Dodaj do ulubionych

diagnoza: psychol?

17.09.16, 20:12
Lubię posłuchać zdania ematek.
Dlatego za porady w typie "pogadaj z psychiatrą" z góry dziękuję, jak będę chciała to pogadam. Interesuje mnie Wasze zdanie.

Bliski znajomy, na co dzień fajny facet, dostaje czasem "zajoba" polegającego na totalnym, absurdalnym wścieku na kogoś ze znajomych, jeszcze częściej z rodziny. Jakiś tamtongue_out powód zawsze ma, tylko że to jest raczej pretekst a nie powód. Zachowanie czy wypowiedź (ton głosu wręcz) interpretuje jako atak na siebie i totalnie odjeżdża. Otoczenie wybałusza gały, "winny" nie wie o co chodzi, a on poprzysięga zemstę i nienawidzi tej osoby, szału dostaje. Potem w sumie niewiele robi big_grin ale całość jest bardzo niefajna.
Poproszę o diagnozy:
jakaś jednostka chorobowa?
taki charakter?
ma sobie zbadać tarczycę? tongue_out
traumy z dzieciństwa?
coś- czyli co???
Obserwuj wątek
    • moni_kaw Re: diagnoza: psychol? 17.09.16, 20:18
      Jest tzw furiatem, nie panuje nad sobą, traci kontrolę ; w tzw otoczeniu niegroźne, bliskości bym z taką osobą nie planowała
    • triss_merigold6 Re: diagnoza: psychol? 17.09.16, 20:19
      Coś mu działa jak katalizator agresji, bezpiecznik mu wysiada.
      • anorektycznazdzira Re: diagnoza: psychol? 17.09.16, 20:25
        Tak to wygląda dokładnie, jakby mu coś nagle przeskakiwało, ale mnie interesuje przyczyna a nie opracowanie lepszego opisu zjawiskawink
        • triss_merigold6 Re: diagnoza: psychol? 17.09.16, 20:30
          Poziom stresu chwilowo przekracza masę krytyczną?
          Opisujesz mocno przegiętą reakcję, bo takie utraty kontroli są mało bezpieczne. Jeszcze guz mózgu daje takie objawy.
          • anorektycznazdzira Re: diagnoza: psychol? 17.09.16, 20:40
            Znam gościa wiele lat, jeśli guz to nieinwazyjny, bo już by było po facecie.
            Poziom stresu- tak, tylko zastanawiam się: what the fuck, jakiego stresu??? Obserwując to z boku ja uważam, że on powodów do stresu w danych momentach nie ma. Kiedyś z nim usiłowałam pogadać i mu to przetłumaczyć- czuł się potraktowany paskudnie, niezrozumiany, zlekceważony razem ze swoją ciężką (???) sytuacją. Więc się nie odzywam, bo po cholerę, ale język mnie świerzbi.
            Ale jeszcze bardziej staram się zrozumieć skąd się mu taki pogląd na bycie najpokrzywdzeńszym i najzaatakowańszym bierze. Niezdrowe to jest. Jak porozmawiać na ten temat, to człowiek dochodzi do pytania, kto zwariował, on czy ja.
          • 3-mamuska Re: diagnoza: psychol? 17.09.16, 20:40
            Znajomy tak ma ale on ma cukrzyce, niby bierze insulinę ale nie dba o dietę ,zachowuje sie czasem tak , ze np.wscieka sie ze dwie osoby piszą w towarzystwie smsy, bo na pewno do siebie i go w tych smsach obgadują.
            Do tej pory nie wiedziałam ,ze jest agresywny owszem widac ze wściekły ze podniesie głos. Ale odkąd ma kobietę wiem ze potrafi byc agresywny niby nigdy jej nie uderzył ale pchnąć itp. Potrafi.
            Zwróć uwagę czy facet czegoś nie bierze... Ponoc ludzie po wciągniu nosem maja takie dziwne napady. Wydają sie spokojni a za chwile nerwy na blachę sprawy.
            • anorektycznazdzira Re: diagnoza: psychol? 17.09.16, 20:43
              Opis pasuje, nie wiem jak u niego badania, ale raczej się bada z racji pracy i nic dotąd mu nie wychodziło. Może trzeba go porządniej zbadaćsmile
              Narkotyki bym odrzuciła, nie ten typ.
            • anorektycznazdzira a jeszcze pytanie 17.09.16, 20:44
              A ten z tą cukrzycą kiedy łapie agresję, jak ma za niski cukier czy za wysoki? jak to działa?
              • 3-mamuska Re: a jeszcze pytanie 17.09.16, 21:14
                anorektycznazdzira napisała:

                > A ten z tą cukrzycą kiedy łapie agresję, jak ma za niski cukier czy za wysoki?
                > jak to działa?
                >
                Chyba jak ma za wyskoki, bo jak mu spada to jest słaby kręci mu sie w głowie.
                Możliwość ze wypadkowa złego trybu życia cukrzycy plus wciągania, uwierz mi znam faceta 4 lata i tez bym nigdy nie pomyślała ze cos bierze. Dobra praca samochód wczasy miły pomocy ,ale ma takie napady.
                Bliżej ci tez nie powiem bo wszytkiego nie wiem, ale jak sie dowiedziałam ze cos bierze to ograniczyłam kontak a było to z pol roku temu.
                Aha nie bierze codziennie, ani nawet raz w tygodniu.
                Z tego co wiem to bierze na jakis większych spotkaniach imprezach znajomych. Czy to gril urodziny czy sylwester.
                Nawet alkoholu mało pije.
                • anorektycznazdzira Re: a jeszcze pytanie 17.09.16, 21:23
                  Tego chyba na 100% nie wyśledzę, bo nie mam jak.
                  Pije umiarkowanie, to znaczy na imprezach weekendowych i nie każdy weekend, potrafi się nieco "zrobić", ale nigdy nie wpada do rynsztoka, i co ciekawe nie słyszałam ani nie widziałam, żeby był agresywny po alkoholu. Zasadniczo jak wypije, to jest miły jak nigdy i wszystkich kochasmile
                  • truscaveczka Re: a jeszcze pytanie 18.09.16, 13:09
                    Mój znajomy młody cukrzyk i bez dopalania substancjami psychoaktywnymi tak ma. Obecnie jest sam, po tym, jak pobił dziewczynę swoją i ona go wywaliła na zbite ryło. Dokłada się agresywne prowadzenie auta, niszczenie przedmiotów, takie tam.
        • lola211 Re: diagnoza: psychol? 17.09.16, 20:37
          Cholerycy tak maja.
          Ponoc to przez podwyzszony poziom dopaminy.
    • tryggia Re: diagnoza: psychol? 17.09.16, 20:35
      Charakteropatia?
      Narcyzm?
      • anorektycznazdzira Re: diagnoza: psychol? 17.09.16, 20:41
        Narcyzm mi nie pasuje. Nie zachowuje się jak narcyz, na pewno nie.
    • kota_marcowa Re: diagnoza: psychol? 17.09.16, 20:46
      Ewidentnie ma jakieś zaburzenia osobowości. Nie wnikałabym w diagnozy, tylko jak najszybciej ograniczyła kontakty do zera i trzymała się z daleka. Jednym słowem psychol.
      • kaz_nodzieja Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 12:20
        100/100
    • zuzi.1 Re: diagnoza: psychol? 17.09.16, 21:25
      Albo bierze dragi i ma jakies zwidy albo ma problem z bania. Ten pan nie byłby moim kolega.
    • karmelowa_bombonierka Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 10:19
      Na pewno do zbadania - jeśli facet ma na to chęć są nadnercza, trzeba zrobić ich usg u kogoś dobrego.
      Trzeba też zrobić badania laboratoryjne, oznaczyć w krwi i moczu poziom katecholamin i ich metabolitów, sprawdzić wydalanie z moczem adrenaliny, noradrenaliny etc - to już sprawa dla endokrynologa co zleci.
      Warto by się spotkać z lekarzem tej specjalności, najlepiej doświadczonym w diagnozowaniu chorób nadnerczy.

      Pewne ich choroby - np. guz chromochłonny - mogą powodować nagłe wyrzuty hormonów, neuroprzekaźników, to może dawać różne objawy - w tym napady wściekłości, agresji, niepokoju - przerywane krótszymi lub dłuższymi okresami normalnego zachowania i reakcji.

      Ale ważne pytanie - czy facet ma tak od zawsze, czy ostatnio się zaczęło (na przestrzeni nawet kilku lat).
      • anorektycznazdzira Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 14:58
        Ja to bym powiedziała, że się z wiekiem uspokoił... tongue_out W sensie, że nauczył się nad sobą panować w dużym stopniu.
        To na pewno nie jest coś, co się pojawiło w ostatnich latach- i wtedy tez bym podejrzewała, że nie było guza a teraz jest guz. Raczej nie. Tym trudniej mi wykombinować coś medycznego.
    • 31stopniwcieniu Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 10:31
      O, ja znam taką laskę, moja koleżanka. Na co dzień fajna babka, ale czasami ją poniesie. Najgorzej, że nie znasz dnia ani godziny i nigdy nie wiesz, co może być katalizatorem. Jakaś pierdoła może wywołać wkurw czy jakiś drobny problem reakcję typu "nadchodzi koniec świata". Po 5-10 minutach najczęściej przechodzi. Ona akurat ma problemy z tarczycą smile, ale bierze leki, więc nie wiem, o co biega. Tym bardziej, że znamy się od liceum i laska w sumie zawsze taka była.
      Może ich umówimy? tongue_out
      • 31stopniwcieniu Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 10:42
        A, jeszcze mąż mojej koleżanki miewa podobnie, tylko on jest jednoznacznie zdiagnozowany przez otoczenie jako choleryk, poza tym też ma jakieś problemy zdrowotne. Z żoną kłócą się częściej, niż ustawa przewiduje (ale bez jakichś patologii, typu wyzwiska czy rękoczyny) co jest pewnego rodzaju wyczynem, bo kobieta z tych niekłótliwych. I generalnie facet ma taki charakter, że wie wszystko najlepiej, lecz poza tym większych dysfunkcji nie zauważam.
      • anorektycznazdzira Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 15:01
        Jeeezu, pozabijają sięwink
        To znaczy, ona chyba będzie w gorszej sytuacji, skoro za 5-10 dni jej przechodzi, bo ten jest czasem zawzięty i obraza majestatu trwa raczej po kilka dni.
        Są dłuższe przerwy między tymi jego napadami. Bardzo trudno mi powiedzieć, jak często ma taki odjazd peronu, ale oceniam (tylko oceniam!) na np. 1 raz w miesiącu, może rzadziej.
        • pade Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 15:23
          To też charakterystyczne. Cykliczne rozładowanie napięcia.
        • 31stopniwcieniu Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 17:11
          Albo pozabijaliby się, albo byliby jak rockandrollowa para. wink
          W sumie ta moja kumpela też potrafi boczyć się do następnego dnia.
          Ona mi kiedyś powiedziała, że ma świadomość swojego zachowania, ale kiedy przychodzi "moment" to po prostu nie jest w stanie nad sobą zapanować i jakieś inne myślenie się jej włącza, jakby jakiś Mr. Hyde się jej włączał.
    • lady-z-gaga Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 10:36
      Dawniej mawiało się o kimś takim choleryk i nikt nie próbował delikwenta leczyć. smile
    • antychreza Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 10:50
      Piszesz o moim teściu?
      Kiedy dowiedział się, że dentystka spaprała mojej teściowej leczenie zęba, to dostał jakiegoś dziwnego stanu w którym zaczął wrzeszczeć, że spali jej gabinet. Potem teściowa stwierdziła, że dobrze że ja była, to się hamował. WTF.
      Gość jest strażakiem żeby było śmieszniej.
      • kaz_nodzieja Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 12:21
        Może chciał po prostu zareklamować swoje usługi?
      • anorektycznazdzira Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 15:05
        big_grinbig_grin
        Za młody na teścia, ale to coś w tym kształcie. Jak się wścieknie, to pier*** od rzeczy, co to on nie zrobi- ale nie robi. A najlepsze jest to, że czasem w końcu ma rację, np. na kogoś z administracji czy w pracy, wyzywa jak on temu **** pokaże i też nie pokazuje.
        W sumie jest niegroźny, bo nigdy nie słyszałam, żeby komuś coś zrobił- ale same te jego akcje to o ja pierdzielę... Naszarpie nerwów rodzinie i znajomym. Kretyn.
    • pade Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 13:00
      Widocznie pan był kiedyś ostro krytykowany, dlatego każdą pierdołę bierze do siebie i czuje się ofiarą. Katalizatorem/przyciskiem włącznika może być czyjeś słowo/gest/spojrzenie.
      To samo nie przejdzie. Musiałby nad sobą sporo popracować, żeby zrozumieć, że to nie jego atakują, tylko on atakuje. Uprzedza fakty, projektuje.
      • anorektycznazdzira Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 15:06
        Możliwe, że jest DDA.
        • pade Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 15:21
          ooo, no właśnie, a najlepszą obroną jest atak
          poza tym DDA źle się czuje gdy jest spokój, nie potrafi się odprężać
          cisza, spokój jest ciszą przed burzą
          DDA często sam wywołuje tę burzę bo nie może znieść napięcia
          • anorektycznazdzira Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 18:37
            Wiesz co? Pasuje bardzo dobrze...
            Czasami można odnieść wrażenie, że miał wręcz za dobrze, wszyscy się starali a ten- uczepił się czegoś i dawaj, robi jazdę jakby go poniżono i opluto suspicious
    • hermenegilda_zenia Re: diagnoza: psychol? 18.09.16, 15:55
      Furiat/choleryk - szybkie odpalenie lontu zwieńczone mega wybuchem, który rozładowuje go na jakiś czas do następnego razu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka