Dodaj do ulubionych

Kolacja wigilijna

    • agrypina6 Re: Kolacja wigilijna 12.11.16, 18:33
      Zamów gotowce, skoro jesteś poważnie chora, a rodzina nie może nic zrobić. A tak z ciekawości zapytam, podają Ci kroplówki i leki p/wymiotne w domu? Nie jesteś w szpitalu?
      • aurinko Re: Kolacja wigilijna 12.11.16, 18:37
        Nie pytaj, przecież rosa zapowiedziała, że nie będzie pisała o swoim zdrowiu.
      • rosapulchra-0 Re: Kolacja wigilijna 12.11.16, 19:15
        Mogę ci odpowiedzieć na priwie?
        • kaz_nodzieja Re: Kolacja wigilijna 12.11.16, 19:20
          To ja też poproszę.
    • angeika89 Re: Kolacja wigilijna 12.11.16, 23:44
      Od kilku lat spędzamy wigilię razem z moimi teściami i razem z teściową dzielimy się obowiązkami.
      Ja np zawsze robię krokiety, rybę po grecku, sałatkę śledziową z porą i marnowanymi grzybami, sałatkę śledziową z burakiem, pierogi z kapustą i grzybami, łazanki, smażę filety rybne, a mąż wędzi karpia i pstrąga.
      Do tego jakieś ciasta i kompot z suszu.
      Przyznaję bez bicia, że uszka mamy kupne, gdyż dużo jest roboty z innymi potrawami.
      Zaczynamy tradycyjnie od czerwonego barszczu, z owymi uszkami.
      • aankaa Re: Kolacja wigilijna 12.11.16, 23:47
        z porem
        • angeika89 Re: Kolacja wigilijna 13.11.16, 00:04
          A tak, masz racje. Zapędziłam się...
          Oczywiście, że z porem.
          Dziękuję.
    • mamma_2012 Re: Kolacja wigilijna 13.11.16, 09:26
      Ten wątek jest bardzo dziwny.
      Do Wigilii jest ponad miesiąc, przecież możesz być w całkiem innej formie.
      Nawet najbardziej zapracowane osoby są chyba w stanie wykroić godzinę na przygotowanie jakiejś potrawy. Przy kilku osobach dorosłych, to daje kilka potraw i to chyba w zupełności wystarczy.
      Istnieje też taki wynalazek jak katering.
      Jeśli to miałaby być tradycyjna kolacja bez kiwnięcia palcem z mojej strony, zarządziłabym, aby jedna osoba przywiozła zamrożone pierogi (przez miesiąc chyba da radę zrobić), druga niech ugotuje barszcz, a trzecia kupi filety z ryby i usmaży, a u Ciebie je odgrzejecie w piekarniku. Ciasto z cukierni i jest domowa kolacja, a nikt nie poświęci na pracę więcej niż godzinę. Czego chcieć więcej?
      Sama możesz zrobić kapustę dla weganki, bo przy tym się nic nie robi, a nawet to nic można podzielić na kilka etapów.
      • gama2003 Re: Kolacja wigilijna 13.11.16, 11:47
        Chyba, ze Rosa chce z jakiś powodów zorganizować tę wigilię wcześniej.
        To by wiele wyjaśniało.
        • kosheen4 Re: Kolacja wigilijna 13.11.16, 16:54
          > Chyba, ze Rosa chce z jakiś powodów zorganizować tę wigilię wcześniej.

          wnioskując po kolejnych wypisach i oszczędnie dawkowanych informacyjkach, Rosa jest na najlepszej drodze, żeby trwale wyciągnąć nogi jeszcze przed nadchodzącymi świętami. już się robi coraz ciemniej, już chłód śmiertelny za paluszki łapie, ale ostatnia wieczerza musi być, żeby rodzina wspominała i łykała łzy z barszczykiem (albo gotowcami). "Rosarium", christmas episode.
          • gama2003 Re: Kolacja wigilijna 13.11.16, 20:59
            Ja jej tam życzę, żeby wyzdrowiała i była sympatyczna , i uśmiechnięta.
            W realu, bo wtedy forum już nie będzie potrzebne.
    • cosmetic.wipes Re: Kolacja wigilijna 13.11.16, 17:01
      I tak przeżyje całe forum.
      • kosheen4 Re: Kolacja wigilijna 13.11.16, 17:19
        > I tak przeżyje całe forum.

        dla mnie ganc pomada jak i kiedy dokona żywota, ale myślę że jako ostatnia to by nie chciała, ani by nie było dramatycznie, ani ci co zeszli wcześniej nie mogliby mieć wyrzutów sumienia że się natrząsali wink
      • przystanek_tramwajowy Re: Kolacja wigilijna 13.11.16, 19:44
        cosmetic.wipes napisała:

        > I tak przeżyje całe forum.
        >

        Dokładnie. Znam jedną taką, co umiera już z dobre 40 lat. Po kolei odeszli na tamten świat ci, którzy byli młodzi, piękni i zdrowi, podczas gdy ona rzekomo już znajdowała się jedną nogą w grobie. A ta ciężka cholera ciągle żyje.

        ---
        Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
        • triss_merigold6 Re: Kolacja wigilijna 13.11.16, 19:48
          Babunia mojego partnera. Umiera od jakichś 60 lat, umiera spektakularnie, głośno i wywołując poczucie winy u każdego, kto daje jej szansę na ponarzekanie. W tym roku świętowała ukończenie 93 wiosenek. Przeżyła dwóch mężów i dwoje z trojga swoich dzieci. Aha, zdaniem mojego, babunia jest czystą toksyną.
          • przystanek_tramwajowy Re: Kolacja wigilijna 13.11.16, 20:27
            triss_merigold6 napisała:

            > Babunia mojego partnera. Umiera od jakichś 60 lat, umiera spektakularnie, głośn
            > o i wywołując poczucie winy u każdego, kto daje jej szansę na ponarzekanie. W t
            > ym roku świętowała ukończenie 93 wiosenek. Przeżyła dwóch mężów i dwoje z trojg
            > a swoich dzieci. Aha, zdaniem mojego, babunia jest czystą toksyną.

            Toksyny najwidoczniej konserwują. Ta, o której ja pisałam, zamiast krwi ma jad.

            ---
            Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
            • kaz_nodzieja Re: Kolacja wigilijna 14.11.16, 08:37
              Nie od dziś wiadomo, że największe mendy zazwyczaj żyją najdłużej, zatruwając życie innym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka