Dodaj do ulubionych

Porażka wychowawcza

28.12.16, 12:18
Przetoczyla sie burzliwa dyskusja o ewentualnych dzieciach homo, a ja mam inne zagadnienie do omówienia:
co jest/było/byłoby dla was porażką wychowawczą i rozczarowaniem i tak mi przyszlo dzisiaj do glowy, jak rozważalam system edukacyjny w naszym wspanialym, cudownym, dobrze zmienionym kraju i dotarlo do mnie cos potwornego, az zrobilo mi sie gorąco z wrazenia:
czlowiek (w tym przypadku ja i M) wypruwamy sobie żyły, przejmujemy sie i robimy wszystko aby nasza corka byla wyksztalcona, znala jezyk obcy, przeczytala pare ksiazek wiecej ponad obowiazkowe lekturym, a ona wykreca mi taki numer, ze w doroslym zyciu postanawia bawić sie w dom, porzuca prace i zostaje utrzymanka malzonka albo gacha i nianczy dzieci. wtedy ja wiąże sobie kamień i ide z nim skakać do wisły z najbliższego mostu.
Obserwuj wątek
    • mag1_k Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:24
      matko, miejmy nadzieję, że Twoja córka będzie nastawiona na karierę, bo jak nie, to jej bardzo współczuję
      • lusitania2 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:32
        miejmy nadzieję, że córka aagnes będzie wiedziała, że jej życie to jej życie i bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia może zajmować się tym, co jej da spełnienie i szczęście, a nie realizować wizje mamusi...
    • eraz-lilipop Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:27
      Narkotyki ,alkohol, więzienie . Reszta jest do ogarnięcia .
      • gulcia77 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:32
        Dodałabym jeszcze ogólną, życiową nieodpowiedzialność (typu brak zainteresowania własnymi dziećmi, czy też nieutrzymywanie siebie i rodziny w wieku dorosłym) - poza tym pełna zgoda.
        • eraz-lilipop Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:37
          Fakt . Najważniejsze aby krzywdy sobie i innym nie robiło .
        • ichi51e Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 15:09
          Trudno sie nie podpisac. Zeby sie utrzymac umialo i bylo szcesliwe.
      • 3-mamuska Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 14:49
        eraz-lilipop napisała:

        > Narkotyki ,alkohol, więzienie . Reszta jest do ogarnięcia .
        Dokładnie ,No moze jeszcze totalna nieporadność życiowa.


        Ani ciąża nastolatki ani nic innego nia nie jest.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:29
      Biedne dziecko.
    • mdro Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:30
      Bez jaj. Raczej nie odebrałabym jako porażki wychowawczej tego, że w ew. związku mojego syna to on "pełnoetatowo" zajmuje się domem i dziećmi, o ile czułby się w tym szczęśliwy i spełniony, a i druga strona byłaby z takiego układu zadowolona.
    • drosetka Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:31
      na pewno i bez wątpienia porazka byłoby jakby syn wpadł w złe towarzystwo i nie wykorzystał potencjału jaki matka natura dała mu w darze(m.in. szybkość i łatwość przyswajania wiedzy)i na przykład zrezygnowal z pójścia na dobre studia. Natomiast córka jest jeszcze zbyt mala żebym mogła mówić o porażce. Chyba nie chciałabym aby poszła do klasztorubig_grin albo zaszła zbyt wcześnie w ciążę, nie poszła na studia itd
    • jdylag75 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:31
      Gdyby było nieuczciwe i okrutne, aż w głowie mi się nie mieści.
    • anika772 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:33
      Cóż, współczuję Twojej córce.
      Dla mnie porażki wychowawcze to zatargi z prawem, wyroki, narkotyki, nałogi w ogóle, ciąża w wieku, na przykład, 16 lat.
      • yamilca197 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:48
        Ciaze mozna usunac i po problemie.
        • anika772 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:08
          Jednakowoż zajście w ciążę 15-16 latki uznałabym za swoją porażkę wychowawczą.
          A jeszcze większą, gdyby mi córka powiedziała o swojej ciąży pod koniec jej trwania. Przykład z życia wzięty, całkiem świeży- dziewczyna powiedziała o ciąży tydzień przed porodem. Tak, ja też nie rozumiem jak można nie zauważyć...
          • yamilca197 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:13
            Zajscie w ciaze w nieodpowiednim etapie zycia zdarzyc sie moze, dlatego stosuje sie antykoncepcje, ale ta moze zawiesc, bywa.
    • magkul99 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:33
      A nie bierzesz pod uwagę tego, że twoje dziecko jak będzie dorosłe to może mieć inną wizję świata niż ty? Może dla twoja córka będzie chciała realizować się jako żona i matka a nie korposzczur?
      Czy wtedy przestaniesz ją kochać bo nie spełniła twoich oczekiwań?
      Współczuję ci takich problemów. ....
      • kotagus Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:07
        Ja myślę, że wiem o ci chodzi Aagnes... o samodzielność/samowystarczalnosc córki, o możliwość o sobie stanowieniu. O to, że jeżeli kiedyś przyszły mąż by ją w trąbę puścił, żeby ta córka sama mogła się utrzymać.. Ja ją rozumiem, też bym chciała takiej samodzielności dla swojej córki... Może ja akurat nie kamień do szyi i do Wisły, aż tak nie... ale będę bardzo dziecko mobilizowac, że nie zrezygnowała nigdy z samostanowienia o sobie. Piszę to jako kobieta pracujaca, ale realnie bez możliwości utrzymania siebie i dzieci w razie W. I ta świadomość, że jeżeli to W kiedyś nastąpi, to będzie katastrofa, bardzo kładzie się cieniem na życiu, mimo bardzo intensywnego wspierania tej świadomości... sad
        • rosapulchra-0 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:21
          W przypadku W powinno się mieć wykupioną polisę na życie. Jest to rodzaj zabezpieczenia drugiej strony na pierwsze lata po śmierci współmażonka. W przypadku rozwodu trudniej, bo trzeba czasu na uzyskanie choćby alimentów (dla niepracującej są również możliwe) i dojścia do samodzielności.
    • e-kasia27 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:35
      No to rzeczywiście tragedia, dla córki, mieć taką wredną matkę.
      Czyli co? Córka będzie dobrą córką, tylko wtedy, gdy będzie tańczyć tak, jak ty jej zagrasz?
    • princesswhitewolf Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:44
      pewno ze wolalabym aby pracowala, ale... aby az skakac do Wisly? Przelknelabym kwestie i niech bedzie Matka Polka jesli jej tak pasuje.
      • karme-lowa Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:48
        Moje dziecko ma być przede wszystkim szczęśliwe. Więc jeśli będzie szczęśliwa i spełniona w domu, to ja nie będę miała z tym najmniejszego problemu.
        • princesswhitewolf Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 14:38
          a czemu akurat to pod moja wypowiedza wpisujesz? co mnie to obchodzi?
          • karme-lowa Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 14:54
            princesswhitewolf napisała:

            > a czemu akurat to pod moja wypowiedza wpisujesz? co mnie to obchodzi?
            Ciebie nic nie musi obchodzić.
            Wpisalam swoją odpowiedź i tyle. A że akurat podpięło się pod twoją wypowiedzią? Cóż, co mnie to obchodzi?
            • princesswhitewolf Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 15:25
              a powinno cie obchodzic bo na forum sa reguly wpisywania sie. Polecam zaznajomienie sie z tematem jak sie podpina swoja wypowiedz i gdzie. Jesli podpinasz pod czyjas wypowiedza w drzewku to ow ktos automatycznie jest informowany, ze adresujesz to do danej osoby... Nie smiec prosze.
              • karme-lowa Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 17:27
                Oj, oj, coś jeszcze?
                Co masz jeszcze super ciekawego do powiedzenia?
                Nie podpięłam się pod żadną wypowiedź.
                Zejdź ze mnie i nie pouczaj mnie.
    • olamka1 Ciąża w wieku niżej niż 18 lat, narkotyki, rozbój 28.12.16, 12:45
      ... jeszcze porzucenie nauki...
      Mimo wszystko jak myślę głębiej to także:
      - bycie utrzymanką partnera
      - nieodpowiedzialność jej jako matki
      • snakelilith Re: Ciąża w wieku niżej niż 18 lat, narkotyki, ro 28.12.16, 16:29
        O rany, a gdyby była utrzymanką kolesia z fortuną Trumpa, albo księcia angielskiego, to też nie? Przecież bycie kurą domową to nie zawsze tragedia i często funkcjonuje tylko w przypadku zamożnych ludzi, z korzyścią dla obu małżonków. Kariera kasjerki w Biedronce (z dyplomem wyższej uczelni, a jakże) daje może więcej szczęścia?
    • adriana.la.cerva Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:47
      1. Gdyby sie okazalo ze moj syn jest zlodziejem, passerem, przemytnikiem itd
      2. Gdyby lal swoja zone i dzieci
      3. Gdyby zostal ksiedzem

      Reszte przelkne
    • echtom Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 12:47
      Pomijając oczywistości jak przestępstwa czy nałogi, rodzicom zawsze wydaje się, że ponieśli porażkę wychowawczą, kiedy ich dziecko przyjmuje inny światopogląd i model życia niż ten, który starali się mu przekazać. Wiem z obserwacji i doświadczenia tyle, że ludzie spotykają się na różnych poziomach i mimo widocznych zewnętrznych różnic w kwestii poglądów, wykształcenia, stylu życia itp. mogą mieć te same fundamentalne wartości i filozofię życiową. To działa także w relacji rodzice - dzieci.
      • k1234561 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:16
        Dla mnie porażką byłaby ciąża córki w wieku nastoletnim,gdyby wpadła w złe towarzystwo typu narkotyki,balangi,pijaństwo do utraty przytomności,zatargi z prawem,podejście do życia na zasadzie nic nie muszę( ani się uczyć ,ani pracować) a wszystko mi się należy teraz,zaraz i natychmiast i skoro rodzice sprowadzili mnie na ten świat to ich psim obowiązkiem jest zapewnić mi WSZYSTKO,czyli taki pasożyt żerujący na rodzicach.
    • yamilca197 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:01
      A co to wlasciwie jest porazka wychowawcza? Wychowujemy dzieci najlepiej jak potrafimy ale nie mamy do konca wplywu na ich wybory zyciowe i dobrze bo to ich zycie a nie nasze.
      Nie chcialabym dla corki zostania uzalezniona od meza/partnera kura domowa ani dla syna bycia jedynym zywicielem rodziny ale samobojstwa bym z tego powodu nie popelnila. Bez przesady.
      Czulabym sie zle gdyby byli przestepcami albo ludzmi uzaleznionymi od nalogow. Mam nadzieje ze tacy nie beda i robie wszystko co moge zeby nie byli.
      Jednak nie ma zamiaru czuc sie rozczarowana czy uznawac z porazke wychowawcza jesli ich wybory beda zupelnie inne niz te jakich ja bym dokonala. Ja bym wybrala okreslona sciezke zawodowa ale moje dzieci moga wybrac calkiem inna i ok. Ja nie mialabym dzieci (gdybym miala zaczac jeszcze raz) ale jesli moje dzieci beda miec to ok. Udziele wsparcia na tyle na ile bedzie potrzebne. Jednak to ich zycie ich wybory.
    • black.sally Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:05
      ematka nie wypruwa sobie zył, pozwala by dziecko zyło wg swojego "wyboru" i żeby było szcześliwe.
    • aagnes Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:08
      Naprawde mam wielką nadzieje, ze nie uzna zycia utrzymanki za atrakcyjne. mam nadzieje, ze "neilwnistwo" ma w genach, w rodiznie byly same swietne, zaradne, wyksztalcone, ogarniete kobiety.
      pewnie jakby tak sie stalo to po kilku rozmowach i siwych wolsach nic bym wiecej nie mogla i nie potrzebowala zrobic.
      ale wlasnie nie dalej jak kilka dni temu przyjaciolka mojej mamy doslownie płakała, ze jej corka, bardzo dobra lekarka, tak sie rozleniwila po drugim dziecku i zamoznym mezu, ze szansa na powrot do zawodu jest mizerna, uwierzcie mi - dla matki to wielka strata, i to zadna nawiedzona baba, ktora chciala aby jej dzieci byly "korposzczurami" (tylko taka prace znacie??). to kobieta, ktora wie, ze po odchowaniu dzieci, ktore nie trwa znowu tak dlugo w skali calego zycia wypadaloby COŚ robic.
      nie rozumiecie tez tego, ze niechby i to bylo sprzedawanie marchewki na bazarze, ale z usmiechem na ustach. poza korporacjami jest w zyciu jeszcze kilka innych mozliwosci, wartoby z ich korzystac, szczegolnie jak rodzice, geny czy los wyposazyl dzieciaki w cos fajnego.
      • black.sally Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:19
        faktem jest że jako osoba myśląca i wykształcona skończyłabym jako kura domowana całe życie" sama bym sie załamała.
        Mam taką kuzynkę, która studiowała co sie dało, pokończyła różne kierunki, cała podstawówkę uczyła sie wzorowo, a dzisiaj siedzi w domu z 3ką dzieci.Podejrzewam ,że chciała jedno, długo nie mogła zajść w ciążę, leczyła się i leczenie "pomogło" że dzisiaj ma 3kę dzieci.Wydaje mi sie,że nie tego chciała.No ale...
        Prawdą jest,że myśląca osoba nie bedzie chciała jednak być kurą domową przez całe swoje zycie.-chyba
      • rosapulchra-0 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:31
        Utrzymanka, to kobieta, która dostaje pieniądze za uprawianie seksu z mężczyzną. Gospodyni domowa, to kobieta, która jest żoną i matką.
        • rosapulchra-0 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:32
          Utrzymanka w sensie ma stałego klienta, który ją utrzymuje za usługi seksualne. Tylko i wyłącznie.
          • princesswhitewolf Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 16:08
            dokladnie. dziewczyny myla pojecia.
            My rozmawiamy o gospodyni domowej, ewentualnie Pani Domu jak ktos chce ladnie czy kura domowa jak ktos chce brzydko, ale utrzymanka to ZUPELNIE cos innego i tutaj nie na miejscu okreslenie.
          • 3-mamuska Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 16:16
            rosapulchra-0 napisała:

            > Utrzymanka w sensie ma stałego klienta, który ją utrzymuje za usługi seksualne.
            > Tylko i wyłącznie.
            >

            Niekoniecznie,taka kobieta ładna zadbana moze byc panią do towarzystwa, czyli przyjęcie ,wyjscie,,lunch bizesowy.
            Umilanie wyjazdów , mam taka znajoma ktora tak zarabiała. Sex był mega sporadyczny.
            I co o dziwo od seksu sie nie zaczęło.
            Miała tez takiego do seksu.
      • lusitania2 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:49
        aagnes napisał:

        > ale wlasnie nie dalej jak kilka dni temu przyjaciolka mojej mamy doslownie płak
        > ała, ze jej corka, bardzo dobra lekarka, tak sie rozleniwila po drugim dziecku
        > i zamoznym mezu, ze szansa na powrot do zawodu jest mizerna, uwierzcie mi - dla
        > matki to wielka strata,

        a tak konkretnie, to co ona straciła(traci?).
        Poza wizją własnych odwiedzin u córki ubranej w lekarski kitel i możliwością chwalenia się córką-lekarką?

        > nie rozumiecie tez tego, ze niechby i to bylo sprzedawanie marchewki na bazarze
        > , ale z usmiechem na ustach.

        ależ doskonale to rozumiemy.
        Może dla owej córki bycie lekarzam jednak nie jest wymarzonym zawodem? To, że jest(była) w nim dobra, tego nie przesądza.
        • echtom Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 14:44
          > Może dla owej córki bycie lekarzam jednak nie jest wymarzonym zawodem? To, że jest(była) w nim dobra, tego nie przesądza.

          Może poszła na medycynę pod naciskiem ambitnych rodziców, a potem odnalazła się w czymś innym.
      • aamarzena Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 15:48
        w rodiznie byly same swietne, zaradne, w
        > yksztalcone, ogarniete kobiety.

        Czytając twoje wypowiedzi śmiem podejrzewać, że koloryzujesz, bądź nie wdałaś się w kobiety w rodzinie. Marne to wykształcenie, jeśli nawet nie wiesz, że pierwszy wyraz zdania rozpoczyna się wielką literą.
    • iwles Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:13
      Gdyby zapisal sie do Pisu 😉
      • hallbera.jarlakappi Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 15:16
        big_grin
    • rosapulchra-0 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:16
      Naprawdę myślisz, że gospodyni domowa, żona, matka nie pracuje w domu? I że jej praca nie przekłada się na konkretne pieniądze?
    • depompadur Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:30
      Samobójstwo dziecka.
      Zabójstwo z powodów innych niż obrona konieczna, wojna, służba w wojsku
      Całą resztę mam nadzieję - da się ogarnąć
      • echtom Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 20:58
        Rozumiem, że samobójstwo dziecka to największe nieszczęście, jakie może spotkać rodziców, ale tak na logikę, dlaczego dziecko chore na depresję ma być porażką wychowawczą?
    • chocolatemonster Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:33
      Dla mnie porażka wychowawcza byłoby gdyby moja córka była złym człowiekiem (krzywdzila ludzi,zwierzęta ). Chciałbym aby była niezależna finansowo i psychicznie od partnera/partnerki ale to już różnie z tym bywa (miłość gorsza od sraczki-jak mawiała moja babcia).
    • redheadfreaq Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 13:34
      Anoreksja, bulimia, uzależnienie, jakiś religijny odpał (w sekcie, neokatechumenacie, zakonie - wszystko jedno) - to by znaczyło, że polegliśmy jako rodzice. Że dziecko nie dostało od nas dostatecznie dużo wsparcia, miłości, "narzędzi" do radzenia sobie z życiem. Oczywistości jak okradanie staruszek metodą "na wnuczka" czy katowanie zwierząt oczywiście pomijam...
    • kondolyza Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 14:17
      biedne dziecko.
      a moj tata otworzyl najlepszego szampana jakiego mial w domu jak powiedzialam ze rzucam korpo smile
    • danaide Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 14:38
      Może to nie porażka wychowawcza tylko nieskuteczna tresura?
    • iziula1 Re: Porażka wychowawcza 28.12.16, 14:52

      Porażką wychowawczą dla mnie byłoby gdyby mój syn / synowie nie wzięli odpowiedzialności za swoje dzieci. Gdyby je porzucili, nie kochali, nie utrzymywali kontaktu, nie płacili na ich utrzymanie. zagryzłabym się ze wstydu.
      I alkoholizm.
      Gdyby to dotknęło któreś z moich trojga dzieci chyba rzuciłabym się pod pociąg z bólu sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka