eliszka25
14.07.16, 15:12
wczoraj bylam z moim mlodszakiem w szpitalu na rozmowie z chirurgiem dzieciecym, ktory bedzie go tez operowal. opowiedzial dokladnie, jak bedzie przebiegala operacja, co beda robic itd. decyzja ostateczna jest taka, ze bedzie wyciety ten dodatkowy moczowod i niepracujaca nerka, albo raczej dolna czesc lewej nerki, bo gorna czesc pracuje. lekarz zapewnial, ze to rutynowa operacja, ktora bedzie zrobiona laparoskopowo, choc byc moze trzeba bedzie zrobic tez male naciecie nisko na podbrzuszu, zeby wyjac te wycinana czesc nerki, ale sa duze szanse, ze nie bedzie to potrzebne, bo moj synek jeszcze maly i jego nerki tez male, a ta jest w ogole niewyrosnieta i zapadnieta w sobie.
oczywiscie zostalam poinformowana tez o wszelkiego rodzaju ryzyku, ktore sie z tym wiaze i teraz serce mi lata, bo powiklan moze byc calkiem sporo. chirurg zapewnial, ze to bardzo sporadyczne wypadki, a operacja rutynowa i robiona przez nich nie raz, ale wiadomo, dla mnie to nie rutyna, tylko moje dziecko. uspokaja mnie fakt, ze moj synek bedzie operowany przez 2 najlepszych lekarzy w naszej klinice. jeden jest ordynatorem oddzialu chirurgii dzieciecej i ma wieloletnie doswiadczenie w operacjach robionych laparoskopem oraz praktyke w kilku krajach europy a drugi tez jest doswiadczonym chirurgiem i lekarzem prowadzacym na chirurgii dzieciecej (nie wiem, czy dobrze przetlumaczylam na polskie odpowiedniki).
podoba mi sie, ze wszystko dokladnie mi wytlumaczono. lekarz nawet mi wyrysowal, co, jak i gdzie bedzie robil. nie powiem, mamy troche stracha, ale tez poczucie, ze jestesmy w dobrych rekach, co nas nieco uspokaja. troche pechowo wyszlo, ze akurat moj maz jest teraz w japonii i wszystkie decyzje podejmuje ostatecznie sama, ale mam nadzieje, ze zdecydowalam dobrze.
termin operacji wyznaczono na polowe wrzesnia. chcialam zalatwic to w wakacje, ale ze wzgledu na czas urlopowy sie nie udalo. poza tym doszlismy wspolnie do wniosku, ze operacja nie jest sprawa zycia i smierci i niech mlodszak ma jeszcze wakacje. poki co ma profilaktyke antybiotykowa, zeby infekcje nie nawracaly i zakaz kapieli w basenie.
trzymajcie kciuki za spokojne wakacje, bo we wtorek wyruszamy do polski. lekarz nie widzial przeciwwskazan, wiec jedziemy. we wrzesniu zglosze sie po kciuki na czas operacji.