korag100
15.06.16, 20:02
To znów ja i moja terapia. Potrzebuję się przynajmniej wygadać. Jestem już 15 miesięcy na terapii i idzie do przodu. Niestety teraz jest najtrudniejszy okres w terapii ( terapeuta potwierdza) i mam dość. Oczywiście nie zrezygnuję ale stałam się płaczliwa, pobudzona i rozdrażniona. Jednym słowem nieszczęśliwa. Tak mi teraz trudno, że terapeutka poradziła konsultację w celu wspomagania się lekami. Ale ja nie chcę. Poradziłam sobie w okresie największych lęków bez leków to wiem, że teraz dam radę. Nie chcę leków bo mam wrażenie, że wtedy znów będę się cofać. Tylko mam problem bo nie wiem jak rozładować napięcie, smutne myśli itp. Mam wrażenie, że zaraz "coś odkryję lub sobie przypomnę" i to będzie straszne.
Dziękuję z góry.