Dodaj do ulubionych

Kościół: pozorna walka z pedofilią

09.06.17, 23:33
Wiem, że było wiele razy, że po sprawie arcybiskupa Wesołowskiego nic już nie powinno dziwić. Mnie jednak ruszyły dwa teksty przeczytane wczoraj i dzisiaj.

Kościół przenosi pedofilów z parafii do parafii i uważa sprawę za załatwioną.
krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,21935679,ksiadz-z-podhalanskiej-parafii-molestowal-dzieci-jest-sledztwo.html#BoxL
Ks. Mariusz W. pracuje obecnie w parafii w centrum Krakowa. Jest wikariuszem. Tuż po przeniesieniu nadal zajmował się dziećmi, organizował między innymi oazy, współpracował z Ruchem Światło-Życie i opiekował się ministrantami. Prowadził też katechezy w jednej z krakowskich szkół.

I drugi tekst. Moim zdaniem bardzo poruszający, w którym padają takie zarzuty:
1. Kościelny koordynator ds ochrony dzieci i młodzieży twierdzi, że nie może stworzyć rejestru pedofilów w sutannach, bo biskupi nie dostarczają mu danych.
2. Wytyczne Episkopatu w Polsce dotyczące postępowania w sprawach pedofilii nie spełniają standardów przyjętych w innych krajach - kluczowym trikiem w nich jest to, że całą odpowiedzialność ponosi sprawca jako osoba fizyczna.Kościół najpierw chroni takiego sprawcę, przenosi go z parafii na parafię, a kiedy rzecz się wyda, to pozbywa się odpowiedzialności za wszystko i ofiary nie mają do kogo zwrócić się o zadośćuczynienie.
3. Wydaje się, że wiele zasad stworzonych w Watykanie ma według episkopatu dopisek: "nie stosować w Polsce"
4. Kościół nikomu w Polsce nie wypłacił odszkodowania, więcej nigdy za nic nie przeprosił
krytykapolityczna.pl/kraj/kosciol-nie-moze-byc-sedzia-we-wlasnej-sprawie/
Obserwuj wątek
    • undoo Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 00:26
      Sprawa robi sie b prosta - nalezy dzieci izolowac od ksiezy. Przykro mi to pisac, ale episkopat, a wraz z nim szeregowy kler nie moga byc ponad i poza prawem. Pedofilia jest przestepstwem i miejsce pedofila jest za kratkami. Jako rodzice mamy prawo do bazy pedofilow, zeby chronic nasze dzieci.
      • monia.i Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 00:42
        A mnie najbardziej ruszyła reakcja, a może raczej czas reakcji episkopatu. Sowie można przyciąć skrzydła, a co z Rydzykiem?
        Bagno i podłość.
        • zona_glusia Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 10:52
          Mnie najbardziej rusza jak ta reakcja wygląda, bo tu na elementarną przyzwoitość nie można liczyć, po tylu szumnych zapowiedziach.
      • plater-2 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 05:32
        Nie ma takiego paragrafu. Pedofilia nie jest przestepstwem. Przestepstwem są CZYNY nierzadne z udziałem małoletniego.
        • sumire Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 10:47
          No więc panowie z ochotą uprawiają czyny nierządne z udziałem nieletnich, na ogół wbrew woli tych drugich. Coś to zmienia dla ciebie?
        • kropkacom Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 10:51
          Pytanie, czy księża pedofile przechodzą przez jakieś terapie? Czy są izolowani od dzieci w stopniu uniemożliwiającym im intymne kontakty z nimi (dziećmi)? Czy po prostu zmieniają środowisko na bardziej anonimowe?
        • fragile_f Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 11:36
          Plater kolejny raz broni pedofili w sutannach. Przyznaj sie - dlaczego? Syndrom sztokholmski?
          • plater-2 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 13:04
            Plater broni tych, ktorzy czynow nierzadnych nie popelniaja.

            Bez znaczenia, czy chodza w sutannach, czy bez.


            Osoba, ktora ma sklonnosci pedofilskie, a czynu nierządnego nie popelnila, nie moze byc wsadzona do wiezieniaza same sklonnosci, a poddana terapii tylko na wlasne zyczenie.
            • fragile_f Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 14:36
              A ci panowie czynow dokonali a w wiezieniu nie siedza.

              Aha plater i nie sciemniaj, ze nie bronisz pedofili. Pamietam ciebie i twoje wypowiedzi na ten temat z innych watkow.
              • plater-2 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 16:34
                Bronię oczernianych.

                Jak można żądąc ukarania wiezieeniemkogoś, kto jest pedofilem, a swoje skonności potrafi opanowac ?

                Za co ?

                Za nieczyste myśli, marzenia, podgladactwo ?

                Nie jest to karalne.

                W "innych watkach" wypowiadałam się na temat ksiedza Romana B.

                W linkowanym artykule z GW napisano, że jago zakon "ukrywa go w Puszczykowie" po wypuszczeniu z więzienia.

                Żałsne.

                Dostal kare, odsiedział (była rewizja) i wyszedł na wolność. Nie ma powodu sie ukrywać.
                • undoo Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 19:05
                  Jesli za czyny nierzadne z maloletnim ktos dostal kare, odsiedzial ja i wyszedl, to ja chce wiedziec, czy mieszka w moim sasiedztwie, czy jest na stale odsuniety od pracy z dziecmi, czy nie chadza sobie na place zabaw.

                  Podgladactwo nie jest ok, wiec troche sie powstrzymaj.
                  • plater-2 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 21:17
                    Podgladactwo nie jest OK, ale karalne nie jest.

                    A jesli ktos byl skazany za gwałt , czy za zabojstwo, to tez oglasza sie, jak ta osoba wyjdzie z wiezienia, gdize mieszka i jaka prace wykonuje i czy nie przesiaduje na placach zabaw ?
            • sumire Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 14:52
              A ta, która popełnia, bo o tych tu mowimy?
            • princesswhitewolf Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 01:43
              >Plater broni tych, ktorzy czynow nierzadnych nie popelniaja.
              Bez znaczenia, czy chodza w sutannach, czy bez.


              ale to nie jest watek o swietoszkach tylko o tych ktorzy wykorzystali seksualnie dzieci. Prosze trzymac sie tematu a nie zmieniac.
              • plater-2 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 09:58
                Ta wypowiedz byla do undo, ktora jest przekonana, ze pedofilia jest przestepstwem.

                Otóż nie jest.
                • sumire Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 10:31
                  Słońce, niezależnie od tego, jak bardzo będziesz czepiać się słówek, pedofilia jest przestępstwem. A nawet jeśli pozostaje w sferze myśli, a nie czynów, to pozostaje czymś odrażającym i złym. Oczywiście możesz próbować temu zaprzeczać, ale wtedy nie będziesz bardzo się różnić od biskupów zamiatających pod dywan krzywdy, które wyrządzili ich podwładni dzieciom.
                  • plater-2 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 13:01
                    Nie ma takiego przestepstwa w KK.

                    Jest zawsze odrazajaca, nawet w sferze mysli.

                    Ale skazuje sie za czyny zabronione, a odrazajace sny, mysli, plany nie sa zabronione.

                    Nie mozna nikomu krzywdy wyrzadzic odrazajacymi myslami.

                    Totez nie mozna osob, ktore sa pedofilami spisywac wg. miejsca zamieszkania, zabranic im chodzic po miescie, przesiadywac na placach zabaw itp.
                    • sumire Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 13:14
                      To nie kościół decyduje o tym, co jest przestępstwem.

                      A nawiasem mówiąc, ty naprawdę bronisz pedofili. Frapujące.
                      • plater-2 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 14:20
                        Czynami zabronionymi zajmuje sie KK w sensie Kodeks karny. A bronie tych pedofli, ktorzy nikogo nie krzywdza.
                        • sumire Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 14:25
                          Nie ma takich.
                        • nathasha Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 12.06.17, 15:22
                          Pedofil jest chory i by nikogo nie krzywdzic powinien sam sie poddac leczeniu. Serio ale to co piszesz jest sick and wrong.
                          • plater-2 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 12.06.17, 17:00
                            Zmusic go mozna byloby tylko wtedy, gdyby byl ubezwlasnowolniony.
        • nathasha Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 11:56
          Czekam az porownasz pedofilie z homoseksualizmem
          • plater-2 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 16:36
            Nie porównam, bo czyny nierządne z małoletnimi sa karalne. Kontakty intymne homoseksualne z osobą pełnoletnią karalne nie są.

            Karalne jest tylko zarażanie ( świadome) chorobami zakaźnymi oraz streczycielstwo.
        • livia.kalina Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 16:43
          >Przestepstwem są CZYNY nierzadne z udziałem małoletniego.
          Przestępstwem jest również posiadanie lub rozpowszechnianie pornografii pedofilskiej. Generalnie karana jest działalność a nie marzenie o niej np. Z każdym przestępstwem tak jest. Karane jest morderstwo a nie myślenie o nim. Karana jest kradzież a nie marzenia o niej. I dokładnie tak samo jest z pedofilią.
          • plater-2 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 16:59
            Pornografia pedofilska a zdjecia nagich dzieci to nie to samo. Filmy z golymi dziecmi pokazywane byly nawet w programie "Superniania". I pani zawadzkiej nikt do więzienia nie wsadzil.

            Pornografia z udzialem maloletniego do 15 latjest karalana dopiero od niedawna (posiadanie, wytwarzanie, rozpowszechnianie).
            • livia.kalina Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 17:07
              >Pornografia pedofilska a zdjecia nagich dzieci to nie to samo.
              dziwna uwaga bo nikt czegoś takiego nie twierdzi.
              >Pornografia z udzialem maloletniego do 15 latjest karalana dopiero od niedawna (posiadanie, wytwarzanie, rozpowszechnianie).
              a co to ma do rzeczy, od kiedy? To umniejsza wadze przestępstwa?
              • plater-2 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 17:08
                Nie umniejsza. Pozwala od niedawna ukarac za j/w.
                • mharrison Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 20:45
                  Na szczęście rozpowszechnianie niepedofilskich zdjęć nagich dzieci też zaczęło być karane (choć na razie symbolicznie):
                  innpoland.pl/134201,przelomowy-wyrok-polskiego-sadu-ojciec-skazany-za-publikacje-zdjecia-nagiego-potomka-na-facebooku
                  • undoo Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 23:00
                    na szczescie!
              • undoo Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 19:11
                Przestepstwo jest przestepstwem i kosciol nie broni pokrzywdzonych, tylko upycha trupy w szafach. To jest obrzydliwe. Jednak Plater bedzie szla w zaparte dyskutujac o paragrafach, a nie o tym, ze zmiany sa konieczne, ze trzeba bronic dzieci. Nie, ona bedzie dyskutowac, ze jak 15 lat skonczone to juz cos tam nie jest karana. 15 lat to nie jest dorosly.
                • fragile_f Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 19:45
                  Plater tak będzie odwracać kota ogonem, czepiac sie slowek i rozmywać dyskusję do upojenia, żeby tylko nie przyznać się do jednego, prostego faktu: większość pedofili w sukienkach nie zostało ukaranych. Koniec. Kropka.

                  Kiedyś próbowała mi rownież wmówić, że jest wolontariuszką, bo opiekuje się starszym członkiem rodziny w zamian za wikt i opierunek wink po wymianie chyba 20 postow wymiekłam, nie byłam w stanie przebić się do jej świadomości - zawsze bylo jakies "ale", a fakty były jednoznaczne.
                  • undoo Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 20:15
                    Oczywiscie, zgadzam sie z toba, Fragile.
                  • plater-2 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 21:23
                    Bo plater wie, ze nie mozna nikogo ukarac za "molestowanie (seksualne)". Nie ma takiego paragrafu.

                    Mozna za gwalt, uwiedzenie małoletniego lub nieporadnegoumysłowo, czyli współzycie płciowe lub jego namiastkę oraz "inne czynności seksualne".

                    Czy czynność miała charakter seksualny, decyduje biegły.

                    Emisja w publicznej telewizji filmu z nagimi dziecmi w kapieli nie została uznana za demonstarcje pornografii dzieciecej ani czynnosci seksualne z udzialem maloletnich.
                    • princesswhitewolf Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 01:47
                      nadal nie rozumiem co to ma do watku plater. Tu mowimy o wykorzystaniu a nie wszelakich watpliwych przypadkach. Piszesz od rzeczy zbaczajac z tematu rozmowy. Z glupkami nie masz do czynienia. Skup sie na temacie a nie na jakims rozmywaniu sprawy. Po co to? Chcesz usprawiedliwic powazny problem pedofilli w KRK? Rozmyc go?

                      • fragile_f Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 10:26
                        Plater tak ma zawsze. Nie wiem, może sama ma jakąś kolekcję zdjęć ew. jakiś członek jej rodziny był/jest pedofilem? Bo innego powodu nie jestem w stanie znaleźć indifferent często jest tak, że matka wie o molestowaniu ale broni męża, żeby zapobiec rozpadowi rodziny. Może tu jest podobnie?
                    • fragile_f Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 10:27
                      Molestowanie to JEST inna czynność seksualna:

                      "każda czynność o charakterze seksualnym (także bez kontaktu cielesnego), która zmierza do uzyskania pobudzenia seksualnego lub zaspokojenia potrzeby seksualnej przez osobę wykonującą tę czynność lub aranżującą jej wykonanie."
                      • plater-2 wyjasnienie w kwestii pedofila w rodzinie 11.06.17, 13:09
                        Czy jakas czynność była molestowaniem (seksualnym !) czyli zmierzla do uzyskania pobudzenia seksualnego lub zaspokojenia swojej potrzeby oraz mialo miejsce wykorzystanie swej przewagi, ustala biegły, nie pani Kowalska z pania Kwiatkowską.

                        Pedofila w rodzinie nie mam.

                        Mam dziecko,ktore w wieku 6 lat bylo nieprzyzwoicie zaczepiane w windzie.

                        Po tym fakcie dziecko "rozpoznawalo" sprawcę np. w telewizji, na ulicy na zasadzie - "OJ, chyba widze tego pana, co mi do majtek reke chciał wlozyc...".

                        Zaden z tych panownie byl tym, ktory ja zaczepial.
                        • fragile_f Re: wyjasnienie w kwestii pedofila w rodzinie 11.06.17, 14:50
                          Każda twoja kolejna wypowiedz jest coraz bardziej przerazajaca o_0 serio, nie wiem co trzeba miec w głowie, żeby pisać takie rzeczy - poza fanatyczną miłością do kościoła, rzecz jasna.

                          Swoją drogą - rozumiem, że panu który dziecko zaczepiał spokojnie podałabys rękę i bez problemu miałabys go za sasiada, tak? No bo "tylko" zaczepiał, do niczego nie doszło.
                          • plater-2 Re: wyjasnienie w kwestii pedofila w rodzinie 11.06.17, 20:42
                            Moze bym i podala reke, ale jesli, to na pewno podalabym "niespokojnie".

                            Niespokojnie, dlatego że nie byl to przypadek pedofila , który nie popełnił czynu nierzadnego.

                            Bo popelnił.

                            Bylismy na milicji , z poczatku nie chcieli wierzyc, sugerowali ze dziecko konfabuluje.

                            Ale mysmy tego faceta przez moment widzieli, jak wychodzil z bloku (nie naszego).

                            I rozpoznalismy sami w albumie milicyjnym. Okazalo sie, ze mieszka w tym bloku, gdzie znajomi,ktorych bylismy odwiedzić.

                            Bo byl juz karany za zaczepianie dzieci.

                            A dziecko "rozpozonawalo" sprawce przez jakis czas w Bogu winnych osobach.
          • undoo Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 19:07
            Skorzystalam ze skrotu myslowego, by objac calosc zjawiska, bo jak slusznie zauwazylas jest to caly zbior czynow wyjatkowo obrzydliwych.
    • chocolatemonster Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 00:50
      Dlatego nie ochrzcilam mojej córki i tego nie zrobię. Nie będę jej posyłac jak to jagniatko w stado wilków.
      • princesswhitewolf Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 01:40
        a juz w ogole jest paskudne i obrzydliwe to ze caly kraj wielbi i wielbil i modlil sie do Jana Pawla II ktory maskowal skrupulanie pedofilie w kosciele.
    • bib24 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 08:01
      Ten drugi link wstrząsający. Wiedziałam, że jest źle, ale że aż tak nie miałam pojęcia. Coś strasznego. To co kościół robi ze sprawcą i ofiarą jest urągające po prostu.

      • nowabiala1 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 09:36
        W latach 70 w "Przekroju" na pewnonie drukowano aktów kobiecych. Drukowano w "Forum".
        • antyideal Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 10:17
          Aha. To wszystko zmienia.
          • bib24 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 10:22
            No nie? Jakby to kogoś obchodzilo co to za gazeta była.
      • zona_glusia Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 10:39
        Ja też nie miałam pojęcia i to jest wstrząsające. Że sprawca pedofilii chce zdyskredytować ofiarę to oczywiste. A Kościół mu w tym pomaga ze wszystkich swoich sił.

        Przesłuchanie w sądzie biskupim:
        Trwało prawie trzy godziny. To był koszmar. Pamiętam duży stół, za którym siedzieli księża. To wszystko było tak urządzone, żeby składający zeznania czuł się malutki. Zacząłem się bać, trząść. Potem przez trzy tygodnie nie wychodziłem z domu. Musiałem nie tylko ze szczegółami przywołać te zdarzenia, ale też bronić się przed zarzutami, które postawił mi sprawca. To nie była rozmowa o jego czynach pedofilskich tylko o tym, czy okradłem skarbonkę w kościele.

        Prawa ofiar:
        W trakcie procesu toczonego w Kościele my ofiary nie mamy prawa wglądu do akt. Możemy tylko złożyć zeznanie. Potem sprawa toczy się poza nami. Nawet nie wszyscy dostają wyrok na piśmie.

        Adwokaci, którzy zamiast reprezentować ofiary działają w rzecz Kościoła
        Był taki przypadek w Bydgoszczy: mecenas Kościoła proponował ofierze, że będzie ją reprezentował wobec sprawcy pod warunkiem, że ta osoba zrzeknie się żądania odszkodowania od samego Kościoła jako instytucji.

        Dręczenie ofiar
        Kontrowersyjnym punktem wytycznych jest też pomysł przeprowadzania wizji lokalnej. Dla ofiary to koszmar. Wiele osób nie jest w stanie wrócić w miejsce gwałtu – a do tego, o tym czy będzie to konieczność, ma decydować Kościół.

        • zuzi.1 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 11:38
          Ktos sie za tych wypaczonych sk....w w sutannach w koncu powinien zabrać.... Bezkarność i bezprawie.
          • nathasha Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 11:59
            Ale kto ma sie zabrac? ONZ w bardzo ostrym raporcie potepilo brak dzialan watykanu w tej sprawie, jedna z ofiar wystapila ostatnio z watykanskiej komisji bo twierdzila ze wszystko sie robi by dzialac na zwloke a dzialania sa pozorowane. "Proces" a wlasciwie ochrona wesolowskiego. Dopoki sie ludzie, wierni, nie zbuntuja, to nikt nic nie zrobi.
            • szarsz Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 17:58
              > Ale kto ma sie zabrac?

              Katolicy, wyłącznie oni.
              • undoo Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 19:16
                Niestety, katolikow z pogladami takimi jak ma Plater jest wiecej. Sprobuj sie w kosciele odezwac - lincz murowany. Sprobuj zaprotestowac.

                Malo tego - pracownicy kosciola nie rozumieja, gdy sie im mowi, ze nie zostana sami z dzieckiem, ze dziecko nie bedzie ministrantem i w swietle tego, co sie dzieje w kosciele, powinni to zrozumiec. Udaja, ze nic sie nie dzieje. To jest przerazajace. Ksiezom posluga sie pomylila z wladza.
                • zona_glusia Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 20:42
                  undoo napisała:

                  > Niestety, katolikow z pogladami takimi jak ma Plater jest wiecej. Sprobuj sie w
                  > kosciele odezwac - lincz murowany. Sprobuj zaprotestowac.
                  Wydaję mi się, że najwięcej jest takich, którzy bagatelizują sprawę, uważają, że kościół sam się oczyści. Chcą wierzyć, że episkopat zajął się tą sprawą. Zresztą zgodnie z tradycją, w której aktywna postawa wiernych nie jest promowana, nacisk kładziony jest na posłuszeństwo.
                  • nathasha Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 23:36
                    No ale jak sie ma zwykly katolik zajac?
                    • undoo Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 00:02
                      Kler z reszta wiernych go zadziobia.
                      • nathasha Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 00:05
                        Ale nawet nie to, choc oczywiscie tez, ale jak ma sie katolik tym zajac (i nie wliczam w to tych ktorym rydzyk powie co zrobic). Co konkretnie pojedynczy katolik moglby zrobic?
                    • szarsz Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 14:48
                      > No ale jak sie ma zwykly katolik zajac?

                      Tak, jak się zajęli katolicy w Bostonie w 2002. Puste kościoły, puste tace, ogromne odszkodowania i nagle okazało się, że ...się da.
                      • nathasha Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 23:46
                        To nie katolicy a swiecka prasa.
                        • szarsz Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 12.06.17, 08:53
                          Świecką prasą ani biskupi ani papież się nie przejęli. Dopiero lawina pozwów + puste kościoły dały efekt.
                          • nathasha Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 12.06.17, 15:25
                            Ale pozwy sie skads wziely. Znam sprawe tylko z filmu i tam wiele lat byla zmowa milczenia, takze wladz, ofiary traktowano jak najgorszych przestepcow. Dopoki sprawa nie zrobila sie narodowa, dopoty swietnie to funkcjonowalo. W Polsce sprawy prasowe nawet nie maja szans sie przebic, agresywne rzesze wiernych beda bronic kosciol do.upadlego. a zwykly katolik moze zrobic tyle co nic.
                            • zona_glusia Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 12.06.17, 16:19
                              nathasha napisała:
                              > sprawa nie zrobila sie narodowa, dopoty swietnie to funkcjonowalo. W Polsce sp
                              > rawy prasowe nawet nie maja szans sie przebic, agresywne rzesze wiernych beda b
                              > ronic kosciol do.upadlego. a zwykly katolik moze zrobic tyle co nic.
                              Zgadzam się, że może zrobić bardzo niewiele, prawie nic. Ale jednak coś może - na przykład wspierać stowarzyszenie ofiar pedofilii. Rozmawiać z innymi, także, tu napiszę naiwnie, z księdzem po kolędzie. I na zasadzie kropli drążącej skałę możliwe, że przyniesie to jakieś skutki. Choćby zmianę świadomości tych rzesz wiernych.



                            • szarsz Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 13.06.17, 11:04
                              > a zwykly katolik moze zrobic tyle co nic.

                              Może głośno mówić. Może wystąpić z instytucji, która pedofilę aktywnie wspiera i poszukać innej. Ale jeśli zwykły katolik idzie na mszę odprawianą przez księdza, o którym "wszyscy wiedzą, że trochę za bardzo lubi dzieci", no to sorry.
                              • nathasha Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 13.06.17, 12:12
                                Szarsz, ale wiara i sakramenty to nie jest jak zapisanie sie do kolka zainteresowan. To nie jest tak ze mozesz sobie powoedziec wystepuje tak jak nie mowisz ot tak "no ok, to teraz wierze w Jezusa". Sakramenty maja umacniac Twoja wiare. A ze polska religijnosc jest ludowo obrzedowa to sie wielu ludziom wydaje ze sakramenty to takie czary i tylko one ochronia cie przed potepieniem. Ksiadz pokrzyczy o tym z ambony i voilà. W Polsce temat pedofilii jest jeszcze o tyle trudny ze wymaga poruszenia wiedzy o tym posiadnej przez JPII, zaatakuj JPII w Polsce to zobaczysz jak to jest walczyc z oblezona twierdza.
                                • szarsz Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 13.06.17, 12:24
                                  > nie jest tak ze mozesz sobie powoedziec wystepuje

                                  Po pierwsze możesz - i mój dziadek tak powiedział, i mój teść. Mój dziadek przed wojną jeszcze. Po drugie, jeśli wierzysz, a nie odpowiada Ci kk, to są inne zgromadzenia, które nie będą kupczyły Twoją wiarą, a potraktują Cię z szacunkiem, na który każdy z nas zasługuje.
                                  • nathasha Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 13.06.17, 12:29
                                    No ja np nie moge. Kosciol to jest komunia Bogiem, wspolnota wszystkich wiernych, a bycie katolikiem to przyjecie pewnych prawd ktore nie sa obecne w innych religiach. Ja nie moge i tych prawd i tej wiary sie zaprzec. Jasne, nie chodze na msze, nie spowiadam sie, ale to wynik paru lat przemyslrn no i nadal jestem katoliczka.
                                    • szarsz Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 13.06.17, 13:37
                                      Czyli Tobie chodzi o formalności? Formalności nie mają znaczenia, gdy głosujesz sercem.
                                      • nathasha Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 13.06.17, 14:47
                                        Nie zrozumialam.
                              • plater-2 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 13.06.17, 15:59
                                Czy ksiądz, ktory "troche za bardzo lubi dzieci", gorzej chrzci, gorzej bierzmuje, gorzej odprawia eucharystię, gorzej udziela rozgrzeszenia, namaszczenia chorych ? Na jakiej zasadzie ?
                                • antyideal Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 13.06.17, 16:17
                                  Jesteś tak oblesna jak ci księża, którzy "trochę za bardzo lubią dzieci".
                                • nathasha Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 13.06.17, 16:22
                                  Tak, gorzej, bo w grzechu. Grzeszyc mozna tez mysla, zapomnialas zlotko?
                                • sumire Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 13.06.17, 16:28
                                  A seryjny morderca-bankier gorzej obraca forsą? Zapewne nie. Co nie zmienia faktu, że jest potworem i ci, których gorliwie bronisz, też. A broniąc ich, niewiele się od nich różnisz. Miej to na uwadze.
                                • bib24 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 13.06.17, 18:44
                                  To jest przestępca, który powinien siedzieć. I TAK, odprawia gorzej msze.
              • mae224 Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 20:42
                Katolicy? Przecież właśnie ich domeną jest dwulicowość!
        • nowabiala1 pytanie do Marty 10.06.17, 12:59
          Dlaczego to przesluchanie odbywalo sie przed duzym stolem, za ktorym siedzieli ksieza, a nie w sadzie ?
          • zona_glusia Re: pytanie do Marty 10.06.17, 13:35
            Pytanie do Marty? Czyli do kogo? Do mnie? Nie mam na imię Marta smile
            W zalinkowanym tekście jest wyjaśnienie. Marek Lisiński, bohater wywiadu, opowiada, że odkrył, że molestujący go pedofil dalej pracuje jako ksiądz, więc napisał list do biskupa. Potem otrzymał wezwanie na rozmowę, a potem do stawienia się przed sądem. Poszedł, bo pewnie liczył, tak myślę, na wysłuchanie, na sprawiedliwość, na odsunięcie księdza od posługi. Czemu nie poszedł do sądu karnego? Bo po trzydziestym roku życia ofiary sprawy, według prawa obowiązującego w Polsce, są przedawniane.
            • zona_glusia Re: pytanie do Marty 10.06.17, 13:36
              Otrzymał wezwanie do stawienia się przed sądem biskupim, oczywiście.
              • plater-2 Re: pytanie do Marty 10.06.17, 16:30
                Dlaczego uważasz, że to pytanie skierowane zostało do ciebie ?

                Zaskarżył tego ksiedza do biskupa - czyli logiczne, że zostal wezwany na rozmowę do sadu biskupiego.

                Zaskoczony był, że w sądzie kurialnym zasiadają za stołami księża ? że atmosfera jak w sądzie ?
                A kto miałby tam zasiadać ? Rada Gminna ?


                Jaka miałaby panować atmosfera ? Pikniku ?

                Liczył na odsunięcie księdza od posługi, jego problem.

                Wysłuchano go, nie udało mu się niczego odowodnić, brak świadków, zdjęć, że był ministrantem.

                Przegrał.

                • nowabiala1 Re: pytanie do Marty 10.06.17, 17:53
                  Nie dostalby wezwania na rozprawe w kurii, gdyby nie zlozyl sam pozwu.

                  Czyli najpierw była rozmowa z biskupem, w której mu biskup nie uwierzył ? Nie miał dowodów, swiadków ?

                  Jak nie mial, to nie wygrał, tak jest w kazdym sadzie.

                  Przeciez ten sad dziala jak kazdy inny, tylko zajmuje sie problemami, ktorymi nie zajmuje sie prawo cywilne i karne.

                  Gdyby to byla sprawa o oczernianie duchownego, to toczylaby sie w sadzie cywilnym z powodztwa tego ksiedza.
                  • undoo Re: pytanie do Marty 10.06.17, 19:19
                    "Gdyby to byla sprawa o oczernianie duchownego, to toczylaby sie w sadzie cywilnym z powodztwa tego ksiedza."

                    Analogicznie i ta sprawa powinna sie toczyc nie w sadzie biskupim, tylko w sadzie cywilnym. Ksieza nie stoja ponad prawem ziemi.
                    • plater-2 Re: pytanie do Marty 10.06.17, 21:28
                      Nawet gdyby ten pan wytoczyl sprawe przed ukonczeniem 30 lat, musiałby miec dowody i swiadkow, ze mialomiejsce uwiedzenie. Że nie jest konfabulantem. Albo ten ksiadz sam musialby sie przyznac. Na tym polega praca sadu, ze wymagane sa dowody, ktorych dostarczyc musi oskarzyciel.

                      Jak ich nie ma lub sa slabe,ksiadz moze(nie musi) wytoczyc sprawe o pomowienie.
                  • zona_glusia Re: pytanie do Marty 10.06.17, 20:55
                    nowabiala1 napisała:

                    > Przeciez ten sad dziala jak kazdy inny, tylko zajmuje sie problemami, ktorymi
                    > nie zajmuje sie prawo cywilne i karne.
                    Jednak nie działa jak inny sąd, skoro ofiara nie ma wglądu do akt.
                    Ciekawe dlaczego?
                    Bo mogła by się dowiedzieć o innych ofiarach?
                    • plater-2 Re: pytanie do Marty 12.06.17, 14:47
                      W sadzie świeckim, gdyby zdecydowal sie na wniesienie sprawy przed ukonczeniem trzydziestki, tez mialby prawo wgladu tylko do akt WŁASNEJ sprawy.

                      Nie moglby zagladac do akt innych mezczyzn, którzy wniesli sprawe o uwiedzenie pozywajac tego samego ksiedza.
                      • zona_glusia Re: pytanie do Marty 12.06.17, 16:03
                        plater-2 napisała:

                        > W sadzie świeckim, gdyby zdecydowal sie na wniesienie sprawy przed ukonczeniem
                        > trzydziestki, tez mialby prawo wgladu tylko do akt WŁASNEJ sprawy.
                        W sądzie biskupim, jak wynika z artykułu, nie ma prawa wglądu do akt własnej sprawy.
                        • plater-2 Re: pytanie do Marty 12.06.17, 17:02
                          Mozenie byla to sprawa a ugoda ?
                      • mharrison Re: pytanie do Marty 12.06.17, 16:51
                        Granica 30 lat obowiązuje od zaledwie 2 lat.

                        Poprzednio było to okres o 7 lat krótszy.

                        Mam nadzieję, że wywalczony zostanie brak przedawnienia przestępstw seksualnych przeciwko dzieciom
                • zona_glusia Re: pytanie do Marty 10.06.17, 18:13
                  plater-2 napisała:

                  > Dlaczego uważasz, że to pytanie skierowane zostało do ciebie ?

                  Drzewko na to wskazuje.

                  > Zaskoczony był, że w sądzie kurialnym zasiadają za stołami księża ? że atmosfer
                  > a jak w sądzie ?
                  > Jaka miałaby panować atmosfera ? Pikniku ?

                  Tylko, ze to nie miało nic wspólnego z sądem. Przesłuchiwano jego w sprawie wymyślonej kradzieży. W sądzie panuje równowaga sił. Tu nie miał pełnomocnika, a na sali sami prokuratorzy, którym się dodatkowo oskarżony ze świadkiem pomylił.

                  > Liczył na odsunięcie księdza od posługi, jego problem

                  Problem wszystkich następnych ofiar.

                  > Wysłuchano go, nie udało mu się niczego odowodnić, brak świadków, zdjęć, że był
                  > ministrantem.
                  > Przegrał.

                  Jakbyś przeczytała uważnie tekst, to byś się dowiedziała, że sprawa miała swój ciąg dalszy i dotarła do Watykanu i jako jednej z nielicznych osób w Polsce udało mu się wygrać.
                  po uzyskaniu wyroku watykańskiego założyłem sprawcy sprawę cywilną. Zażądałem przeprosin i zadośćuczynienia.
                  • plater-2 Re: pytanie do Marty 10.06.17, 21:35
                    Post zatytulowany byl "pytanie do Marty", nie "pyatnie do żony glusia" (słynnego filmowca zresztą).

                    To byla sprawa w sadzie, czy rozmowa z biskupem ?


                    Jak konkretnie brzmiał wyrok Watykanu ?

                    "Odsunąć od posług" ?

                    Czy "ksiadz XX jest winien czynu nierzadnego na malotelnim" ?
                • princesswhitewolf Re: pytanie do Marty 11.06.17, 01:49
                  w ogole nie powinien naiwniak pisac do zadnej kurii tylko prosto do prokuratury. Z klechami bedzie dyskutowal. Przeciez to banda zboczonych hipokrytow z duzym ego.
                  • plater-2 Re: pytanie do Marty 11.06.17, 10:00
                    Prokuratyra odrzucialby, bo przedawnienia.

                    Prawdopodobnie poszedl do biskupa i zaproponowal ugode pozasadowa.

                    Prawdopodobnie mu odmowili i zaproponowali proces kurialny.
    • plater-2 Re: a co n to 10.06.17, 17:10
      A Szyszka sie nie wozi z grubasem? Wozi !
      • livia.kalina Re: a co n to 10.06.17, 17:15
        No właśnie wozi, wkleiłam zdjęcie przecież.
    • mama.nygusa Re: a co n to 10.06.17, 18:43
      (prawie)wszyscy po jednych pieniadzach.
      • mharrison Re: a co n to 10.06.17, 20:58
        Ale co was dziwi, przecież to wieloletnia niechlubna tradycja przykrywana w ostatnich latach, po wypłatach odszkodowań w US, Irlandii iinnych krajach, pozoranckimi ruchami. Jednocześnie podlewana ohydnymi wypowiedziami o lgnących dzieciach zaglądajacych im pod sukienkę (Michalik). Zgłoszenie zbrodi pedofilli grozi ekskomuniką.

        Linki z samego Watykanu (po angielsku i polsku):
        www.vatican.va/resources/resources_norme_en.html#_ftn41
        www.vatican.va/resources/resources_norme_pl.html

        Art. 30
        § 1. Cases of this nature are subject to the pontifical secret.

        § 2. Whoever has violated the secret, whether deliberately (ex dolo ) or through grave negligence, and has caused some harm to the accused or to the witnesses, is to be punished with an appropriate penalty by the higher turnus at the insistence of the injured party or even ex officio.

        i po polsku:

        Art. 30

        § 1. Sprawy tego rodzaju objęte są sekretem papieskim.

        § 2. Ktokolwiek narusza sekret lub, umyślnie albo przez poważne zaniedbanie, wyrządza inną szkodę oskarżonemu lub świadkom, winien być ukarany — na wniosek strony pokrzywdzonej lub z urzędu — odpowiednimi karami przez Turnus wyższego stopnia.

        I jeszcze ze strony KAI:

        Zarządził [papież] w nim, że wszelkie dochodzenia w tych najpoważniejszych sprawach (dotyczyło to zresztą nie tylko nadużyć seksualnych, ale także ciężkich grzechów przeciw dyscyplinie kościelnej), przeprowadzane w Kościele, objęte są tajemnicą papieską i nie należy ich przesyłać do miejscowych wymiarów sprawiedliwości pod groźbą ściągnięcia na siebie ekskomuniki.

        Zakład zgłaszania zbrodni i obowiązek zachowanie zbrodni w tajemnicy nakładał na zainteresowanych zarówno Crimen Sollicitationis (obejmującym lata 1962 - 2001), jak i Normae de gravioris (2001 do dziś z modyfikacjami z 2010r jednak bez zmian w powyższym zakresie (ukrywania zbrodni).
        • undoo Re: a co n to 10.06.17, 22:55
          Zaraz, zaraz, jaki to wspolczesny swiety mial spory udzial w tuszowaniu spraw o pedofilie wsrod kleru? Te modyfikacje z 2010r to juz po jego pontyfikacie byly.
          • mharrison Re: a co n to 11.06.17, 07:46
            oj tam, oj tam, przecież uśmiechał się, machał z papamobile i z okienka, no i jadł kremówki!


            poza tym, te modyfikacje nie dotyczyły clue sprawy czyli ukrywania zbrodni.
    • tajemnicza.a.m Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 21:35
      Upiornie było, jest i co może przerażać upiornie będzie.
      Im dłużej iść w las, tym jaśniej widać, że biskupi i kapłani to nie wysłannicy boga tylko w dużej części ( zbyt dużej)

      - zwykli przedsiębiorcy/ "biSmesmeny"
      - osobniki ukrywające swą homoseksualną orientację
      - chore jednostki.

      Ukrywają się za łatwym pieniądzem, bezgranicznym zaufaniem wiernych, autorytetem szeroko pojętym.

      Kościół jest trochę jak taka arystokratyczna rodzina przejawiające typowe zachowanie:
      Mają ogromny szacunek ludzi, dużo im uchodzi na sucho, dużo im wolno, mają autorytet ale bronią swoich sekrecików w postaci wynaturzeń jak niepodległości. Tajemnice/ spiski/ udawanie/uniki - mistrzostwo świata..
      Jedne rzeczy bardziej ukrywają inne mniej ( mniej to np: zwykłe wyzyskiwanie pieniędzy, chamstwo, romanse z kobietami). Inne wiadomo jakie - ukrywają i chowają pod dywan bardziej.

      Sprawa jest kuriozalna bo owce wiedzą, słyszą n/t ale i tak bronią sprawcy.
      Kościół uparcie zamiata problem pod dywan ale czysto chyba profilaktycznie bo nawet gdyby tego nie robił to owce i tak zawsze jakoś by to sobie wytłumaczyły.

      Kościół to jedna wielka nietykalna machina, żerująca, pasożytująca i wyłudzająca z jakąś częścią naiwnych owieczek, które wstąpiły w jej szeregi z misją i powołaniem, które starają się ją wypełnić mimo wszystko.

      Niestety za taki stan rzeczy odpowiadamy my sami ( ludzie ogólnie ) Nadając odgórny szacunek i autorytet każdemu przedstawicielowi kościoła bez względu na wszystko będąc ślepo zapatrzonym w ich hasła lu sam społeczny status. Dopóki ludzie wierzący i praktykujący nie zaczną domagać się od kościoła uczciwości itp dalej tak to będzie trwało. Kościół tak naprawdę nie liczy się ze swoją owczarnią, tak czują się pewni siebie.
      Sami ludzie wierzący nie mogą nawet wybronić sobie poczciwego kapłana w swojej wsi, którego kuria odesłała gdzieś za coś. Mimo, że się buntują - nic z tego nie wynika bo przecież w efekcie zamykają dzioby bo kto da ślub? kto udzieli chrztu? kto pochowa?
      Czemu dajemy kościołowi taką władzę?
      A potem się dziwimy, że pedofil w sutannie jest bezkarny.


      Na koniec mała dygresja. Nawet pismo święte mówi w skrócie, że tzw szatan tkwi w kościele najmocniej. A mimo to...
      • nathasha Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 10.06.17, 23:40
        Jak ludzie wierzacy maja sie domagac uczciwosci i prawdy,konkretnie
        • princesswhitewolf Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 01:41
          rozdzielic instytucje Kosciola od wiary w glowie. to pierwszy krok do wolnosci
      • princesswhitewolf Re: Kościół: pozorna walka z pedofilią 11.06.17, 01:51
        >Kościół tak naprawdę nie liczy się ze swoją owczarnią, tak czują się pewni siebie.

        zalezy w ktorym kraju. W Polsce tak. W wielu krajach nie. Tu w UK takowy ksiadz katolicki to nikt. Anglikanski podobnie. Spoleczenstwo jest w duzej mierze laickie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka