liisa.valo
05.01.17, 01:22
Wiecie co... Kobiety same innym kobietom robią kuku tym jak wychowują synów. Przykład z rodziny: 26-letni facet, mieszka z rodzicami na zasadzie: on na piętrze domu, oni na parterze, przy czym na parterze jest wspólna kuchnia i salon. Facet nie ma żadnej kobiety. Matka pierze mu, gotuje, sprząta... ten ostatnio zrobił jazdę że mu obiadu nie zrobila i jadł kanapki. Sam pół ziemniaka obrać nie umie. Jest na utrzymaniu mamy, że swojej pensji kupuje tylko benzynę do samochodu. Kobieta pozalila się nam ostatnio ze nie ma siły wkoło niego latac... I co ja niby mam jej zrobić?
Chłop do tego jest potwornie gruby, taka typowa otyłość brzuszna. Pochłania straszne ilości jedzenia i kobieta mnie pyta,co ma zrobić bo on nie umie zrobić sobie jedzenia, a pracuje fizycznie to jeść musi. Kopara opada!
No, tak tylko chciałam zdumienie wyrazić. I dziwić się że kobieta synowej na horyzoncie nie ma. Tam podobno tak od zawsze, bo on dużo młodszy od trzech sióstr i jedyny chłopiec. Nie róbcie tego swoim synom!