Dodaj do ulubionych

Logopedyczny impas

12.05.17, 13:16
Nie odsyłajcie mnie na małe dziecko. Szukam rady ematek. Po jakim czasie wizyty u logopedy dały słyszalne rezultaty? Chodzimy od lutego, co dwa tygodnie, pani polecana. Ale...dalej jest tak jak było, dodatkowo po wizytach dziecko mi się blokuje. Nie gada nic, tak z 2 czy 3 dni, tylko kiwa głową na tak i na nie. Jak pytam potem dlaczego, to mi mówi, że jak źle mówi, to woli nie mówić wcale. Psycholog mnie opieprza, że stresuję logopedą dziecko (choć w czasie wizyt nic złego się nie dzieje)...
Obserwuj wątek
    • kwietniowka2011 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 13:34
      żeby było "słychać" to trzeba ćwiczyć i to nawet codziennie (choćby 5 minut) i pilnować też codziennie
      niestety
      • stacie_o Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 13:39
        Nie da rady. Na każdą próbę udaną, przypada pięć nieudanych. Nie mogę dziecka też za bardzo stresować, bo mi się "zamyka" w swoim świecie.
    • kochamruskieileniwe Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 13:37
      Jeżeli taka jest reakcja na logopedę, odpuściłabym. Ewentualnie za jakieś pół roku(?) spróbowała z innym.
      Małe dziecko 2-3 lata, może się zestresować byle czym. Nawet pluskiem kupy gdy spada do toalety, co może doprowadzić do zaparc nawykowych suspicious
      Bo chyba Twoja córka jakoś ma tak tyle...
      • stacie_o Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 13:40
        Dokładnie, skończyła 3 lata.
        • zlababa35 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 13:43
          Poszukać innego logopedy i ogólnie traktować rzecz na luzie?
          Mojej kumpeli nieśmialego i bardzo wycofanego syna pani logopeda potraktowala jak niedorozwoja, bo nie chcial nazwać kaczki i kota.
          • stacie_o Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 13:45
            Fajny logopeda nie ma co.
            • little_fish Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:38
              Moje dziecko znudzone podczas godzinnego badania na jedno pytanie odpowiedziało "nie wiem", bo chyba już mu się nie chciało ciągnąć tematu. Pani logopeda stwierdziła, że ma niskie poczucie własnej wartości.
              • memphis90 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 16:28
                U nas w ogóle nie było nudnego badania smile syn hustał się, turlał na piłce, szalał na macie itd...
    • tt-tka Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 13:38
      W jakim wieku dziecko i jakiego gatunku problem log. ?
      • stacie_o Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 13:44
        3 lata. Fachowej nazwy nie pamiętam, ale chodzi o to, że zmiękcza wszystko co się da i zamiast r i co dziwne l mamy j.
        Zdanie "mama poszła do sklepu i przyniosła mi lizaka i lalkę" brzmi mniej więcej tak: mama śośła do śjepu i śyniośła mi jyziaka i jajkie.
        • tt-tka Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:06
          Odpusc na pol roku... moze mala jeszcze nie czuje potrzeby doskonalenia sie smile
          Nad zmiana logopedy tez bym sie zastanowila - jesli corka nie jest zmotywowana, nie traktuje tego jako zabawy w "mowic inaczej", tylko stresuje sie i zamyka, czuje sie niedoskonala i krytykowana, to gra niewarta swieczki.
          Czasem w problemach z wymowa pomaga spiewanie smile, ale to tez 1. pod okiem fachowca i 2. troche starsze dziecko.
          • gama2003 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:45
            Jestem lajkonikiem, ale znam obecnego licealistę, muzykalnego gadułę smile, który z uporem maniaka gdzieś do piątego roku życia mówił w narzeczu własnym, brzmiącym afrykańsko. Rozumieli go tylko rodzice ( jakim cudem, nie wiem...).
            Logopedów wykończył kilku, nie chcieli poznać narzecza to on też znać ich nie chciał. Grono znajomych drżało, że coś jest mocno nie tak a dziecku przeszło samo, zaczął mówić zwyczajnie, niedoskonałości same minęły.
            Fajnie wspominać, było to cos absolutnie niesamowitego.
            Moje dzieci ( żadna grupa badawcza, ale zawsze coś ) w wieku 3 lat często mówiły jeszcze ,, gorzej,, niż córeczka autorki. Logopeda przedszkolny machał na to ręką, sukcesywnie mijało.
        • lady-z-gaga Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:25
          Myslalam, że z 3latkiem idzie się do specjalisty, jesli nie mowi albo mowi w taki sposob, że otoczenie go nie rozumie (poza matką oczywiście) smile .
          Kiedy moja corka poszła do przedszkola, w grupie 3latkow były dzieci mowiące tak, jak twoja córka, samo, albo gorzej, był tez chłopiec ktory właściwie wcale nie mowił. W zerowce po wszystkich tych problemach nie było śladu.
          Nie namawiam Cię do grzechu zaniechania, ale odpuść trochę. Tak, jak dziewczyny piszą, zrobcie przerwę, a potem zacznij od nowa, z nowym logopedą.
          • edelstein Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 18:23
            Moj prawie 3latek prawie nic nie mowil oprocz pieknego rrrrrr,pediatra powiedziala,ze ma czas do 3,5.Tuz po urodzinach zaczal gadac jak najety i mu nie przeszlo do dzis.Gada i gada.Wymowa idealna.
        • kaz_nodzieja Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 20:11
          I trochę się uspokoiła czy nadal horror z ulicy Wiązów?
        • nataliam2 Re: Logopedyczny impas 13.05.17, 11:12
          Czyli macie pararotacyzm l i r na j. Pewnie spowodowane brakiem pionizacji języka. U 3 latka może jeszcze występować brak r za to l powinno wchodzić. Co z głoskami syczącymi (s, z, c), szumiącymi (sz, ż, czy). Ciszące pewnie są bez zniekształceń.
          Czy macie jeszcze jakieś problemy z wymową czy tylko to?
          • stacie_o Re: Logopedyczny impas 13.05.17, 11:39
            S i sz wymawiane jako ś, c i cz jako ć.
    • melancho_lia Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 13:44
      W takiej sytuacji bym odpuściła ta logopedię. U mojego starszego spotkania 2x w tyg plus ćwiczenia w domu i tak guzik dały a dziecko się stresowało mocno.
      • aqua48 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:07
        Odpuść logopedę na jakiś czas, lepiej ćwiczyć w domu jako śmieszną zabawę niż żeby dziecko się blokowało psychicznie przed mówieniem całkowicie bo z mówienia robi się jakiś horror. Moim zdaniem trzylatek ma prawo nie wymawiać jeszcze niektórych głosek. I niech je twarde pokarmy, dobrze gryzie i ćwiczy wargi, policzki i język robiąc różne miny do lustra. Z Tobą na wyprzódki. Sycząc, rycząc i prychając.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:07
      Poszukać innego logopedy.
      Nie odpuszczać ćwiczeń bo będzie tylko gorzej.

    • ichi51e Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:09
      Cos nie dziala. Moje dziecko po kontakcie z logopeda bylo raczej rozgadane. Metoda krakowska? Wymyszanie dziwiekow? Zmienilabym. To nie jest normalne.
      • ichi51e Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:11
        I znam tez przypadek ze dziecko mowilo niewyraznie na terapii juz ze 2 lata najmarniej. Ostatnio laryngolog stwierdzil ze czesciowo nie slyszy wiec cala terapia nie miala sensu. Wiec sluch zbadac kazdemu polecam.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:13
      A jak wyglądają te zajęcia?

      Generalnie w tym wieku to jeszcze powinny być w formie zabawy itp.
      Ja z moim dwulatkiem spędzam czas u logopedy: gramy w gry, śpiewamy, itp. itd. dmuchamy bańki, warczymy, harczymy, krzyczymy big_grin jest wesoło i radośnie i młody w ogóle nie kuma, że to są jakieś specjalistyczne ćwiczenia. A aparat mowy ćwiczy co trzeba.
      • curry1 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:24
        Odpuściłabym na kilka miesięcy, a następnie poszukałabym innego logopedy.
        Moje dzieci (dwoje z trójki) zaczęły wymawiać r w okolicach 6 roku życia. Starsza córka przestała zmiękczać przedniojęzykowe głoski w okolicach 7 r.ż., średni syn właśnie przestaje zmiękczać ( ma 7lat). Najmłodszy lat 4,5 - nadal zmiękcza, nadal zamiast r mówi l - wg logopedy z przedszkola, ma jeszcze czas. W przedszkolu mają zajęcia raz w tygodniu, na razie całą grupą, w starszakach są dzieleni na grupy z daną "wadą" i ćwiczą bardziej spersonalizowanie smile. Przez pewien czas ćwiczyliśmy w samochodzie w drodze do przedszkola - np. cały samochód bzyczał jak pszczoły, warczeliśmy jak motor, wyścigówka itp. Było przy tym mnóstwo śmiechu, trwało ok. 3-5 minut.
    • wilan.an Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:16
      Poszukac innego logopedy. Miedzy dzieckiem a terapeutą wazna jest "chemia". Nie meczcie sie tylko zobaczcie inne opcje. Jest wiele metod pracy, czasami ton glosu, płeć, mimika przy takim maluchu potrafia polozyc efekt. Moja tak miala z neutro, atrubuty raczej na wiedzme niz wrozke) dla mnie super babka, ale sprobowalam gdzie indziej u "pani pieknej z lokami" i poszło z górki. Upodobala ja sobie za wlosy i juz byla kupiona😊
    • vessss Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:18
      Spróbować z innym. Córka 3,5l. chodzi co tydzień, logopedka jest uosobieniem akceptacji i spokoju, ćwiczenia też w domu codzienne. Gdy się buntowała, odpuszczałam na dzień dwa, potem szło, czasami z przekupstwem, czasami bez. Ale wiadomo, każde inne. Jak jesteś z W-wy to mogę dać namiary (NFZ)
    • kwietniowka2011 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:19
      3-latce odpuściłabym logopedę, pójdzie do przedszkola to tam będzie chodziła do logopedy, pewnie będzie miał lepsze podejście do małych dzieci i milszą formę zajęć
    • aqua48 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:22
      stacie_o napisała:

      > Jak pytam dlaczego, to mi mówi, że jak źle mówi, to woli nie mówić wcale.

      A KTO wmówił dziecku, że źle mówi? To podstawowy błąd. Z dzieckiem się ćwiczy bo to jest fajne, zabawne, a potem jak już jest gotowe uświadamia mu się, że POTRAFI powiedzieć coś inaczej/ jak dorosły/jak mama. Absolutnie trzylatkowi nie wolno mówić że wymawia źle.
      • kobalt_e Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 20:24
        Zgadzam się. Dlaczego właściwie z taką niewielką wadą już dziecko wylądowało u logopedy? Ktoś polecił?
        Mój syn ma 3,5, mówi dość dobrze, ale czasem głoskę 'r' wymawia jako 'j', czasem jako 'l'. Kiedy ma katar, to strasznie mamrocze. Ale na pewno nie widziałabym potrzeby tak szybko lecieć z dzieckiem do logopedy. Dajmy im czas.
    • pade Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:26
      Odpuściłabym tego logopedę.
      Szukaj innego a w między czasie na luzie jakieś gry logopedyczne, bajki.
      Ona ma DOPIERO trzy latka i sporo przeszła.
    • stacie_o Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:27
      Najbardziej ubolewam, że nie ma jakiejś skoordynowanej opieki nad dzieckiem. Psycholog tam, terapeuta tu, a logopeda siam. Nie współpracują ze sobą, bo jak, ja jestem łącznikiem wiadomości i czasami coś umknie. Albo jeszcze gorzej, jak jedno twierdzi róbcie a, a drugie, że nie, bo a powoduje u dziecka złą reakcję. Jak wyglądają zajęcia? Muszę wnosić rozwrzeszczaną kupkę nieszczęścia, później uspokajać zwierzaka, później pani coś pokazuje, o popatrz jakie fajne, może tak chcesz, a może spróbujemy tego, nie chciałabyś tego, może się pobawimy w to, a zwierzak siedzi i macha głową, że nie. Raz na 10 czy 20 podejść coś tam zrobi, ale na zasadzie, może jak zrobię byle jak, to chociaż się odczepi. Finito.
      • black-cat Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:38
        Jakie problemy ma córka skoro jest i logopeda i terapeuta i psycholog? Jeżeli CZR to nie odpuszczać zajęć logopedycznych, pomyśleć o zmianie logopedy. Dlaczego dziecko się zamyka po zajęciach? Tak być nie powinno. Ktoś musiał uświadomić córce, że źle mówi.
        • little_fish Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:47
          Nie macie WWRD, ze te terapie takie rozsiane? I z tego co piszesz zmieniłabym logopede, bo nie iskrzy między nimi. A jak na innych zajęciach?
          • stacie_o Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:59
            Nie, na WWRD się nie łapie. Z nią jest tak, że jak kogoś polubi, to wszystko zrobi, a jak nie, to nie. Nie ma siły. Przy czym kryteria doboru nie są mi znane. Panią psycholog bardzo lubi, choć ta nie jest za ciepłą osobą, powiedziałabym, że logopeda taka bardziej do dzieci, a tu masz babo placek.
            • little_fish Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:41
              No to tym bardziej bym odpuściła - nie zaiskrzyło i jeśli nie znasz kryteriów doboru osób lubianych to małe szanse żeby relacje poprawić. Jest jeszcze mała, problemy nie są dramatyczne. Ze spokojem poszukaj innego logopedy i zacznijcie z nową kartą. Niby te kilka spotkań to niedużo, miałam dzieci do których dotarcie zajmowało więcej czasu, ale albo były dużo młodsze albo bardzo zaburzone rozwojowo. Tutaj logopeda po prostu nie podpasował i małe masz szanse żeby to zmienić. Moim zdaniem szkoda czasu i nerwów, twoich i dziecka
        • stacie_o Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:49
          Stan po wylewach dokomorowych. Nie ma porażenia mózgowego. Miała nie chodzić, a chodzi. Miała nie mówić, a mówi. Itp itd. Generalnie "w normie" chwała borze szumiący, ale to w normie okupione rehabilitacją, ćwiczeniami i wszystkim innym. Psychologa ma, bo miała napady lęku przed dziwnymi rzeczami typu woda, czy basowy głos, albo szczekania psa.
          • aqua48 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:00
            stacie_o napisała:

            > Stan po wylewach dokomorowych. Nie ma porażenia mózgowego. Miała nie chodzić, a
            > chodzi. Miała nie mówić, a mówi.

            O matko, a TY się stresujesz, że źle wymawia? W wieku trzech lat, kiedy inne całkowicie zdrowe i bez obciążeń dzieci niekiedy w ogóle ZACZYNAJĄ mówić!

            > Psychologa ma, bo miała napady lęku przed dziwnymi rzeczami typu woda, czy bas
            > owy głos, albo szczekania psa.

            No to teraz dojdzie jeszcze logopeda do którego jest ciągnięta ciupasem... Sądziłam, że to normalne, rozwojowe takie lęki u dzieci. I nie są to wcale dziwne rzeczy. Prawie każde boi się szczekania psa (jeśli go nie posiada w domu) czy niskich głosów. To że tak powiem - genetycznie uwarunkowane środki bezpieczeństwa?
            • stacie_o Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:07
              Mam starszego syna z podobną historią. I zdarza mi się słyszeć, ze gdyby pani wcześniej przyszła, to by się dało, teraz trudno. Więc chucham.
              Wiem, że lęki u dzieci są normalne. Ale to było już w granicach obsesji, typu nie piła nic, ani jadła zup, bo bała się płynów (źle napisałam o tej wodzie), albo musieliśmy wysiadać z pociągu, bo facet głośno gadał przez telefon i tak się bała, że płakała do bezdechu.
              • princesswhitewolf Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 16:20
                > zdarza mi się słyszeć, ze gdyby pani wcześniej przyszła, to by się dało, teraz trudno.

                Za pozno dalas im zarobicsmile))
              • zlababa35 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 17:18
                To są zaburzenia SI doprowadzone o ekstremum. Ale uklad nerwowy w końcu dojrzewa i sam się potrafi regulować. Odpuścilabym zajęcia takie jak opisujesz, w końcu ma jeszcze inne zajęcia rozwojowe. Sporo dzieci ma podobne wady wymowy i bez zaburzeń, można wrócić do tematu za parę m-cy.
              • aqua48 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 18:56
                stacie_o napisała:

                > Mam starszego syna z podobną historią. I zdarza mi się słyszeć, ze gdyby pani w
                > cześniej przyszła, to by się dało, teraz trudno. Więc chucham.

                Rozumiem, ale.. nie zagoń dziecka, bo to co dla Ciebie jest chuchaniem dla niego ciężką pracą.
                A to dopiero trzylatek.

                > Wiem, że lęki u dzieci są normalne. Ale to było już w granicach obsesji, typu n
                > ie piła nic, ani jadła zup, bo bała się płynów (źle napisałam o tej wodzie), al
                > bo musieliśmy wysiadać z pociągu, bo facet głośno gadał przez telefon i tak się
                > bała, że płakała do bezdechu.

                To co innego.

          • tt-tka Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:06
            stacie_o napisała:

            > Stan po wylewach dokomorowych. Nie ma porażenia mózgowego. Miała nie chodzić, a
            > chodzi. Miała nie mówić, a mówi. Itp itd.

            Kobieto, dokonalyscie wiecej niz bardzo duzo, ale sama wiesz nqajlepiej, jaki to byl wysilek, ile pracy. Dla Ciebie. A dla trzylatki, wczesniej niespelna trzylatki ?
            Ktosia juz slusznie rzekla, dziecko ma nie wiedziec, ze cwiczy, i to po to, by "poprawic sie", "byc lepsza niz jest". Dziecko ma sie bawic.
      • lianis Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:40
        Odpusc na 3 miesiace, ida wakacje, dziecko jest juz zestresowane, cos poszlo nie tak. Wroccie do sprawy od wrzesnia, poszukajcie innego logopedy.
      • tt-tka Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:40
        stacie_o napisała:

        Muszę wnosić rozwrzeszczaną kupkę nieszczęścia, później
        > uspokajać zwierzaka, później pani coś pokazuje, o popatrz jakie fajne, może tak
        > chcesz, a może spróbujemy tego, nie chciałabyś tego, może się pobawimy w to, a
        > zwierzak siedzi i macha głową, że nie. Raz na 10 czy 20 podejść coś tam zrobi,
        > ale na zasadzie, może jak zrobię byle jak, to chociaż się odczepi. Finito.


        I TO jest zupelnie wystarczajacy powod, by przerwac te zajecia natychmiast.
        Dziecko jest albo przemeczone, albo nie ma kontaktu/ma zly z ta konkretna osoba, ale jesli corka samo wejscie do gabinetu traktuje jako cos, przed czym trzeba sie bronic rekami, nogami i placzem, to nic z tego nie bedzie.
        Dziewczyny sa zgodne, poszukaj innego. Do czasu, gdy znajdziesz, spytaj na pozegnanie dotychczasowego, co i jak masz cwiczyc z corka, chocby to warczenie na glosy czy dmuchanie baniek.
        >
      • aqua48 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:52
        stacie_o napisała:

        > Jak wyglądają zajęcia? Muszę wnosić rozwrzeszczaną kupkę nieszczęścia, później
        > uspokajać zwierzaka

        To bez żadnego sensu te zajęcia - zupełnie niepotrzebnie stresujesz dziecko. Przestań zaraz. Weź od logopedy wskazówki co i jak ćwiczyć w domu i ćwicz, ale nie na zasadzie teraz przez 15 minut ćwiczymy wymowę, bo źle mówisz i musisz mówić poprawnie, tylko podczas zabawy, jedzenia, spaceru. Krzyczcie, chrumkajcie, gdaczcie, powarkujcie jak spotkacie psa. Ucz córkę wierszyków, piosenek, słuchaj jej opowiadań. Nie poprawiaj. Nie każ mówić poprawnie. Nie każ wymawiać jednego i tego samego po 100 razy. Dziecko ma NIE WIEDZIEĆ że ćwiczy.
      • agus-ka Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:55
        Stacie, ja bym dała sobie spokój z logopedą i sama spróbowała robić niektóre ćwiczenia w domu. Te ćwiczenia to zabawa np. dmuchanie baniek lub dmuchanie w piórko, albo zaciąganie przez słomkę kaczuszkę, którą trzeba wsadzić do narysowanego stawu, próbowanie dotknąć językiem brody, nosa i policzka. Takie ćwiczenia robiła parę lat temu moja 3-latka. Ćwiczenia ale jednak zabawa. Moja córka trafiła na fajną panią logopedę, poza tym ćwiczyłyśmy w domu. W szkole mówiła pięknie, przynajmniej ja i nauczycielka tak uważałyśmy. Jak dołączyła do kółka teatralnego to opiekun kółka wysłał ją do logopedy żeby nauczyła się poprawnie wymawiać sz i rz (tego nie ćwiczyła z tą fajną panią logopedą). Czy Ty jesteś z Wawy? Jak tak to mogę poszukać kontaktu do tej pani.
        Poza tym 3-latka to jeszcze małe dziecko, macie jeszcze czas, nic na siłę.
      • agata_abbott Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:10
        > Najbardziej ubolewam, że nie ma jakiejś skoordynowanej opieki nad dzieckiem. Psycholog tam, terapeuta tu, a logopeda siam. Nie współpracują ze sobą, bo jak, ja jestem łącznikiem wiadomości i czasami coś umknie.

        To się trochę da ogarnąć, jeśli dziecko chodzi do przedszkola i tam ma większość zajęć. Nawet, jeśli nie realizujesz ich w ramach orzeczenia o ks, ale za nie płacisz. Wszystko pod jednym dachem - duża wygoda! Minus jest taki, że nie do końca wiesz, co się na tych zajęciach dzieje, bo są realizowane w ciągu dnia.
        • stacie_o Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:11
          mamy złożone papiery do przedszkola integracyjnego. Byle do września zatem.
          • agata_abbott Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:28
            No wiec zrób tak jak większość Ci tu radzi - odpuść logopedę i wróć do tematu po wakacjachsmile
            • little_fish Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:44
              Dokładnie. W przedszkolu na pewno będzie logopeda i wspólnie z nauczycielami ogarną temat.
              • memphis90 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 16:26
                Powiem tyle: cha, cha, cha... U nas logopeda przedszkolny był beznadziejny. W przedszkolu mówią "zajęcia dopiero dla 5 latków, wcześniej nie trzeba"; logopeda na NFZ: " 5lat? Dlaczego dopiero teraz pani przyszła, dziecko ma 2 lata stracone"...
                • little_fish Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 17:25
                  Skoro przedszkole integracyjne, a dziecko może spokojnie z PPP otrzymać opinię o potrzebie wsparcia, więc temat powinien dać się ogarnąć. Ale może jestem zbytnią idealistką 🙂
      • berdebul Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 18:37
        Nie rób jej tego. Zmień logopedę, szukaj kogoś w klimatach lubianych osób (na pierwsze spotkanie idz sama), lub poproś o pokazanie ćwiczeń na paszczę, które możecie robić w domu (zabawa autkami, naśladowanie dźwięków, dmuchanie baniek, robienie piany przez słomkę itd).
    • lianis Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:35
      Zmienic logopede, moje dziecko w wieku 4 lat nie mowilo poprawnie praktycznie zadnych glosek, nie szlo go zrozumiec, pomimo tego ze staral sie jak mogl i bylo dla niego trauma ze jest nierozumiany. Trafilismy na super logopede metoda krakowska jak mial 4,5roku, w ciagu roku mowil pieknie i poprawnie wszystko lacznie z R, ale u logopedy bylismy raz w tygodniu a przez pozostale 6 dni cwiczylismy zalecane cwiczenia w domu.
      R bym sie w waszym przypadku wogole nie przejmowala, trzylatek ma jeszcze dobre 3 lata na wycwiczenie, teraz tylko popracowac nad tym zmiekczaniem w formie zabawy ktora zleca logopeda, i niestety trzeba codziennie, zeby sie utrwalilo
    • heca7 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:51
      Mój syn mówił tak nie wyraźnie, że mogę bez kozery napisać iż bełkotał. Najpierw trafiliśmy do logopedy w CZD. Babka okazała się szurnięta. Odkryłam po tej wizycie czemu tylko u niej były wolne terminy. Byliśmy raz. Po tym jak zaczęła szarpać czterolatka za rękawy i mówić mu, że za drzwiami czekają inne dzieci i ona nie zamierza tracić na niego czasu wyszliśmy. Uparła się aby powiedział jakąś literkę, on nie umiał a ona stwierdziła, że w takim razie nie da się ruszyć z zajęciami. Idiotka. Nie pamiętam już nazwiska ale żałuję , że wtedy nie złożyłam skargi.
      Przez 2 lata dzieciak nie chciał nawet słyszeć o logopedzie, mówił tak niewyraźnie, że nawet my nie mogliśmy go zrozumieć. Brak sz, cz, rz, ą, ę. Nie mówić o r. Do tego się zacinał, jąkał albo dla odmiany każde zdanie zaczynał od Ooo.
      Po dwóch latach znaleźliśmy panią w okolicy, bardzo polecaną. Rozkręcił się, polubił ją a ona jego. Nie był łatwym uczniem. Ale okazało się, że nauki nie trzeba zaczynać od tej jednej literki.. Chodziliśmy co tydzień na 45 minut. Do domu miał zadawane wierszyki , słówka, sylaby. Pierwsze efekty były po pół roku. Literkę R opanował dopiero mając 9,5 roku.
      Podejrzewam, że logopeda nie pasuje dziecku i do tego wizyty są za rzadko.
    • monique76 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 14:52
      Poszukac innego logopedy.. moja corka trafila do logopedy majac 5 lat - z obciazonym wywiadem, bo miala 30% niedosluch w wyniku uszu zalanych plynem..
      Na kazde zajecia leciala z usmiechem. Czasami jak juz ją zostawialam samą z logopedka to slyszalam przez drzwi jak sie smieje i prosi o powtorzenie cwiczenia bo bylo fajne.. Z mowy, ktora dosc ciezko bylo zrozumiec przez 8 miesiecy doszlysmy do etapu, w ktorym pani logopedka powiedziala, ze nie musimy juz do niej przychodzic (a wizyty byly prywatne, wiec tracila w ten sposob klienta).
    • lady_mary Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:02
      Jesteś z Warszawy?
      Jeśli pani Wam nie pasuje, odpuść.
      Jesteście pod opieką poradni? Moze mozesz korzystać z WWR.
      Poszukaj w poradni logorytmiki, jeśli dziecko będzie chciało uczestniczyć w zajęciach z innymi.
      A do ćwiczeń w domu polecam książkę Przygody jezyczka podrozniczka, na tym etapie glownie pracuje się nad sprawnoscia języka.
      • stacie_o Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:04
        Niestety, z Galicji. Ale dzięki za polecenie książki.
        • wilan.an Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:14
          Masz WWR? Mozna skorzystać z prywatnych placówek z umowa, terminy w zasadzie od ręki ( w Wawie, nie wiem jak u ciebie)
          • verdana Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:34
            Odpuść na parę miesięcy, bo zamiast problemu, ze dziecko źle mówi możesz mieć problem, ze dziecko nie mówi w ogóle. A potem wieloletnie problemy z tym, ze dziecko będzie się wstydziło mówić w towarzystwie. Jak dziecko się zorientowało, ze zamiast słuchać co mówi, pilnujecie jak mówi, to już jest wskazówka, aby w ogóle przestać sie tym tematem na dłużej zajmować. Tym bardziej,że akurat zmiękczanie u małych dzieci jest dosyć typowe i często po prostu mija. Jak nie minie - zająć się tym u logopedy, który nigdy nie powie dziecku, ze mówi źle. Mojemu synowi logopeda powiedziała "Nigdy więcej nie chcę słyszeć tego paskudnego r" i faktycznie nie usłyszała, bo wyszliśmy z gabinetu trzaskając drzwiami.
    • black-cat Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:34
      Baw się z nią w domu. Ja bym poćwiczyła trochę pionizację języka (zabawy w windę- buzia otwarta, język za górne zęby a później "zjeżdża" na dół za dolne i znów do góry), kląskanie, parskanie, czytanie sylabek (ale tylko tych, które dziecko wymawia prawidłowo, żeby nie utrwalać nieprawidłowej wymowy), strzelanie goli językiem do policzków, przesyłanie mamie całusków (usta złożone w dzióbek jak do "u"), rozciąganie ust jak do "i" (można gonić złodzieja baniek i głośno wołać u-i-u-i a później próbować zrobić jak największą bańkę - to ważne aby nie dmuchać zbyt mocno, usta mają być ułożone w dzióbek, powietrze wydychane wolno przez usta, bez nadymania policzków)), dmuchać płomień świecy tak aby nie zgasła (płomień ma się "położyć"), można posłuchać przez słuchawki płyt Cieszyńskiej "Słucham i uczę się mówić", fajnie uwrażliwiają słuchowo, liczenie ząbków językiem (buzia otwarta, żuchwa nieruchoma, można ją przytrzymać ręką). Do tego masaż buzi, mycie zębów szczoteczką elektryczną, jedzenie trudnych konsystencji: steki, żelki, orzechy, skórka od chleba, mamba. Picie z kubka, wyrzucenie wszelkich niekapków i słomek. Pilnowanie, by córka oddychała przez nos i logopeda nie będzie potrzebnysmile
      • memphis90 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 16:16
        A u mnie było zalecenie picia przez słomę i to gęstych konsystencji smile
        • black-cat Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 18:05
          Jest różnica wciągania przez słomkę gęstych konsustencji jako ćwiczenie (ćwiczenie mięśnia okrężnego warg, podniebienia miękkiego, mięśni twarzy) a picia przez słomkę wody lub soku (można to robić jako ćwiczenie ale nie cały czas). Słomka przytrzymuje język na dnie jamy ustnej i uniemożliwia przekształcenie połykania z niemowlęcego w typu dorosłego.
    • koala0405 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:36
      Mój 3 latek od września miał zajęcia logopedyczne ale nie przynosiły rezultatu więc od stycznia zmieniliśmy Panią i efekty widoczne są po paru wizytach.
      • evolventa Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 15:57
        dokładnie jest tak, jak napisała jedna dziewczyna, między dzieckiem a logopedą musi być "chemia". Mój młody do 3 roku życia praktycznie nie mówił, jak poszedł do przedszkola bardzo słabo porozumiewał się z dziećmi, więc trafiliśmy do polecanej pani logopedy (prywatnie). Po pierwszych zajęciach wyszedł z płaczem, więc dałam spokój i znalazłam panią na nfz, do której biegł jak na skrzydłach, bo pani się z nim "bawiła", wcale nie czuł, że to jest jakaś terapia, tylko naprawdę super zabawa, no i codziennie coś tam ćwiczyliśmy w domu. Szukaj kogoś z kim dziecko będzie się dobrze czuło i ćwiczcie też sami.
    • memphis90 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 16:14
      W jakim jest wieku? Mój mały w wieku lat 3 nie dał się zmusic do żadnych ćwiczeń, w ogóle wówczas prezentował pełne wyższości milczenie w większości sytuacji... Jako 4 latek został zakwalifikowany na logopedie w przedszkolu, cwiczylismy w kółko ko-ko, hau-hau, bim-bom i "krasnoludka" i przez dwa lata nie było ZADNEGO efektu. Po tym czasie zaczęłam szukać logopedy na NFZ (okazało się, że pani w przedszkolu wszystko robiła źle, syn w ogóle nie pionizowal języka- straciliśmy dwa lata...)i młody chodził na zajęcia z pieśnią na ustach, choć nadal niechętnie ćwiczył w domu. Od tego roku ma zajęcia w szkole ze świetną panią i poszedł do przodu jak burza- od października mamy już opanowane sz, cz, ż, głoski dzwieczne, b i p, g, f, w. Uczymy się r.
    • mikams75 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 16:15
      doksztalc sie sama jakie cwiczenia/zabawy sa przydatne w waszym przypadku i rob to z dzieckiem. Na youtubie znajdziesz wspomagajace filmiki. I baw sie z dzieckiem i odpusc takie bezsensowne wizyty u logopedy. Nie mow dziecku, ze cwiczy, ze ma mowic tak a nie inaczej. Po prostu tak zorganizuj zabawy, zeby dziecko te cwiczenia mimochodem wykonywalo. Nie musi to byc w domu, mozecie sie bawic po drodze np. w wiatr, szum drzew itp. Minuta, dwie ale regularnie. Spokojnie upchniesz odpowiednie zabawy w ciagu dnia.
      W przypadku mojego dziecka zmiany slychac bylo szybko. Ale problem inny i dziecko starsze.
      I cwiczenia co dwa tygodnie bez cwiczen w domu nie dadza nic.
    • princesswhitewolf Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 16:16
      >3 lata. Fachowej nazwy nie pamiętam, ale chodzi o to, że zmiękcza wszystko co się da i zamiast r i co dziwne l mamy j.

      a ty tak powaznie?

      prosze tu masz linka www.logopeda.org.pl/subpage.php?id=14

      dzieci nie wymawiaja literki R nawet do 7mego roku zycia. Czego ty wymagasz od 3 latka?

      Moje dziecko ma 4 lata i nie wymawia R polskiego ( angielskie jako tako) i sluchajac w przedszkolu w sobotniej polskiej szkole nie ma ani jednego dzieciaka ktore wymawialaby R. Wszystkie zmiekczaja.
      • princesswhitewolf Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 16:17
        i tu masz tez o normach rozwojowych www.mjakmama24.pl/dziecko/edukacja/jak-nauczyc-dziecko-wymawiac-r-cwiczenia-logopedyczne,563_9233.html
      • stacie_o Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 16:18
        Chodzi o l. L nie wymawia przede wszystkim.
        • princesswhitewolf Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 16:22
          jest na granicy zobacz www.logopedia.net.pl/artykuly/44/charakterystyka-wlasciwosci-mowy-dziecka-w-wieku-przedszkolnym.html

          L wymowa tak do 3 roku sie ksztaltuje. Mozliwe ze to lada lada moment.

          Byliscie u audiologa jak zakladam
      • ichi51e Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 17:56
        Akurat to jest charakterystyczne dla dzieci polski-angielskich. Z punktu widzenia polskiej logopedii wszystkie seplenia.
      • mikams75 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 23:24
        fakt, ze trzylatek to jeszcze ma czas, choc ja z drugiej strony latami slyszalam, ze dziecko ma czas i logopeda niepotrzbny az sie sama za to wzielam i to skutecznie. A dzieci mowia roznie... moje w wieku dwoch lat wymawialo R jak dorosle ale rz i cz i sz nauczylo sie kilka lat pozniej i niestety ale samo by na to nie wpadlo.
    • em_em71 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 17:11
      Mój syn odmówił calowicie współpracy z logopedą w przedszkolu. Pani oddala nam zeszyt z obrazkami do ćwiczeń i powiedziała, że jej przykro, ale on kompletnie nie poddaje się poleceniom, ściana. Nie polecam takiego rozwiązania, bo w końcu logopedzi po coś są, ale ja odpuscilam zupełnie. No i mówi dobrze. Nawet dzwieczne r, choć biorąc pod uwagę rodzinne uwarunkowania, wcale nie musiał.
      • aqua48 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 19:01
        em_em71 napisała:

        > Mój syn odmówił calowicie współpracy z logopedą w przedszkolu. Pani oddala nam
        > zeszyt z obrazkami do ćwiczeń i powiedziała, że jej przykro, ale on kompletni
        > e nie poddaje się poleceniom, ściana.

        No, jak pani mu wydawała polecenia to się wcale nie dziwię smile przedszkolaki to nie wojsko.
    • mama2na6 Re: Logopedyczny impas 12.05.17, 20:23
      Ja obecnie chodzę z drugim synem do logopedy. I mamy rezultaty . Mi się wydaje że rzadko chodźcie . My mamy zajęcia 2 razy w tyg po 30 min do tego ćwiczymy w domu niestety nie codziennie bo na stanie prawie roczniak i nie zawsze się uda. Oczywiście to nie może być nudne powtarzanie ..my np gramy w piłkę kolory ,warzywa,owoce ,miesiące... rysujemy i kolorihac kilka razy powtarzamy np mis... I nie straszymy logopeda nasza Pani też pomimo że jakiś wyraz wychodzi ciężko każe powtórzyć max 3 razy i później do niego wrócić...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka