaży w księgarni koło mnie.
          wybacz - ale kupiłam w arosie.
    • kawka74 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:02
      Na Jowisza, nie rozumiem, dlaczego mam kupować tam, gdzie drożej, nierzadko w towarzystwie ludzi, którzy nie wiedzą, co sprzedają?
      I w czym książka z księgarni jest lepsza od identycznej książki kupionej przez net?
      • mozambique Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:17
        faktem jest ze owbsluga w ksiegraniach sieciowych woła o pomste do nieba
        nie znają naziwsk ) nawet polskich autorów) , nie kojarza tytułów, mylą Huberta z Herbertem , kiedyss jeden uparcie w kopma wpisywał WIESŁAWĘ Szymborską i okazłąo sie ze nie mają ani jednej pozcyji smile)

        o znajomosci nowosiciach czy ksiakazch nagrodzonych np. NIKe w ogóel zapomnij

        juz nie chcialm dobijać i pytac o Swietłanę Aleksiejewicz bo dziewczątko miało wyraz twarzy doskonale zbaraniały gdy zapytalam o tegoroczną noblistkę
        • mozambique Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:18
          upps, Aleksijewicz owczywiscie
        • kaz_nodzieja Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:34
          Dobre z tą Wiesławą big_grin
        • owczarkini Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:45
          Mnie kiedyś pani w bibliotece szukała Victora Hugo obok Iwaszkiewicza. Serio.
          Ale może była na jakichś praktykach czy coś, bo poza jednym kwiatkiem pamiętam same cudowne bibliotekarki.
          • ewa_mama_jasia Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:54
            Alfabetycznie. Pani wykazała się pewną logika smile
      • daisy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:19
        Bo księgarnia to świetny sklep, gdzie wchodzisz po jedno, a obok widzisz drugie i trzecie, o którego istnieniu nie miałaś pojęcia. Albo po prostu wchodzisz i oglądasz, co jest, i nagle widzisz coś fantastycznego. W necie szukasz tylko tego, o czym już wiesz - od ludzi albo z reklamy.
        I pośrednio przez to będą upadać też wydawnictwa - bo te, które nie będą sobie mogły pozwolić na reklamę, zginą. Zostanie uśredniony, sieciówkowy chłam, wycelowany w klienta o najniższym wspólnym mianowniku intelektualnym.
        Kupowanie książek w necie, "bo taniej" to typowy przykład "false economy", czyli pozornego oszczędzania, które niebawem okaże się bardzo kosztowne (chociaż koszty może nie będą całkowicie przeliczalne na konkretne pieniądze).
        • dyzurny_troll_forum Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:29
          daisy napisała:

          > Kupowanie książek w necie, "bo taniej" to typowy przykład "false economy", czyl
          > i pozornego oszczędzania,

          Znaczy czytanie z biblioteki to już w ogóle zbrodnia?
        • ola_dom Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:33
          daisy napisała:

          > W necie szukasz tylko tego, o czym już wiesz - od ludzi albo z reklamy.

          A wcale nie.
          W necie, jak już płacę za przesyłkę, to zawsze sprawdzam, czy a nuż nie mają czegoś fajnego, o istnieniu czego nie miałam pojęcia, ale niewykluczone, że mi się przyda i spodoba.
          Tak właśnie trafiłam na książkę, o istnieniu której nie wiedziałam, a którą mi się bardzo spodobała. W przecenie, za pół darmo, a jakże.
        • wuika Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:36
          Ja to w ogóle przerzuciłam się na ebooki. I najczęściej, latając po promocjach, ogląda się to i owo, zbliżone półki, autorzy, tematyka, no jak w normalnej księgarni, serio serio wink
        • gryzelda71 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:40
          Bo księgarnia to świetny sklep, gdzie wchodzisz po jedno, a obok widzisz drugie i trzecie, o którego istnieniu nie miałaś pojęcia. Albo po prostu wchodzisz i oglądasz, co jest, i nagle widzisz coś fantastycznego. W necie szukasz tylko tego, o czym już wiesz - od ludzi albo z reklamy.

          można to odwrócić prawda? I zajsc do księgarni po konkretną pozycję, a w sieci zakupić kilka dodatkowych.
        • peonka Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:42
          Serio Ty w internecie szukasz tylko tych książek, które już znasz? big_grin
          Wierz mi, że nie wszyscy tak robią. Ja na przykład mieszkam za granicą i książek drukowanych nie kupuje w ogole. Za to czytam fora, recenzje, w księgarniach internetowych pobieram fragmenty książek do przeczytania, czasem kupię coś, bo tytuł mi się podoba. I moge to robić, kiedy zechce, a nie kiedy księgarnia jest otwarta. Na Kindlu mam kilkadziesiąt książek kupionych w sieci, wcześniej mi nie znanych. Bez wchodzenia do księgarni.
        • afro.ninja Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:42
          Szukanie ksiazek w necie opieram na ulubionych wydawnictwach, ocenach uzytkownikow serwisu lubimyczytac, lubie gazetowe forum ksiazki. Poza tym fajna rzecz- klienci ktorzy kupili te ksiazke, wybrali również. Czesto mnie cos zaciekawi, albo cos mnie w tej liscie zaskoczy, wejde w dany tytul i poszukam. Akurat jesli chodzi o szukanie ksiazek w necie, to jedna z niewielu przyjemnosci jakie mam w zakupach, nie tylko netowych. Lubie ksiazki z malych wydawnictw, sa tez i duze, ale raczej szukam niszy, podobnie jak w perfumach.
          W ksiegarni, zwlaszcza malej nie znajdziesz tylu ksiazek, ktore cie interesuja, to jest niemozliwe. Wlasnie z tego powodu, tez nie chodze do ksiegarni, nie maja wielu tytulow, ktore mnie interesuja.
          • daisy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:55
            Szukanie opinii i inspiracji w necie to jedno, a kupienie danej książki w księgarni to drugie.
            Przecież w księgarniach jest coraz mniej książek dlatego właśnie, że klienci coraz mniej kupują. To błędne koło.
            • agni71 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:13
              No trudno, klienci zagłosowali nogami.
            • peonka Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 16:32
              Czyli mam w necie wybierać, a kupować stacjonarnie? Ale wtedy nie ma już magii przypadkowego natrafiania na nieznane wcześniej perełki... Troszkę chyba przekombinowalas. Chcesz udowodnić tezę, która jest niestety nieprawdziwa.
          • agni71 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:10
            Chyba mogę się podpisać pod afro.ninja, mam identyczną strategię zakupową wink I podobne spostrzeżenia w kwestii oferty księgarń stacjonarnych. Jeszcze dodam blogi książkowe, często recenzowane są książki, które wydadzą mi się ciekawe i później je kupuje lub wypożyczam.
        • asia_i_p Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:42
          Kiedy wchodzisz na Amazona czy Becka przeglądasz dokładnie tak samo. Co więcej, poczytujesz fragmenty - w mojej lokalnej księgarni nie mogę podejść do półki z książkami, muszę patrzeć na większość z nich z odległości półtora metra.
          Owszem, kupuję w księgarniach lektury szkolne córki, czasem coś dla przyjemności. Ale w przypadku literatury "fachowej" nie stać mnie, żeby do bardzo wygórowanej ceny wyjściowej dopłacać jeszcze więcej. Jedna książka wydawnictwa Beck to blisko 100 zł - rozumiem, że praca autorów jest tyle warta, bo to wybitni specjaliści, z drugiej strony diabli mnie biorą, bo w tej cenie nie dostaję nawet porządnej pracy redakcyjnej, w książkach zdarzają się błędy, zdecydowanie niezawinione przez autorów tylko typowe wpadki redakcyjne - literówki, błędne klucze do ćwiczeń, itp. W momencie, kiedy musisz kupić w przeciągu roku-dwóch dziesięć czy piętnaście książek w takiej cenie, zaczynasz doceniać, że w księgarni wysyłkowej za trzy sztuki zapłacisz 250, a nie 300 zł, bo masz już na pół następnej.
        • sasanka4321 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:51
          > Bo księgarnia to świetny sklep, gdzie wchodzisz po jedno, a obok widzisz drugie
          > i trzecie, o którego istnieniu nie miałaś pojęcia. Albo po prostu wchodzisz i
          > oglądasz, co jest, i nagle widzisz coś fantastycznego. W necie szukasz tylko te
          > go, o czym już wiesz - od ludzi albo z reklamy.

          Ja kupuje tylko ksiazki w Amazonie (tym wyzyskiwaczu Polakow, ktory wymaga chodzenia i pakowania - takich uragajacych czlowieczenstwu czynnosci) na Kindla. Wchodze, szukam czegos. Jeden klick wystarczy, zeby wyswietlic sobie spis tresci i kilka pierwszych stron, a czasem i przypadkowe w srodku ksiazki. Przewijam strone w dol i widze proponowane ksiazki z podobna tematyka, wiec przegladam, widze propozycje innych ksiazek, ktore zakupili ci, ktorzy kupili wczesniej te, ktora szukam - przzegladam. Jeden klik wystarczy, zeby wyswietlic sobie pozostale ksiazki tego samego autora, jeden klick wystarczy, zeby wyswietlic sobie inne ksiazki z tego samego dzialu tematycznego, jeden, zeby poczytac opinie tych, ktorzy te ksiazke juz przeczytali. I jeden klick tez, zeby ksiazke miec za kilka sekund na czytniku. Nie widze zadnej, ale to zadnej przewagi ksiegarni stacjonarnej, mysle ze niedlugo znikna i to jest dobry rozwoj.
        • kawka74 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:54
          Internet też jest świetny - mogę sobie hulać po internetowych księgarniach godzinę albo i dwie bez oddechu sprzedawcy na plecach, mogę sobie przeczytać fragment bez narażania się na uwagi tychże sprzedawców, mogę sobie szukać książek według dowolnie wybranego klucza i mogę to robić wtedy, kiedy mi pasuje, choćby i w nocy.
          Sposób sprzedaży się zmienia, dotyczy to także książek. Wiadomo, że sklepy stacjonarne będą walczyć o klienta, ale może zamiast straszyć upadkiem cywilizacji, lepiej zwabić klienta atrakcyjną ofertą (nie chodzi mi tylko o cenę, chociaż te bywają zabójcze).
          • afro.ninja Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 15:08
            Ale to chyba od ksiazek zaczela sie masowa sprzedaz w necie?
            Moje pierwsze zakupy w necie, to byly oczywiscie ksiazki. Kupowanie uzywanych ksiazek w necie tez super sprawa. Moglam sobie kupic ulubione ksiazki z biblioteki, albo czychac na wyczerpane naklady.
            • kawka74 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 16:49
              Możliwe, że masz rację; chodziło mi raczej o to, że niewiele jest towarów, które mogą uniknąć strasznego losu książek i pozostać wyłącznie w sklepach stacjonarnych.
        • przejrzysty_peniuar Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:41
          Bla, bla, bla... Niech zgadnę, prowadzisz księgarnię? To się postaraj, dopieść klienta, dodaj kącik kawosza i pozwól czytać na miejscu, zorganizuj spotkanie z jakimś autorem, a nie ludziom próbujesz poczucie winy wmówić.
        • premeda Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 07.04.16, 13:23
          A to nieprawda zanim znajdziesz w księgarni internetowej to po co przyszłaś to natkniesz się na 15 innych pozycji. Jest w czym wybierać i o zgrozo są pomocne recenzje. Jedyny prezent książkowy jaki wtopiłam był kupowany w księgarni stacjonarnej, przeczytałam fragment i niby ok ale całość (3 tomy) była niestrawna. I hit pani właścicielka księgarni, która poleciła mojemu M. poradnik "Jak być szczęśliwym" czy coś w tym stylu, bo prezent miał być dla dziewczyny, na szczęście dało się wymienić na coś innego. A ja w życiu żadnego poradnika nie przeczytałam wink
    • lilly_about Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:08
      Nie chodzi tylko o to, że taniej, ale też że wygodniej.
    • iwoniaw Kto narzeka? 06.04.16, 13:26
      Ja tam jestem netowymi księgarniami zachwycona - nie tylko o cenę chodzi (choć różnice są dramatyczne, zwłaszcza jeśli ktoś kupuję więcej niż dwie książki rocznie), ale również o możliwość obejrzenia różnych książek z wielu działów, o wiele szerszą ofertę i możliwość wyszukiwania wg różnych kategorii - nie do porównania z ekspedientami z księgarń stacjonarnych, którym w 90% nie robi różnicy, co sprzedają, bo na książkach nie znają się tak samo, jak nie znają się na żywności, tkaninach, fasonach butów czy czymkolwiek, a wyszukiwarkę obsługują znacznie mniej sprawnie ode mnie.
      • daisy Re: Kto narzeka? 06.04.16, 13:50
        Ale jakiego obejrzenia? Na zasadzie: klienci, którzy kupili to, oglądali również..?
        Według kategorii? A myślisz, że kto wpisuje książki w te kategorie, pan Bóg? Tacy sami ekspedienci, albo i "gorsi". Najczęściej według sugestii otrzymanych z działu promocji w wydawnictwach, czyli od panienek, które książki *na pewno* nie czytały, a często nawet nie widziały.
        A w księgarni możesz to zrobić sama. Nie jesteś zdana na cudzą opinię, cudze uprzedzenia i ignorancje.
        • sasanka4321 Re: Kto narzeka? 06.04.16, 13:59
          > Według kategorii? A myślisz, że kto wpisuje książki w te kategorie, pan Bóg? Ta
          > cy sami ekspedienci, albo i "gorsi". Najczęściej według sugestii otrzymanych z
          > działu promocji w wydawnictwach, czyli od panienek, które książki *na pewno* ni
          > e czytały, a często nawet nie widziały.
          > A w księgarni możesz to zrobić sama.

          Jak niby "w ksiegarni moze zrobic to sama"? Jesli ma ochote zignorowac przyporzadkowanie ksiazek do kategorii na ksiegarnianych polkach i wybierac/przegladac na oslep, to rownie dobrze moze to zrobic w necie - ksiegarnia nie ma tu zadnej przewagi.
        • dido_dido Re: Kto narzeka? 06.04.16, 14:04
          No tak, jak panienka zza lady wsadzi trylogię 'Millennium' na półkę bankowość i finanse to też w życiu jej nie znajdziesz tam gdzie zgodnie z logiką byś szukała
          • daisy Re: Kto narzeka? 06.04.16, 14:11
            Naprawdę macie takie złe doświadczenia ze sprzedawcami w księgarniach? Dziwne. Ja wręcz przeciwnie. Może dlatego, że jednak naprawdę chodzę do księgarni. tongue_out
            Bo mam wrażenie, że wiele z was już dawno w żadnej nie było.
            • wuika Re: Kto narzeka? 06.04.16, 14:19
              Jak myślisz, dlaczego? Drogo, części książek nie ma, personel niedouczony. Ileż można cierpieć dla idei utrzymywania drogiego przybytku z brakami w asortymencie. Zakup książek to nie powinna być krucjata.
          • peonka Re: Kto narzeka? 06.04.16, 16:37
            Właśnie o to chodzi. W stacjonarnej księgarni tego Millenium na pewno nie znajdziesz, jeśli będzie na złej półce. W internetowej wpiszesz w wyszukiwarkę i masz, nawet jeśli będzie w dziale Kulinaria.
            To jeden z powodów, dla których przestałam kupować w Empiku - nic nie moglam znaleźć, nie wiem czy mieli jakiś dziwny klucz wg którego ustawili książki, czy kupujący robili bałagan. Choćby z tego powodu wolę internet (nie tylko jeśli chodzi o ksiazki).
            • daisy Re: Kto narzeka? 06.04.16, 17:02
              A ja nawet lubię bałagan w księgarniach. Można się natknąć na niespodzianki, których się wcale nie szukało. To jest fajne.
              Jeśli się szuka czegoś konkretnego, to można zawsze zagadnąć sprzedawcę.
        • morgen_stern Re: Kto narzeka? 06.04.16, 14:10
          >A w księgarni możesz to zrobić sama. Nie jesteś zdana na cudzą opinię, cudze uprzedzenia i ignorancje.

          Ale w księgarni też te książki ktoś wg działów układa smile w dodatku robią wystawki wg różnych kategorii typu bestsellery, powieści dla kobiet, kryminały etc., myślisz, że robią to jacyś ludzie innej kategorii od tych, którzy robią to samo w księgarniach internetowych? Strasznie dziwne rzeczy piszesz w tym wątku.
          • daisy Re: Kto narzeka? 06.04.16, 14:15
            O rany, ale chyba nie ma obowiązku oglądania książek tylko w jednym dziale? To wy piszecie jakoś dziwnie, jakbyście w księgarni ostatnio za głębokiego PRL-u były. Możesz sobie chodzić po całym sklepie w np. w dziale dziecięcym znaleźć coś takiego:
            https://sklep.egmont.pl/img/min/759/921/75921322_cuda-wianki-polski-folklor-dla-mlodszych-i-starszych_442x500_FFFFFF_scl.jpg
            • morgen_stern Re: Kto narzeka? 06.04.16, 14:25
              A w necie oglądasz książki tylko w jednym dziale oraz reklamy przedłużania penisa? Równie dobrze można tobie napisać, że chyba w żadnej internetowej księgarni nie byłaś i nie masz pojęcia o czym piszesz.
              • daisy Re: Kto narzeka? 06.04.16, 14:42
                Ale przyszłoby ci do głowy oglądać książki w sieci w dziale dziecięcym, na przykład?
                A w księgarni możesz po prostu zwrócić uwagę na jakąś ciekawą okładkę, przechodząc.

                I wiesz, z tym penisem to taki żartobliwy przykład był.

                Właściwie ciekawe jest poruszenie, a nawet agresja w tym wątku... Macie jakieś kompleksy na tle kupowania w necie czy co?
                • morgen_stern Re: Kto narzeka? 06.04.16, 14:53
                  Nie, nie kupuję książek w dziale dziecięcym. W stacjonarnej księgarni również omijam to miejsce. Zezwalasz?
                  Nie dziwi mnie ogólne poruszenie, bo piszesz z pozycji ja i reszta świata, czytaj: "ja jako jedyna wtajemniczona i ten plebs, co kupuje w necie". I naprawdę, po raz kolejny proszę cię, abyś darowała sobie wizualizacje co mogę zrobić, a czego nie w stacjonarnej księgarni, chyba że zależy ci na rozbawianiu publiczności. Uparcie ignorujesz to, co napisałam wyżej, mianowicie że dość często kupuję w księgarni stacjonarnej i bywanie tam nie jest dla mnie żadną nowością, o której musisz mnie poinformować i poinstruować jak krewniaczkę z ubogiej prowincji, która księgarni w swojej wsi na oczy nie widziała.
                  Rzeczywiście, albo masz księgarnię i próbujesz walczyć nieudolnie z konkurencją, albo - to mnie bardziej przekonuje - odkryłaś niedawno kupowanie książek w księgarniach i jesteś przekonana, że my po prostu nie zdajemy sobie sprawy ze skarbu, jaki nam przechodzi koło nosa. Dla mnie kupno książki w księgarni nie jest takim wydarzeniem, żebym musiała o tym wątek zakładać.
                  • daisy Re: Kto narzeka? 06.04.16, 15:01
                    To ładne, że wydaje ci się, że piszę do ciebie i dla ciebie... W sumie miłe.
                    Ale projektowanie własnych interpretacji (więc najczęściej lęków i kompleksów) na wszystko nie ma sensu. Odbiera władzę poznania. tongue_out
                    • morgen_stern Re: Kto narzeka? 06.04.16, 15:07
                      Skoro piszesz pod moim wpisem ze słowami "ale przyszłoby ci do głowy..." to dochodzę do wniosku, że piszesz do mnie, ale skoro to jednak nie było skierowane bezpośrednio do mnie to najmocniej przepraszam.
            • afro.ninja Re: Kto narzeka? 06.04.16, 15:14
              Jesli chodzi o literature dziecieca, wystarczy, polubic rymsa na fejsie, albo wejdziesz na blog zorro i jestes poinformowana lepiej, niz niejeden ksiegarz. Akurat lubie przegladac nowosci dla dzieci, kupowac juz mniej, bo to strasznie drenuje portfel.
            • murwa.kac Re: Kto narzeka? 06.04.16, 17:56
              daisy napisała:

              Możesz sobie chodzić po całym sklepie w np. w dziale dziecięcym znaleźć co
              > ś takiego:
              > https://sklep.egmont.pl/img/min/759/921/75921322_cuda-wianki-polski-folklor
> -dla-mlodszych-i-starszych_442x500_FFFFFF_scl.jpg


              cudna książka, na którą trafiłam - olaboga! - na necie. na blogu konkretnie.
              w księgarni nie mieli, wyrazili chęć sprowadzenia za 3 tyg za 50 zł.
              kupiłam w arosie za 30 parę złotych.

              tyle z Twojej teorii tego złego strasznie internetu big_grin
            • agni71 Re: Kto narzeka? 06.04.16, 21:47
              A ja o "Cudach wiankach" dowiedziałam się właśnie w internecie. A to ci siurpryza wink
        • asia_i_p Re: Kto narzeka? 06.04.16, 14:27
          Jak to nie jestem zdana? Księgarz, po pierwsze, wybiera, jakie książki sprowadzi do sklepu. Z konieczności raczej mniej niż będzie dostępne w dużej księgarni internetowej. Po drugie, decyduje, czy dopuści w ogóle klienta do półki. Następnie, na tych półkach też układa według jakiegoś klucza. Jednego - jeżeli fizycznie postawi książkę w dziale kryminał, to już nie postawi w dziale horror, w internecie może być w obu działach. W internecie mam to samo, co w księgarni - półki zastawione według określonego klucza. Tyle tylko, że możliwości przejrzenia książki mam więcej, bo mogę przeczytać fragment bez zawracania komukolwiek głowy.

          Księgarnie nadal mają sens, ale prowadzone z głową, a nie jakiekolwiek.
          • daisy Re: Kto narzeka? 06.04.16, 14:45
            "Księgarnie nadal mają sens, ale prowadzone z głową, a nie jakiekolwiek."

            To jest oczywiście oczywiste.
            Tyle że coraz mniejsza szansa, że będą się opłacały komukolwiek, nawet pasjonatom.
            • kropkacom Re: Kto narzeka? 06.04.16, 14:51
              Można łączyć handel on line ze stacjonarnym? Można. Zawsze warto też znaleźć swoją niszę.
              • kropkacom Re: Kto narzeka? 06.04.16, 15:01
                Czemu nie odpisujesz? Zepsułam zabawę?
        • iwoniaw Re: Kto narzeka? 06.04.16, 15:28
          daisy napisała:

          > Ale jakiego obejrzenia? Na zasadzie: klienci, którzy kupili to, oglądali równie
          > ż..?
          > Według kategorii? A myślisz, że kto wpisuje książki w te kategorie, pan Bóg?


          Tak myślałam, nie wiesz o czym piszesz, ale się mądrzysz. Może po prostu zajrzyj do jakiejś księgarni internetowej i sama się przekonaj, że oprócz "klienci, którzy kupili" czy "kategorii, których nie wpisuje pan Bóg", wyszukiwarki w nich dysponują zdecydowanie większą ilością możliwości, jak chociażby wyszukiwanie po słowach kluczowych czy nazwiskach autorów, co razem wzięte daje efekt jakże różny od kontaktu z bardzo ograniczonym asortymentem księgarni stacjonarnej z na ogół jeszcze bardziej ograniczoną jej obsługą.

          BTW, książki które wydają ci się nie do znalezienia w netowych księgarniach, poznałam właśnie dzięki internetowi, w tym jedną polecała na tym forum Morgen (nie obok wątku o penisach co prawda, ale cóż).
          • daisy Re: Kto narzeka? 06.04.16, 16:47
            Jak rany... Mam ci napisać, że też nie wiesz, o czym piszesz i się mądrzysz, i zajrzyj do jakiejś księgarni stacjonarnej? Po co te nieuprzejmości?
            A do księgarni zajrzeć warto, bo w niej nie musisz znać słów kluczowych, nazwisk, wiedzieć, co kupują inni "klienci" ani kierować się kategoriami, za to możesz po prostu zauważyć książkę, która cię zadziwi, chociaż nikt a nikt nigdy ci jej nie polecał. A jak ją otworzysz (czego w sieci nie da się zrobić), to jeszcze zachwycić się na przykład krojem czcionki. Albo zniechęcić.

            A wątek o penisach przydałby się na tym forum najwyraźniej. Może byłoby kulturalniej?
            • iwoniaw Re: Kto narzeka? 06.04.16, 17:11
              za to możes
              > z po prostu zauważyć książkę, która cię zadziwi, chociaż nikt a nikt nigdy ci j
              > ej nie polecał.


              No patrz pani, to tak jak w księgarni internetowej!

              A jak ją otworzysz (czego w sieci nie da się zrobić)

              Ty naprawdę jeszcze bardziej nie wiesz, o czym piszesz, niż się na początku wydawało big_grin
        • przejrzysty_peniuar Re: Kto narzeka? 06.04.16, 17:49
          daisy napisała:

          > Ale jakiego obejrzenia? Na zasadzie: klienci, którzy kupili to, oglądali równie
          > ż..?
          > Według kategorii? A myślisz, że kto wpisuje książki w te kategorie, pan Bóg? Ta
          > cy sami ekspedienci, albo i "gorsi". Najczęściej według sugestii otrzymanych z
          > działu promocji w wydawnictwach, czyli od panienek, które książki *na pewno* ni
          > e czytały, a często nawet nie widziały.

          Widzę, że na działaniu aplikacji w sklepach internetowych też się nie znasz. Opcja "klienci, którzy to kupili oglądali również..." to automat. Program do obsługi sklepu SAM to wyświetla, zarówno w księgarni, jak i w sklepie z bronią. Owszem, zapewne jakieś pojedyncze pozycje można tam umieścić na sztywno czy podświetlać, ale nikt się nie bawi w klepanie na bieżąco tytułów. W ogóle niskie ceny księgarnie internetowe zawdzięczają również temu, że mają dużo mniej personelu - owszem, ponoszą koszt kupna i obsługi systemu, ale to naprawdę pikuś w porównaniu do pensji sprzedawców, ustawiaczy-na-półkach, magazynierów oraz 3 pań z kadr i 5 księgowych do obsługi tych poprzednich.
    • kaz_nodzieja Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:38
      I jeszcze jeden minus stacjonarnych księgarni. Kiedyś miałam kupić na prezent jedną książkę, wyjątkowo stacjonarnie. Było nawet kilka egzemplarzy. Cóż z tego, jeden bardziej utytłany od drugiego. Centralne odbicie palucha na jednej z kartek lub inne ślady używania. Innych (np. zafoliowanych) nie było. Nie będę płacić ponad 30 zł za używaną książkę, gdy wraz z kosztami wysyłki ma w nieco niższej cenie lub nawet takiej samej świeżą książkę wprost od księgarni internetowej. Nie zmacaną chamskimi paluchami.
    • dido_dido Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:39
      Korzystam z czytnika.
      Nie kupuję książek w księgarniach stacjonarnych.
      Nie mam magicznych doświadczeń w postaci dotyku, zapachu i ciężaru. I żyję.
      Czy powinnam mieć doła i czuć się jak Zgredek?
      • kaz_nodzieja Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 13:42
        Żałuj Siostro.
    • agni71 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:00
      Nie stać mnie, żeby kupować w stacjonarnych (za dojazd do stacjonarnej też musze zapłacić), tzn zdarza mi się, ale staram się unikać. Różnice w cenie bywają ogromne, to nie jest kwestia różnicy 2-3 zł.
    • ada1214 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:37
      Nie lubie kupowania w ksiegarniach stacjonarnych. A przynajmniej ta, ktora jest w mojej miejscowosci jest w mojej ocenie totalnie nastawiona na komercje. Wchodzisz - i po oczach bija te "ladnie wygladajace" ksiazki, z grubymi kolorowymi okladkami, co czesto niestety idzie w parze z przerostem formy nad trescia. Nigdy nie chcialo mi sie grzebac w stosach jak w kopalni, zeby spod warstw tych krzykliwych bylejakich pozycji wyszukiwac co tam maja wartosciowego. JA nie gornik, zeby przerzucac tony w lewo i prawo.
      Z drugiej strony musze ksiazke pomacac, powachac i przeleciec wzrokiem zebym wiedziala czy mi sie nada. Wszystko ma znaczenie dla komfortu czytania- gramatura papieru, czcionka, marginesy, akapity i wreszcie ta swoista melodia tresci, specyficzna dla kazdej pozycji. Dlatego tez mam od lat ustalony precedens: najpierw pozyczam/zamawiam w bibliotece, a jak po wstepnym zapoznaniu sie smakuje mi, to zamawiam w necie.
    • kropkacom Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 14:41
      Przyznaje, mam swoją ulubioną księgarnie, ale to nie znaczy, że lubię przepłacać, lub po prostu nie dostać czegoś na czym mi akurat zależy. Poza tym kupowanie książek przez internet też ma swoją magię.

      PS. Wiele księgarni łączy handel on line z tym stacjonarnym.
    • wuika Re: Kto narzeka? 06.04.16, 14:56
      Na mój gust laska spam nam tutaj uprawia suspicious
    • morgen_stern Re: Kto narzeka? 06.04.16, 15:06
      Ta książka jest w dziale dziecięcym?? Chyba tylko dlatego, że to wydawnictwo Dwie Siostry, które wydaje głownie literaturę dziecięcą, ale to nie jest absolutnie książka dla dzieci i ktoś w tej twojej księgarni nie wykazał się znajomością tematu - co potwierdza to, o czym pisały dziewczyny wyżej.
      Kupiłam ją prawie rok temu w internecie. Znalazłam jej reklamę gdzieś obok środka na powiększenie penisa smile
      • daisy Re: Kto narzeka? 06.04.16, 15:17
        Super. Więc przyjemne z pożytecznym. big_grin
        • morgen_stern Re: Kto narzeka? 06.04.16, 15:20
          Nie zajarzyłaś, że to była ironia, czy po prostu nie wiesz jak wybrnąć z tych pierdół, które wypisujesz?
          • daisy Re: Kto narzeka? 06.04.16, 17:03
            A ty? big_grin
    • miss_fahrenheit Re: Kto narzeka? 06.04.16, 15:17
      Wydawnictwo "Dwie siostry" mam w zakładkach (mają świetne książki!) - nie muszę szukać ich książek w księgarni stacjonarnej. O samym wydawnictwie dowiedziałam się kiedyś - z sieci. Chodzę dość regularnie do różnych księgarni ze względu na dziecko (mamy takie swoje przyzwyczajenie). Po pierwsze - zwykle chaos na półkach, po drugie - często niekompetentni sprzedawcy, po trzecie - duże różnice w cenie (na niekorzyść księgarń stacjonarnych). Jeśli ktoś kupuje książki raz na rok po jednej sztuce - zapewne wybierze księgarnie stacjonarne. Albo jeśli ma inne, mniej racjonalne powody (jak ja wink ).
    • ra-sowa Re: Kto narzeka? 06.04.16, 16:02
      a ja właśnie tę książkę kupiłam ze tygodnie temu na prezent.
      Cena 35 zł, z przesyłką ok 39 z groszami, ale kupowałam jeszcze 2 inne książki i się przesyłka rozłożyła na wszystkie. Cena na książce 59 zł, cena w mojej księgarni 63.
      Jesli bym tylko tym się kierowała to sama widzisz przewagę internetu ( a zysk na 2 pozostałych też był)
      Owszem, lubię niektore księgarnie ( i sklepy papiernicze ), ale nie za taką cenę.
      Kupowałam sobie spokojnie wieczorem, mam wtedy spokój i czas, jedną z książek własnie sobie wybrałam przez podpowiedzi w księgarni internetowej.
      • daisy Re: Kto narzeka? 06.04.16, 16:39
        Świetny przykład.
        Więc ok, zyskałaś dobre 3 dychy - od razu. Dokładnie 50% określonej przez wydawnictwo ceny.
        W odleglejszej perspektywie - zyskałaś koniec księgarni, która tę książkę sprowadziła. Może i należało im się, jeśli sprzedawali drożej niż cena okładkowa.
        W trochę dalszej - zyskałaś to, że być może Dwie Siostry nie kupią już praw do kolejnej książki Schalansky, bo po prostu nie będzie ich na to stać. 50% ceny to dość drastyczna obniżka, prawda?
        Chcemy mieć książki i jakby popytać, to każda powie, że pisarze powinni godnie zarabiać (nie?). I wydawnictwa też dobrze, żeby istniały, a do tego wydawały "ładnie wydane" książki, solidnie zredagowane, z porządną korektą, z ciekawymi ilustracjami. Tylko skąd mają się na to brać pieniądze, jeśli za książkę nikt nie chce płacić?
        • dido_dido Re: Kto narzeka? 06.04.16, 16:58
          Daisy, to nie jest dobry przykład. Ludzie chcą płacić za książkę ale niekoniecznie za koszty jej dystrybucji i kolejnego pośrednika w sprzedaży. Przecież księgarnia internetowa też płaci wydawnictwu. Tyle tylko, że potem kolejne narzucone koszty są niższe niż te narzucone przez księgarnię stacjonarną bo koszty internetowe są niższe niż stacjonarne.
          No cóż, księgarnia stacjonarna upadnie. Tak jak kiedyś upadły zakłady krawieckie, zegarmistrzowskie, małe jatki, zniknęły dorożki i wozacy z węglem. Świat się zmienia i tyle.
          • daisy Re: Kto narzeka? 06.04.16, 17:08
            Obawiam się, że upadnie więcej niż księgarnia. Na zdrowy rozum (nie jestem właścicielką księgarni, niestety!, więc nie znam się aż tak dokładnie na kalkulacjach cen) to niemożliwie, żeby aż połowa ceny była marżą księgarni. Tym bardziej, że na własnych stronach wydawnictwa wcale nie sprzedają książek taniej niż cena okładkowa - a jeśli już, to na pewno nie 50% taniej.
            Prawda jest taka, że opłacalność wydawania dobrych książek zbliża się do nieopłacalności. O zarobkach redaktorów, ilustratorów czy samych autorów nie wspomnę. Ale co tam, niech klepią biedę, a jak im się nie podoba, to niech zamykają biznes i sprzedają nawozy sztuczne... sad
            • dido_dido Re: Kto narzeka? 06.04.16, 17:19
              Ale co sugerujesz, że księgarnia internetowa dopłaca do interesu? Że tak jak w tym przykładzie książki z sugerowaną ceną 59 a sprzedawaną w internecie za 39 zapłaciła wydawnictwu 40 i dołożyła złotówkę byle ją sprzedać? Może tak jest przy wyprzedaży, podobnie jak w sklepach stacjonarnych. Ale przy nowościach różnica w cenie nie jest aż tak szalona jak w tym przykładzie.
            • kawka74 Re: Kto narzeka? 06.04.16, 18:04
              Mniej więcej połowa ceny detalicznej książki to marża księgarsko-hurtowa.
              Cena na stronie sklepu wydawnictwa to NIE JEST ta sama cena, którą dostają księgarnie czy hurtownie.
              Inna jest cena dla detalisty, inna dla hurtownika.
              Coś jeszcze chcesz wiedzieć?
        • zawsze-w-drodze Re: Kto narzeka? 06.04.16, 17:11
          Wzruszające. Zdaje sie, że Czarne radzi sobie całkiem sprawnie. Znak podobnie. Wydawnictwo Literackie daje radę. A ssanie na dobry reportaż na przykład jest takie, że Szczygieł wydawnictwo założył. Pewnie nie z dobroci serca. Zdaje sie tez, że wszystkie powyższe nie wydają chłamu. No jak to? Nie bankrutują?
          • przejrzysty_peniuar Re: Kto narzeka? 06.04.16, 17:32
            zawsze-w-drodze napisała:

            > Wzruszające. Zdaje sie, że Czarne radzi sobie całkiem sprawnie. Znak podobnie.
            > Wydawnictwo Literackie daje radę. (...) Zdaje sie t
            > ez, że wszystkie powyższe nie wydają chłamu.

            Wydawnictwo Literackie raczy wydawać KAtarzynę Michalak, więc teza o braku chłamu jest przesadnie optymistyczna. Myślicie, że to wina internetów? Stacjonarnie ałtorKasia by milczała?
            • zawsze-w-drodze Re: Kto narzeka? 06.04.16, 17:42
              Poważnie? Mnie sie raczej z Twardochem i Tokarczuk kojarzy. Ostatnio tez z "Głodem". No ale pewnie i dla Pani Mihalak znaleźli niszę.
              • przejrzysty_peniuar Re: Kto narzeka? 06.04.16, 17:52
                Pecunia non olet i takie tam obce słowa wink. Znam parę osób, które się trochę na WL za to obraziły.
              • magdalenka79k Re: Kto narzeka? 07.04.16, 11:55
                hehe ja się kiedyś zastanawiałam kto panią Michalak wydaje, nie mogłam uwierzyć, że to samo wydawnictwo co Półbrata wydało smile
        • ra-sowa Re: Kto narzeka? 06.04.16, 17:29
          nie, na trzech książkach zyskałam ponad 40 zł i jest to dla mnie istotna różnica.
          Twoje odpowiedzi robią się jakoś agresywne nieco i histeryczne, mam wrażenie.
          Gdybym nie chciała płacić za książkę, jak sugerujesz, to bym jej nie kupowała, ściągnęła z chomika lub poszła do biblioteki.
          A księgarnia internetowa to z pewnością sama z siebie dopłaca do każdej książki. Albo je kradnie i dlatego są tanie
      • peonka Re: Kto narzeka? 06.04.16, 16:40
        Och, cudnie że przypomniałyscie te książkę. Chcę ją kupić mężowi na urodziny, a teraz trafia nam się okazja, że ktoś nam przywiezie rzeczy z Polski. W związku z tym mam pytanie, czy ona jest gruba i ciężka? Ciekawa jestem, ile zajmie miejsca w bagażu podręcznym.
        Gdzie ją sprzedają za 35 zł?
        • iwoniaw Re: Kto narzeka? 06.04.16, 17:18
          Za 38,35 PLN obecnie tu:
          aros.pl/ksiazka/atlas-wysp-odleglych-piecdziesiat-wysp
          Książka ma 144 strony, nie jest gruba ani specjalnie ciężka, mimo twardej okładki. Jest minimalnie większa od formatu B5.
          • agni71 Re: Kto narzeka? 06.04.16, 21:52
            A tu jeszcze ciut taniej: czytam.pl/k,ks_308191,Atlas-wysp-odleglych-Schalansky-Judith.html
            • peonka Re: Kto narzeka? 07.04.16, 00:36
              Dziękuję Iwoni i Tobie za odpowiedź!
              • ra-sowa Re: Kto narzeka? 07.04.16, 11:29
                i jeszcze taniej
                Tekst linka
              • arwena_11 Re: Kto narzeka? 07.04.16, 11:51
                a tu jeszcze taniej bo 35,38

                www.nieprzeczytane.pl/Atlas-wysp-odleglych,product648038.html
    • magdalenka79k Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 16:17
      Kiedy byłam mała w moim mieście były 3 ksiegarnie, które jawiły mi się właśnie jako tajemnicze krainy no i ten zapach... Gdy dorosłam za pierwsze zarobione pieniądze chciałam sobie kupić książki, zostały wtedy tylko 2 księgarnie ale wybrałam się do tej większej (w centrum) z listą książek, księgrania była typu pani za ladą, ksiązek nie dotykać, z wypisanych przeze mnie 10 pozycji wydanych w ostatnich 1-2 latach nie było nic. Wróciłam do domu włączyłam internet, poszukałam księgarni (wtedy dopiero raczkowały) i zamówiłam w tej dużej na M i tak to się zaczęło smile Teraz wkraczam do krainy książek czytając blogi, fora, grupy na FB, oglądając vlogi: mam kilka zasad nie kupuję książek którymi zachwycają się wszyscy, bo jak chce taką przeczytać to zwykle w przeciągu 2 miesięcy znajduje w bibliotece i jest rozczarowanie, kupuje książki nie wcześniej niż po roku, 2 latach od wydania bo jeżeli przez ten czas książka jest w mojej świadomości to znaczy, że muszę ją przeczytać, czasami kupuję książkę, którą miałam z biblioteki bo nie wyobrażam sobie bez niej życia.
    • morekac Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 16:24
      Nawet nie chodzi o to, że taniej. Wygodniej,zwłaszcza jeśli poszukuje się nie najnowszego bestsellera, tylko czegoś mniej oczywistego.
    • 21mada Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 16:25
      Ja mieszkam za granica wiec polskie ksiazki kupuje tylko przez internet, bo do stacjonarnych ksiegarni mam za daleko...
      Po drugie, w ksiegarniach internetowych jest o wiele wiekszy wybor. Ile ksiazek moze pomiescic stacjonarna ksiegarnia, a ile internetowa? A jak w jednej internetowej nie ma, to mozna kliknac na inna.
      Co do poznawania nowych ksiazek, jesli jestem w ksiegarni stacjonarnej, to i tak same tytuly czy okladki nic mi nie mowia. Nigdy nie kupowalam tylu ksiazek jak odkad wynalezli internet. wink Mozna wejsc na lubimycztac.pl albo na blogi ksiazkowe i przeczytac prawdziwe, nielukrowane recenzje.
    • daisy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 16:57
      Wychodzi na to, że sama tylko narzekam na znikanie księgarni.
      I na związane z dumpingowymi cenami książek w necie "wygaszanie" ambitniejszych, mniejszych wydawnictw. Zwłaszcza, że panująca dobra zmiana niebawem poprzesuwa państwowe finanse w kulturze na *właściwsze* miejsca.
      Trudno, będę narzekać samotnie.
      Ale smutna będzie sytuacja, jak komuś gdzieś w Koninie padnie kindle-szmindle, przez Internet nie będzie miał jak zamówić, bo za 2 tygodnie wyjeżdża (albo wojażuje), a najbliższa księgarnia w Warszawie.
      • peonka Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:03
        Jak ktoś za dwa tygodnie wyjezdza albo wojaże, to też w papierowe książki się nie okupu, bo po co ma je ze sobą ciągnąć? Kindle idzie pocztą kilka dni, oraz masz kopie książek na innych urządzeniach, typu iPad, tablet, telefon. Jakoś doczekasz nowego.
        Ciekawa jestem, jaki jest cel tego wątku, bo że tylko głęboka troska o nas, czytelników i małe wydawnictwa, śmiem wątpić..
        A te male wydawnictwa moga się rozwijać m.in. dzięki sprzedazy w internecie.
        • ola_dom Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:08
          peonka napisała:

          > Ciekawa jestem, jaki jest cel tego wątku, bo że tylko głęboka troska o nas, czytelników i małe
          > wydawnictwa, śmiem wątpić..

          Ta zajadłość we wpisach pozwala przypuszczać, że to istotnie głęboka troska, ale nie o czytelników. Samo założenie w temacie - "narzekaCIE" - czyli KTO? Kto, poza daisy? Wydawcy i księgarze, czy ematki?

          > A te male wydawnictwa moga się rozwijać m.in. dzięki sprzedazy w internecie.

          Ano właśnie. Jakoś nie wydaje mi się, żeby niszowe wydawnictwa były tak bardzo rozchwytywane przez stacjonarne księgarnie, nisza znajduje swoje miejsce przede wszystkim w internecie.
      • butch_cassidy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:04
        One nie znikają. One już znikły.
        Jak masz jakąś blisko i tam kupujesz to czyta donkiszoteria smile i z całą pewnością Twoja postawa nie wpłynie na rynek książki drukowanej w Polsce AD 2016. Niestety.

        Praktycznie kupowanie teraz książek stacjonarnie w małych księgarniach jest praktycznie niemożliwe.
        Bo chyba nie chodzi o promowanie em..ku - giganta, który w znacznej mierze przyczynił się do zniknięcia "księgarenek za rogiem" i wydawnictw niszowych zdecydowanie nie promuje. Nawet nieniszowych, a ambitniejszych nie promuje.

        Poza tym kupno przez net to też często kupno u wydawcy, więc już nie przesadzajmy. Skoro nie zadziałano we właściwy sposób we właściwym czasie, to teraz trzeba się dostosować do warunków, jakie powstały, a nie walczyć z wiatrakami czy przerzucać odpowiedzialność na konsumenta (czytelnika smile ).
        • butch_cassidy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:05
          czysta
          • daisy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:15
            Coś ty. Wydawnictwa na swoich stronach internetowych sprzedają książki z obniżką góra paruzłotową. Na przykład w związku z wyżej dyskutowaną książką Schalansky, którą forumka kupiła za 35 złotych, oto jak sprzedaje ją wydawnictwo:
            www.wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/?psearch[prodkey]=atlas
            • ola_dom Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:19
              daisy napisała:

              > Coś ty. Wydawnictwa na swoich stronach internetowych sprzedają książki z obniżką góra paruzłotową.

              No dobrze, ale przecież skoro wydawnictwo sprzedało książkę do sprzedawcy, to mu sprzedało za cenę X, a sprzedawca sprzedaje za cenę Y, i jak obniży cenę o kwotę Z, to sprzeda Y minus Z, a nie X minus Z.
              Wydawnictwo nadal ma kwotę X za tę książkę - czy ją sprzedano w internetach, czy w księgarni za rogiem.
              Czy nie?
            • butch_cassidy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:20
              Żartujesz?
              Większość wydawnictw ma akcje promocyjne, na których kupisz może nie najgorętsze nowości, ale takie kilkumiesięczne i starsze za 50-10% ceny (dziesięć procent czyli 4 zł zamiast 40).
              Wystarczy zapisać się na newsletter.
            • dido_dido Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:26
              A gdyby księgarnia stacjonarna zrobiła promocję/obniżkę/wyprzedaż i sprzedawała tę książkę taniej w ramach przyciągnięcia klienta to byłoby ok?
              Takie prawa rynku - w Tesco też masz czasami jakiś towar sprzedawany po kosztach. Chodzi o wyrobienie marki taniego sklepu i atrakcyjnych zakupów.
              • daisy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:36
                Jasne. Bo Tesco i mu podobne to właśnie handlowy Złoty Graal. Ich dostawcy i producenci chwalą współpracę i mają się jak pączki w maśle, no nie?
                • dido_dido Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:44
                  Tesco było przykładem jak działa rynek.
                  I wiesz, wolę, żeby producent i hurtownik kłócili się o cenę i narzekali na współpracę bo wtedy taniej ma klient. Gorzej jeżeli się dogadają na wspólne golenie kupującego
            • peonka Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:54
              O rany. Jesli chcesz, poszukamy Ci jeszcze drożej, chcesz? Będziesz mogła dać komus zarobić jeszcze więcej.
              Chyba jednak nie jesteś właścicielką księgarni, za mało wiesz o handlu. Albo... może właśnie dlatego usiłujesz się obronić takim wątkiem? Nie idź tą drogą w takim razie.
        • asia_i_p Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 07.04.16, 11:46
          Mała księgarenka za rogiem- sieciówka- Internet to nie są jedyne wybory. Na przykładzie mojego miasta obserwuję powstawanie sklepików, które trudno zakwalifikować do jednej kategorii, a które sprowadzają towar wg. zupełnie nowego kryterium - wg. profilu klienta. Nie wiem, na ile to jest świadome, ale na przykład lokalny sklep plastyczny zauważył, że jego klienci (czyli hobbyści plastyczni) często interesują się haftem - wprowadził sprzedaż muliny; interesują się określonym typem zabawek dla dzieci, craftowych i tzw. rozwojowych - ma półkę z takimi właśnie zabawkami, itp. Jeżeli potrzebuję podręcznika rysunku, to nie idę do księgarni, tylko tam. Jest też sklep z opcji zdrowa żywności - gadżety prozdrowotne, a nawet dwa takie sklepy - jeden celuje w ogólnie pojęty New Age, drugi w ludzi o zapotrzebowaniach dietetycznych wymuszonych zdrowiem (produkty bezcukrowe, bezglutenowe, bezlaktozowe). Firmowy sklep "Białego jelenia" sprzedaje rękodzieło filcowe. Według mnie to jest drugi przyszłościowy kierunek - ludzie są zabiegani, więc specjalizowanie się pod kątem towaru - chcesz książkę, idź do księgarni, chcesz kredki, idź do papierniczego, chcesz kredki artystyczne, idź do artystycznego - jest przeżytkiem, teraz czas na specjalizowanie się pod kątem klienta - skoro jest plastykiem/ hobbystą plastycznym, to przy okazji kupowania kredek dla siebie kupi kredki dla dziecka, ale raczej Koh-i-nor/Faber Castel niż chińskie za 5 zł, wybierze dekoracje świąteczne - znów określonego typu, itd.
      • dido_dido Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:09
        Histeryzujesz.
        Jeżeli wszyscy przejdą na kindle-szmindle to będzie to tak duży rynek i zapotrzebowanie, że oferta się ogromnie rozwinie i nowy czytnik będzie dostępny od ręki w pięciu sklepach stacjonarnych w Lublinie lub w dostawie w ciągu 24h.
        Dodatkowo w domu będzie po kilka czytników (bo każdy domownik będzie miał swój) wiec w razie katastrofy można pożyczyć od męża/dziecka. Będą też znajomi ze swoimi czytnikami.
        A w ostateczności pozostaną biblioteki.
      • pade Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:35
        Księgarnie stacjonarne same są sobie winne. Te, do których wchodzę - Matras, Świat książki, Empik itd, są przeładowane pierdołami, zalane czytadłami i najnowszymi bestsellerami. Nie da się w nich spokojnie stanąć i przejrzeć książkę, bo przejścia między półkami są tak ciasne, że druga osoba się nie zmieści.
        No i jeszcze koszmarne oświetlenie i dudniąca muzyka. Uciekam stamtąd jak mogę najszybciejsmile
        • mozambique Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 07.04.16, 10:31
          fakt , cale parterowe wejscie do wroclawskeigo empiku to stosy kubeczków, figurek, haftowanych poduszek, koszulek z napisami, wielkanocncyh zajączków albo zimowych bombek , szwjcarskich czekoladek albo babeczek z łotym papierku !!! do regału z ksiazkami trezba isc dosc daleko w głąb albo na piętro

          juz kilka razy mi sie odechciało
      • murwa.kac Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 18:01
        daisy napisała:

        Ale smutna będzie sytuacja, jak komuś gdzieś w Koninie padnie kindle-szmindle,
        > przez Internet nie będzie miał jak zamówić, bo za 2 tygodnie wyjeżdża (albo woj
        > ażuje), a najbliższa księgarnia w Warszawie.
        >

        to zamówie kindle z dostawą pod adres gdzie bede. co za problem?
      • magdalenka79k Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 18:49
        Na najbliższym dworcu kupi coś w kiosku, teraz nawet Lód Dukaj można kupić smile Nie martwiłabym się na zapas.
      • arwena_11 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 07.04.16, 08:41
        no proszę cię, wczoraj zamówiłam książkę, dzisiaj mam do odbioru. Kurier byłby jutro.
        W dwa tygodnie to ja mogę zamówić nie tylko nowy czytnik ( jakby się ktoś uparł ), ale wagon książek.
        • kaz_nodzieja Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 07.04.16, 09:05
          Jak mi się spieszy to szukam na internecie z odbiorem osobistym w moim mieście.Wysyłam maila lub dzwonię czy mogę jeszcze dziś odebrać. Z reguły mogę, czasem następnego dnia. Kiedyś potrzebowałam jedną rzecz z zoologicznego (wartą około 150 zł), poszłam do stacjonarnego (który kiedyś prowadził jakąś akcję "Nie kupuj w internecie" serio big_grin ). Dziewczyna znalazła ostatnią sztukę w okropnie wygniecionym opakowaniu. Na razie podziękowałam. Tę samą rzecz dokładnie znalazłam na internecie (dostarczona została dnia następnego kurierem), razem z opłaceniem kuriera kosztowała 30 zł taniej. W tym samym sklepie (mam kartę stałego klienta z niewielką zniżką) raz zwrócono mi uwagę z fochem (choć zniżkę naliczyli), że za późno wyciągnęłam kartę big_grin Innym razem krzywili się na prośbę o jednorazową reklamówkę. I całkiem przy okazji - osoba niepełnosprawna nie miałaby tam szans nic obejrzeć. Wąsko, mało miejsca, schody.
      • asia_i_p Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 07.04.16, 09:23
        1. Kindle-szmindle rzadko padają. Sprowadzenie nowego po padnięciu to proces szybszy niż 2 tygodnie.
        2. Sprowadzenie książki przez Internet to też proces szybszy niż 2 tygodnie.
        3. Ambitniejsze mniejsze wydawnictwa (wspomniany przeze mnie Beck, na przykład) większość sprzedają przez Internet. I nie da rady, potrzebując książki Kuźniaka do przygotowania do egzaminu na tłumacza przysięgłego nie kupię powieści sensacyjnej, bo była w promocji. Będę jęczeć na cenę Kuźniaka, ale go kupię. Wydawnictwa to wiedzą i cenną wiedzę cenią.
    • butch_cassidy Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 16:59

      Teraz te małe księgarnie, które przetrwały, same jednocześnie współpracują z hurtowniami internetowymi lub stały się też księgarniami internetowymi. Nie ma już innej drogi.
      Kijem Wisły nie zawrócisz.
      To należało załatwić ustawą i to ładnych kilka lat temu.
      Teraz dyskusja jest za próżno i chyba już bez sensu.
    • murwa.kac Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 06.04.16, 17:40
      jak mi ksiegarnia da upust na ksiazki 150 zl (bo taką na przykład różnicę miałam przy zamówieniu sprzed kilku tygodni) to się oflaguję i transparentami biegać bede po mieście. słowo!
      • arwena_11 Re: Narzekacie, że znikają księgarnie, a same... 07.04.16, 08:51
        O to się dołączęsmile. Ostatnio kupiłam dla męża 5 książek - miałam konkretną kwotę na to przeznaczoną i przy płaceniu okazało sie, że jestem coś ok 100 do przodu, wiec kupiłam sobie 2 książki i z 6 lektur dla córki ( baardzo mi się podobały ceny lektur z opracowaniami 4-6 zł za sztukę ) - będą już na przyszły rok.
        Jakby mi to samo zapewniła stacjonarka księgarnia, to będę tam kupowała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka