Dodaj do ulubionych

jaka klasa?

17.04.16, 13:14
Jest taka sytuacja:
Dziecko chodzi do V klasy ogólnodostępnej.. Ma orzeczenie ze względu na zespół aspergera.
W szkole naciskają na przeniesienie do klasy integracyjnej. Rodzice innych dzieci tez by chcieli aby dziecko przenieść, gdyż przeszkadza na lekcji.
Lekarz dziecka, twierdzi, że zmiana może źle wpłynąć na niego- dziecko nie chce tej zmiany. Twierdzi, że nie chce do innej klasy, że tu już zna dzieci i nauczycieli. A w klasie integracyjnej są dziwne dzieci (nie akceptuje inności).
Nie ma więc gwarancji, że w nowej klasie nie będzie gorzej.
Co byście zrobiły, przeniosły wbrew woli dziecka i lekarza? Na siłę? a jak odmówi pójścia, toć na ręce go się nie weźmie, bo za duży.
Szkoła nie chce zatrudnić nauczyciela wspomagającego do klasy, bo jest miejsce w integracyjnej.
A przecież to rodzice wg prawa decydują do jakiej klasy będzie chodzić dziecko.
Czy spotkałyście się z taką sytuacją?
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: jaka klasa? 17.04.16, 13:46
      Czy to jest zespół szkół ? (podstawówka + gimnazjum)
    • triss_merigold6 Re: jaka klasa? 17.04.16, 14:35
      Czy spotkałam się z sytuacją kiedy zaburzony geniusz utrudnia lub uniemożliwia prowadzenie lekcji, rodzice nie potrafią ustawić dziecka, a normalne dzieci są traktowane jak zabawki terapeutyczne?
      Tak, spotkałam się.
    • kamunyak Re: jaka klasa? 17.04.16, 14:40
      >A przecież to rodzice wg prawa decydują do jakiej klasy będzie chodzić dziecko.

      a inni rodzice? innych dzieci w klasie? oni nie maja nic do powiedzenia? przecież oni też chca jak najlepiej dla swoich dzieci i mają do tego prawo.
      Dziecko przeszkadza na lekcji, duza grupa innych dzieci w jakis sposób ponosi (negatywne) konsekwencje tego stanu.
      To właśnie dlatego dla dzieci wymagających innego traktowania stworzono klasy integracyjne. Błędem rodziców było to, że dziecko od początku nie chodziło do takiej klasy właśnie, bo przeciez objawy widać właściwie juz od urodzenia.
      Ja rozumiem złą sytuację dziecka obecnie i współczuje wszystkim.
      Jednak nie dziwię sie innym rodzicom.
      Moze w ogóle zmienic szkołę i tam umiescic dziecko w odpowiedniej klasie, jesli jest taka mozliwośc. Wtedy może sytuacja bedzie bardziej klarowna dla dziecka.
      • asia_i_p Re: jaka klasa? 17.04.16, 15:08
        Dzieciaki z ZA, dobrze poprowadzone, dobrze funkcjonują w zwykłych klasach. Mamy w szkole ZA, mieliśmy autystyczkę, dawaliśmy sobie radę. Za dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności naprawdę idzie spora dotacja, więc myślę, że pomimo klasy integracyjnej szkoła dałaby radę zatrudnić jeszcze jednego nauczyciela wspomagającego.
        • kamunyak Re: jaka klasa? 17.04.16, 16:19
          >Mamy w szkole ZA, mieliśmy autystyczkę, dawaliśmy sobie radę

          ale co to znaczy "dawalismy sobie radę"? to znaczy kto? bo ja, jako rodzic dziecka zdrowego, mającego prawo do korzystania w pełni z edukacji, na ktora łożę jak wszyscy, mogę nie chciec eksperymentów i próbowania czy "damy radę". Po to są klasy integracyjne żeby inne dzieci mogły uczyć się w normalnym tempie a rodzice ew. mieli wybor czy chcą "dawać radę" i posyłaja dziecko do klasy integracyjnej, czy też nie.
          Jeśli dziecku nalezy sie dodatkowy nauczyciel to, owszem, jest to czynnik istotny ale jednak kolejnosc powinna być inna. Najpierw nauczyciel, potem dziecko a nie najpierw problematyczne dziecko, potem awantury i ewentualnie nauczyciel.
          Swoją droga to jednak dla mnie trochę dziwne, zatrudnianie nauczyciela dla jednego dziecka. Przecież to są olbrzymie koszty. I dlatego pozwolilam sobie zgłębic temat. Wyczytałam, że poniewaz takiego nauczyciela finansuje bezpośrednio organ samorządowy, to musi wydać zgodę na jego zatrudnienie. Musi wydać pozytywną, jeśli w szkole nie ma klasy integracyjnej bądź w rejonie nie ma szkoly integracyjnej.
          Tu sytuacja jest inna, jest klasa integracyjna, w której jest wolne miejsce.
    • asia_i_p Re: jaka klasa? 17.04.16, 15:04
      Są w necie artykuły z połowy 2015 roku, że od stycznia 2016 szkoła miała mieć obowiązek zatrudnienia nauczyciela wspomagającego do dziecka, które tego potrzebuje - wiązało się to z tym, że zwiększona dotacja na dziecko niepełnosprawne miała być dużo bardziej związana z dzieckiem niż wcześniej. Nie wiem tylko, czy nie wymiotła tego dobra zmiana.
      Rozumiem, że rodzice innych dzieci mogą nie chcieć przeszkadzania na lekcji, ale nauczyciel wspomagający to świetnie wyeliminuje, to naprawdę dobre rozwiązanie i naciskałabym na nie. Popytaj jeszcze na Innym Świecie, może dziewczyny mają tam doświadczenie w upominaniu się o zatrudnienie nauczyciela wspomagającego.
      • triss_merigold6 Re: jaka klasa? 17.04.16, 15:14
        Na Innym Świecie jest mnóstwo pań, które z jednej strony absolutnie nie życzą sobie informowania innych rodziców i dzieci o typie zaburzeń dziecka i o tym, że w ogóle ma ono zaburzenia, a jednocześnie życzą sobie specjalnego traktowania dziecka przez nauczycieli i wyjątkowej wyrozumiałości ze strony innych dzieci.
        Normalne dzieci widzą, że kolega ma coś nie halo, że jest inaczej traktowany, że nie dotyczą go zasady obowiązujące wszystkich, ale nie wiedzą dlaczego.
        • bergamotka77 Re: jaka klasa? 17.04.16, 18:40
          dokladnie tak jest w klasie mojego syna. Kolega z ZA przeszkadza na lekcji, ma rozne dziwne zachowania i niestety daje sie to we znaki reszcie, codziennie syn mi donosi co dziwnego robil X i jak reagowala klasa. W gimnazjum dzieci sa bardzo nietolerancyjne dla innosci i dlatego warto poinformowac klase skad takie zachowania. A tak rodzice nikogo nie informuja, a dziecko ma klasyczne objawy, koledzy sie smieja, moj syn zapytal go wprost czy ma ZA a on na to ze "ma zespol Einsteina". Niestety powoduje to tylko wielka ciekawosc dzieci i zglebianie tematu, u niektorych zarty, bo widza ze chlopak inaczej sie zachowuje, nieadekwatnie do sytuacji, syn mowi ze zachowuje sie jaby byl duzo od nich mlodszy, nie rozumie zartow, wszystko powtarza na glos, upaja sie slowami, spiewa cos, udaje ze strzela do nich z reki, smieje sie z rzeczy, ktore nikogo nie smiesza, mowi z dziwna intonacja i dziwnym glosem, ma obsesyjne zainteresowania, generalnie wszyscy widza ze jest cos nie tak. A rodzice pewnie z tych, co ukrywaja ZA, bo "lepiej zeby nikt nie wiedzial"". Tak jest gorzej, bo mlodziez nie ma litosci dla dziwakow, a gdyby wiedzieli ze ma zaburzenie to moze podeszliby z wieksza tolerancja. A tak sie smieja, komentuja... Moj syn z nim czesto siedzi i juz nie wyrabia. Ja zamierzam na zebraniu poruszyc ten temat, bo mam wrazenie ze moj syn jest terapeuta dla chlopca kosztem siebie i swojej nauki, bo X gada, komentuje, zaglusza, przeszkadza w skupieniu. Po to sa klasy intregracyjne aby integrowac chore albo zaburzone osoby i maja po to wieksza kadre itd, a rodzice dzieci z ZA mam wrazenie unikaja ich jak diabel swieconej wody.
          • triss_merigold6 Re: jaka klasa? 17.04.16, 18:45
            Dokładnie. Uczciwiej jest powiedzieć dzieciom wprost: wasz kolega ma dysfunkcje/upośledzenie czy inne problemy i bardzo trudno jest mu dostosować się do wymagań dla neurotypowych zamiast ukrywać źródło problemów.
            Do rodziców dzieci z ZA słabo chyba dociera, że ich podstawowym zadaniem jest taka socjalizacja i ułożenie potomka, żeby dostosowywał się do normy, a nie odwrotnie.
          • iwoniaw No najlepszy jest fragment, że w klasie 17.04.16, 18:45
            integracyjnej są "dziwne dzieci", których niuniuś nie będzie akceptował. Zaś niuniusia, nieprawdaż, inni mają obowiązek w klasie dotychczasowej akceptować. Ciekawe, czy mogą go określać jako "dziwne dziecko" big_grin
            • amoreska Re: No najlepszy jest fragment, że w klasie 17.04.16, 19:13
              Zapytałam wyżej, czy to zespół szkół. Jeśli nie, to za rok dziecko i tak będzie musiało zmienić środowisko i do tej zmiany się dostosować.
            • bergamotka77 Re: No najlepszy jest fragment, że w klasie 17.04.16, 19:24
              Tez mnie rozwalilo haslo "dziwne dzieci" smile nie rozumiesz autorko ze dla pozostalych dzieci takim dziwnym dzieckiem jest wlasnie twoje? Mnie najbardziej wkurza to, ze nauczyciele w gimnazjum syna nie reaguja gdy aspergerowiec przeszkadza! A moj syn uwaza, ze jak mu sie zwroci uwage to on przestaje, ale oni sie chyba boja mu ja zwrocic. Nieliczne nauczycielki to robia i chlopak sie ogarnia, reszta nie reaguje gdy przeszkadza. Synowi nie przeskadza to, ze jest inny, nie dokucza mu, probuje wejsc w kontakt, bo jest go ciekawy, ale wkurza go ze przeszkadza w nauce. Gdyby byl cicho podczas lekcji nie byloby problemu.
    • ana119 Re: jaka klasa? 17.04.16, 19:20
      Skąd ten chłopiec wie o dziwnych dzieciach z klasy integracyjnej?
    • ga-ti Re: jaka klasa? 17.04.16, 19:32
      Klasa integracyjna jest w tej samej szkole? Jeśli tak to bym rozważyła, popytała, jak tam jest, z jakimi dysfunkcjami sa dzieci, jaki jest nauczyciel wspomagający. Trochę kiepsko, jeśli syn się nie 'zsocjalizował' przez tych kilka lat, inni rodzice mogą być wkurzeni uncertain
      Jeśli w waszej szkole nie ma klasy integracyjnej to chyba szkoda zachodu na jeden rok.
      No i tak czy siak, rozejrzałabym się za sensownym gimnazjum, z klasami integracyjnymi albo chociaż z doświadczeniem w pracy z uczniem z ZA, z ciekawą terapią, wsparciem. A w gimnazjum bedzie trudniej, raz że zmiana trudna dla dziecka, dwa, że nowi uczniowie, trzy, że syn zacznie dojrzewać i różne jego zachowania mogą różnie ewaluować.
      Powodzenia.
      • bergamotka77 Re: jaka klasa? 17.04.16, 19:38
        ga-ti ewoluowac a nie ewaluowac wink
        • ga-ti Re: jaka klasa? 17.04.16, 19:40
          Racja smile
      • amoreska Re: jaka klasa? 17.04.16, 19:43
        Ja czytając post wywnioskowałam, że tak, klasa integracyjna jest w tej samej szkole, równoległa do obecnej klasy tego dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka