Dodaj do ulubionych

Uciekinier :(

17.07.16, 22:17
Zwracam się do was z prośbą o radę. Jak już kiedyś pisałam,mój synek (6 lat) jest autystą (cudownym zresztą). Co jakiś czas zdarzają mu się "ucieczki" poza domem.Wygląda to tak,że puszcza moją rękę i biegnie przed siebie.Pal licho jeśli na boisko,albo trawnik obok bloku,gorzej jeśli w kierunku ulicy.... Tłumaczenie nic nie daje. Wymyśliłam,żeby kupić jemu i sobie silikonowe bransoletki i połączyć je czymś króciutkim w razie czego. Głupio to brzmi,ja wiem,ale wychodzenie z domu na dłużej wiąże się ze stresem. Jasne,że na placu zabaw czy w innych bezpiecznych miejscach biega swobodnie ,ale najgorzej jest,kiedy trzeba przejść przez ulicę,skrzyżowanie. Doradźcie coś proszę.
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: Uciekinier :( 17.07.16, 22:23
      Kup mu plecak ze smyczą.
      Ja z moim tez tak chodze a na 9 lat.
      Innego wyjscia nie ma...
      Zawsze mu pakuje do plecaka picie przytulankę wiec młody chętnie zakłada.
      Tak sie przyzwyczaił ze bez plecaka nie wyjdzie.
      Zalałam smycz sobie na nadgarstek i trzymam synka za rękę, zeby nie prowadzić go jak psa.
      Ale w razie czego gdy sie wyrwie mam sznase go zlapac. On tez juz nauczył sie ze nie ucieknie co zmniejszyło ilośc prób do 1/100.
      A tez szarpnal Ręka i bieg w nieznanym kierunku.
      Pomaga tez przy płaceniu w sklepie, moge puścić jego dłoń o spakować zakupy.
      • hedna Re: Uciekinier :( 17.07.16, 22:38
        dobra myśl,dzięki
        • peonka Re: Uciekinier :( 18.07.16, 00:15
          Plecak ze smycza to chyba dobry pomysł. A na razie jak jesteście blisko ulicy to Ty trzymaj mocno jego rękę, tak żeby nie mógł jej puścić czy nawet wyrwać. Chodzi mi o to, że to Ty masz trzymać go za rękę, a nie on Ciebie.
      • andaba Re: Uciekinier :( 18.07.16, 12:14
        A nie zdejmie tego plecaka, próbując zwiać?
        Chyba bym się tego bała.

        Ja swojego średniego na szelkach takich wózkowych przypiętych do prowadnicy wózka z młodszym dzieckiem prowadziłam, ale on miał wtedy 1,5 roku, na sześciolatku takie szelki na pewno głupio wyglądają, choć są skuteczne, bo zapięcie jest na plecach i dziecko samo się z nich nie wypsnie.

        Ale skoro plecak się sprawdza (są też takie zapinane z przodu dodatkowo, których zdjęcie chwilę może zająć), to faktycznie fajny pomysł.
        • little_fish Re: Uciekinier :( 18.07.16, 12:39
          też właśnie pomyslałam o zapięciu z przodu - można poszukać w pasmanterii takiego, który trzeba odpinać dwoma rękami - wtedy nie zrobi tego tak szybko i będziesz miałą czas na reakcję. Uciekające dzieciaki to straszny problem - pracuję w szkole specjalnej, między innymi z dziećmi z autyzmem, często osoby postronne nie zdają sobie sprawy ile stresu kosztuje nas każde wyjście z dziećmi
    • plain-vanilla Re: Uciekinier :( 18.07.16, 15:09
      ...images/I4oyhm
      • plain-vanilla Re: Uciekinier :( 18.07.16, 15:11
        Wpisz w google wrist link. Mialam cod takiego dla mlodszego. Niestety nie wiem, jak sie nazywa po polsku. Lepsze od szelek.
        • little_fish Re: Uciekinier :( 18.07.16, 15:27
          Ooooo to fajne - bardziej dyskretne niż plecak i szelki. Muszę sprzedać rodzicom dzieciaków smile
          • 3-mamuska Re: Uciekinier :( 18.07.16, 17:26
            Taki plecak ma wlasnie zapięcie z przodu, i jak ide z synem to nie widac ze jest przypięty.
            Ta smycz jakos nie wisi tak miedzy nami.
            To z nadgarstka dziecko moze sciągnąć.
            Zwłaszcza starsze. Plecak jest zeby odwrocić uwagę, mowa tu o dzieciach starszych z autyzmem.
            W szkole syna całe klasy sa wyposażone w tego typu plecaki.

            Jak syn ma gorszy dzien moge wrzucić wiecej i działa terapeutycznie jak kamizelka obciążeniowa na ramiona.
    • mynia_pynia Re: Uciekinier :( 18.07.16, 18:45
      Trzymaj za rękę w taki sposób że łapiesz z nadgarstek i przegub dłoni - dziecko się nie wyrwie. Ja tak od zawsze prowadze swojego syna, nigdy się nie wyrywał, natomiast ja nie ufałam 2 latkowi czy też nawet 4,5 latkowi. Oczywiście wie, że nie wolno wchodzić na ulicę bo można zginąć na zawsze, samochód może uderzyć w głowę, krew, flaki i mózg na asfalcie.
      • 3-mamuska Re: Uciekinier :( 18.07.16, 18:51
        Takie prowadzenie za nadgarstek jest koszmarnie, takie ciąganie człowieka jak psa na smyczy.
        Poza tym męczące dla dłoni zwłaszcza w upał , rece sie pocą dziecko jeszcze gorzej sie wyrywa.

        U nas w szkole wszystkie klasy do 8 R.z dzieci sa wyposażone w takie plecaki.
        Pozniej zostają tylko dla dzieci które uciekają.
        Nie wolno prowadzić za nadgarstek ,bo mozna zrobic krzywdę, i nie jest to odpowiednie dla człowieka, takie sa zasady.
        Dziecko jako istota rozumna musi ci podać rękę, a paleciak pełni tole ubezpieczenia, nie wolo dziecka ciagnąć na tym "plecaku"
        Jak dziecko staje czy siada nie używamy smyczy jako narzędzi fizycznego przymusu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka