Dodaj do ulubionych

Hotel dla ....

26.05.17, 22:26
Wiem, trochę tu nie pasuję ze swoim wątkiem, ale jednak to jest to właśnie forum, na którym jestem od wielu lat codziennie i czytam wszystkie wątki. Na prawdę będę ogromnie wdzięczna za każdą opinięsmile
Może zacznę od tego, że chciałabym rozeznać się w osądach ludzi spoza mojego kręgu bliskich i znajomych, bo wśród nieznanych mi osób prędzej usłyszę te bardziej konstruktywne a nawet negatywne opinie, na których mi też zależy.

Postaram się streścić sam początek, ale muszę podać parę suchych faktów, abyście mogli mieć jakiekolwiek rozeznanie w całej sytuacji...

Tak więc zacznijmy od tego, że zamierzam otworzyć hotel dla kotów. Nie ukrywam, że ma to być biznes, sposób na życie, ale też praca która w 100% pokrywa się z moimi zainteresowaniami oraz myślę, że dająca mi wielką satysfakcję.
Wychowałam się w domu, w którym zawsze były zwierzęta, przede wszystkim właśnie psy i koty. Sama teraz też posiadam taki pojedynczy zestaw. Parę lat pracowałam też i posiadam rodzinę, która prowadzi sklep zoologiczny, więc posiadam spore rozeznanie w branży karm oraz szeroko rozumianych akcesoriów i preparatów oraz łatwe "dojście" do hurtowni, które je oferują. Cały czas sama też staram się poszerzać swoją wiedzę pod tym kątem.

Samo miejsce to obrzeża dużego miasta, cicha,spokojna okolica, ale z dobrym dojazdem nawet z samego centrum. Do zagospodarowania mam całe poddasze jednorodzinnego domu(ok 100 m2), latem klimatyzowane, zimą ogrzewane . Myślę, aby utworzyć tam około 8 boksów(pokoi), które będą w miarę przestronne, wygodne dla kotków, ale jednocześnie umożliwią zorganizowanie części wspólnej, gdzie koty będą osobno przebywać(na wybiegu) oraz bawić się z nami. Będę miała do zaoferowania szeroki wybór karm(suchych i mokrych) oraz żwirków w podstawowym "pakiecie". Opieka byłaby 24-godzinna .

No i teraz przyszedł czas na moje pytania:
1. Czy kiedykolwiek korzystaliście z takich usług? Nie?, a może wasi znajomi?
a) jeśli NIE, to dlaczego? Co przesądziło o tym, że nie zdecydowaliście się na taką formę opieki? (Pomijam tu dostępność rodziny i znajomych,którzy mogą dochodzić do kota, bo wiem, że jest to jednak preferowana forma i najmniej "inwazyjna".
b)jeśli TAK to jakie kryteria zadecydowały o wyborze tego konkretnego "domu"?
2. Co mogłoby spowodować, abyście wybrali" ten konkretny" hotel?
Jak blisko was musi się znajdować?
Jakie akceptujecie tam ceny?
Co musiałby oferować "w pakiecie"?

Będę na prawdę bardzo wdzięczna za wszelkie uwagi odnośnie takiej działalności.smile
Obserwuj wątek
    • aurinko Re: Hotel dla .... 26.05.17, 22:56
      1. Nie, nie mam blisko hotelu dla kotów
      2. Odległość - musi być na tyle blisko żeby kota można było zanieść bez konieczności jazdy. Między opiekunami kotów a mną musi "zaskoczyć " (kot wielbi wszystkich ludzi więc zaakceptuje każdego kto go wymizia), warunki lokalowe, zabezpieczenia przed ucieczką, wypadkiem itp, dostępność weterynarza w nagłych przypadkach.
      3. wolałabym wybór ceny - nizsza za sam nocleg i opiekę a jedzenie i żwirek daję swoje lub pakiety zawierające karmę o żwirek (różne opcje do wyboru)
      To tak na szybko, ale w sumie to kota powierzylabym tylko osobie do której poczulabym sympatię od początku .
    • jeziorowa Re: Hotel dla .... 26.05.17, 23:11
      Nie zdecydowałabym się na to. Swoje koty (w sytuacji gdy wyjeżdżaliśmy a nikt z zaufanych osób nie mógł/nie chciał u nas mieszkać) oddawałam do mieszkania, gdzie koty były traktowane jak domownicy. Właścicielką mieszkania była samotna pani, koty korzystały z całego mieszkania, traktowała je jak własne. Jednocześnie przyjmowała do 4 kotów, praktycznie całe dnie mogła poświęcać na głaskanie i przytulanie zwierzątek. Koty (nie tylko moje) uwielbiały ją. Zamykanie kotów w jakiś małych boksach (100 m2 na 8 boksów, wspólny wybieg i jakąś komunikację to po ile one będą mieć? 7 m2? Dodatkowo pewnie ze skosami), dużo zwierząt jednocześnie, niezdrowe klimatyzowane pomieszczenie, których koty nie lubią. Nic nie piszesz o opiece, czyżby to miała być jedynie "przechowalnia"? Do tamtej osoby jechałam ponad godzinę i płaciłam jak za zboże. Twój opis nie zachęcił mnie nawet gdyby ten hotel był w moim sąsiedztwie i bardzo tani.
      • aniula8600 Re: Hotel dla .... 26.05.17, 23:58
        Dziękuję Ci za wyrażenie swojego zdania, bo właśnie takich opinii przede wszystkim oczekiwałam. Ciężko jest wyobrazić sobie wszystkie możliwe scenariusze i oczekiwania osób, które zmuszone są rozstać się na jakiś czas ze swoim pupilem. Jedyne co chciałabym zdementować to, to że właśnie nie wyobrażam sobie tego swojego miejsca jako swoistą "przechowalnię kotów". Chcę stworzyć im warunki jak najbardziej przypominające domową atmosferę, ale też bez narażania ich na przymusowy kontakt z innymi kotami, które nawet mimo obowiązkowych szczepień mogą zarażać się chorobami. Doskonale też wiem, że takie "boksy, czy pokoje" nie zastąpią kotom całego mieszkania, ale wydaje mi się ,ze oferując im wybieg, który będzie dostosowany do "kociej natury" czyli wyposażony w drapki, półki do skakania oraz wiele zabawek, którymi będziemy się bawić z nimi, w znacznym stopniu zniwelujemy cały stres związany z tą przymusową przeprowadzką. Ja też zamierzam poświęcać większość swojego czasu na integrację z nami , zabawę i "mizianie" podopiecznychsmile
        • klamkas Re: Hotel dla .... 27.05.17, 00:10
          Miałaś kiedyś kota? Podróżowałaś z nim? Zostawiłaś w obcym miejscu z obcym opiekunem? Po tym co napisałaś śmiem twierdzić, że nie.

          "Kocia natura" sprawi, że w obcym środowisku, pełnym śladów obcych kotów, konkretny kot w ogóle z tego nie skorzysta. To, że nie wypuścisz na wybieg wielu kotów, nie znaczy, że pojedynczy kot będzie go miał dla siebie.

          Jakiś czas na mizianie? Na jakie "turnusy" planujesz przyjmować te koty? Na 3-miesięczny turnus właściciela w Irlandii?

          Wiesz w ogóle coś o kotach, czy wymyśliłaś sobie byznes?
          • aniula8600 Re: Hotel dla .... 27.05.17, 00:56
            Tak, mam swojego " domowego" ponadto wychodzącego kota. Kiedy wyjeżdżałam oddawałam go pod opiekę osoby mieszkającej w na prawdę niewielkiej kawalerce, sam kot z początku w ogóle jej nie znał, ale uwierz mi, że potrafił dostosować się, a ponadto pomimo, że wobec domowników niejednokrotnie "wyciągał pazury", to wobec tej osoby był nad wyraz łagodny i co najwyżej bardzo łagodnie ostrzegał ją, że ma już dosyć kontaktu.

            Ponadto opiekuję się kotami, które nie mają swojego domu, ale ja zapewniam im możliwość spokojnego noclegu na mojej posesji (i nie raz w domu)oraz karmię je od wielu lat i na prawdę mogę zapewnić Cię, że nie są mi to obce bytysmile
            Wiem też, że świeżo wykastrowany "dziki" kot (ale przy tym mocno też pogryziony wcześniej, może spędzić ponad miesiąc u weterynarza w klatce niecały metr na pół, a po wyleczeniu nadal to jest ten sam dzikus... to zamknięcie nie pozbawiło go jego charakteru....
            Ja wiem że każdy kot jest inny, każdy człowiek też, nie zamierzam też mówić, że taki hotel jest lepszy od własnego mieszkania i opieki osoby, którą ten kot już zna, ale nie mów mi też, że świadomie zamierzam czynić tym zwierzakom horror, bo mój cel jest właśnie zgoła odwrotnysmile
            • aankaa Re: Hotel dla .... 27.05.17, 02:37
              ok, otwierasz hotel dla kotów, przyjeżdżam i

              > moje mają od maja do października otwarty balkon (w chłodnej porze wietrzenie futer kilka razy dziennie po kilka minut)
              > jeden ma "śmigło w d..pie" drugi raczej kanapowy
              > miski z jadłem stoją dobry metr jedna od drugiej - jakoś nie lubią posilać się bok-w-bok, dodatkowo trzeba ich pilnować żeby nie podżerały z cudzej
              > woda - poidło-fontanna i zwykła miska stoją w zupełnie innym pomieszczeniu
              > 2 kuwety
              > wylegiwanie się na poduchach na parapetach - słoneczko, oglądanie świata
              > jak dostają małpiego rozumu to ganiają się po całym domu

              jak to zapewnisz na max 10 m2 ?

              kot to wrażliwa istota
              albo zrezygnuję z wyjazdu, albo wydam drugie tyle na opiekę dochodzącą
            • bei Re: Hotel dla .... 18.03.19, 06:51
              Aniula, kot po pobycie w klatce u weterynarza miał prawo zdziczeć☹️
    • olinka20 Re: Hotel dla .... 26.05.17, 23:17
      Nie zdecydowałabym się na taki hotel.
      Biorąc kolejne koty, wiedziałam ze mam wsparcie rodziny w sprawie opieki nad moimi siersciami podczas wyjazdów.
      Zresztą widzę jak przezyły ostatnią przeprowadzkę i teraz wiem, ze jakikolwiek hotel to byłoby dla nich naprawde okropne przezycie.
    • klamkas Re: Hotel dla .... 26.05.17, 23:21
      Wiem, że nie takich porad oczekujesz, ale - w życiu nie oddałabym kota do hotelu. Może dlatego, że moje koty źle (bardzo, bardzo) znoszą zmianę lokalu, a jeszcze gorzej, gdy ta zmiana wiąże się ze zmianą opiekuna. Z perspektywy opiekunki kotów - wybrałabym firmę oferującą dochodzącego/-ych opiekunów, a nie hotel.

      Z minusów twojego pomysłu - koty w boksie będą nieszczęśliwe, nawet jeśli będą wypuszczane na wybieg. No i taki obcy wybieg, z obcym opiekunem, pełen zapachów obcych kotów (a hotel to raczej oferta dla kotów niewychodzących, więc środowisko pełne obcych przedstawicieli tego samego gatunku to egzotyka i stres) to marny pomysł.
      • olinka20 Re: Hotel dla .... 26.05.17, 23:29
        Ano właśnie Klamkas.
      • chocolate-cakes Re: Hotel dla .... 26.05.17, 23:39
        Też tak myślę.
        Mam dwa koty. Gdy wyjeżdżamy, mój tata u nas pomieszkuje i karmi koty.
        • capa_negra Re: Hotel dla .... 01.04.18, 22:11
          Nie mam domowego kota tylko dochodzącego, ale koleżanka ma. Kiedyś oddała pod opiekę i po tygodniu musiała wracać do domu - kot nie jadł, czyściło go i różne takie kocie atrakcje - kotka była prawie na umarciu. Teraz jak chce wyjechać, płaci za opiekę u niej w domu.
          Z psami chyba łatwiej???? Nie wiem gdy wyjeżdżam do moich też przychodzi ktoś mieszkać.
    • muchy_w_nosie Re: Hotel dla .... 26.05.17, 23:34
      Z hotelu dla kotów nigdy, ja mam wychodzącego i jak wyjeżdżamy na dłużej to wiozę kota do mamy, jak na 2 dni to daję miski i karmę sąsiadce i ona u siebie karmi mojego kota a on wówczas sypia u nich w szopie.
      Teść opiekuje się kotem sąsiadki, czasami i 4 miesiące przez ten czas kot mieszka na przemian u niego albo teść chodzi do mieszkania sąsiadki i z nim ogląda tv wink
    • aankaa Re: Hotel dla .... 26.05.17, 23:38
      > karma - każdy kot je to, na co ma ochotę i do czego jest przyzwyczajony. Możesz od razu zrezygnować z opcji B&B
      > żwirek/kuweta - tu też możesz natrafić na opór ze strony ew. pensjonariusza
      > co z opieką weta ?
      > zamknięcie kota na kilku m2 (przyzwyczajonego do korzystania z całego mieszkania) to kiepski pomysł. Wolę zapłacić "dochodzącej niani"
      > lokalizacja - co ma obrzeże miasta (ciche, spokojne, z dobrym dojazdem) skoro koty będą zamknięte na poddaszu ?
      • aankaa Re: Hotel dla .... 26.05.17, 23:42
        no i jeszcze jedno - jak sprawdzisz czy ew. klient wink nie jest siewcą jakiejś "zarazy" ? możesz wpaść w niezłe tarapaty
    • mysiulek08 Re: Hotel dla .... 27.05.17, 00:43
      Znajac swoje koty i kocia nature, do hotelu bym kota nie oddala. Ogromny stres, obce miejsce, obce zapachy, inne obce koty. W 99% kot bedzie usilowal gdzies sie schowac i w stuporze (bez kuwety, jedzenia) przezyje ze dwa/trzy dni. Finalnie wlasciciel moze odebrac swojego kota w zlym stanie i fizycznym i psychicznym. Nie kazdy kot tak zareaguje ale wiekszosc tak.

      Wspolny wybieg dla obcych sobie kotow? nie ma szans uzycia, juz predzej wieksze boksy i wieksze budki, w ktorych jeden z drugim sie schowa. Przyjmuje, ze wlasciciel nie odda na przechowanie psychopatki w stylu Kici.Yody, bo wtedy nie zapanujesz tongue_out

      Zwirek i jedzenie raczej nie, chyba ze bedziesz miala to co wlasnie uzywa i jada ten konkretny kot. Oczywiscie potwierdzenie o szczepieniach, odpchleniach, odrobaczeniach, aktualne testy na wirusowki, bo nie chcialabym aby kot wrocil z hotelu z FIV'em, FeLVem czy PP.

      Co by mi sie hipotetycznie podobalo to dostepny calodobowy podglad na pomieszczenie i poszczegolne boksy, tak zebym mogla widziec swojego kota kiedy zechce.

      Wlaczone feliwaye (typu friends) non stop, wet dostepny od reki.

      Bliskosc ma mniejsze znaczenie, jesli opinie beda dobre, zaiskrzy miedzy mna a wlascicielem to i pare km dojade. Cen nei znam, nie wypowiadam sie.

      Z Twojego opisu jakos przedziera sie mala znajomosc kociej psychiki smile Co inna posiadanie jednego kota a co innego zapanowanie nad kilkoma, ktorych nie znasz. Poczytaj troche ksiazek smile jesli to ma byc faktycznie cos bardzo kociego to wiedza teoretyczna bardzo sie przyda. Sluze lista smile


    • nanuk24 Re: Hotel dla .... 27.05.17, 00:50
      Kota nie z powodów wyżej wymienionych. Wolę zatrudnić osobę dochodzącą, która kota nakarmi i wyczyści kuwetę.

      Korzystam, natomiast, regularnie z hotelów dla psów.
      • aankaa Re: Hotel dla .... 27.05.17, 00:52
        z hoteli...
        • nanuk24 Re: Hotel dla .... 27.05.17, 00:54
          Tak, z hoteli.
    • fragile_f Re: Hotel dla .... 27.05.17, 02:29
      Ja od paru lat korzystam z usługi petsittera - kocia behawiorystka, przyjezdza 2x dziennie, co 3ci dzien zostaje na noc. Koty aktywizuje, bawi sie z nimi, ukochuje - a one i tak po powrocie sie boczą sad

      Nigdy nie oddalabym kota do hotelu, gdybym miala jakakolwiek alternatywe - koty bardzo, bardzo, bardzo zle znosza nowe miejsca. Zwlaszcza takie, w ktory sa juz koty. Podejrzewam, ze mialabys 10 przerazonych ogonkow siedzacych w pudlach, a nie wesole zabawy na wybiegu uncertain dochodza tez choroby zakazne, na ktore wiele kotow nie jest zaszczepionych "bo nie wychodza"

      Zaloz hotelik dla psow, serio. Jesli masz do tego ogrod to juz w ogole luksus. Z psami tez nie masz problemu pt. ten delikwent do tego zwirku kupy nie zrobi i basta. Wez pod uwage, ze psy socjalizuja sie szybko (no, wiekszosc) i faktycznie beda razem brykac, a koty nie.

      Gdybys jednak miala sie uprzec i hotel dla kotow zalozyc, to jest kilka spraw:

      - woliera zewnetrzna z dostepem z domu, w ktorej moga sobie lezec na slonku i jest trawa, jakies drzewko itp
      - kamerka podlaczona na stale do netu, gdzie mozesz patrzec na swojego kota (psa zreszta tez)
      - opieka behawioralna na miejscu

      I pytanie - czy jestes to wszystko w stanie ogarnac w cenie nizszej niz 80 pln za dzien? Bo ja tyle place swojej niani za te wizyty.

      Gdybym byla Toba, to albo zalozylabym hotelik dla psow albo zostalabym dojezdzajaca petsitterka. Przy 2-3 podopiecznych dziennie mozesz wyciagnac ładnych pare tysi miesiecznie bez zadnych nakladow finansowych ze swojej strony (no, poza samochodem i paroma zabawkami).

      Tutaj gdzie mieszkam popularna jest tez usluga dog day-care, czyli takie przedszkole - rano psa odwozisz, po poludniu odbierasz. Jest wybiegany, nakarmiony, odsikany, wyniuchany z innymi pieskami a wlasciciel nie ma stresa, ze pies siedzi 10-12h sam w domu. Bardzo duzo ludzi z tego korzysta, ale w Polsce moze byc na to sredni popyt.
      • mysiulek08 Re: Hotel dla .... 27.05.17, 06:16
        Fragile slusznie prawi smile a zamiast inwestowania w adaptacje poddasza, zrob kurs behawiorystyczny:
        coape.pl/kurs-think-cat
        www.etovet.pl/?kurs-kot
        www.catfield.pl/catfield-czytelnia2/222-kurs-kociego-behawiorysty

        i zostan wykwalifikowana catsitterka.
        • naturella Re: Hotel dla .... 27.05.17, 06:47
          Ja podobnie jak wcześniej piszące - nie oddałabym kota do hotelu. Wolałabym zatrudnić którąś z byłych niań studentek i zapłacić za przychodzenie do kota raz dziennie. Wystarczyłoby, bo nasza kotka nie jest nadmiernie towarzyska, uwielbia być sama i mieć święty spokój. Za to nienawidzi zmian, głownie miejsca zamieszkania, jest nadwrażliwa i boi się nowości, wiec taki hotel z innymi kotami doprowadziłby ją zapewne na skraj wytrzymałości, a moze nawet poza smile nie ryzykowalabym więc.
      • tol8 Re: Hotel dla .... 31.03.18, 19:42
        O kurde, 80zł za dzień... ja za psa płacę 10zł dniówki. Pies mieszka wtedy u sąsiadki.
    • bergamotka77 Re: Hotel dla .... 27.05.17, 12:58
      Koty są dość autystyczne, więc to, o czym myślisz, sprawdziloby się tylko w przypadku psów. Psy maja zwykle towarzyską naturę, potrzebują człowieka, czesto lubią się bawić z innymi psami, dobrze znoszą zmianę opiekuna o ile ma do nich podejście i serce. Mnie zwykle psy lubią, chyba dlatego, ze wychowywalam się z nimi, kocham, nie boję się ich i żałuję, że teraz z powodu alergii syna nie mam czterech łap w swoim domu. Za to dopieszczam psy rodziny i znajomych, które zwykle nie odstepuja mnie na krok. Koty to inna bajka.
      • ajaksiowa Re: Hotel dla .... 27.05.17, 18:44
        Wiadomo że hotel nie zastąpi kotu domu i jeżeli nawet jakaś cudowna pani ma do dyspozycji mieszkanie 60 metrowe/hotel/a kot na codzień ma do dyspozycji przestrzeń 120 m.to przebywamie w boksie 10m naprawdę nie stanowi róznicy tymbardziej że kot to nie pies a trymbardziej nie szczenię .Powiem jak w marzeniach wyobrażałabym sobie taki hotel dla swoich kotów:boksy mogą być ale w każdym musi być budka do schowania,swoje miski,swoja karma,swoja kuweta i żwirek.Codziennie a nawet kilka razy dziennie koty przebywają w świetlicy/pojedyńczo oczywiście/w której mają zapewnione bodzce wzrokowe bądz manualne ,mam na myśli rybki w akwarium lub jakieś cienie na ścianie to się chyba nazywa hologramy chodzi o to żeby się koty nie nudziły bo nawet jeżeli nikt się z nimi nie bawi to mają zajęcie bo coś tam obserwują.I to jest chyba najważniejsze na czym by mi zależało: zero NUDY.Nigdy nie korzystałam z hotelu bo nie było takiej potrzeby ale jeżeli byłby taki jak powyżej -odległość nie miałaby znaczenia.Oczywiście spacery na\smyczy jeżeli kotek takowe lubi.Moja koleżanka miała pierwszego kota niedotykalskiego i radziła się mnie w kwestii oswojenia delikwenta ,oczywiście powiedziałam że nic na siłę że jesli sam przyjdzie możesz próbować wziąć na ręce itp,i dałam plamę ponieważ wyciągnęła go na siłę spod kanapy ,poprzytulała i od tamtej pory kocisko jest przytulakiem wbrew utartym teoriom kociarzy,tak więc w kwestii kociej jest trochę miejsca na otwarte ,,stereotypy,,Serdeczne pozdrowienia dla Taty który ogląda telewizję z kotami sąsiadów. smile
    • beverly1985 Re: Hotel dla .... 27.05.17, 18:58
      Oddalabym kota wylacznie do "domowego" hotelu, gdzie panie przyjmuja 1-4 koty. Do boksu nigdy. Dlatego taki biznes to raczej dorabianie niz glowny zarobek.

      Moj kot przeprowadzal sie wiele razy, juz sie przyzwyczail, wiec to zaden problem. Ale ona potrzebuje troche miejsca I czlowieka, a nie klatki /mini pokoiku. To bylaby ostatecznosc- zamknac kota w celi.
      • jeziorowa Re: Hotel dla .... 27.05.17, 19:21
        beverly1985 napisała:

        > Oddalabym kota wylacznie do "domowego" hotelu, gdzie panie przyjmuja 1-4 koty.
        > Do boksu nigdy. Dlatego taki biznes to raczej dorabianie niz glowny zarobek.
        >
        > Moj kot przeprowadzal sie wiele razy, juz sie przyzwyczail, wiec to zaden prob
        > lem. Ale ona potrzebuje troche miejsca I czlowieka, a nie klatki /mini pokoiku
        > . To bylaby ostatecznosc- zamknac kota w celi.
        Raczej dorabianie? Nie sądzę. Pani, z której pomocy korzystałam 2 lata temu brała 100zł za dobę pobytu kota (przy krótszym pobycie niż 10 dni więcej). 100 zł x 4 (tyle kotów każdego dnia) x 70 dni (wakacje) to 28 000 zł. Tak, miała pełne obłożenie i w zasadzie brak kosztów (karmę i żwirek trzeba było dostarczyć). Zarabiała w 2 miesiące prawie 30 tys. To nie jest tylko dorabianie, ale solidna pensja. Oczywiście nie oferowała kotom boksów, tylko "jaśniepańskie" warunki.
        • verdana Re: Hotel dla .... 27.05.17, 19:46
          Raz oddałam koty do hotelu, bardzo źle to zniosły, ale hotel był marny. Jednak byłabym zadowolona, gdyby takie hotele istniały. Na razie nie ma problemu, wymieniamy się kotami, zawsze ktoś sie moze zająć, ale już widzę zbliżający sie kataklizm - cała rodzina prawdopodobnie będzie musiała wyjechać razem. I wtedy hotel staje sie jedynym rozwiązaniem. Zaryzykuję parodniową frustrację kota, bo nie widzę innego wyjścia. Warto by mieć trochę większych boksów na zaprzyjaźnione koty - ja nie zgodziłabym sie na rozdzielenie moich.
    • aniula8600 Re: Hotel dla .... 31.03.18, 19:27
      Dzień Dobrysmile Witam się po prawie roku od opublikowania swojego postasmile.
      Po mino wielu wątpliwości, spotęgowanych jeszcze waszymi odpowiedziami, zdecydowałam się jednak zaryzykować i zobaczyć jak to będzie prowadzić takie miejsce.
      I jak jest? Cudowniesmile W końcu znalazłam zajęcie, które daje mi 100% satysfakcji. Zadowolone, często mruczące kocie mordki potęgują to do maksimumsmile

      Zdecydowałam się, zgodnie z wcześniejszymi planami na zbudowanie ośmiu boksów, które są na tyle przestronne, aby każdy kociak nie czuł się jak w klatce, ale miał sporo miejsca do poruszania się i nawet zabawy. W środku ma kryjówkę, drapaki, krzesełko z kocykiem, półkę do skakania oraz kuwety i miseczki. Każdego kotka wypuszczamy też (samego lub z innymi kotami, jeżeli się polubią i właściciele wyrażą na to zgodę) w ciągu dnia do dużego pomieszczenia, gdzie mają multum zabawek, półki do skakania, drapaki oraz nassmile.

      Na początku bardzo bałam się przede wszystkim o to, o czym większość was wspominała: że koty to zwierzęta bardzo terytorialne i każda zmiana miejsca jest dla nie do przeżycia. Na szczęście nasze obawy szybko się rozwiały po przyjęciu pierwszych kociaków. Wbrew powszechnej opinii większość kotków czuje się u nas jak u siebie już 2-3 dnia. Fakt, że wszystko tutaj zależy od konkretnego kotka, jego charakteru, usposobienia, płci!, oraz wieku, ale generalnie po 3-4 dniach koty są już jak naszesmile
      Praca ta daje mi satysfakcję, jakiej nie osiągnęłabym chyba nigdzie indziej,a także grono klientów, którzy wracają do nas, pomimo niezbyt długiego stażu motywuje bardzo.

      Tak więc w obliczu Świąt postanowiłam podzielić się z wami swoim szczęściemsmile
      Pozdrawiam wraz z ośmioma kocimi pięknościamismile
      facebook.pl/kocihotelik

      • karme-lowa Re: Hotel dla .... 31.03.18, 20:03
        Ale super! Gratuluję Aniula!
        Tobie też Wesołych Świąt☺.
        • aniula8600 Re: Hotel dla .... 31.03.18, 20:51
          Ogromnie dziękuję i pozdrawiam smile
      • ingaki Re: Hotel dla .... 31.03.18, 20:11
        No i pieknie , gratuluje, odwagi pomysłu i pracy dającej przyjemność!!
        Życzę dużo klientów 😺
        • aniula8600 Re: Hotel dla .... 31.03.18, 20:52
          Dziękujęsmile!
          • raczek47 Re: Hotel dla .... 31.03.18, 21:12
            Mam dwa koty.
            Zawsze gdy wyjeżdżamy,zostawiam klucze rodzinie/znajomym żeby zaglądali do kotów.
            Oczywiście za drobną gratyfikacją. Nigdy bym ich nie dała do hotelu.
            Koty są mega autystyczne.bardzo źle znoszą obce miejsca.
            Raz,gdy miałam jeszcze tylko jednego,wywiozłam go na wieś.Całe lato przesiedział za kominem na dachu.Jadł od czasu do czasu. Zdziczał,musiałam go wyciągać z dachu.
            W domu wariował z radości.
            Teraz nawet na działkę go nie zabieram,tylko młodą.Nie ma uprzedzeń. Jeszcze.
            • aniula8600 Re: Hotel dla .... 11.04.18, 22:48
              Ja nie neguję. Na prawdę są koty i koty. Tak jak i ludzie, każdy jest inny.... Trzeba znać swojego kota/koty i wtedy można zdecydować co dla niego jest najodpowiedniejsze....Jedne będą czuły się lepiej pozostając w domu i wystarczy im wymiana misek oraz kuwety, inne będą potrzebować jednak zainteresowania człowieka podczas nieobecności właściciela.
              Rolą właściciela jest wyczucie która opcja będzie mniej stresogenna dla jego pupila/ów
      • spirit_of_africa Re: Hotel dla .... 31.03.18, 21:51
        Gratuluje! Obejrzałam zdjęcia i boksy są naprawdę duże i fajnie wyposażone jak na koci hotel. Zdażyło mi sie korzystać z kociego hotelu 2 razy i mimo ze nie było zle to jednak przestrzeni znacznie mniej niż u Ciebie.Szkoda ze tak daleko
      • peonka Re: Hotel dla .... 31.03.18, 23:27
        Fajnie, że forum się pomyliło, i ze pomysł na biznes się sprawdził wink
        Obejrzałam waszą stronę, spodobało mi się, że pomagacie kotom z interwencji. Gratuluję i życzę powodzenia!
      • wilan.an Re: Hotel dla .... 01.04.18, 09:30
        Gratuluję, jak widać zbiorowe czarnowidzenie się nie sprawdziło😉 Dobrze że się nie zniechęciłaś. Bardzo fajna strona, już podeslalam do 2 zainteresowanych osób.
      • cauliflowerpl Re: Hotel dla .... 01.04.18, 09:48
        Super, widać, że kociuchy dobrze się u Was mają smile Gratulacje!
      • chyba.ze Re: Hotel dla .... 01.04.18, 18:17
        Ile kosztuje doba hotelowa?
        • aankaa Re: Hotel dla .... 01.04.18, 21:39
          zajrzyj na stronę, masz wszystko
          www.kocihotelik.pl/
          • chyba.ze Re: Hotel dla .... 01.04.18, 22:01
            Bardzo zachęcająco i uczuciowo napisana oferta. Cena też chyba nie z kosmosu.
            Życzę autorce stałego obłożenia kocimi lokatorami smile
      • aankaa Re: Hotel dla .... 01.04.18, 21:37
        fajnie, że Wam się udało
      • ardzuna Re: Hotel dla .... 02.04.18, 00:00
        aniula8600 napisała:

        Wbrew powszechnej opinii większość kotków czuje się u nas jak
        > u siebie już 2-3 dnia. Fakt, że wszystko tutaj zależy od konkretnego kotka, je
        > go charakteru, usposobienia, płci!, oraz wieku, ale generalnie po 3-4 dniach ko
        > ty są już jak naszesmile

        Jaką dostrzegasz zależność między płcią i wiekiem (pominąwszy kocięta) a szybkością adaptacji kota?
        • aniula8600 Re: Hotel dla .... 11.04.18, 22:29
          Przepraszam, że odpowiadam z "lekkim" poślizgiem. Wiadomo, że każdy kot jest inny, bardziej, lub mniej ciekawski, towarzyski, odważny... Ale cokolwiek nie mówiłby właściciel o swoim kotku, to jednak najczęściej samce bardzo szybko akceptują zmianę miejsca zamieszkania i nas jako tymczasowych opiekunów. Na prawdę widać, że przywiązują się do nas i czują się zupełnie swobodnie. Kotkom za to trzeba poświęcić dużo czasu, obchodzić się z nimi bardzo delikatnie i dopiero po jakimś czasie zyskujemy super łaszącą się i zainteresowaną otoczeniem istotkęsmile

          A jeśli chodzi o wiek, to nikogo na pewno nie zaskoczę, najczęściej jest tak, że im młodszy kotek, tym łatwiej zaakceptuje nowe miejsce i nowe osoby w swoim otoczeniu.
          • ardzuna Re: Hotel dla .... 11.04.18, 23:17
            aniula8600 napisała:

            Ale cokolwiek nie mów
            > iłby właściciel o swoim kotku, to jednak najczęściej samce bardzo szybko akcept
            > ują zmianę miejsca zamieszkania i nas jako tymczasowych opiekunów. Na prawdę wi
            > dać, że przywiązują się do nas i czują się zupełnie swobodnie. Kotkom za to tr
            > zeba poświęcić dużo czasu, obchodzić się z nimi bardzo delikatnie i dopiero po
            > jakimś czasie zyskujemy super łaszącą się i zainteresowaną otoczeniem istotkę:
            > )

            Rozumiem. Ja niestety widziałam wiele kocurków fatalnie adaptujących się do nowego miejsca, więc raczej nie dostrzegam takich reguł, jak ty.

            > A jeśli chodzi o wiek, to nikogo na pewno nie zaskoczę, najczęściej jest tak, ż
            > e im młodszy kotek, tym łatwiej zaakceptuje nowe miejsce i nowe osoby w swoim
            > otoczeniu.

            Kociak i podrostek na pewno (poza wyjątkami), a z resztą różnie bywa. Na pewno nie jest tak, ze 5-letni lepiej adaptuje się od 10-letniego, to wszystko są już dorosłe koty i najwięcej zależy od ich charakteru.
            • aniula8600 Re: Hotel dla .... 11.04.18, 23:32
              Ja nie twierdzę, że jestem ekspertem i że to jest regułą, ale taka prawidłowość sprawdza się jednak u mniesmile Na jakieś powiedzmy 200 kotów, które do tej pory przyjęłam, przyjmując, że były to pól na pól koty i kotki, to w 80% przypadków to właśnie kocurki zaadoptowały się szybciej i wykazywały chęć, do stworzenia z nami jakiejś więzi.

              Poza tym w mojej pamięci, jako te naj, naj, naj miziaste, kochane i cudowne też zostają jednak najczęściej koty.
            • aniula8600 Re: Hotel dla .... 11.04.18, 23:37
              A co do wieku to się zgodzę. Koty młode określiłabym do jakiegoś 3-go roku życia (przy czym im młodszy kociak, tym łatwiej mu się zaadoptować). Ponad ten wiek już nie ma wielkiej różnicy (decyduje tu bardziej charakter i osobowość danego kotka).
    • morgen_stern Re: Hotel dla .... 01.04.18, 22:29
      Moje koty bardzo źle znoszą zmianę miejsca. Wolałabym oddać klucze do domu na jakiś czas obcej osobie (są takie usługi) niż znów je na to niepotrzebnie narażać.
      • aniula8600 Re: Hotel dla .... 11.04.18, 22:40
        Oczywiście rozumiem takie podejście. Na pewno są koty, dla których taka opcja będzie o wiele mniej stresująca. Według mnie, że starsze, stateczne kotki, które nie żyją w pojedynkę, a wraz z innym towarzyszem, faktycznie lepiej zniosą opiekę dochodzącą do domu.
        Jednak dla młodego, żywiołowego kotka, który nie ma nikogo do zabawy, pozostawienie go na tydzień lub dwa z osobą, która będzie dochodziła, aby tylko napełnić miski oraz sprzątnąć kuwetę, to będzie katorga, bo takie koty potrzebują większej ilości bodźców i zainteresowania ze strony człowieka....
    • muchy_w_nosie Re: Hotel dla .... 11.04.18, 23:34
      Ja oddaje swojego kota do mamy albo do sąsiadki, tak samo psy. Teść raz w roku opiekuje się kotem sąsiadki, niewychodzącym i wówczas chodzi do niego w odwiedziny i codziennie zabiera na pół dnia do swojego mieszkania. Koleżanka swoje koty oddaje innej koleżance, inna zawozi do siostry. Nie znam nikogo kto oddaje koty do hotelu, mieszkam na wsi w okolicy Wrocławia.
    • aniula8600 Re: Hotel dla .... 17.03.19, 21:04
      Lekko zapomniałam już o utworzonym tutaj wątku...Jednak w razie wątpliwości, gdzie zostawić swojego najukochańszego zwierzaka, gwarantuję, że bardzo staramy się aby każdy jeden kotek poczuł się swobodnie, nie był zestresowany pobytem oraz nawiązał więź z nami jako opiekunamismile Najczęściej nam się to na szczęście udaje, z czego jestem nad wyraz dumnasmile
      Pozdrawiam i zapraszamsmile

      www.facebook.com/KociHotelik/
      www.kocihotelik.pl/
      • majenkir Re: Hotel dla .... 18.03.19, 02:32
        Fajna galeria smile.
    • karpie_gdyjem Re: Hotel dla .... 17.03.19, 22:54
      W przypadku mojego kota sprawdza się wyłącznie opieka dochodząca. Kot zostaje w domu, opiekunka odwiedza go raz dziennie, podaje jedzenie, uzupełnia wodę i suchą karmę, spędza pół godziny na mizianiu, jeśli kot jest akurat w domu i w nastroju. Dostajemy regularne raporty i zdjęcia, opiekunka może go zawieźć do weta w razie w (odpukac, nigdy nie było potrzeby). Pies spędza wakacje w hotelu, ale dla kota byłby to niepotrzebny stres.
      • karpie_gdyjem Re: Hotel dla .... 17.03.19, 22:55
        Sprawdzić datę postu, sprawdzić datę postu....
        • 35wcieniu Re: Hotel dla .... 18.03.19, 05:05
          Sama autorka z autorki stala sie spamerka i to wyciagnela.
    • anahera Re: Hotel dla .... 18.03.19, 08:08
      Nie wiem jak w Polsce ale tu gdzie ja mieszkam jest to dochodowy biznes i na miejsce w lepszych kocich hotelach w sezonie trzeba sie zapisywac z grubym wyprzedzeniem. Sama kiedys planuje miec taki przy swojej przyszlej klinice.

      Odnosnie Twoich konkretnych pytan:
      1) Nie korzystalam bo siedze w branzy i mam wiele osob ktorzy w razie czego pomieszkuja z moimi zwierzakami, rowniez takich ktorych prywatnie znam i im ufam.
      2) Hotel musi byc albo w zasiegu 30min ode mnie albo po drodze na lotnisko. Ceny zaakceptowalabym takie jakie bym musiala, nie mieszkam w Polsce a wiec tamtejszych nie znam. Patrzylabym przede wszystkim na rozmiar boksow i to jak sa urzadzone - koty musza miec duzo poziomow i miejsc do spania. Musialaby byc opcja boksu 'familijnego' czyli w moim przypadku dla 3 kotow - nie oznacza to wepchniecie wszystkich trzech do 'jedynki' tylko boks przynajmniej podwojnych rozmiarow. Na Twoim miejscu poswiecilabym miejsce ktore przeznaczasz na czesc wspolna (koty sa terytorialne i predzej ryzykujesz bitwy niz sielankowa zabawe) i do tych 8 boksow dodala jeszcze 2 familijne/XL. Jednego kota latwiej jest upchnac do rodziny jak sie wyjezdza i dlatego spory odsetek klientow kocich hoteli to mnogie koty z jednego domu.
      Wazna jest tez higiena i na zwracalabym uwage. Nie przyjmuj kotow bez szczepien.

      Z tego co napisalas to dla mnie Twoj hotel mialby tylko jeden minus, a mianowicie brak wybiegu zewnetrznego. Najlepsze sa hotele na parterze z ogrodzonymi (rowniez od gory) wybiegami zewnetrznymi polaczonymi z boksami. Ale to juz wisienka na torcie, nie mus.

      Zycze powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka