Nie umiem kupić

Ileś lat temu trzeba było mieć jakąś kartę kredytową czy inną, żeby kupić tanie bilety, a że miałam pracę nie sprzyjającą podróżom, to udałam, że tematu nie ma. Dziś już płaci się przez PayPal/PayU? Jeszcze iść do agencji i kupić tam potrafiłam. W sieci nie. No i zawsze można lądowo... Podjęłam kolejną próbę, różne strony pokazują różne ceny, jeszcze nieźle jak całe tabelki, coś tam skacze, jedno klikasz, inne wyskakuje. Bajzel na skrzydłach. No i te lotniska. Chopina ogarniam. Modlin widuję jak lecę na Gdańsk. To chyba Modlin? Jak tam dojechać (powiedzmy, że samochód i znajomi odpadają)? Są jakieś busy?
Chciałam na cito zabrać dziecko do Hiszpanii, ale chyba skończy się na autokarze do jednego z krajów ościennych (myślałam też o Krakowie, ale uznałam, że smog to mam u siebie, a że zima to nie ma co drzeć szat

). Zwłaszcza, że cena lotu sprzed kilku dni już skacze, a ja z tych co nie lubią przepłacać. A ceny autokarów grzecznie stoją w miejscu.