Można? Czy zwariowałam?
Mam dwoje dzieci, psa, mieszkamy w bloku (trzy pokoje).
Zastanawiam się nad przygarnięciem psiaka, który przybłąkał się do moich rodziców (nie mogą go zatrzymać, a nie chciałabym, żeby trafił do schroniska). Piesek jest malutki i dosyć młody, bardzo przymilny, garnie się do ludzi. Ten mój obecny ma już 8 lat, też nie jest za wielki, jest pokojowo nastawiony do innych psów. Byłyby dwa samce. Ze względu na specyficzne godziny pracy dużo czasu spędzamy w domu, moglibyśmy temu nowemu poświęcić sporo uwagi.
Proszę o opinie, bo jak to piszę, to sama widzę że to głupi pomysł, ale serce mówi inaczej