lauren6
08.04.16, 10:15
Odniosę się do tego newsa:
www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/zgwalcony-norweg-sprzeciwia-sie-deportacji-uchodzcy,633831.html
Pan polityk z Norwegii został zgwałcony przez uchodźcę z Somalii. Gwałciciel odsiedział wyrok i obecnie ma być deportowany do Somalii, czemu sprzeciwia się sama ofiara. Mimo tego, że po gwałcie mężczyzna popadł w alkoholizm, narkomanię i depresję stoi po stronie swojego kata, bo to taki bidulek z biednego kraju.
Tak sobie pomyślałam, że każdy kraj ma swoje własne narodowe pranie mózgu. Norwegom wmawia się, że komfort imigrantów jest ważniejszy od ich bezpieczeństwa i zdrowia fizycznego oraz psychicznego. Polkom się wmawia, że dobro płodu jest ważniejsze od ich zdrowia i życia.
Norwedzy w przypadku imigrantów z Afryki cierpią na swoisty syndrom sztokholmski. Wyobrażacie sobie by jakikolwiek Polak czy Polka bronili w ten sposób swojego gwałciciela?
Niektóre Polki cierpią na syndrom poaborcyjny, który jest ewenementem na skalę światową.
Dla mnie to objaw chorej sytuacji, gdy narodowe pranie mózgu spowodowało u pewnych ludzi konkretne zaburzenia psychiczne.