hedna
17.07.16, 22:17
Zwracam się do was z prośbą o radę. Jak już kiedyś pisałam,mój synek (6 lat) jest autystą (cudownym zresztą). Co jakiś czas zdarzają mu się "ucieczki" poza domem.Wygląda to tak,że puszcza moją rękę i biegnie przed siebie.Pal licho jeśli na boisko,albo trawnik obok bloku,gorzej jeśli w kierunku ulicy.... Tłumaczenie nic nie daje. Wymyśliłam,żeby kupić jemu i sobie silikonowe bransoletki i połączyć je czymś króciutkim w razie czego. Głupio to brzmi,ja wiem,ale wychodzenie z domu na dłużej wiąże się ze stresem. Jasne,że na placu zabaw czy w innych bezpiecznych miejscach biega swobodnie ,ale najgorzej jest,kiedy trzeba przejść przez ulicę,skrzyżowanie. Doradźcie coś proszę.